Konstytucja 3 maja – wnioski i tło historyczne.

Witaj maj, piękny maj, Wiwat wielki Kołłątaj!

O Konstytucji 3 Maja piszę co roku – tym razem z tłem.

W XVIII wieku Polską rządziła szlachta, która od lat zwyrodniała. Kiedyś ludzie wybijający się byli uszlachcani – teraz szlachta uznała, odwrotnie: że jak ktoś jest szlachcicem, to już jest wybitny, w związku z czym nie musiała już tego pokazywać własnymi szablami broniąc królestwa, a z płaceniem podatków na zaciężne wojsko też się nie kwapiła. Chłopom odebrano prawo opuszczania pana, od czego rozpoczął się ogromny wyzysk i ruina rolnictwa. Liczba szlachty była ogromna, dochodziła do 10% (!! – we Francji 1%, w Anglii 0,5%), praktycznie kto miał łeb na karku i trochę się zakręcił, to zostawał szlachcicem (słynna „Liber Chamorum”, księga ludzi, którzy byli szlachtą bez żadnych podstaw, była bardzo gruba!).


Ponieważ szlachcie (i słusznie!) nie wolno było prowadzić businessów, to musieli to robić Żydzi. Co gorsza: utrata ziemi nie była równoznaczna z utratą szlachectwa, więc Polską rządziła hołota bez ziemi, utrzymywana przez magnaterię (bo z czego miała żyć, skoro firmy założyć nie mogła, a na wojsko nie było pieniędzy?) w zamian za głosy. Prawo było lekceważone. Królowie próbowali czasem bronić prawa, bronić chłopów – więc szlachta obaliła monarchię i na jej miejsce wprowadziła dożywotnią prezydenturę zwaną „monarchią elekcyjną”. I bawiła się świetnie, na zasadzie „Jedz, pij – i popuszczaj pasa”. Utworzona przy okazji Unii Lubelskiej Rzeczpospolita Obojga Narodów obaliła zasady monarchii, obalono wreszcie ostatni szaniec broniący kraj przed d***kracją, czyli Liberum Veto.

Szlachta szarogęsiła się niesamowicie, o „królach” wyrażała się z lekceważeniem, o ostatnim, śp.Stanisławie Auguście Poniatowskim, mówiono niemal wyłącznie jako o „Ciołku”. Warcholska Polska stała się pośmiewiskiem Europy.
W tej sytuacji zwolennicy reformy państwa musieli działać tajnie. Zapisywali się do masonerii, w której rej wodził ks.Hugo Kołłątaj. Do masonerii zapisał się i król. Masoneria opracowała tajny plan wprowadzenia konstytucji. Konstytucja miała zlikwidować Rzeczpospolitą, wprowadzając na to miejsce dziedziczną monarchię (z królem Saksonii jako władcą) – i przede wszystkim obalić d***krację szlachecką poprzez odebranie głosu szlachcie-gołocie: prawo głosu miał mieć odtąd wyłącznie posiadacz nieruchomości!

DOKŁADNIE TAKIE REFORMY NALEŻY WPROWADZIĆ I DZISIAJ.

Plan przeprowadzono precyzyjnie. Zwolenników d***kracji, stanowiących sejmikowa większość, starano się nie zawiadamiać o posiedzeniu Sejmu. Marszałek (też należący do masonerii, który na czas sesji Sejmu miał władzę w stolicy) na rogatkach po prostu aresztował niewygodnych posłów – więc na salę dotarli nieliczni. Śp.Jan Suchorzewski h.Zaremba, poseł Ziemi Kaliskiej, protestował, grożąc zabiciem swego syna, by nie żył w tyranii – jednak liberum veto było 25 lat wcześniej zniesione, więc Go zlekceważono (ks.Adam Stanisław Krasiński, biskup kamieniecki orzekł: „Ogolić łeb wariatowi i odesłać do czubków”). Na sali panował entuzjazm.

W kraju wybuchło oburzenie z powodu metody przeprowadzenia reformy. Protestowali magnaci tracący ogromne wpływy – i ich klienci, czyli szlachta-hołota. Jakie było zdanie szlachty zagrodowej – nie wiadomo, bo na podstawie nowej konstytucji nie odbył się żaden sejmik; z jednej strony posesjonaci zyskiwali przez odsunięcie warchołów – z drugiej strony prawo głosu otrzymali, wbrew wszelkiej tradycji, również mieszczanie (chłopi nie byli wtedy właścicielami ziemi).
Przeciwnicy reformy działali szybko. Odwołali się do śp.Katarzyny Wielkiej, będącej gwarantką swobód i d***kracji w Polsce – dokładnie tak, jak dzisiaj tą gwarantką ma być Unia Europejska. W odróżnieniu od UE Caryca miała jednak wojska – a Konstytucję uchwalono w niefortunnym momencie: gdy Imperium Rosyjskie nie prowadziło żadnej wojny…

By zrozumieć targowiczan, którzy obalili Konstytucję – a także Katarzynę II, cesarza Austrii i króla Prus trzeba wspomnieć o czymś, o czym się mało mówi. Otóż był to rok 1791. Od dwóch lat w Paryżu trwała krwawa i zbrodnicza rewolucja anty-francuska (tez robiona przez masonerię; do dziś masoneria jest prawicowa, a francuski „Grand Orient” jest lewicowy – proszę posłuchać przemówienia p.Filipa Foussiera, ⸫Wielkiego ⸫Mistrza „Wielkiego Wschodu” na cmentarzu Père Lachaise, ku czci komunardów; w tej corocznej uroczystości biorą udział najwyżsi dostojnicy i najważniejsi politycy we Francji! https://www.youtube.com/watch?v=QddpXN7QUjY – na 1 maja…).

