fbpx

Korwin: porozumienie między „Porozumieniem”, a resztą „ZP” spowodowało o wiele większy bałagan!

Podczas konferencji prasowej po głosowaniu w/s ustawy „kopertowej” powiedziałem: 

„Uważałem, że nieporozumienie między „Porozumieniem” a „Prawem i Sprawiedliwością” oraz „Solidarną Polską” powoduje w Polsce ogromny bałagan prawny – ale okazało się, że porozumienie między „Porozumieniem”, a resztą „Zjednoczonej Prawicy” spowodowało o wiele większy bałagan!!”

Bo też sytuacja prawna jest nie do pozazdroszczenia – co zresztą w dużej mierze wynika stąd, że obowiązuje u nas prawo rzymskie, gdzie decyduje litera – a nie anglosaskie, gdzie decyduje zdrowy rozsądek sędziów i dobre obyczaje; dzięki czemu Anglia spokojnie obywa się bez żadnej konstytucji. 

W momencie gdy to piszę możliwości jest wiele – ale każda narusza jeśli nie Konstytucję, to jakiś paragraf jakiejś ustawy wyborczej (których kolejne sejmy spłodziły bez liku). 

Najprostszym wyjściem byłoby, gdyby WCzc.Jarosław Kaczyński… oszukał Wczc.Jarosława Gowina!! Skoro „Porozumienie” w całości zagłosowało za Envelope Billem, to Jarosław Kaczyński może rozłożyć ręce i powiedzieć (zgodnie z prawdą!!) że bez naruszania jakichś podstawowych praw wybory można zrobić wyłącznie 10 maja!!! 

Co więcej: we czwartek rano Wczc.Jacek Sasin zgłosił, że Poczta Polska jest do tego gotowa!!! 

Jestem przekonany, że Prezes „Populizmu i Socjalizmu” tego nie zrobi – nie dlatego, że zostałby okrzyknięty wiarołomcą (do tego już przywykł) lecz dlatego, że wie, co są warte obietnice urzędników – i te wybory skończyłyby się milionem protestów wyborczych (w najlepszym razie…). 

Koncepcje przeniesienia wyborów na 17-V lub 23-V (nie 24-V!! to już byłoby po terminie konstytucyjnym; jednak przyjęta niedawno ustawa ustaliła w tym celu przezornie, że wybory można zrobić w sobotę, którą z tej okazji ogłoszono „dniem wolnym od pracy”) upadają, zgodnie z prawem Marszałek Sejmu wybory „ogłasza” – ale nigdzie nie jest powiedziane, że może je „przenosić na inny termin”. Proszę zauważyć, że na kartach zgłoszenia jest zapisane poparcie wyborców „na wybory w dniu 10 maja”. Oczywiście, jak można ogłosić sobotę niedzielą, a godzinę 13-tą nazywać latem „południem” to czemu nie uznać, że 17 maja wypada w tym roku 10 maja… Jednak mało kto wytacza procesy w obronie praw „niedzieli” i „prawdziwego południa” – natomiast tu oburzenie byłoby powszechne. 

Następna karkołomna koncepcja to zorganizowanie „wyborów” w dniu 10 maja (sic!!) – jednak bez dawania wyborcom do rąk kart (co najwyżej w jednej wsi jeden wyborca oddałby jeden głos); po czym Sąd Najwyższy unieważniłby te wybory – i można by zrobić następne w ciągu kilkunastu tygodni. Tu jednak piętrzą się kolejne trudności…Przede wszystkim od sędziów Sądu Najwyższego (SN) dobiegają głosy, że sędziowie SN nie mają zamiaru robić z siebie marionetek i ogłaszać „nieważnymi” wyborów, których w ogóle nie było!!! Co więcej: gdyby przyjąć fikcję prawną, że wybory się „odbyły” to „rząd” in gremio powędrowały za kratki za „uniemożliwienie wyborcom oddania w nich głosu”!!!! To jednak nie jest koniec trudności. Gdyby zrobić wybory np. na początku lipca – to czy byłyby to „nowe wybory” – czy przełożone „stare wybory”? Przecież „rząd” nie chce narazić się na zarzut, że w środku szerzącej się „epidemii” kazał ludziom zbierać nowe podpisy!! Więc jak umożliwić start w nowych wyborach ludziom, legitymizującym się listami poparcia w wyborach „ogłoszonych na 10-go maja”??? Z drugiej strony: jak uniemożliwić nowym dwudziestu kandydatom na Kandydatów zgłoszenie się do nowych wyborów?!?

