Konwencja wyborcza KNP w Bydgoszczy zrobiła wrażenie

INFO: Wiec Nowej Prawicy był jak dotąd najliczniejszym konwentem w Bydgoszczy. Było na nim kilka razy więcej osób niż na wiecu partii rządzącej – donosi pomorska.pl.

Serwis pisze, że partia przedstawiła kandydatów, którzy niezmiennie powtarzali postulaty walki z podatkami, likwidacji straży miejskiej czy ulg dla przedsiębiorców.

P. Marcin Sypniewski, kandydat na prezydenta Bydgoszczy z ramienia KNP, powiedział, że miasto przykryte jest "cieniem złej władzy, złych pomysłów, prowincjonalności, pychy polityków, układów, socjalizmu, upadku wielkich zakładów, i emigracji".

– Bydgoszczanie potrzebują pracy, dobrej pracy. Na pewno nie rozwiążą tego problemu urzędnik kontroli skarbowej, księgowa, nauczyciel angielskiego czy były dziennikarz. To są moi konkurenci – podkreślał.

Na koniec pojawił się p. Janusz Korwin-Mikke. Mówił m.in. o pracy.

– W Londynie głosowało na nas ponad 50% Polaków. Pytali się mnie, co im obiecamy, żeby wrócili do kraju. A co im obiecała królowa angielska? Miejsca pracy. Zapewnimy je. Wrócicie i jeszcze połowę Anglików ze sobą zabierzecie – zaznaczył. – Akcyzę na papierosy nakładają, żeby ludzie nie palili, na wódkę, żeby nie pili, a podatki, żeby nie pracowali – zauważył.

Źródło: pomorska.pl

Opracował: GK

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o