Ostre starcie Korwin-Michalik

INFO: Poseł-elekt Janusz Korwin-Mikke ostro starł się z dziennikarką Elizą Michalik – donosi Onet.

 

Rozmowa przebiegała w napiętej atmosferze. Polityka irytowały pytania dziennikarki, która zdawała się nie rozumieć logicznych argumentów. P. Michalik zapytała p. Korwin-Mikkego m.in. o to, czy podtrzymuje swoją wypowiedź o klepaniu córki po pupie i edukacji seksualnej. Polityk potwierdził, ale podkreślił, że chodzi tylko o “klepanie po pupie”, a nie o gwałt.

– Gwałt to jest zupełnie co innego, gwałt to gwałt, sprawcę trzeba powiesić i tyle – powiedział p. Korwin-Mikke, dopytywany przez dziennikarkę.

– A ktoś kto by pogłaskał pana córkę po pupie to kto to jest? – pytała dalej p. Michalik.

– To pewnie jest pedofil, ale to nie jest takie pewne. Dzisiaj wszystko jest tzw. erotycznie, natomiast jak ja miałem 20 lat, to nikomu nie przyszło do głowy, że jak poklepie 11-letnie dziecko po pupie, to ma odcień erotyczny – tłumaczył p. Korwin-Mikke. – Ja na przykład klepię moją córkę po pupie i nie jestem pedofilem – dodał polityk.

– Pan córkę klepie po pupie? A ile pana córka ma lat? – dopytywała dziennikarka.

– Osiem – odpowiedział polityk.

– I jak pan ją klepie po pupie? Może ja stanę i pan mnie poklepie i pan zademonstruje, jak pan córkę klepie po pupie? Chętnie bym to zobaczyła – mówiła dziennikarka. – I co pana córka mówi, jak pan ją klepie? – dopytywała.

– Ja nie rozumiem, czy pani jest naprawdę chora psychicznie? Dzisiaj ludzie są chorzy, wszystko im się kojarzy z seksem – stwierdził oburzony lider Konfederacji.

 

Zobacz także: Eliza Michalik wyrzucona z publicznego radia za poglądy

 

Źródło: youtube.com

13
Dodaj komentarz

avatar
4 Tematy komentarzy
9 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
9 Autorzy komentarzy
jarkoKijem w mrowiskoJackHolbornOstatni SprawiedliwyAsch Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Szkodnik
Gość
Szkodnik

Heloł! Przecież jak E. Michalik powiedziała ” Może ja stanę i pan mnie poklepie i pan zademonstruje, jak pan córkę klepie po pupie? Chętnie bym to zobaczyła” to JKM chciał zademonstrować, ale pani redakór (sic!) nie chciała. “Uważajcie o co prosicie, bo przy odrobinie szczęścia się spełni”. artykuł (sic! ponownie) nieco przeinacza sytuację. Przypadek? Nie sądzę 🙂

Kara śmierci za aborcję ?!
Gość
Kara śmierci za aborcję ?!

Aborcja jest morderstwem a JKM za morderstwo domaga się kary śmierci. W związku z tym ginekolog i matka, która zgłosiła się na zabieg, powinni zawisnąć na szubienicy. Jeśli ojciec naciskał na kobietę i sponsorował mord, to także powinien zapłacić głową.

Asch
Użytkownik
asch

Kwestia ustalenia kiedy życie poczęte w oczach państwa ( a co za tym idzie prawa) podlega ochronie prawnej (życia) jak każdy człowiek. Z tego co wiem jest coś takiego, więc nie rozumiem czemu sugeruje się tu jakieś wyjątki. Inną kwestią sporną jest ustalenie tego dnia od którego następuja ochrona życia przez polskie prawo. Bardziej klarownym byłby to moment otrzymania numeru pesel, bo wtedy człowiek oficjalnie istnieje dla państwa, a co z tym idzie, prawa. Pomijam tu kwestie religijne, etyczne czy filozoficzne.

JackHolborn
Gość
JackHolborn

Gdyby środki przekazywane na jakieś komiksowe “Ministerstwo Sportu” czy inne tam do “spraw docinania wszystkich pod jedną sztancę”, czy “Ministerstwo Rolnictwa” (o ARR oraz ARiMR nie wspomnę, bez których moi dziadkowie świetnie wiedzieli, kiedy zasiać i kiedy zebrać) były przekazywane na opiekę “nad tymi najmniejszymi” – nie byłoby problemu. Każdy bliźni miałby swój udział w społeczeństwie. Ale skoro jest zakaz litowania się nad nimi i to ze strony “katolickiego” PiS…
Czyli – dla niekumatych: gdyby państwo wspierało w każdym aspekcie ochronę życia, byłoby bardziej wiarygodne.

