JKM: Wojsko powinno przejąć władzę

OPINIA: Jak podaje portal wmeritum.pl, p. Janusz Korwin-Mikke wyraził opinię, że wojsko powinno przejąć władze w Polsce.

 

Taką opinię wygłosił JKM podczas jednego z czatów z sympatykami. “Najlepszy pomysł niech wojsko przejmie władzę i zrobi porządek w tym kraju, jak Pinochet zrobił porządek w Chile”. “Dzięki temu Chile w ciągu dwóch lat wyszło na czołowe miejsce w bogactwie w krajach Ameryki Łacińskiej” – dodał JKM.

 

Zobacz także: JKM: W 1989 r. Polaków sprzedano za spłatę długów

 

Źródło: wmeritum.pl

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

13
Dodaj komentarz

avatar
3 Tematy komentarzy
10 Odpowiedzi w wątku
1 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
7 Autorzy komentarzy
jarkosinceritasCypriansariuszNonick Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Ta wypowiedź mogła wprawić w zakłopotanie wielu sympatyków JKM, którzy nie znają dobrze meandrów korwinizmu, ale spieszę z wyjaśnieniem. Otóż myśl polityczna Korwina, zwana potocznie korwinizmem, tak naprawdę nie jest jedną konsekwentną i spójną myślą, lecz występuje w kilku odmianach, które należy od siebie odróżniać. Najbardziej niegdyś popularny był korwinizm zwany dzisiaj klasycznym, czyli propagowanie wolnego rynku i swobód obywatelskich. Ze wszystkimi konsekwencjami, np. wolny rynek oznacza, że nie przejmujemy się, że ktoś bankrutuje, albo nie stać go na leki, a wolność słowa oznacza, że można śmiać się z niepełnosprawnych. Z punktu widzenia klasycznego korwinizmu, współczesne państwa niewolą swoich obywateli,… Czytaj więcej »

Cyprian
Gość
Cyprian

Petru, ty gebelsowski kłamczuchu.: “zamykanie granic przed muzułmanami, czy oburzanie się tym, że potomek polskiego obywatela żydowskiego pochodzenia rości sobie prawa do własności zagrabionej przez PRL .” Korwin ani korwiniści nie chcą zamykać granic przed muzułmanami tylko przed imigrantami zarobkowymi i przed terrorystami i przestępcami muzułmańskimi. Korwin i korwiniści nie mają nic przeciwko odzyskiwaniu własności przez potomków polskich obywateli żydowskiego pochodzenia (w 99 procentach już odzyskali) tylko są przeciwni próbie grabieży zuchwałej mienia bezspadkowego, przez cwanych amerykańskich żydów z przedsiębiorstwa holokaust. W świetle prawa polskiego i międzynarodowego mienie bezspadkowe przechodzi na własność państwa. To prawo obowiązuje również w Stanach Zjednoczonych… Czytaj więcej »

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Piszesz neokorwinizmy i dlatego nie rozumiesz na czym polega różnica między tymi nurtami. W klasycznym korwinizmie to nie był żaden problem, że ktoś chce imigrować do pracy, a Ty masz problem z “imigrantami zarobkowymi”. Elementarna sprzeczność. Po drugie korwinizm klasyczny czerpał z prawa rzymskiego, a w prawie rzymskim nie nazywa się człowieka przestępcą nie posiadając ku temu dowodów – to tak w odróżnieniu od tego, że każdego muzułmanina nazywasz “terrorystą i przestępcą”. Neokorwinizm nie opiera się na żadnym systemie prawnym, bo jest nurtem antycywilizacyjnym (“rozwala system”). Cieszę się, że nie masz nic przeciwko oddawaniu majątku polskich obywateli pochodzenia żydowskiego. Dzięki… Czytaj więcej »

jarko
Użytkownik
jarko

PO CO wojsko w Polsce ma “zrobić porządek”? Sobie na złość? Połowa stanu osobowego, to praca w administracji, za niezłe pieniądze i dalsze apanaże. Od czasu do czasu wyda się kilka miliardów na jakieś Gawrony, czy inne wynalazki, nigdy nie dokończone. Jakby co, to obronią nas obcy – więc polski obywatel płaci podwójnie: za utrzymywanie polskiego wojska, które z kolei żąda dalszych pieniędzy na utrzymywanie obcych wojsk w kraju. Zerowa odpowiedzialność + rozrywka przy zakupach różnych cudeniek technologii.

sariusz
Użytkownik
sariusz

Pinochet to był chyba jedyny przykład wojskowego dyktatora w historii ludzkości, który, po zamachu stanu wprowadził reformy wolnorynkowe. (Jeśli któregoś przeoczyłem i był jakiś inny, to proszę mnie poprawić.) Zwykle wojskowi, po dojściu do władzy ograniczają wolny rynek czy wręcz wprowadzają socjalizm. Ma to swoje uzasadnienie – wojskowi nie ufają i nie rozumieją wolnego rynku czy w ogóle koncepcji, że czymś rządzi “niewidzialna ręka”. Są przyzwyczajenie do wydawania i egzekwowania rozkazów i wyobrażają sobie, że właśnie w ten sposób może działać również gospodarka. Pan Janusz nigdy nie był w wojsku, to nie wie, ale ja jeszcze załapałem się na Ludowe… Czytaj więcej »

