Kierowcy jednak płacą opłatę emisyjną

INFO: Producenci paliw, wbrew wcześniejszym obietnicom, a tak jak przewidywała Konfederacja, w całości przerzucili na kierowców nowy podatek, zwany “opłatą emisyjną” – donosi bankier.pl.

 

Portal przypomina, że nowy parapodatek wszedł w życie 1 stycznia. Ludzie z władz PKN Orlen zapewniali, że nie przeniosą opłaty emisyjnej na klientów. O rzekomym braku wpływu opłaty emisyjnej na detaliczne ceny paliw zapewniali też przedstawiciele rządu. Tymczasem rzeczywistość pokazuje co innego.

Portal podaje, że w czerwcu benzyna i ON potaniały średnio po ok. 10 gr/l, ale na stacjach tego nie widać. Za benzynę płacimy 11 gr/l więcej, za olej napędowy 6 gr/l więcej. Eksperci nie mają wątpliwości, że wszystko za sprawą “opłaty emisyjnej”.

– Trzeba pamiętać, że od początku tego roku obowiązuje opłata emisyjna, która wynosi 80 zł na 1000 l paliwa, czyli 8 gr netto na litrze w sprzedaży detalicznej. Po jej uwzględnieniu różnica w obecnych cenach detalicznych paliw w porównaniu z cennikiem sprzed roku już tak bardzo nie zaskakuje. Warto jednak przypomnieć, że po wprowadzeniu przez rząd opłaty emisyjnej koncerny zgodnie twierdziły, że nie przeniosą opłaty na klientów i nie podniosą cen na stacjach, wiele wskazuje jednak na to, że właśnie tak mogło się stać – napisali w komentarzu analitycy e-petrol.pl.

 

Zobacz także: Ponad połowa ceny benzyny to podatki

 

Źródło: bankier.pl

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o