fbpx

ABW zatrzymała Jacka Międlara za… artykuł

INFO: Funkcjonariusze ABW zatrzymali p. Jacka Międlara za rzekome szerzenie mowy nienawiści.

 

O sprawie poinformował na konferencji w Sejmie WCz. Grzegorz Braun.

– Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, długa broń, wyłamana furtka, a więc pokaz siły. W tej sytuacji Konfederacja czuje się zobowiązana do kilku stwierdzeń i zadania kilku pytań – oświadczył p. Braun.

Polityk pytał m.in., “czy mamy do czynienia z zagrożeniami bezpieczeństwa publicznego, które uzasadniają tego typu działania”. P. Braun powiedział, że za działania służb odpowiada premier Mateusz Morawiecki oraz nadzorujący służby Mariusz Kamiński.

– Niechaj mają świadomość, że od dzisiejszego ranka to oni osobiście ponoszą odpowiedzialność za zdrowie i życie redaktora Jacka Międlara – oświadczył poseł, nawiązując do sprawy Brunona K.

ABW poinformowała oficjalnie, że zatrzymanie p. Międlara ma związek z… artykułem o Żydach, który napisał. Artykuł nosi tytuł “Polska w cieniu żydostwa. O masowej zdradzie i dywersji wobec odradzającego się Państwa, czyli skrywana prawda na stulecie odzyskania niepodległości”.

 

Zobacz także: Stop cenzurze prewencyjnej!

 

Źródło: facebook.com

84 thoughts on “ABW zatrzymała Jacka Międlara za… artykuł

  1. Międlar został zatrzymany z artykułu “o szerzeniu mowy nienawiści” i “propagowaniu ustrojów totalitarnych”. Jestem przeciwnikiem istnienia tego artykułu w polskim systemie prawnym, bo uważam, że w wolnym kraju wolny obywatel może nienawidzić, kogo chce oraz propagować największe bzdury. Władze państwowe powinny wkraczać dopiero wtedy, gdy ktoś przechodzi od słów do czynów.
    Tyle, że poseł Braun raczej nie zgłosi w Sejmie ustawy o likwidację tego artykułu, bo całkiem niedawno on i inni posłowie Końfederacji zapowiedzieli zgłoszenie do prokuratury posłów lewicy dokładnie z tytułu tego samego przepisu. Tak więc jemu chodzi o wolność, ale tylko dla “swoich”.

    1. Gówniane prawo to jedna sprawa, a osobna sprawa to “pokazówa” ABWery na zlecenie… na właśnie kogo? Zatrzymują z hukiem, i wypuszczają następnego dnia? Skoro to był tak groźny przestępca, że trzeba było z bronią długą o szóstej rano drzwi wywalać, to dlaczego go wypuszczono? Czysta szykana i pokaz siły władzy ludowej.

      Nie wiem, czy to prawda, ale podobno krzyczeli ‘otwierać k***a’. Ładnie się sami przedstawili.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.