P.prof.Adam Wielomski sugeruje tu, że można by się obejść bez Senatu: Sąd Najwyższy orzeknie, że wybory przenosi na 23-V, Trybunał Konstytucyjny orzeknie, że SN miał do tego prawo – po czym wybory odbędą się 23-V i okaże się, że jedyne, co wynegocjował WCzc.Jarosław Gowin, to 13 dni opóźnienia. Po czym WCzc.Jaroslaw Kaczyński wyrzuci p.Gowina ze „Zjednoczonej Prawicy”…

To jest tylko szkic problematyki związanej z zupełnie niesłychanie sytuacją w która wpędziło nas głupie PiS poganiane przez bezczelna totalna opozycję. W tym stanie rzeczy najrozsądniej wygląda propozycja kol.Krzysztof Bosaka z Ruchu Narodowego. Pisze to nie przez kumoterstwo, ze to przecież Kandydat z naszej wspólnej KONFEDERACJI – tylko całkowicie bezstronnie.   

Pomysł polega na tym, by”rząd” czy kto tam to robi ogłosił jakiś ”stan nadzwyczajny” – choć stan „klęski żywiołowej” – na jeden dzień!! Albo choćby na 8 godzin. W tym czasie Prezydent, Senat, Sejm i „rząd” wydałyby już z góry przygotowane ustawy pozwalającej „w stanie nadzwyczajnym” przenieść wybory nawet o 6 miesięcy. Tyle, że nie jest to w interesie PiS-u – a ponadto: co z Senatem, który starannie rzuca PiS-menom kolejne kłody pod nogi? 

(…) 

(Całość tekstu w tygodniku „Najwyższy CZAS!”)

22 thoughts on “Korwin: porozumienie między „Porozumieniem”, a resztą „ZP” spowodowało o wiele większy bałagan!

  1. Najbardziej mi żal Krzysia Bosaka. Bardzo poważnie podszedł do tych wyborów, do tego stopnia, że wiedząc, że prezydent potrzebuje mieć “pierwszą damę”, zawarł specjalnie związek małżeński i to do tego z kobietą!
    https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/59/f7/5e3f1898aeb55_o_full.jpg
    A teraz wybory unieważnione a małżeństwo stale ważne. I tak już zostanie jak ten Himilsbach z brzydką żoną i to wg jego przesądów religijnych na całe życie.

    1. Pożyjemy zobaczymy. Różne kombinacje można sobie wyobrazić, różne kombinacje już były. Jak cos będzie nie teges to jakiś paparazzi się znajdzie. A ja życzę żeby im się udało. Zdrowie, napijmy się.

  2. I. Narodowy socjalizm
    II. Narodowy protekcjonizm
    III. Narodowy interwencjonizm
    IV. Narodowy etatyzm
    V. Narodowy autarkizm
    VI. Narodowy merkantylizm
    VII. Narodowe rozdawnictwo

  3. Czytam i nie oczom nie wierzą. JKM usiłuje wcisnąć do felietonu jakąś tezę że za ten burdel w jakimkolwiek stopniu ponosi odpowiedzialność ktokolwiek inny niż pis! Te ustawy “których kolejne sejmy spłodziły bez liku” trzymały się kupy i wszystkie wybory jakoś dawało się przeprowadzić dopóki pis nie wprowadził bez liku “swoich ustaw”: o zmianach w PKW, o zmianach w SN, “kagańcowej”, “kopertowej” i wuj wie jakich jeszcze a potwierdzających jedno : ONI SIĘ NA NICZYM NIE ZNAJĄ!!! Co nie zmienia faktu że osiągnęli swój cel!!!! Całe to ich ustawodawstwo jest teraz jednym wielkim “paragrafem 22” – jak duda wybory wygra to wybory będą, ZGODNIE Z USTAWAMI pisu (!!!!) WAŻNE, obojętne kiedy i w jakiej formule się odbędą a nawet jeśli się wcale nie odbędą, natomiast jeśli duda wybory przegra to, znowu ZGODNIE Z USTAWAMI pisu, wybory będą nieważne!!! I nawet nie trzeba nic fałszować – choć pewnie trudno się będzie powstrzymać…

