fbpx

Gen. Koziej o III wojnie światowej

OPINIA: Nie wyobrażam sobie racjonalnej, świadomej decyzji o ataku Rosji na NATO, bo tylko wtedy moglibyśmy mówić o III wojnie światowej – mówił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" gen. Stanisław Koziej, szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

– Nie ma dziś na świecie takiej siły politycznej i strategicznej, która mogłaby wygrać wojnę z NATO. W tym sojuszu jest największe mocarstwo światowe, są największe mocarstwa europejskie, jest broń atomowa. Siła odstraszania NATO jest mocna. Łatwiej wyobrazić sobie agresję na NATO ze strony podmiotów niepaństwowych, np. organizacji terrorystycznych, tak jak 11 września 2001 r. – tłumaczył gen. Koziej.

Zdaniem generała, ze względu na to, że Polska należy do NATO agresja rosyjska na Polskę oznaczałaby wojnę z całym sojuszem.

– Dopóki jest on oparty na traktacie waszyngtońskim, czyli atak na członka Sojuszu jest atakiem na cały Sojusz, dopóty działa jego siła odstraszania i zniechęcania potencjalnego agresora. W tym także w stosunku do ewentualnej agresji na Polskę. I to odstraszanie jest najważniejsze. Nie tyle bowiem idzie o wygranie wojny, ile o niedopuszczenie do niej. Jeśliby mimo wszystko odstraszanie nie okazało się skuteczne, to w sytuacji narastającego zagrożenia uruchomione zostaną wszystkie siły, środki, struktury i plany, jakimi Sojusz dysponuje – podkreślił.

Dodał, że najistotniejszym rodzajem zagrożenia dla Polski może być agresja na małą skalę, np. nalot z uderzeniem bombowym, rajd komandosów na śmigłowcach czy atak rakietowy.

Źródło: wyborcza.pl

Opracował: GK

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o