Konstytucja formalnie przywracała monarchię, ale król nie objął władzy, a w Polsce (gdzie zawsze panowała zasada: „Co Francuz wymyśli, to Polak polubi”) zaczęły narastać tendencje rewolucyjne. W tej sytuacji Katarzyna Wielka postanowiła interweniować, sam śp.Stanisław August Poniatowski przystąpił do Targowicy, dwa pozostałe Czarne Orły poparły interwencję za cenę rozbioru Polski.

Trudno powiedzieć, czy bez tej interwencji w Polsce wybuchłaby rewolucja – czy nie. Lewicowe teorie były wśród szlachty popularne, zwolennikiem rewolucji był np. śp.gen.Jakub Jasiński h.Rawicz – słynny dowódca w późniejszym powstaniu „kościuszkowskim”. Przypomnijmy, że we Francji rewolucję zrobiła właśnie szlachta bez ziemi.
A w Polsce skończyło się tak, jak się skończyło – i można o tym tylko dyskutować.

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Tematy komentarzy
4 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
5 Autorzy komentarzy
⸫Ronald ReagansariuszMerke-LOVANiekonformistaGeremek królem Polski Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
⸫Ronald Reagan
Gość
⸫Ronald Reagan

To nie Wielki Wschód Francji jest największym zmartwieniem JKM. Największym problemem jest wielki, kapitalistyczny Zachód.

Niekonformista
Gość
Niekonformista

Popieram! Nie wiem czy konstytucja przyjelaby sie w naszym kraju w takiej formie w jakiej zostala przedstawiona pierwotnie, ale nie ulega watliwosci, ze dzisiejszy rezim w Polsce polega glownie na glosach ludzi, ktorzy nie maja zielonego pojecia o tym co sie wokol nich dzieje. Jak powiedzial kiedys Adolf Hitler (o swoich generalach, akurat nie slusznie), ich horyzonty myslowe nie wykraczaja poza obszar wyznaczony przez muszle klozetowa! Tacy ludzie nie moga miec prawa golosu, nie moga decydowac o tym kto bedzie wybrany, a kto nie, jako przedstawiciel naszego narodu. Nie wyobrazam sobie, zeby uchodzcy mieli podobne prawa.

Geremek królem Polski
Gość
Geremek królem Polski

Jak powszechnie wiadomo nie ma jednego liberalizmu. Istnieją przynajmniej jego dwie twarze. W Polsce jedną z nich jest Bronisław Geremek, a drugą Janusz Korwin – Mikke. Obaj stanowią odmienne wzory liberałów, odmienne wzory polityków, każdy z nich prezentuje inne cechy. W tym wpisie chciałbym się skupić nad kwestią, która ostatnio mnie zastanawia: sposobem prowadzenia debaty publicznej. Postaram się odpowiedzieć (subiektywnie, rzecz jasna) na pytanie – czy polscy liberałowie powinni być jak Profesor Geremek czy Korwin – Mikke?

https://www.salon24.pl/u/industrial/245464,pawel-luty-geremek-czy-korwin-mikke

sariusz
Gość
sariusz

“Konstytucja miała zlikwidować Rzeczpospolitą, wprowadzając na to miejsce dziedziczną monarchię (z królem Saksonii jako władcą) – i przede wszystkim obalić d***krację szlachecką poprzez odebranie głosu szlachcie-gołocie: prawo głosu miał mieć odtąd wyłącznie posiadacz nieruchomości!
DOKŁADNIE TAKIE REFORMY NALEŻY WPROWADZIĆ I DZISIAJ.”
Dobry pomysł. Prawo głosu tylko dla tych, którzy posiadają jakąś własność od której płacą podatki (oczywiście w Polsce), choćby tylko mieszkanie. Zabrać prawo głosu menelom okupującym mieszkania komunalne i żyjącym z zasiłków. Jak ktoś nie płaci podatków, to nie powinien decydować o podatkach tych. którzy je płacą.

sinceritas
Gość
sinceritas

Warto również poprzeć pomysł przekazania władzy nad Polską premierowi Saksonii.

sariusz
Gość
sariusz

Czyli CDU. Są, jacy są, ale lepsze to od PiS. Bierę.

Merke-LOVA
Gość
Merke-LOVA

Index od Economic Freedom 2020:

27. Germany – 73,5

46. Poland – 69,1

sariusz
Gość
sariusz

Gdy Polacy zaczęli wybierać sobie królów, to na początku było dla wszystkich jasne, że muszą to być osoby z zagranicy. Wiedziano, że kogokolwiek by wybrano z polskich wielmożów, to pozostali będą zazdrościć i przejdą do destrukcyjnej opozycji. Póki stosowano tę zasadę (król-imigrant zarobkowy) to wszystko jeszcze dobrze szło. Gdy w drugiej połowie XVII wieku zaczęto wybierać Polaków – zaczął się upadek. Najlepiej to widać po panowaniu Sobieskiego, który był co prawda niezłym żołnierzem, ale w sprawach politycznych został całkowicie sparaliżowany przez krajową opozycję magnacką. Dlatego Konstytucja III maja ponownie przywróciła zasadę króla z zagranicy.

sinceritas
Gość
sinceritas

“Chłopom odebrano prawo opuszczania pana, od czego rozpoczął się ogromny wyzysk i ruina rolnictwa.” – ojej naprawdę?? Jak to możliwe, że w pańskiej ukochanej monarchii zdarzyły się takie rzeczy??