Dlaczego PiS-PO musi być jednym złem?

Uproszczony rozkład politycznych poglądów na przykładzie rozkładu normalnego.

Trzask vs. Dudnienie

Działania polityków w demokracji są bardzo proste do zrozumienia dla każdego kto “liznął” trochę statystyki. Na grafice powyżej znajduje się rozkład normalny (rozkład Gaussa).

Większość ludzi jest średnia i zadowolona mniej więcej z obecnego kierunku zmian. Dlatego kandydaci odnoszący sukcesy w demokracji unikają prezentowania skrajnych poglądów i postaw. To powoduje, że finałowi kandydaci (lub rządzące partie) mało się od siebie różnią w sposobie sprawowania władzy.

Podczas kampanii oczywiści próbują pokazać, że ich kontrkandydat jest skrajnie lewicowy lub prawicowy (np. temat LBGT+), a sami próbują się zaprezentować jako Ci z rozsądnego centrum. Oczywiście, mniejsze partie mogą sobie pozwolić na większą ideowość, co zresztą wymusza ostrzejszą retorykę partii centrowych.

Dlatego np. Biedroń operujący na elektoracie niszowym może otwarcie mówić o legalizacji małżeństw homoseksualnych, a Trzaskowski unika tematu jak ognia (pomimo, że podziela pogląd Biedronia), bo walczy o centrum. Także przypomnijcie sobie jak PiS dubluje Konfederacje i jej postulaty (np. karta rodziny – LGBT+) aby nie stracić jej kosztem elektoratu.

Dlatego w demokracji politycy są tak naprawdę passem transmisyjnym poglądów wyznawanych przez społeczeństwo, a nie realnymi kreatorami rzeczywistości. Ciekawostka, Barack Obama czy Hillary Clinton byli przeciwko legalizacji małżeństw homoseksualnych i zmienili swoje poglądy dopiero wtedy gdy sondaże pokazywały, że stało się to opłacalnie politycznie.

W takim razi kto naprawdę rządzi? Odpowiedź jest prosta: Ten kto kreuje poglądy masowe, głownie: szkoła, kościół, przemysł rozrywkowy, media.

Dlatego Janusz Korwin-Mikke często mówi, że maksymalne poparcie dla prawicy to około 15% i że prawdziwa walka to ta ideologiczna, a nie polityczna przepychanka demagogów (centrum sentymentu ideowego społeczeństwa przesuwa się wraz ze zmianą pokoleniową i jako rezultat działalności instytucji kreujących masowe poglądy).

Dlatego jeżeli ktoś chce dokonać trwałych zmian politycznych powinien:

1. Bronić wolności religii i domagać się niezależności kościołów od polityków.

2. Żądać uwolnienia szkolnictwa od państwowego monopolu programowego i finansowego.

3. Wolności słowa, prywatyzacji mediów i zniesienia koncesji, specjalnego traktowania i innych ograniczeń na rynku medialnym.

4. Zmiany ustroju politycznego.

5. Angażować się w kreowanie przekazu który będzie przesuwał centrum sentymentu politycznego.

Zapraszam do dyskusji.

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

13
Dodaj komentarz

avatar
3 Tematy komentarzy
10 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
10 Autorzy komentarzy
leonHelnaDariusz MalesasinceritasDyrektor Psychiatryka Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dariusz Malesa
Użytkownik
Dariusz Malesa

A kto układa program w szkołach państwowych ? Nie politycy czasem ?

sariusz
Gość
sariusz

“Mniej państwowego interwencjonizmu – Prawica”. / “Więcej państwowego interwencjonizmu – Lewica”.
W takim razie kandydat na prezydenta, który jest za tym, żeby państwo:
– decydowało, kiedy nam wolno robić zakupy,
– decydowało, czy nam wolno zatrudniać pracowników z zagranicy,
– zmuszało osoby nie mające dzieci do płacenia na cudze dzieci,
– zmuszało kobiety do rodzenia dzieci, nawet gdy tego nie chcą.
jest niewątpliwie kandydatem lewicowym i to z tej “skrajnej lewicy”.

mir
Użytkownik
mir

Dokładnie jest tak, jak piszesz.

