JKM: To nie rząd decyduje, co jest małżeństwem

OPINIA: To nie rząd decyduje o tym, co jest małżeństwem, tylko język – stwierdził w programie TVP Info WCz. Janusz Korwin-Mikke.

 

– W języku polskim małżeństwem nazywa się związek zawarty nie po to, aby się bogacić, tylko po to, aby mieć dzieci. To jest sens małżeństwa w odróżnieniu od spółki cywilnej. W związku z tym mężczyzna nie może zawrzeć małżeństwa z wielorybem, ewentualnie z szympansicą, bo tu może być dziecko przy odrobinie pecha, ale na pewno nie z drugim mężczyzną. Rząd nie ma prawa mówić mi, kogo ja mam nazywać małżeństwem, bo to jest kwestia języka, a nie kwestią rządu – mówił p. Korwin-Mikke. – Związek dwóch mężczyzn czy dwóch kobiet z definicji nie może mieć dziecka, w związku z tym nie może być małżeństwem i tyle – dodał poseł Konfederacji.

 

Zobacz także: Korwin o małżeństwie z wielorybem i szympansicą

 

Źródło: dorzeczy.pl

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

33
Dodaj komentarz

avatar
6 Tematy komentarzy
27 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
12 Autorzy komentarzy
sinceritasklioes vel pislamistaZiukPiS to nie jest centrum, tylko lewicaNonick Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
klioes vel pislamista
Gość
klioes vel pislamista

Pier. du, pier. du…

Pier. doń twierdzi, ze w Polsce jest prześladowany.
Hymmm… W ramach prześladowań jest posłem wybrany?!…

Nonick
Gość
Nonick

Programu nie oglądałem (bo TVP info się brzydzę) a to jest opinia wyrwana z jakiejś polemiki i jest tylko opinią. JKM ma w niej rację – jak co nazywamy to sprawa języka choć obecnie funkcjonujące określenia mogą za 10 czy 100 lat oznaczać całkiem co innego… Problem jest taki: co właściwie, w związkach między ludźmi (a może nie tylko), powinno/może być interesującego dla szeroko pojętego PAŃSTWA (czyli po kiego grzyba “Państwo” rejestruje związki)??? Przykładowe (bo to kwestia wyobraźni) opcje mogą być takie: – Może, zgodnie z postulatem pana “Pis to (itd.) …”, NIC (interesującego dla “Państwa”)? Wówczas “Państwo” rezygnuje z… Czytaj więcej »

Piotr Grembowicz
Gość
Piotr Grembowicz

ps. dla nas chrześcijan – katolików, ale prawosławni też są oki (vide ich nabożeństwa cerkiewne, pobożność, śpiew, liturgia, mariologia, ikony – u nas np. w Częstochowie)…

Piotr Grembowicz
Gość
Piotr Grembowicz

dla nas chrześcijan decyduje o tym: Biblia (ST/NT), KKK, tradycja, 2000 lat, cywilizacja łacińska, zachodnia, kultura, obyczaje europejskie, normy, prawo stanowione, naturalne, przykład naszych ojców i dziadów. Amen

sariusz
Użytkownik
sariusz

No i bardzo słusznie. Dlatego właśnie bardzo liczę, że Konfederacja poprze projekt ustawy PO “O związkach partnerskich”, która uwzględnia te zastrzeżenia i dlatego nazywa związek dwóch osób tej samej płci “związkiem partnerskim” a nie małżeństwem.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

Nie tędy droga. Trzeba znieść państwowe małżeństwa, bo małżeństwo to sprawa prywatna, a nie państwowa.

sariusz
Użytkownik
sariusz

Można znieść państwowe małżeństwa, ale wprowadzić właśnie związki partnerskie, jako instytucje o charakterze prawno-majątkowym. Żeby było wiadomo, kto po kim dziedziczy, kto odpowiada za czyje długi, kto odpowiada za dziecko, które zbije szybę itd.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

Po kiego grzyba państwo ma to regulować? Sądy powinny rozstrzygać kwestię dobrowolnych umów między ludźmi. Ktoś kto pożycza komuś pieniądze powinien się zabezpieczyć odpowiednią umową.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Świetny pomysł, zapchać sądy każdym możliwym pierdnięciem. Już dzisiaj rozprawy w Polsce ciągną się po kilka lat, ale niech trwają przez dziesięciolecia, kuc problemu nie dostrzega, w końcu, jak sama nazwa wskazuje, jest tylko małym konikiem, z małym móżdżkiem.

