fbpx

Poseł Lewicy narzeka na sejmową biedę

INFO: WCz. Marcin Kulasek, sekretarz generalny SLD, wyraził swoje rozczarowanie warunkami, jakie podatnicy mu zafundowali – podaje rp.pl.

 

– Meble w hotelu poselskim pamiętają późnego Gierka, jest ciasno. Część ma wyremontowane łazienki z prysznicem, część wciąż dysponuje starymi wannami – powiedział p. Kulasek.

Dodał, że w pokoju może zrobić sobie jedynie herbatę.

– Poza tym muszę stołować się na mieście – narzekał. – To są wszystko koszty. Gdybym chciał sobie zrobić śniadanie, to mam to utrudnione. Nie mogę sobie ani podgrzać parówki, ani usmażyć jajecznicy, bo nie ma gdzie – stwierdził. – Proponuję spróbować się utrzymać w Warszawie za 6,5 tys. zł na rękę, plus dieta 2,5 tys. zł – oświadczył poseł Lewicy.

 

Źródło: rp.pl

5 thoughts on “Poseł Lewicy narzeka na sejmową biedę

  1. ps. no fakt, tylko tyle od podatników to rzeczywiście na czerwoną warszawkę/”zatokę czerwonych świń” to za mało… cha cha

  2. W całkiem dobrym momencie ta kwestia wyszła – biedny poseł może wybrać się na wigilię zorganizowaną dla bezdomnych, ubogich i potrzebujących.

  3. to niech idzie do pracy a nie do polityki; “biednyś toś głupiś”, jak powiedział kiedyś tow. L. Miller, a teraz unionista… za pieniądze frajerów podatników. non RIP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.