Przez ekoregulacje potentat hutniczy gasi wielki piec

FUTURO: Jeszcze w listopadzie ArcelorMittal wygasi wielki piec w Nowej Hucie – podaje rmf24.pl.

 

Informację o wygaszeniu wielkiego pieca przekazał p. Geert Verbeeck, prezes ArcelorMittal Poland. Przedstawiciel związkowców Józef Kawula twierdzi, że decyzja ta w praktyce oznacza, że 1500 do 2000 ludzi może w ciągu najbliższych 3 miesięcy stracić pracę.

Poza problemami na rynku węgla i stali oraz spadkiem popytu na stal, koncern za przyczynę wygaszenia pieca podaje wzrost cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. A to efekt unijnej polityki energetyczno-klimatycznej, która powoduje, że działalność hutnicza staje się niekonkurencyjna i  nieopłacalna z ekonomicznego punktu widzenia.

Źródło: rmf24.pl
Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

17
Dodaj komentarz

avatar
4 Tematy komentarzy
13 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
11 Autorzy komentarzy
ArekLeszyPaweł K.chris.roadjarko Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Gość
Arek

Chiny, Indie i Rosja zacierają rączki patrząc jak UE dobija resztki przemysłu W Europie. Niebawem zostaną nam hotele i restauracje.

Paweł K.
Gość
Paweł K.

Bo po to jest ta UE i te regulacje, takie czy inne, i po to wzięło się Polskę do tego towarzystwa… źle

klioes vel pislamista
Gość
klioes vel pislamista

Słowność PiS-u

PiS obiecywał tę rzecz śliczną:
Wstrzymać aborcję eugeniczną…
Osiem tysięcy od podatku
Wolne być miało… VAT-u spadku
Też się wyborca nie doczekał…
Lewak nie szczekać miał… Jak szczekał,
Szczeka i pluje patriocie
W twarz, kiedy zechce! Na Golgocie
Jest ten, kto wierzy, wyszydzany…

To DOBRA ZMIANA: „Zmiany, zmiany!…”

Słowa i słowa – PiS-u słowność
Ma we Wrocławiu swą gruntowność:
Na gruncie, jezdni człowiek leży
I krew się leje. Kto nie wierzy,
Ten niech w link kliknie! Marsz wolności
To obraz PiS-u jest słowności…

(30-ta minuta)
https:
//www.youtube.com/watch?v=dVwsyXQuGdQ

https:
//wprawo.pl/2019/11/12/krwawy-poniedzialek-we-wroclawiu/?publisher-theme-comment-inserted=1#comment-120069

chris.road
Użytkownik
chris.road

Pierwsze słyszę,że produkcja metalu może być nieoplacalna.
Wystarczy popatrzeć na światowe ceny metalów.
Np. cena miedzi od 2004 roku wrosła o 250% .

Włosi, swego Duce, który doprowadził ich kraj do ruiny, powiesili na latarni za nogi.

Leszy
Gość
Leszy

Słabiutko u ciebie z ekonomią, z językiem polskim też.
Może tak: dlaczego Polska jest tak daleko za afrykańskimi krajami w produkcji bananów??
Odpowiedz sobie na to pytanie i pomyśl, jeśli potrafisz.

chris.road
Użytkownik
chris.road

odpowiedziałem sobie ,
Tobie też odpowiem :
wzrost cen m e t a l ó w podany jest poprawnie, polecam też zapoznanie się z deklinacją rzeczowników rodzaju męskiego.
Z Duce też się mniej więcej zgadza – anonimowy cwaniaczku!
🙂

-sm
Gość
-sm

Dla trolli dopuszczalne jest też trollów. Co do cen miedzi to od 2011 dość mocno spadła. Stal podobno najniżej od 2010 roku.

