fbpx

Zachód zarabia na Polsce

OPINIA: To kraje Zachodu najbardziej korzystają na tzw. polityce spójności. Podczas gdy mówi się o tym, ile dotacji utrzymują nowe kraje Unii Europejskiej, najwięcej korzyści zyskują kraje Starej Piętnastki – uważa CEP Klotylda Armand, rumuńska europosłanka z frakcji liberałów, członek komisji budżetowej PE.

 

– Historia, w której bogate kraje Europy Zachodniej mówią sobie, jest milutka: są hojnymi duszami pomagającymi biedniejszym wschodnim sąsiadom, którzy polegają na unijnych dotacjach i dobrej woli unijnych tzw. płatników netto. Lubią również malować te kraje jako niewdzięcznych odbiorców pomocy, wskazując na eurosceptyczną retorykę liderów, takich jak premier Węgier Wiktor Orbán i polski przywódca Jarosław Kaczyński. Ale obszerniejszy obraz makroekonomiczny opowiada inną historię. Wbrew powszechnej opinii większość pieniędzy w Europie płynie ze Wschodu na Zachód, a nie na odwrót – pisze na łamach portalu Politico posłanka.

W opinii p. Armand Zachód wykorzystał upadek bloku sowieckiego i integrację, wykupując państwowe przedsiębiorstwa, a poprzez likwidację barier handlowych znalazł nowy rynek zbytu, dzięki czemu społeczeństwa krajów wschodnich miały dostęp do lepszych zachodnich produktów. Integracja przysłużyła się nowym członkom UE, jednak najwięcej korzyści przyniosła ona starym krajom członkowskim, ponieważ pieniądze wysyłane przez kraje zachodnie do Europy Wschodniej są zdecydowanie mniejsze od zysków zachodnich firm z inwestycji na Wschodzie.

W przypadku Polski w latach 2010-2016 dotacje unijne wyniosły nieco ponad 2,5% PKB, podczas gdy wartość odpływu kapitału na Zachód – niemal 5% PKB.

 

Zobacz także: To nie UE finansuje nasze inwestycje!

 

Źródło: politico.eu

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Tematy komentarzy
6 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
8 Autorzy komentarzy
SyjyrusinceritasmirRoboNonick Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Syjyru
Gość
Syjyru

ivermectin 12 mg – ivermectin for sale ivermectin medication

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Czyli wolny rynek jest jednak do bani? Do czego to podobne, że Zachód “zarabia na Polakach”, czyli sprzedaje Polakom towary, które chcą oni kupować? Lepiej było za PRLu, rynek pod ochroną, Zachód niewiele sprzedawał, a w sklepach świeciły puste półki.

Robo
Gość
Robo

Tak wygląda życie biedaka, życie na kredyt. Komuniści zaciągali pożyczki i obecne władze robią to samo – 5 bilionów długu.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Zasadniczo nie ma nic złego w długu, pod warunkiem oczywiście, że w rozsądnych ilościach i na rozsądny cel (jak z wszystkim w życiu). Bogaci też się zadłużają. Dźwignia finansowa to podstawa ekspansji w kapitalizmie.

mir
Użytkownik
mir

Dźwignia finansowa nie jest podstawą ekspansji w kapitalizmie. Z resztą się zgadzam.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

No dobra, “agresywnej ekspansji”… 😉

dead_kaczynskis
Gość
dead_kaczynskis

No to zamiast się modlić trzeba rozwijac gospodarkę, pracowac w pocie czoła, by zarabiać na innych. Murzyni w Afryce są głupi i leniwi, więc zostali skolonizowani. Podobnie jak Polacy. Ale to nie wina kolonizatorów, że podbite ludy były głupie, kolonizatorzy wykorzystywali szanse podboju, to słuszne i oczywiste

sariusz
Użytkownik
sariusz

“Zachód zarabia na Polsce”. To znaczy z nami handluje? I bardzo dobrze, bo handel z definicji przynosi korzyść obu stronom. Tak samo na mnie “zarabia” piekarz, bo kupuję od niego bułki, mechanik, gdy remontuje mi samochód itd. A skoro dobrowolnie płacę za bułki i za naprawę samochodu, to widocznie i mi się to opłaca.

Nonick
Gość
Nonick

Niebywałe, Sariusz zbiera plusy. (ode mnie też ale to mi się zdarza) = czyżby stać tu było respondentów na obiektywizm? Pracowałem w takiej “wykupionej fabryce” i wiem że nie po to się inwestuje żeby tracić, tylko żeby zarabiać. Może to było wykupione za bezcen ale to były gołe ściany a nie fabryka, bo wcześniej ktoś opylił wszystkie (podobno bardzo nowoczesne) maszyny a branża była całkiem inna. Trzeba było zainwestować kupę kasy by przenieść fabrykę do Polski. To było, co prawda, tuż przed akcesją ale nie wiem czy to wiele zmienia. W Rumunii może była inna sytuacja (wątpię) ale przed wstąpieniem… Czytaj więcej »

Robo
Gość
Robo

Wytwarzasz dochód, z którego płacisz piekarzowi i mechanikowi i prawie nigdy nie wydajesz więcej niż zarobisz. Polska żyje na kredyt, który trzeba będzie spłacić. Polska jako całość zarabia mało a wydaje dużo. Niestety władze Polski zadłużyły nas na 5 bilionów, których chyba nigdy nie spłacimy, bo nie są to kredyty inwestycyjne tylko konsumpcyjne zaciągane przez urzędników państwowych.

mir
Użytkownik
mir

To zupełnie nie tak. Dotacje unijne, to kasa, która finansuje inwestycje w kraju w większości niepotrzebne. Natomiast inwestycje firm w Polsce, to nie jest odpływ żadnego kapitału. Towary i usługi za 5% pkb zostały w kraju. Zysk był obopólny, a autor-głąb, sugeruje, że to strata dla nas. Akurat te inwestycje, to dla nas czysty zysk.

Piotr Grembowicz
Gość
Piotr Grembowicz

Przede wszystkim dziś to Niemce z nas ciągną… te ich lichwiarskie banki (nasze kredyty/pożyczki/dotacje są od nich zdaje się już od lat);
kiedyś zarabiał ZSRR (my im “wyngiel” i stal – a oni nam wybuchowe rubiny + zegarki), więc wszystko jest w sumie po staremu jak w księgowości, ciągle manko i wiocha, w plecki, i do tyłu, dziadostwo od lat to samo jak u/z S. Mrożka;
“Wczoraj Moskwa, dziś Bruxela”, czy jakoś tak… cha cha
“Gott mit uns”?!