Leszy
Gość
Leszy

Ruch na drogach jest bardzo duży, rozwiązaniem tego problemu przez sinceritas jest zaprzestanie produkcji samochodów.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Raczej: jego rozwiązaniem jest zwiększenie produkcji samochodów. Moje rozwiązanie nie wynika z mojej wypowiedzi, jesteś słaby z logiki.

Cyprian
Gość
Cyprian

Masz rację, wszystkimi pierdnięciami powinien zajmować się premier.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

I tak nic nie robią, zajmują się pierdołami takimi jak np. skazywanie artystów za “nieśmieszność” czy zamykanie ćpunów. Dlatego trzeba maksymalnie uprościć prawo i zreformować sądy – czyli np. wprowadzić roczki sądowe i sądy kapturowe (powołać sędziów katonów).

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

Poza tym myślisz, że spraw sądowych dłużników jest mniej dzięki magicznym regulacjom państwa? Jeśli tak myślisz no to trudno, żyj sobie dalej w tej błogiej nieświadomości.

ricco
Gość
ricco

“Ktoś kto pożycza komuś pieniądze powinien się zabezpieczyć odpowiednią umową”. Dlatego właśnie za wzrost biurokracji odpowiada nie żaden mityczny socjalizm, tylko właśnie kapitalizm. To w kapitalizmie jest od ch**a umów, CV, listów motywacyjnych, portfolio i innego dziadostwa. W socjalizmie można wiele spraw załatwić bez umów – w oparciu o metodę nakazowo rozdzielczą, co eliminuje rozmaite papierzyska. W PRL, jak Warszawę zasypał śnieg i brakowało pługów, to wystarczył rozkaz pierwszego sekretarza i pomoc szła z Wrocławia. Bez zbędnej papierkologii, bez ociągania się. A teraz? Teraz jest tak, że jak jedzie pług pchany przez ciągnik po chodniku, to jak jest jakaś boczna… Czytaj więcej »

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

No tak, milicyjną pałą da się wszystko załatwić.

Ziuk
Gość
Ziuk

Akurat ricco ma rację, bo państwo totalitarne jest w stanie znacznie zredukować biurokrację. Nie ma zafajdanych umów, więc i papierkologia nie jest potrzebna. To oszczędza dużo czasu poświęcanego na zawiązywanie miliardów bilateralnych umów. Co ciekawe, wielu liberałów-utylitarystów jest zwolennikami takowego minimalizmu. Z jednej strony są zwolennikami wolności, z drugiej opowiadają się za jak największym ulżeniem ludziom i uproszczeniem życia. Problem pojawia się w momencie, gdy zdadzą sobie sprawę, że w warunkach rynkowych z tą papierkologią wcale nie jest aż tak różowo, bo z jednej strony znikną regulacje i obciążenia państwowe, ale zaraz potem pojawią się prywatne. Z deszczu pod rynnę.… Czytaj więcej »

manu
Użytkownik
manu

Za jakie dziecko, które zbije szybę? Jakie dziecko, ja się pytam. Ano oczywiście. Jak się zalegalizuje związki pedalskie, to następny wasz krok, to będzie wymuszanie zalegalizowania adopcji dzieci przez zboczeńców. Wyprowadź się z Polski, jak tęsknisz za takimi rzeczami.

mir
Użytkownik
mir

A czy istnieje takie prawdopodobieństwo, choćby najmniejsze, że zboczeniec, lepiej wychowa dziecko niż niezboczeniec?

