fbpx

Konfederacja wnioskuje o wotum nieufności dla ministra finansów

INFO: Konfederacja wnioskuje na sejmowej Komisji Finansów Publicznych o wotum nieufności dla nowego ministra finansów.

 

– Jedyna kwestia, z jakiej znamy pana ministra, jest to kwestia postulatu likwidacji z Polski obrotu gotówkowego, co dla nas wolnościowców jest postulatem niedopuszczalnym – powiedział podczas konferencji prasowej WCz. Jakub Kulesza z Konfederacji. – Dzisiaj składamy podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności dla ministra finansów. Taki wniosek przedstawimy na Komisji Finansów Publicznych – dodał.
Z kolei WCz. Grzegorz Braun zauważył, że nierozważnym byłoby obdarzanie zaufaniem kogoś, kogo nie znamy, osoby dla opinii publicznej anonimowej.
– Jest rzeczą nie tak często spotykaną, by dorosły człowiek wkraczał w życie publiczne, nie prezentując narodowi, który ma w tym rządzie reprezentować, żadnej biografii. Pan minister Kościński jest człowiekiem, którego znamy z niezbyt obszernej notki w Wikipedii – stwierdził p. Braun. – Zdajmy sobie sprawę, że minister finansów jest człowiekiem, który zarządza portfelem każdej polskiej rodziny. W tych sprawach potrzebne jest jakieś minimum zaufania – dodał.
Jak na razie pp. Braun i Kulesza zostali przegłosowani w komisji finansów. Członkowie tej komisji nie byli zainteresowani, by porządek obrad rozszerzyć o wniosek Konfederacji.
Źródło: Biuro Prasowe Konfederacji

105 thoughts on “Konfederacja wnioskuje o wotum nieufności dla ministra finansów

  1. po co minister finansów tak naprawdę?! i po co same to ministerstwo?!, lepiej dobry księgowy/biegły rewident! pokaże nasze manko jakie mamy, a wcześniej przynajmniej policzy jak trzeba! bo teraz nie trzeba! JKM!

  2. Męt cen
    (inwokacja poematu o dramatycznym końcu socjalizmu)
    dedykuję panu Sławomirowi Mentzenowi

    1.
    Sławomir Mentzen – nomen-omen! –
    Męt cen sprowadzić chce na Polskę.
    Bez regulacji, państwa domen…
    Wzorem mu wzorce są katolskie!
    Nie został posłem. Jakże miło.
    Lecz się kolegom poszczęściło –
    2.
    Konfederacja w Sejmie… SKANDAL!!!
    Już Izraela ambasador
    Poczuł się, jakby jakiś wandal
    Podmienił myckę mu na czador.
    A postępowa z nim Europa
    Zlękła się: postęp dostał kopa!
    3.
    Prezes Kaczyński dosiadł kotka
    I, jak Piłsudski na kasztance,
    Z szablą cwałować chciał. Co spotka
    Go, wszystko jedno!… Ach, na lancę
    Nadziałby chętnie łeb Korwina!
    Lecz prysła z miałkiem mu kocina…
    4.
    Brudziński cały się zabrudził,
    Robiąc pod siebie… Morawiecki,
    Co się do końca jeszcze łudził,
    Że z czasem wdzieje z szafy kiecki;
    Tak narodowców się przestraszył,
    Że kieckom miecz Chrobrego naszył…
    5.
    Gówin jest gotów lec Rejtanem,
    Gdyby płynące Wisłą gówna,
    Ktoś chciał zatrzymać. Siłę z panem
    Premierem nawet śmiało równa.
    Lecz, widząc moc Konfederacji,
    W te pędy zwiał do UBekacji.
    6.
    Borman-Borowski już tam siedzi
    I przy napletku swoim gmera,
    Nerwowo mówiąc: „A jak Szwedzi
    Jednak wydadzą nam Szechtera?“
    Ziobro, też w kiblu, zlany potem:
    „To go zwrócimy im spowrotem!“
    7.
    Kosiniak-Kamysz kosi… „Nie je
    Ka mysz ten Miki?!” I od onej
    Zagwozdki odtęczowywieje…
    I na kształt mendy doświadczonej.
    Która nie gryzie w jaja za dnia,
    Swój udział we mszy już uzgadnia.
    8.
    I proboszczowi tako rzecze,
    Jak Zaratrustra do niczego:
    „Głosy na wiosce są człowiecze,
    Że Korwin postać piekielnego
    Ma smoka. Ogniem z nosdrzy zieje!
    Kukiz potwierdza, gdy trzeźwieje…“
    9.
    Czarzasty spotniał niespodzianie,
    Bo poczuł, jak go krawat ciśnie,
    Jak pętla… Więc znów szczelił banię.
    Kwaśniewski już z likieru wiśnie
    Wyjadłszy, począł puszczać pawie:
    Braaa! BRAuuu!! BRAUN!!!… I wytrzeźwiał (prawie).
    10.
    Zandberg wykazał męstwo wielkie
    I, nie poddając się trzęsawce,
    Deizmy poodrzucał wszelkie.
    Z wyciągiem z Marksa siadł przy kawce
    I śpiąc odnowił z nim znajomość:
    „Co byt kształtuje?… A!… świadomość…”
    11.
    Odbyt natomiast u Biedronia
    Zaczął zawierać się nerwowo,
    Jakby miał za partnera słonia
    I mogło skończyć się bólowo…
    Któż stress subtelny ten wysłowi?
    I nie do śmiechu jest Śmiszkowi…
    12.
    Gdyby żył jeszcze Minc Hilary,
    Albo profesor Bałwan, wtedy
    Profesor Środa by swe czary
    Mogła odpuścić… Jest od biedy
    Profesor Hartman. Wraz z Michnikiem
    Wiedzą, co stanie się pewnikiem:
    13.
    „Nastanie faszyzm! Już nastaje
    Zaścianek katonarodowy…
    Śmieją się z Polski inne kraje!
    Winnicki, Bosak i rynkowy
    Chaos! Do władzy się przybliża
    Męt cen i nazizm w formie krzyża!!!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.