fbpx

Szokujący tekst o Józiu Bidenie.

To będzie nieco szokujący tekst.
Chciałem PRZED objęciem prezydentury przez p.Józia Bidena napisać bardzo ostry tekst mieszający
Elekta z błotem. Bo, oczywiście, po objęciu przez Niego prezydentury czegoś takiego nie zrobię – gdyż
nie mam w zwyczaju atakować Głowy Państw.
Zacząć chciałem od znanej historii o lwowskim bandycie, który zmarł. Był wyznania mojżeszowego – a
Prawo wymaga, by nad grobem wygłosić na kirkucie mowę; koniecznie: pochlebną. Nikt nie chciał się
zgodzić. W końcu Rada Kahalna znalazła jakiegoś sowizdrzała, który (za sporą sumkę) zgodził się
sprostać zadaniu…
Stanąwszy nad grobem powiedział:
„Mam powiedzieć o zmarłym kilka dobrych słów… Nu, co ja mogę o Nim dobrego powiedzieć? Co ja
mogę powiedzieć? Chyba tylko tyle, że pozostawił po sobie synów – czterech synów takich, że przy nich
to Un jest jak sam błogosławiony Gedali!”.
Podczas kampanii odruchowo p.Bidena atakowaliśmy bez pardonu – trudno: polityka! W trakcie
wertowania obecnie materiałów o p.Bidenie zdałem sobie jednak sprawę, że moja opinia o p.Bidenie
bierze się ze słów… ludzi, którzy Go popierają. Rzadko od Niego samego!
Bo też drużyna popierająca p.Bidena to typy spod Ciemnej- a raczej Czerwonej – Gwiazdy. A także
wariaci i psychopaci. W trakcie kampanii wyborczej oczywiście wyciągało się zawsze tego typu
wypowiedzi, by pogrążyć Kandydata…
Jednak „Tylko Prawda jest ciekawa”. A Prawda jest taka, że sam Elekt jest raczej bezbarwnym i
centrowym Demokratą. Jak na członka tej partii – to raczej prawe skrzydło. W dodatku jest katolikiem,
więc w sprawach aborcji i LGBTQZ zupełnie nie solidaryzuje się z lewym skrzydłem Demokratów.
Podobnie w sprawie ruchu BLM… Tak – wziął do rządu (jako v-ministra zdrowia) jakiegoś niebinarnego
typa – ale można to traktować jako dekorację: będąc Demokratą – musiał.
Typuję, że niedługo może stać się obiektem ataków lewicy w partii Demokratycznej.
P.Biden w ogóle zaczynał karierę jako… Republikanin. Dlatego, że kandydat Demokratów był… rasistą!
Potem sześć (a formalnie siedem) kadencji był senatorem z ramienia Demokratów – więc „Z kim
przestajesz takim się stajesz”. Potem dwie kadencje jako v-Prezydent u boku p.Baraka Hussajna Obamy –
skądinąd też nie tak skrajnego lewaka. Obecnie, z uwagi na wiek, najczęściej powtarza to, co usłyszy od
swoich doradców – a ci są bardziej od Niego lewicowi.
Tak więc: jest to nasz ideowy przeciwnik – ale przeciwnik umiarkowany. Jednak przykład JE Donalda
Trumpa pokazuje, że prezydent nie jest w stanie prowadzić polityki innej, niż jego kamaryla. Jestem więc
pełen przerażenia, co może On zrobić z posiadaną przez USA siłą zbrojną. Natomiast w polityce
wewnętrznej będzie to taki Kiereński…
(Dla nieznających historii: śp.Aleksander Kiereński był to „konstytucyjny liberał”, który objął władzę w
okresie rewolucji w Rosji – i, niechcący, oczywiście – doprowadził do przejęcia władzy przez
bolszewików).
Bo za plecami p.Bidena czają się ludzie, którzy wymienili starego p.Bernarda Sandersa na młodą,
dynamiczną, ale mało rozgarniętą panią o nazwisku: Kamala Devā Harris. Wpływ samej v-Prezydentki na
Prezydenta jest bardzo niewielki – ale Jej otoczenie, jako młodsze, zacznie wypierać ludzi p.Bidena.
A gdyby (nie daj Boże!) umarł?
Zacząłem od anegdoty – to i skończę anegdotą. Kiedyś Syrakuzami rządził dość nieprzyjemny tyran (to
nie obelga – to wtedy była przyjęta forma rządu!). Ten tyran był jednak naprawdę zły – i wiedział o tym.
Zdziwił się więc dowiedziawszy się, że w jednej ze świątyń stara kobieta codziennie modli się za jego
życie. Kazał ją sprowadzić przed swoje oblicze – i spytał o powód tych modłów.
Kobieta padła na twarz – i powiedziała: „Najmiłościwszy Tyranie! Ja mam już 89 lat, przeżyłam
dziewięciu tyranów – a każdy następny był gorszy od poprzedniego. A ponieważ gorszego od Ciebie
nawet nie potrafię sobie wyobrazić – to modlę się, Panie, byś żył wiecznie!”
Pocieszające: p.Józio Biden nie będzie aż TAKI zły. I potrafię sobie wyobrazić wśród Demokratów całą
sforę gorszych…
…jeśli to kogoś pocieszy, oczywiście.

