Nowa broń dla drogówki – będą łupić

INFO: Policja drogowa powiększa arsenał o nowe laserowe mierniki prędkości z rejestracją obrazu – donosi dziennik.pl.

 

Na zakupy przeznaczono 3,3 mln zł. Za te pieniądze policja chce nabyć 78 sztuk nowych laserowych mierników prędkości z rejestracją obrazu. Drogówka chce, by każde nowe urządzenie mogło zapamiętać co najmniej 2 tys. plików z wykroczeniami. Rejestracja wideo powinna odbywać się z szybkością minimum 24 klatki na sekundę, a kolorowe zdjęcia z rozdzielczością minimum 576×720 (pożądane 1920×1440).

Będzie lepsze grabienie kierowców.

 

Źródło: dziennik.pl

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Tematy komentarzy
5 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
6 Autorzy komentarzy
mirsariuszRobodead_kaczynskisKlopson Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dead_kaczynskis
Gość
dead_kaczynskis

wystarczy przestrzegać prawa ( o ruchu drogowym)- wtedy nikt nas nie ograbi. Zdaje się Korwin zawsze głosił, że najwazniejsze jest Prawo, a tu policję , która ma karać je łamiących, nazywa się grabieżcą. Czysta komuna.

Wojciech
Gość
Wojciech

To dostosowanie do rozporządzenia z 2004r. Bez rejestracji obrazu radar nie spełniał wymagań.

sariusz
Użytkownik
sariusz

“Będzie lepsze grabienie kierowców.” A może będzie lepsze karanie piratów drogowych, którzy przekraczają dozwoloną szybkość i narażają życie i zdrowie innych?

mir
Użytkownik
mir

Wszyscy chcemy, żeby było właśnie tak, jak piszesz. Czy tak jest, to zależy chyba od tego, gdzie trafiają pieniądze z mandatów.

sariusz
Użytkownik
sariusz

Gdzie mają trafiać? Do budżetu państwa – bo gdzie? Jak już się zgadzamy, że kogoś trzeba ukarać, to chyba lepiej, że jest z tej kary jakiś pożytek – w tym wypadku, że w minimalnym sposób (bo to nie są duże sumy w skali budżetu) redukujemy deficyt budżetowy. Jest to chyba bardziej sprawiedliwe, że “łupimy” kogoś za karę a nie za to, że pracuje (PIT) albo kupuje (VAT).

mir
Użytkownik
mir

Chodziło mi o to, że chyba z fotoradarów pieniądze trafiały do budżetów gmin i gminy łatały nimi swoje finanse, w dość poważnym stopniu. Bezpieczeństwo drogowe, było rzeczą drugorzędną. Oczywiście jak kasa trafia do budżetu państwa, to zgoda.

Klopson
Gość
Klopson

Dokładnie to samo chciałem napisać. Jak ktoś nieznacznie przekroczy prędkość do policjanci sie nie czepiają. Ale jak ktoś ma fantazje i na ograniczeniu 50km/h jedzie 120km/h …no cóż w myśl zasady …”chcącemu nie dzieje się krzywda” ….nie ma prawa się skarżyć że mandat dostał.

Robo
Gość
Robo

Traktowanie “prędkości ” jako przestępstwa to objaw albo choroby psychicznej albo sprytu, który służy do zarobienia pieniędzy. Choroby psychicznej u polityków nie podejrzewam, więc pozostaje tylko ta druga możliwość. Gdyby politykom zależało na zmniejszeniu prędkości wystarczyłoby nakazać budowania garbów na jezdni lub innych spowalniaczy wymuszających zmniejszenie prędkości na drodze. Jeśli politycy tego nie chcą robić to znaczy, że chcą pieniędzy z naszych portfeli. A jeśli chodzi o słowo pirat to ma on stygmatyzować osoby, które trzeba ograbić z pieniędzy. Pirat to morski bandyta, która napada na bezbronne statki w celu wzbogacenia się. Idealnie pasuje raczej do polityków i policji, która… Czytaj więcej »