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Język potoczny to jedno, a język prawniczy – drugie. Znaczenia słów w języku potocznym podlegają ciągłym zmianom – przykładowo słowo “kuc” oznaczało kiedyś karłowatą rasę konia, albo element fryzury, a dziś oznacza także korwinistę. Nie można więc powiedzieć, że język coś definiuje, gdyż definicja musi być jednoznaczna i precyzyjna, a język potoczny taki po prostu nie jest. Gdybyśmy musieli sztywno trzymać się definicji językowych, to wyborcy Konfederacji musieliby zacząć jeść siano i wozić małe dzieci na grzbietach – czy na pewno tego chcecie?

mir
Użytkownik
mir

Małżeństwo, mimo dynamiki języka, nadal jest to “spółka” założona w celu spłodzenia dzieci. Czy termin “związek partnerski” nie wystarcza parom jednopłciowym? Koniecznie musi to być “małżeństwo jednopłciowe”?

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Małżeństwo to “spółka” założona w celu złożenia sobie przysięgi miłości i wierności, “i że nie opuszczę Cię aż do śmierci”. Nie ma takiego warunku, że muszą być dzieci. No i wiążą się z nim też różne uproszczenia formalne.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

“Mał-żęństwo” – Ewidentnie nazwa wywodzi się się od małżonka i żony którzy po zawarciu umowy stają się jednością i stąd “małżeństwo. Nie ma potrzeby zmieniania pojęć, tym bardziej, że umowa dwóch gejów w ogóle nie pasuje do nazwy małżeństwo, bo żaden z nich nigdy nie będzie żoną, to jest niemożliwe, no ale jeśli mężczyźni chcą zawłaszczyć dla siebie również pojęcie żony to ja protestuje, to jest wbrew prawom kobiet. Jednak Polski język roz*****ala system. Pojęcia można zmieniać dowolnie można nazwać rękę nogą, ale na ch*j się w to bawić, to nie ma sensu.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Ewidentnie nie potrafisz korzystać ze słownika etymologicznego. Małżonek i małżeństwo to słowa wywodzące się od małżony, czyli “żony pojętej na mal (umowę)”.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

Skąd wiesz, że nie umiem korzystać? 🙂 Po prostu nie skorzystałem tylko strzeliłem i prawie trafiłem. Skoro to się wyodrębniło od “żony”, a nie od “małżonka” – bo słowo “małżonek” powstało później, to sam widzisz, że to nie pasuje do dwóch gejów, bo gej nie może być żoną. Czyli miałem rację – umowy zawartej przez dwóch gejów nie można nazwać “małżeństwem”, bo to kompletnie nie pasuje.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Jeśli już coś udowodniłeś, to to, że etymologia nie ma żadnego praktycznego znaczenia, skoro nawet tak niezwykle światły umysł, jak Twój, potrafi sobie w życiu poradzić bez znajomości pochodzenia poszczególnych słów. Jeśli jednak nalegasz, żeby trzymać się definicji językowych, to zapraszam do jedzenia sianka i chodzenia z wędzidłem w pysku, bo mówią o Tobie, że jesteś kucem.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

Musiałbym mieć poglądy jak Korwin, ale moje poglądy są inne.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

A to ciekawe, może kiedyś ujawnisz czym się różnicie, bo jak dotąd nie zauważyłem?

Cyprian
Gość
Cyprian

Ma sens taki sam jak ślimak – ryba

sariusz
Użytkownik
sariusz

Korwin swoją drogą sobie wymyślił taką definicję, jaka mu odpowiada. W jego wypadku nie może być “i że nie opuszczę Cię aż do śmierci”, bo już dwie czy trzy “żony” opuścił. A, że z każdą miał dzieci, to i taką definicję przyjął.

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

Skąd wiesz, że opuścił? Może miał kilka żon, ale żadnej nie opuścił. Korwin to poligamista. 🙂

Cyprian
Gość
Cyprian

Jak nazwać związek z szympansicą ?

Nonick
Gość
Nonick

Zoofilia.