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Tematy komentarzy
1 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
7 Autorzy komentarzy
Sariusz-WolskiMireksariuszJacekNonick Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sariusz-Wolski
Gość
Sariusz-Wolski

comment image

Mirek
Gość
Mirek

Szokujące jest to, ze nie ma tu nic szokującego.
Czyżby Korwin Mikke wybierał się do Hameryki na spotkanie z JB ?

Trurl
Użytkownik
Trurl

Ja chciałbym powiedzieć coś o technicznej stronie tej publikacji. Zapewne Autor, pisząc go, używał często ręcznego podziału wiersza (Shift+Enter), a osoba umieszczająca tę publikację na stronie internetowej nie zwróciła na to uwagi i wyszło to, co wyszło, czyli przełamania wierszy w niedobrych miejscach. Warto by było to poprawić, bo te niewłaściwe przełamania nie dość, że utrudniają lekturę, to są błędem składu. .

sariusz
Gość
sariusz

Chcecie obalić system, wymordować lewaków, w dwa tygodnie uzdrowić gospodarkę i a następnie ustanowić monarchię. A nie umiecie nawet porządnie sformatować tekstu.

Nonick
Gość
Nonick

Mam taką propozycję iżby JKM częściej odwoływał się do zwrotu: “# – trudno: polityka!”….

sariusz
Gość
sariusz

Rzeczywiście szokujący tekst, jak na pana Janusza. Nie dowiedzieliśmy się, że Biden jest czyimś agentem (jak np. Obama, który był agentem indonezyjskich imamów) , że jest sterowany przez Żydów (może dlatego, że to był akurat przypadek Trumpa), że chce wywołać III wojnę światową (jak Hilary Clinton) albo że jest analfabetą (jak Lincoln). Tyle, że jest “lewakiem”, no ale w nomenklaturze Korwina, to lewakami są wszyscy oprócz niego (no i może oprócz Putina, Łukaszenki i tego brazylijskiego trepa).
Czy ten Biden rzeczywiście taki niekontrowersyjny, czy panu Januszowi stępiło się pióro?

Stanisław
Gość
Stanisław

Takich czasów dożyliśmy żeby czytać takie rzeczy o imperium amerykańskim. To już lepiej żeby rządziły tam algorytmy albo małpy (nie mylić z murzynami).

sinceritas
Gość
sinceritas

Fakt, szokujące, że nie pojechał Pan jakimś standardowym korwinizmem, np. o III Wojnie Światowej.