Malgond
Gość
Malgond

No chyba niezupełnie o to panu JKM chodzi, to raczej On chciałby temu wojsku wydawać rozkazy. Już nieraz przytaczał dykteryjkę, jak to za komuny bezpieka kazała mu podpisać papier, że nie będzie obalał siłą władzy ludowej, i podpisał – bo nie miał czołgów; gdyby miał, to by nie podpisał.

sariusz
Użytkownik
sariusz

Czyli co? Korwin wyobraża sobie, że jakiś generał przeprowadzi zamach stanu, po czym odda mu władzę i będzie słuchał jego rozkazów?

dead_kaczynskis
Gość
dead_kaczynskis

zgadza się, wojsko to struktura ściśle hierarchiczna ,a wolny rynek opiera się na wolności jednostki, gdzie każdy “może robić co chce”. To sa żywioły nie do pogodzenia, Pinochet był wyjątkiem, bo działał na przekór komunie i chciał być “na odwrót”, chyba trochę przypadkowo ( poprzez doradców) postawił na liberalizm gospodarczy, a nie np. na socjaldemokrację.

jarko
Użytkownik
jarko

…no i po niecałych 10 latach reform wolnorynkowych Pinocheta w 1982 w kraju rozszalała się hiperinflacja, a bezrobocie dobiło do 30%. Na rynku finansowym, pozbawionym jakiejkolwiek kontroli królowała kreatywna księgowość – głównie spółek amerykańskich. Kurs peso-dolar został zamrożony na lata, co skądinąd dokładniej poznaliśmy w Polsce za okresu rządów guru Balcerowicza. Nie muszę dodawać, że reformy Pinocheta były wprowadzone wg wzorców dostarczonych przez ekonomistów z tzw. szkoły chicagowskiej. W obliczu plajty kraju dyktator wrócił więc do sprawdzonych rozwiązań i przeszedł na ręczne sterowanie: pod groźbą więzienia zamroził płace oraz znacjonalizował najbardziej stratne przedsiębiorstwa. To się nazywa: prywatyzacja zysków, uspołecznienie kosztów.… Czytaj więcej »

Nonick
Gość
Nonick

“Kurs peso-dolar został zamrożony na lata, co skądinąd dokładniej poznaliśmy w Polsce za okresu rządów guru Balcerowicza.” Poznaliśmy znacznie wcześniej, a właściwie to poznawać musieliśmy raczej wolny kurs złotówki niż jego usztywnienie. Pechowcy którzy urodzili się “przed Balcerowiczem” nie znali innej wymienialności złotówki niż “u cinkciarza pod Pewexem”, bo oficjalnie wymienić można było tylko w jedną stronę po zbójeckim kursie urzędowym. Puszczenie wymienialności “na żywioł” po 1989 mogło dać nieprzewidywalne efekty więc, niezależnie od faktycznych motywów, jakiś okres przejściowy ze stopniowym uwalnianiem kursu był dobrym pomysłem, inna sprawa czy musiał trwać do 2000-ego roku kiedy to 11 kwietnia kurs złotego… Czytaj więcej »

jarko
Użytkownik
jarko

To był dobry pomysł?? Dla wyprowadzenia dolarów z Polski – tak.
Rząd ogłasza, że kurs do dolara będzie sztywny przez 1,5 roku, a w tym samym czasie oprocentowanie wkładu złotowego prawie 100% rocznie. Resztę można dośpiewać sobie samemu.

PS. Dlaczego pechowcy? Koniki były zawsze dostępne.

sariusz
Użytkownik
sariusz

Jak chwalić to do końca. A koniec jest taki, że obecnie Chile jest najzdrowszą gospodarką i najbogatszym krajem Ameryki Łacińskiej. A w krajach, gdzie marksistów nie obalono, np. na Kubie – bieda.
W Wikipedii jest ciekawy artykuł na ten temat. Wyważony, bo podający także argumenty krytyków “chilijskiego cudu gospodarczego”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Chilijski_cud

jarko
Użytkownik
jarko

Właśnie piszę, ile z tego cudu przypada na Pinocheta. O tym w zacytowanym przez Ciebie linku jest wzmianka: “Z drugiej strony, Chile rozwijało się szybciej od reszty regionu jedynie przed i po głównym okresie reform. W latach 1973–1986, Chile notowało wolniejszy i mniej stabilny rozwój od sąsiednich krajów.”

To przywłaszczanie sobie cudzych osiągnięć.