fbpx

PORA NA NOWĄ NORYMBERGĘ

Przez całą zimę, przedwiośnie i kawałek wiosny marzyliśmy, by wreszcie przyszło to Globalne Ocieplenie. Jak wreszcie przyszło, to na dwa dni – i sobie gdzieś poszło. Mam nadzieję, że przynajmniej w czerwcu i lipcu znów przyjdzie. Zawsze przychodziło…

Przychodziło nawet wtedy, gdy (pół wieku temu – ale doskonale to pamiętam) „wszyscy” klimatolodzy dowodzili, że nadchodzi przerażające Globalne Oziębienie. Biblią klimatologów był wtedy „Raport Rzymski” – w którym setki profesorów dowodziły, że za dwadzieścia lat zabraknie węgla, ropy, gazu, rud żelaza i w ogóle wszystkiego. I nadejdzie Globalne Oziębienie. Na ten temat napisano wiele książek, nakręcono filmy (np. „Pojutrze”) – a jak ktoś nie wierzył, to napisano „Raport Rzymski II”.

Minęło pięćdziesiąt lat, nikt już o tym nie pamięta – i za dziesięć lat już nikt nie będzie pamiętał o Teorii Antropogenicznego Globalnego Ocieplenia. I to byłoby bardzo niedobrze!

Z okazji Globalnego Oziębienia nie wydawano jednak miliardów i bilionów na „walkę” z nim. Ludzie jeszcze nie byli aż tak głupi. Dziś, po 50 latach d***kracji, państwowej „edukacji” i oglądania telewizji, ludzie są gotowi uwierzyć we wszystko – więc masa cwaniaków na tym zarabia.

Za te dziesięć lat trzeba będzie zrobić Nowy Proces Norymberski. Posadzić na ławie oskarżonych tych wszystkich sk***ysynów, którzy brali łapówki od producentów wiatraków, elektrycznych samochodów, paneli fotowoltaicznych i innych rzeczy, do których musimy dopłacać w podatkach. Same dopłaty to GIGANTYCZNE pieniądze rzędu 10 BILIONÓW dolarów – ale gospodarka straciła na tym wielokrotnie więcej.

Ktoś powie: przecież ludzie głosowali na polityków, którzy okradali nas pod pretekstem „walki z GlOciem”. No to co z tego? To politycy czytali te „raporty” i powinni wiedzieć, że to jedno Wielkie Oszustwo. Na Hitlera też głosowała znaczna większość Niemców – ale na ławach oskarżonych w Norymberdze nie siedzieli wyborcy Adolfa H., tylko przywódcy Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec!!

Chcę tu z całym naciskiem podkreślić, że straty spowodowane przez „walkę z Globalnym Ociepleniem” są dziesiątki razy większe niż straty materialne spowodowane przez II Wojnę Światową!! A straty ludzkie?

Cóż, obrazowo ujmijmy to tak: mogliśmy kupić dwie karetki pogotowia; niestety: „trzeba” kupować elektryczne, dwa razy droższe – więc kupimy tylko jedną. I przez to miesięcznie umrze kilka osób, bo karetka nie dojedzie na czas.

Tak naprawdę GIGANTYCZNE straty biorą się z czego innego: z tego, że wielu mądrych ludzi, zamiast zajmować się np. produkcją lekarstw, „walczy z GlOciem”. NIGDY nie dowiemy się, ilu wspaniałych lekarstw NIE wymyślono, bo zdolny młody człowiek zamiast na farmakologię poszedł studiować „sozologię” albo inną pseudo- -naukę. I tak dalej.

Właśnie mija 75  lat od Procesu Norymberskiego, na którym skazywano Brunatnych. Pora, by na te same ławy powędrowali Zieloni, eko-faszyści – ale chyba również „naukowcy”, którzy uzasadniali te działania. Bo Hitler i inni narodowi socjaliści robili to, co robili – bo wierzyli w rozmaite teorie o wyższości rasowej produkowane przez profesorów z dyplomami szanowanych wyższych uczelni.

Ci „naukowcy” nigdy nie zostali ukarani. I gdy za dziesięć lat jakiś klimatolog powie: „O, przepraszam – pomyliłem się na szóstym miejscu po przecinku…” – to nam te przeprosiny wystarczą?

