Polska dostanie 400 mln zł odszkodowania od Rosji?

INFO: Możemy dostać ponad 400 mln zł za brudną ropę z Rosji – podaje Interia.

 

O odszkodowaniu za zanieczyszczoną ropę od Łukoila poinformował francuski koncern petrochemiczny Total. Koncern nie informuje o pełnej skali odszkodowania, podaje natomiast, że rekompensata za baryłkę zanieczyszczonej ropy powinna wynosić około 15 USD. Tymczasem pełnomocnik polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, p. Piotr Naimski poinformował, że nasz kraj szacuje wolumen zanieczyszczonej ropy na milion ton.

Portal pisze, że jeśli przyjąć naszą rację i podobną jak w przypadku Totala rekompensatę, Rosjanie polskim firmom powinni wypłacić minimum około 110 mln USD (420 mln zł).

Źródło: interia.pl
Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

6
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy komentarzy
4 Odpowiedzi w wątku
1 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
4 Autorzy komentarzy
jarkoPaweł K.baszaPiS to nie jest centrum, tylko lewica Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł K.
Gość
Paweł K.

Tylko?! Najpierw Niemcy! Czyli UE

PiS to nie jest centrum, tylko lewica
Gość
PiS to nie jest centrum, tylko lewica

A o kontrybucję w złocie nikt oprócz ruskiego agenta Korwina się nie upomina. Ja tam jeszcze sobie roszczę prawa do Królewca.

basza
Użytkownik
basza

O Królewcu to możesz sobie marzyć, ale ani nie był we władaniu Rzeczpospolitej zbyt długo, ani też jakoś nie-dawno. Natomiast może warto się zastanowić nad tym, aby kiedyś, w przyszłości, gdy Berlin zacznie, na początku wielce nieśmiało przebąkiwać o tym, że przecież to miasto nigdy rosyjskie nie było, to ich z lekka zachęcać do większej, hm, natarczywości? Acz sprawa jest śliska, wszak Niemiaszkowie specjalnie i z premedytacją uchylają się od podpisania traktatu pokojowego z naszym nieszczęsnym krajem, a to w tym celu, aby wciąż, i wciąż pozostała otwarta kwestia ziem, które propaganda PRL-u ochrzciła „odzyskanymi”. Pamiętajmy! Dla Germańców to na… Czytaj więcej »

jarko
Użytkownik
jarko

Zjednoczenie Niemiec dostało błogosławieństwo od Gorbaczowa, tzn. zgodę na zmiany polityczne w Europie bez angażowania się w to ZSRR/Rosji. Warunkiem było nierozszerzanie paktu NATO na wschód, gdyż obszar ten, pozostając neutralny, miał dawać gwarancję bezpieczeństwa Rosji. Słowa słowami, ale już w 1994 Clinton olał ustalenia sprzed 4 lat, rozpoczynając akcję włączania państw z Układu Warszawskiego w Pakt Północnoatlantycki. Tak więc strategiczne założenie Rosji, że będzie oddzielać ich od baz NATO pas ziemi neutralnej – legło w gruzach. Nie ma więc się co dziwić, że teraz Rosjanie traktują obiecanki tzw. Zachodu nad wyraz podejrzliwie, skoro zostali oszukani w tak fundamentalnej sprawie.… Czytaj więcej »

basza
Użytkownik
basza

Pakty obowiązują tylko dotąd, dokąd ich sygnatariuszom się to opłaca!
Gdy Clinton “złamał” ustalenia, to nie wątpię, że i post-bolszewia by to zrobiła, gdyby było to dla nich korzystne.

Tak ten świat funkcjonuje!

A co do “wielobiegunowości”, to Rosja liczy na przychylność Waszyngtonu, który potrzebuje jej w rozgrywce z Kitajcami….

jarko
Użytkownik
jarko

Układ Rosja – Chiny jest nie do ruszenia przy obecnej polityce Stanów.

Łamanie umów międzynarodowych, gdy ma się na względzie tylko własne korzyści, to krótkowzroczna polityka. Następnym razem nikt ci nie zaufa. Możesz to robić jedynie z pozycji siły. I takie wtedy właśnie były USA: bezapelacyjnie najsilniejsze na świecie, z dużą przewagą nad konkurentami. Dzisiaj zaś zbierają owoce utraty swojej wiarygodności.

Ale, sądząc choćby po Kurdach, nadal mają to głęboko w d… Metoda brute-force rulez.