    “…. w która wpędziło nas głupie PiS poganiane przez bezczelna totalna opozycję.”
    JKM leczy jakieś kompleksy, czy jak? Nie wnikając czy opozycja (która przecież nie jedno ma imię) rzeczywiście jest in gremio “bezczelna” to zawsze jego oskarżano o bezczelność więc zdawało mu się że ma monopol?! No i czy Konfederacja jest w TEJ “bezczelnej i poganiającej” opozycji czy nie? Bo jak nie to …. sinceritas będzie miał szadencośtam. Pomijając fakt że poganianie nie jest (jeszcze) łamaniem prawa to w sraczce legislacyjnej pisu wcale nie trzeba poganiać – w poprzedniej kadencji jednego dnia odbywała się dowolna ilość czytań ustawy, jej głosowanie w senacie, sejmie (małe litery nieprzypadkowe) i podpisanie przez dudę. Bez żadnego “poganiania”. To raczej odwrotnie, to pis poganiał (to delikatne stwierdzenie) Senat że opóźnia uchwalenie ustawy “kopertowej”, choć jak raz “dał radę” ją odrzucić dzień przed terminem (z obawy przed kombinacjami pisu, ale jednak przed).

    Dla mnie pis to buszmeni (choć może obrażam buszmenów – na usprawiedliwienie mam że to tylko parafraza) którzy nie kwalifikują się się do żadnego sądu ani trybunału, nawet dla kanibali. Doprowadzili naród do UPODLENIA!!! PRECZ!!

    1. Nonicku, JKM to tęgi umysł szachisty, on planuje 2 kroki do przodu. Tobie się wydaje, że zwala winę na opozycję, a tak naprawdę puszcza Jarusiowi oczko – Jareczku nie martw się Gowinem, ja chętnie zostanę Twoim języczkiem.

  4. “W momencie gdy to piszę możliwości jest wiele – ale każda narusza jeśli nie Konstytucję, to jakiś paragraf jakiejś ustawy wyborczej (których kolejne sejmy spłodziły bez liku). ”
    Nieprawda. Jest wyjście z impasu zgodne zarówno z Konstytucją, jak i ze zdrowym rozsądkiem. Wystarczy, że rząd ogłosi stan klęski żywiołowej (który de facto przecież już jest) a wybory są przesunięte “z automatu”.

    1. To niesamowite! Jak na to wpadłeś, geniuszu? To jest tekst o tym, jakie opcje ma PiS, a nie o tym, co jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem. PiS takiego stanu nie wprowadzi, więc po co o tym pisać? Jak zwykle szukasz dziury w całym. Zdechniesz przy tej klawiaturze….

      1. Wprowadzi”, “nie wprowadzi” – ale opcję ma ( a raczej miał – bo już “po wyborach”), a że nie chce z niej skorzystać tylko konsekwentnie łamać prawo i robić jeszcze większy pożar w burdelu to nie wina Sariusza.
        “…więc po co o tym pisać? ”
        To JKM o tym napisał więc pytanie do niego.

        1. @Nonick
          “To JKM o tym napisał więc pytanie do niego” – no właśnie, że JKM napisał o kilku możliwych rozwiązaniach, tylko nie o wprowadzaniu stanu klęski żywiołowej, bo jest oczywiste, że PiS go nie ogłosi, więc po co ma o tym pisać, hę?
          A sariusz, jak to sariusz, byle się dojebać. Już na wstępie ogłasza krótko, że: “no coś ty, to nieprawda” i przedstawia nam rozwiązanie, które zna już chyba każde dziecko, tonem, jakby je właśnie wymyślił. Nie wiem, czy mu się po tym lepiej na duszy i ciele zrobiło, czy co?
          Ewidentnie ma hopla na punkcie posła Janusza Korwin-Mikkego i pod każdym postem próbuje (całkowicie nieskutecznie i nadaremno) udowodnić, że Pan Janusz jest w błędzie, lub coś na tą modłę. W każdym razie, jego komentarz jest negatywny. To szukanie dziury w całym, lub, co gorsza, posunięty odruch obsesyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.