6 thoughts on “PORA NA NOWĄ NORYMBERGĘ

  1. Straty ludzkie związane z walką z globalnym ociepleniem mają się nijak do strat ludzkich wywołanych przez plandemię: w Polsce w ostatnim roku zanotowaliśmy n a d m i a r o w o około 100 tysięcy śmierci, które wynikły tylko wskutek zablokowania dostępu do służby zdrowia. Karetki nie dowoziły chorych do szpitali bynajmniej nie z powodu zakupu mniejszej liczby ich elektrycznych wersji, lecz szukania wolnego, bo wszędzie powstały pustawe oddziały kowidowe kosztem oddziałów leczących “zwykłe” choroby.. Sami zaś pacjenci konali w tych karetkach, bo szpitale przyjmowały tylko przetestowanych, niekowidowych pacjentów.

    Tak więc organizując Norymbergę-II miałbym na celu przede wszystkim osądzenie współwinnych tej biologicznej, niewypowiedzianej III WŚ. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do “globcia”, stosowany jest już przymus pośredni wprowadzania do swojego ciała substancji o nieznanym działaniu. Temu eksperymentowi ma zostać poddane 100% społeczeństwa, a nawet laik wie, że jeśli coś jest nieprzebadane, to szaleństwem jest wykonywać próbę na całości populacji. Wszystko w imię “ochrony” przed zagrożeniem 0,2%, czyli na poziomie ostrzejszej grypy. W sytuacji, gdyby po 2 latach eksperyment zaskutkował np. bezpłodnością – będzie pozamiatane. Wygląda, że ludzie zostali skutecznie znieczuleni, a myślenie wyłączone na amen.

    Kuriozum jest na przykład, że już kwietniowe doniesienia z roku 2020 dra Włodzimierza Bodnara o skutecznym działaniu amantadyny nie doczekały się intensywnych, natychmiastowych badań. W warunkach, gdy zdaniem rządu trwa śmiertelne zmaganie z groźnym wirusem, a nagłówki w mediach porażają tekstami – tu trwa dziwna nirwana. W takich warunkach lek byłby rozchwytywany, a laboratoria szły na wyścigi, aby przetestować działanie. Chwytano by się każdej szansy. Tymczasem na początku grudnia ub. roku minister śmierci, Adam Niedzielski wydał nawet zakaz stosowania amantadyny, zaś pan Bodnar ciągany jest po komisjach.

    Albowiem są lekarstwa słuszne i słuszniejsze. Amantadyna, iwermektyna, hydroksychlorochina, chlorine dioxide (ClO2) – tanie i łatwo dostępne – czekają w nieskończoność na szersze badania, bo są na cenzurowanym. Informacje krążą nieledwie w podziemnym obiegu. Oficjalne media ani się zająkną. No bo jakże to? Leczyć?? Skądże! Ma trwać feeria “szczepionek”. I mamy Norwegię wycofującą AstraZenece, bo ryzyko zgonu na NOP jest wyższe, niż na kowid ( https://www.fhi.no/en/news/2021/astrazeneca-vaccine-removed-from-coronavirus-immunisation-programme-in-norw/ ), mamy Danię wycofującą z podobnego powodu J&J. Taka to sterowana pandemia jest.

  2. Niech chcę gasić pańskiego zapału, panie Januszu, ale przypomnę nieśmiało, że proces Norymberski urządzili zwycięscy Alianci po wygraniu II Wojny Światowej. Żeby urządzić taką drugą Norymbergę, musiałby Pan wygrać kolejną wojnę światową, na co się nie zanosi, bo po pierwsze nic w życiu Pan nie wygrał (a ma Pan już 80 lat) a po drugie nikt nie zamierza uczynić Pana wodzem w takiej wojnie. Tak więc ci straszni zbrodniarze, którzy mają czelność mieć inne zdanie na zjawiska klimatyczne od Pana mogą chyba spać spokojnie.

    1. “… nic w życiu Pan nie wygrał…”
      Eeeetam, z pewnością parę robrów by się znalazło….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.