PiS w cichej koalicji z Razem rozpoczyna feministyczną walkę z tzw. luką płacową.

Źródło/freesvg.org

“Gorzej Zarabiająca Płeć”

PiS znów w cichej koalicji z partią Razem, tym razem rozpoczyna feministyczną walkę z tzw. luką płacową, czyli różnicą płac pomiędzy kobietami i mężczyznami.
Kiedy słyszycie o luce płacowej padają zawsze zatrważające liczby – 15, 20 procent, a jak dla TVP to ktoś powie nawet i 30 procent. Problem w tym, że takie porównanie obejmuje wszystkich pracowników w gospodarce.
Jest to kompletnie niemiarodajne. Różnica taka wynika po prostu z wykonywania różnych zawodów przez przedstawicieli obu płci, kobiety częściej wykonują średnio te gorzej płatne.
Przykładowo kobiety rzadziej zakładają firmy czy zgłaszają mniej patentów. Wśród studentów politechnik, których absolwenci zarabiają średnio najwięcej, kobiety stanowią mniejszość. Kiedy spojrzymy na „najlepiej płatne kierunki” to jest to już zaledwie kilka-kilkanaście procent studentek.
Czy prowadzący własną działalność powinien zarabiać tyle, co zatrudniany przez niego pracownik?
Czy osoba, która włożyła trud w zdobycie więcej wartego wykształcenia albo wynalezienie czegoś innowacyjnego powinna zarabiać tyle, co ktoś całe życie szedł “łatwą ścieżką”?
Myślę, że na to pytanie już nawet przedstawiciele komunistów z partii Razem, po ujawnieniu zarobków w ich zarządzie, muszą odpowiedzieć negatywnie. NIE POWINNI – byłoby to szkodliwe.
Ile faktycznie wynosi luka płacowa? Wg badań opublikowanych na łamach „The Economist” wynosi ona w krajach Europy Zachodniej ok. 0.8-3.0 procent. Wg Pay Scale w USA kobiety zarabiają 0.98$ na każdego 1$ zarobionego przez mężczyzn. Różnica ta jest praktycznie niezauważalna.
Jest to różnica w zarobkach pomiędzy kobietami i mężczyznami, którzy…pracują na tych samych stanowiskach, mają to samo wykształcenie, doświadczenie, a także powierzane są im te same obowiązki etc. – pomiędzy osobami wykonującymi porównywalną pracę.
Skąd wynika faktyczna niewielka różnica? Walter Block, profesor ekonomii z Uniwersytetu Loyola, przeprowadził badania nad przyczynami istnienia luki płacowej. I tu szok. Okazało się, że wynika głównie ona z różnic w efektywności, a nie szowinizmu czy jakiejś wyimaginowanej dyskryminacji.
Po przeanalizowaniu efektów pracy kobiet i mężczyzn w tych samych firmach, na tych samych stanowiskach, okazało się, że mężczyźni są w tym samym czasie wykonać więcej pracy. Luka powodu z tego powodu jest z całą pewnością SPRAWIEDLIWA.
To oczywiście nie jedyny powód różnic w płacach, ale obecnie jeden z najważniejszych. Prof. Thomas Sowell w książce „Fakty i mity w ekonomii” wymienia kilkadziesiąt powodów historycznych i biologicznych, które ponadto przyczyniają się do istnienia tej różnicy.
Warunki zatrudnienia powinna regulować jedynie umowa pomiędzy przedsiębiorcą a pracownikiem i każdy ma prawo płacić komu chce, tyle ile chce. Jeżeli jego decyzje są nieracjonalne to na wolnym rynku ponosi stratę, a ostatecznie bankrutuje.
Niezależnie od wszystkiego, kiedy kolejny raz usłyszycie o wielkiej luce płacowej, warto pamiętać, że „są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyka”.

PiS znów w cichej koalicji z partią Razem, tym razem rozpoczyna feministyczną walkę z tzw. luką płacową, czyli różnicą…

Opublikowany przez Radosław Piwowarczyk Środa, 22 lipca 2020

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Tematy komentarzy
4 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
4 Autorzy komentarzy
DzeziksinceritasBogumiłsariusz Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dzezik
Gość
Dzezik

Pominięto tu najważniejszy czynnik. Panowie zarabiają więcej glownie dlatego ze dluzej pracuja. Mają wieksze etaty i wiecej nadgodzin biorą. To jest główny czynnik. Drugi to ten tu podany ze częściej pracują w lepiej płatnych czyli wymagających większego zaangażowania zawodach. Wynagrodzenia na tym samym stanowisku to juz inna sprawa. Tu wyższe stawki maja Panie, ale ze nieco mniej pracują to zarabiaja w sumie o te ok 2% mniej. Ale stawki godzinowe maja wyższe od panów. To wszystko jest w raportach GPS.

Bogumił
Gość
Bogumił

Tak ! Przedsiębiorca powinien zarabiać tyle co pracownik lub mniej. “Krzątanina organizacyjna” nie może być lepiej wyceniana niż merytoryczne umiejętności. Tak, absolwent Politechniki nie musi zarabiać więcej niż absolwent filozofii. Zależy czy efekt jego pracy jest komuś poprzedni. A że miał trudne studia ? Trzeba było na budowę iść.

sinceritas
Gość
sinceritas

Najlepsze jest to, że w tym samym artykule jest napisane, że statystyka kłamie, oraz jaranie się wyliczeniami jakichś statystyków, którzy doszli do takiego wniosku jaki był z góry oczekiwany.

sariusz
Gość
sariusz

To stara korwinistyczna sztuczka. Weźmy np. takie statystyki, jak sondaże wyborcze (bo to są też statystyki). Jak Korwin (albo Bosak) dostaje mało to znaczy, że sondaż jest zmanipulowany. Jak dużo – znaczy to, że poparcie rośnie i teraz to już na pewno wygra.

sariusz
Gość
sariusz

Wszyscy daliście sobie narzucić punkt widzenia feministek, które podzieliły społeczeństwo na dwie zbiorowości (kobiet i mężczyzn) i zaczęły liczyć ile jedni w porównaniu do drugich zarabiają, jaką mają inteligencję i jak grają w szachy (to już Korwin), jaki procent gdzie studiuje i ile razy robi siusiu. Po czym się zaczęliście z tymi feministkami o to kłócić. Tymczasem nie ma to nic do rzeczy. Ile kto zarabia, to jest sprawa między pracodawcą a pracownikiem. Wynika to z prawa własności i prawa do wolnych umów. Koniec i kropka. PS. Jeśli jednak ktoś uważa, że zarobki kobiet są zaniżone, to niech w swojej… Czytaj więcej »

Bogumił
Gość
Bogumił

Tak się dzieje… Są tacy co zatrudniają głównie kobiety aby obniżać koszty…np. biura rachunkowe

sinceritas
Gość
sinceritas

Nie po to, żeby obniżać koszty, tylko po prostu więcej kobiet zajmuje się księgowością.

Dzezik
Gość
Dzezik

I w ksiegowosci tak jak i n.p. w marketingu to Panie zarabiaja wyraznie kepiej od panów.