ZAGDKA
Gość
ZAGDKA

W wyniku legalizacji małżeństw homoseksualnych poziom wolności
a) wzrośnie
b) zmaleje
c) pozostanie bez zmian.

Asch
Użytkownik
asch

c)
Wystarczy znieść małżeństwa państwowe i problem znika. Wtedy nie trzeba legalizować czy zabraniać jakichkolwiek małżeństw.

jarko
Użytkownik
jarko

Zwrot “małżeństwo homoseksualne” zawiera sprzeczność. Tak jak “roślinożerny wilk”. Prawidłowe pytanie powinno brzmieć: “Czy w wyniku wprowadzenia do pojęcia językowego tworu ‘małżeństwo homoseksualne’ poziom wolności: a). wzrośnie, b). zmaleje c). pozostanie bez zmian.” Ponieważ wprowadzamy w komunikacji społecznej pojęcie sprzeczne (zdanie będące fałszem), to znaczy, że pogarszamy warunki przekazywania sobie nawzajem informacji. Nie możemy bowiem być pewni jakości używanych pojęć. Jest to identyczna sytuacja z tą, gdy w obiegu monetarnym pojawią się fałszywki. Od tego momentu trzeba uważać na KAŻDĄ monetę, tj. sprawdzać, czy przypadkiem w rozliczeniach nie zostaniemy oszukani. W miejsce zaufania pojawia się podejrzliwość, zmuszająca nas do kontroli… Czytaj więcej »

JackHolborn
Gość
JackHolborn
jarko
Użytkownik
jarko

Wpis z 2013. Brawo!

Ostatni Sprawiedliwy
Gość
Ostatni Sprawiedliwy

d) nie ma czegoś takiego jak małżeństwo homoseksualne, z powodu braku możliwości reprodukcyjnych.

Kijem w mrowisko
Gość
Kijem w mrowisko

Ona chyba z Księżyca przyleciała. Niech lepiej zobaczy co się dzieje w przymusowych państwowych szkołach “koedukacyjnych”, gdzie za zamkniętymi drzwiami młode dziewczyny są wykorzystywane seksualnie, obmacywane, molestowane na potęgę. Jeśli starszy chłopak coś tam by robił z młodszą dziewczyną, ale chciałby spędzić z nią życie, to będzie nazwany “groźnym pedofilem”, i lud domaga się krwi. Ale gdy rówieśnik (np. kolega z przymusowej szkoły) tej samej dziewczyny uwiedzie ją i zrobi sobie z niej zabawkę seksualną, “lachona” na imprezę, czy też do szpanu przed kolegami, a potem bez słowa (lub wypowiadając słowa pogardy) się jej pozbędzie, to zdaniem ludu i mediów… Czytaj więcej »

jarko
Użytkownik
jarko

Nieszczęście polega na tym, że ze sprawy INTYMNEJ robi się PUBLICZNĄ. A to prowadzi do zwyrodnienia w postaci pozbycia się (na siłę) wstydu tam, gdzie pełni on rolę ochronną. Za moich młodych lat w szkole średniej, w małym pokoiku za rogiem korytarza prowadzącego do szkolnej biblioteki, codziennie od 9 do 13 dyżurowała pani psycholog. Każdy z uczniów miał pełną swobodę pójścia i porozmawiania o rzeczach, które go gnębiły. Spóźnienia na lekcję z powodu przeciągającej się po szkolnej przerwie rozmowy w pokoiku – były przez nauczycieli USPRAWIEDLIWIANE. I nikomu, dosłownie nikomu nie przychodziło do głowy wywnętrzać się ze spraw INDYWIDUALNYCH w… Czytaj więcej »

Kijem w mrowisko
Gość
Kijem w mrowisko

Jeśli kogoś nie przekonałem, to posłużę się jeszcze przykładem Niemiec: Otóż jakiś czas temu czytałem, że w tym kraju “wiek przyzwolenia” wynosi 14 lat, ale tylko jeśli ta druga osoba (domyślnie: mężczyzna) nie ukończyła jeszcze 25 lat. Jeżeli ma więcej, to jej “limit” rośnie, do lat 16. Przyznacie, że coś diabelskiego musi być w tej męskiej naturze, skoro porządni dotychczas chłopcy wraz z ukończeniem 25. roku życia stają się nagle groźnymi pedofilami. No to jak w końcu? Uważają dziewczynę 14-letnią za dziecko czy po prostu zależy im na tym, żeby nie wchodziła w żadne bliskie relacje ze starszymi chłopakami, przynajmniej… Czytaj więcej »