fbpx

Cejrowski ostro o proteście nauczycieli

INFO: P. Wojciech Cejrowski, znany podróżnik i publicysta, w ostrych słowach skomentował trwający protest nauczycieli – podaje dorzeczy.pl.

 

Zdaniem p. Cejrowskiego ZNP przynosi nauczycielom i polskiej szkole szkodę.

– Teraz wystarczyłoby zmienić przepisy tak, żeby akurat elektorat ZNP zaczął wylatywać z pracy. Powiedzieć – chłopcy już nie pracujecie. Patrzcie co wasz związek ZNP zrobił, że akurat wylatują ci, bo bez uprawnień. A Solidarność ma lepsze standardy u siebie i nie wylatują z pracy – powiedział podróżnik.

P. Cejrowski uważa, że z zawodu nauczycielskiego trzeba usunąć 300 tys. ludzi. Stwierdził też, że nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Zdaniem podróżnika najlepszą formą edukacji jest edukacja domowa.

– Ja się wszystkim polecam trzymać od polskich szkół z daleka. W Ameryce jest duży ruch “homeschoolersów”, w Polsce jeszcze mały. Ale szkoły generalnie psują – tłumaczył.

 

Źródło: dorzeczy.pl

5 thoughts on “Cejrowski ostro o proteście nauczycieli

  1. P. Cejrowski błysnął jak Morawiecki bo, podobnie jak p. premier, zna się na wszystkim. Podobnie jak gdy. p. premier postuluje wprowadzenie w Polsce prawie wyłącznie samochodów elektrycznych bo mu nigdy prądu w gniazdku nie zabrakło tak p. Cejrowski wyobraża sobie że po “usunięciu z zawodu nauczycielskiego” 300 tys nauczycieli z całkowitej liczby około 700 tys (w oświacie, a nie szkolnictwie akademickim) w Polsce będzie istniała jeszcze jakakolwiek powszechna edukacja. Chyba chciał powiedzieć że “nie każdy musi mieć jakiekolwiek wykształcenie” – a nie tylko wyższe. Niby głupim narodem łatwiej się rządzi, ale nie podejrzewałem tego pana że ma aż taaakie ambicje.

  2. mam takie przemyślenia w sprawie strajku nauczycieli … czy to nie jest jedyna grupa zawodowa w kraju która ma ponad dwa miesiace wolnego wpełni płatnego czasu. Rozumie, dzieci maja wolne, ok. Ale nauczyciele ? dlaczego ktos ma mieć płatne za czas kiedy nie wykonujeswojej pracy ? Wiem że wiekszośc tych osób powie że pracuja nad materiałami albo doszkalają sie na kursach itp. Ale ile jest w tym prawdy ? Czy co roku trzeba napewno pracowac nad jakims programem, przecież to sa rzeczy z góry określon i opracowane przez kogoś innego. Poza wakacjami to maja pełno innego wolnego czasu, ferie, wycieczki za pół ceny. Zawsze mają urlop razem z własnymi dziecmi. ich dzieci w szkołach sa faworyzowani itp. Moze by się tak zastanowic nad całem tym modelem pracy? Może jezeli nauczyciele chcą wiecej zarabiac to niech wiecej pracuja. Może niech nauczyciele pracuja jak cyrk objazdowy? niech system pracuje falowo, niech okres pracy zostanie wykorzystany w pelnych 12 miesiacach. Niech bedzie mniej nauczycieli ale za to niech zmieniają sie w roznych okresach i niech wyjezdzaja na jakies 2 miesiace do innego wojewodztwa nauczać ? Teraz to wyglada tak ze na nauczyciela idzie ktos kto jest przebiegły i potrafi liczyc pln. Zgory wiadomo że trzeba sie uzerac z dziecmi ale za to ile wolnego. A i te zarobki tez nie sa takie drastyczne… Jezeli ktos chce wiecej zarabiac to niech da wiecej od siebie. Nawet nie poruszam w tym watku jakosci tego nauczania. Mam jakis kontakt z osobami z gimnazjium, poziom wiedz – tragednia, a oceny wmiare, wmiare. wygodnie jest stawiac dobre oceny, bez wiekszych wymagan. Aby nie wejsc w konflikt z rodzicami, ktorzy zaraz by zrobili afere że ktos sie uwzioł na ich kochane dzieci. A teraz dzieci w szkolach sa glaskane aby uglaskac rodzicow. Same 4 i 5. Kiedys to trzeba było naprawde sie wykazac aby zdobyc 4,5 na lekcji. A teraz ? szkoda gadać. Ale do tematu. nauczyciele sa zaglaskani. proponuje wiecej od nich wymagac. podwyzki jak najbardziej. ale stosowne do jakosci nauczania, a nie do sztucznych ocen z dziennika. takie czasy, rodzice wiecej pracuja iz kiedys, a nauczyciele wcale nie staja na wysokosci swojego zadania. Fajnie wyglada jak dziecko ma srednia4,0-4,5 ale jak sie odezwie to nagle nic nie wie, albo poporstu niechce się. objazdowo pracowac i nauczas na poziomie, Wtedy mozna wiecej zarabiac, bo jak wiecej placic to trzeba wiedziec za co. A jak by nie bylo to zawsze sa pieniadze z naszych podatkow…

    1. “Mam jakis kontakt z osobami z gimnazjium, poziom wiedz – tragednia, a oceny wmiare, wmiare.”
      Nie ma to jak zrobić 5 błędów w jednym zdaniu (6 gdybym się czepiał) i wytykać innym poziom…

  3. Za moich młodych lat mieliśmy w szkole (podstawowej) pracownię fizyki i chemii, warsztaty ZPT, aulę muzyczną, salę gimnastyczną, przyszkolny ogródek, oranżerię i tzw. “małe zoo” (chomiki, świnki morskie, rybki, żółwie, itp). Do tego SKS oraz zajęcia teatralne i modelarskie “po godzinach”. Całości doglądała zaangażowana kadra pedagogiczna. Wszystko w tym niedobrym PRL-u.

    Jak Pan Cejrowski wyobraża sobie realizację “home” tego wszystkiego? W jaki sposób zorganizować ducha grupowego współzawodnictwa, a także współpracy? Coraz bardzie jestem skłonny stwierdzić, że zapatrzenie na USA to stan umysłu.

    1. Nastąpił ogromny spadek jakości szkół w porównaniu z PRLem, wszelkiej maści pracownie, warsztaty niemal całkowicie zamknięto, zaangażowana i wymagająca kadra pedagogiczna w zasadzie wyginęła(choć są chlubne wyjątki). Oprócz małej części szkół trzymających poziom, nauka domowa jest lepszym sposobem otrzymania sensownego wykształcenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.