Dyrektor Psychiatryka
Gość
Dyrektor Psychiatryka

Nikt nie zmusza kobiet do rodzenia dzieci. Kto Ci chłopcze takie głupoty do głowy nakładł? Zabrania się zabijania dzieci! Czym różni się dziecko 1 dzień przed narodzinami od dziecka jeden dzień po narodzinach?!

sariusz
Gość
sariusz

Tym, że się urodziło i jest już dzieckiem.

Dyrektor Psychiatryka
Gość
Dyrektor Psychiatryka

Czyli dziecko, jeden dzień przed urodzeniem, możesz rozerwać na strzępy i potraktować gorzej niż w niemieckim obozie zagłady?! Bo ono nie ma według ciebie statusu dziecka!? Przecież ono czuje ból i jest mordowane w łonie matki!!! Przed chwilą czuło się bezpiecznie i słyszało bicie serca swojej zmanipulowanej (przez takich zwyroli jak ty) i naszprycowanej drugami matki … Ale ty je odczłowieczyłeś jak nazista… Może kiedyś zrozumiesz, może w ostatniej chwili gdy islamiści albo blm będą odcinać ci ten durny lewacki łeb… Memento Mori

sariusz
Gość
sariusz

Nigdzie na świecie nie można dokonywać aborcji na dzień przed porodem. W normalnych krajach jest limit, zwykle 12 albo 16 tygodni ciąży, po którym aborcja jest zabroniona, poza oczywiście przypadkami, gdzie trzeba ratować matkę. Odpierdolcie się pisowscy fanatycy od naszego życia, naszych rodzin, naszych żon i naszych dzieci.

Dyrektor Psychiatryka
Gość
Dyrektor Psychiatryka

Synku wyluzuj poślady rozumiem że brak argumentów wywołuje u ciebie frustracje ale może użyj tych paru szarych komórek co ci zostało. Tak wyglada aborcja w pierwszym trymestrze: https://stronazycia.pl/jak-wyglada-aborcja-w-i-trymestrze/

Ps jakich waszych dzieci? tych przez was zamordowanych?
PiS de to ty masz w głowie tępa strzało🤣

Helna
Gość
Helna

Zaostrzenie ustawy aborcyjnej to nie tylko “ratowanie dzieci”. Pomyśl sobie ile kobiet choruje na różnorodne choroby układu rozrodczego. Ciekawe, czy chciałbyś, aby Twoja żona zaszła w ciążę, po tym jak kilkanaście lat się staraliście o dziecko i w trakcie okazuję się, że dziecko nie dożyje porodu, ponieważ narządy nie są wstanie dobrze się rozwinąć, urodzi się całkowicie zmutowane – a Twoja żona rodząc dziecko ze świadomością, że przez kilka miesięcy była dla niego chodzącym grobem musi jeszcze oglądać tak tragiczny widok. Dla wielu kobiet jest to na tyle traumatyczne przeżycie, że już nigdy nie funkcjonują normalnie, nie rzadko popycha je… Czytaj więcej »

leon
Gość
leon

A czy przeciw temu jest KO na których głosowałeś? Jak ty łączysz jedno z drugim? Jesteś hipokrytą.

sinceritas
Gość
sinceritas

Nie ma czegoś takiego, jak “rozkład normalnej dystrybucji”. Dystrybucje nie mają w ogóle nic wspólnego z probabilistyką. Wykonał Pan kalkę językową z angielskiego “distribution”, które tłumaczymy na… rozkład. Tak więc: rozkład normalny. Tak mówią Polacy (wszyscy, nie tylko najwięksi patrioci z “prawicy ideowej”).
Co do wyborów prezydenckich, sprawa jest prosta, albo popieramy system i głosujemy na Dudę, albo antysystemowo przeciwko Dudzie.

jarko
Użytkownik
jarko

Ewentualnie tłumaczenie mogłoby być: “dystrybuanta rozkładu normalnego” (może w oryginale było np. Gaussian distribution function ?) – ale wszystko się pozajączkowało.

sinceritas
Gość
sinceritas

Ale wykres nie pokazuje dystrybuanty, dystrybuanta (po angielsku “cumulative distribution”) to całka z gęstości prawdopodobieństwa.