chris.road
Użytkownik
chris.road

miedź od 2004 podrożała ponad dwukrotnie,daj sobie lepiej spokój … Ale nie to jest najważniejsze. Wszyscy wiedzą, że śwatowy popyt na w s z y s t k i e metale rośnie, niektórych gwałtownie (30-50% rocznie). Przemysł ciężki jest kluczową dziedziną rozwoju gospodarki każdego państwa. Mówienie o spadku cen a więc i popytu , zatruciu środowiska, CO2 jako powodach wygaszenia pieców hutniczych jest moim zdaniem zwyczajnym mamłaniem pelikanów , dla których korupcja urzędasów, przyjmowanie przez nich w ciemno wszystkich rozkazów Brukseli bez niezbędnej analizy ciągnionej (min 5 lat ), jest profesjonalnym działaniem. Pies Wam mordę lizał!

malgond
Użytkownik
malgond

Może być nieopłacalna – tj. droższa niż u konkurencji.

To cud socjalistyczny, hojnie podlewany dotacjami, że huta w Hucie przeżyła do dziś. Budowanie kombinatu stalowego w polu, w miejscu, gdzie nie ma ani rudy żelaza, ani węgla, ani taniej energii elektrycznej, ani znaczącego zbytu na wyroby – wszystkie surowce trzeba dowozić, a produkcję wywozić – było od zarania ekonomicznym bezsensem.

Leszy
Gość
Leszy

Akurat nie to jest przyczyną. Przyczyną są opłaty klimatyczne.

sariusz
Użytkownik
sariusz

Po prostu my, Europejczycy, nie chcemy być zatruwani, dlatego ustanowiliśmy kary za zanieczyszczanie środowiska. Niech się zatruwają Chińczycy a my będziemy od nich kupować tanią stal.
A tych “1500 do 2000 ludzi, których może w ciągu najbliższych 3 miesięcy stracić pracę” bez trudu znajdzie inną pracę w takich sektorach, gdzie nie będzie trzeba do nich dopłacać. Skoro pracę w Polsce może znaleźć każdy Ukrainiec, który tutaj przyjeżdża, to znajdą i byli hutnicy z byłego PRL-owskiego kombinatu.

manu
Użytkownik
manu

Albo od Niemców, droższą. I węgiel też od Niemców. Ostatnio otworzyli nowe kopalnie.

sariusz
Użytkownik
sariusz

No widzisz. I jakoś te opłaty klimatyczne im nie przeszkadzają. Widocznie znaleziono jakieś złoża, które można tanio eksploatować i właściciel zdecydował, że się opłaca. A w Polsce właściciel huty zdecydował, że mu się nie opłaca i zamyka. Na tym polega kapitalizm.

Leszy
Gość
Leszy

Nie przeszkadzają bo dopłaca się do nich z tych kar od Polaków.

Leszy
Gość
Leszy

I co wy europejczycy robicie z tymi karami? Dopłacacie do zakupu stali od Chińczyków?
I dlaczego gardłujecie o globalnych zmianach klimatycznych? Czyżby Chiny leżały na innym globie?

jarko
Użytkownik
jarko

Właściciel huty wymienił cztery powody:
– osłabienie popytu na rynku stali;
– konkurencję w postaci sprowadzania taniej stali ze wschodu: wzrost importu ze Wspólnoty Niepodległych Państw o 300% w ostatnim roku (!);
– podwyższenie opłat klimatycznych CO2;
– brak w Polsce (w przeciwieństwie do Europy Zachodniej) subsydiów rządowych dla huty celem częściowego wyrównania strat na opłatach klimatycznych.

Ale ten portal celuje w “profilowaniu” niektórych wiadomości. Dowiadujemy się mianowicie, że: “wszystko przez unijną politykę energetyczno-klimatyczną i inne unijne regulacje ekologiczne”.

No, skoro wszystko przez, to wszystko przez. Nie ma rady. Kowal zawinił, cygana powiesili.

krakus
Użytkownik
krakus

Stworzono socjalistyczny wrzód na dupie Stołecznego Miasta Krakowa, który miał podtruwać miasto dosłownie (zanieczyszczając powietrze) i w przenośni (wywołując “robolizację”)