fbpx

Korwin: O inteligencji kobiet słów kilka

Nauki pobierałem w latach 50.tych i 60.tych. W każdym podręczniku psychologii można było wtedy przeczytać o różnicy średniej inteligencji mężczyzn i kobiet – i kobiety były z tego jak najbardziej zadowolone. Dokładnie tak samo, jak są zadowolone, że wszyscy uznają, że są niższe i słabsze: dzięki temu nikt nie ma do nich pretensji, że nie są w stanie sięgnąć na półkę lub podnosić ciężary. I dokładnie to samo było z inteligencją: nikt nie miał pretensji do dziewczyny, że gorzej daje sobie radę z matematyką…
Czasy się zmieniają. Wikipedia podaje: [ https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_(psychologia) ]:   „Jeszcze w latach 80. XX wieku inteligencję sprowadzano do zdolności czysto intelektualnych”. Na szczęście dziś jest inaczej: „Obecnie uważa się, że tak rozumiana inteligencja współdziała ze zdolnościami w sferze emocjonalnej, motywacyjnej, interpersonalnej (międzyludzkiej) i współdziałanie różnych zdolności, z różnych sfer ludzkiej psychiki, pozwala na wykorzystanie potencjału intelektualnego. Dlatego współcześnie termin „inteligencja” stosuje się szerzej i wyróżnia takie jej typy jak:
– inteligencja kognitywna (albo abstrakcyjna) – to hipotetyczna esencja inteligencji dotycząca systemów naturalnych i sztucznych, sprowadza się do takich sprawności umysłowych, jak: umiejętności analizowania i syntezy informacji, które da się zawrzeć w formie znaków oraz wykorzystania posiadanej wiedzy do własnych celów, które może też modyfikować. Jak dotychczas, w praktyce, obejmuje ona zdolność kojarzenia faktów, przeprowadzania operacji prostych przekształceń językowych, dokonywania operacji logicznych. Inteligencję tę, można programować, rozbudowywać i także mierzyć za pomocą specjalnych testów.
– inteligencja twórcza – czyli zdolność do generowania nowych pojęć lub ich nieoczekiwanych połączeń.  Inteligencji twórczej nie da się mierzyć, nie ulega jednak wątpliwości, że ludzie posiadają różny jej poziom.
– inteligencja werbalna – zdolność formułowania wypowiedzi, szybkiego i adekwatnego znajdowania słów, dobrego rozumienia tekstu wypowiadanego lub pisanego. Bardzo wysoką inteligencją werbalną charakteryzują się na przykład poeci, umiejący improwizować wiersze.
– inteligencja emocjonalna – polega przede wszystkim na umiejętności radzenia sobie ze swoimi emocjami, nazywania ich oraz zauważania i wpływania na emocje innych. Wiążą się z nią takie umiejętności umysłowe jak: empatia i asertywność.
– inteligencja społeczna – pokrewna inteligencji emocjonalnej zdolność przystosowania się i wpływania na środowisko społeczne człowieka”. Koniec cytatu.
Proszę zauważyć, że „inteligencja werbalna” nie musi iść w parze z „inteligencją” – podobnie jak nie muszą być inteligentni matematyczni geniusze potrafiący dokonywać w pamięci skomplikowane obliczenia!!
Teraz zaglądamy na stronę https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_emocjonalna  i czytamy: „Jack Mayer i Peter Salovey mówią o czterech obszarach tworzących inteligencję emocjonalną: spostrzeganie emocji, wspomaganie myślenia za pomocą emocji, rozumienie emocji oraz kierowanie emocjami”. Jest to, jak widać,  odwrotność inteligencji – człowiek inteligentny bowiem to ten, kto potrafi całkowicie odłączyć się od wszelkich emocyj.
Na widok dwóch kulawych psów człowiek inteligentny zaczyna się zastanawiać, czy w sąsiedztwie nie znajduje się jakiś sadysta wyżywający się na psach. Osoba obdarzona „empatią” kuca, głaszcze i mówi: „Jaki śliczny biedny pieseczek -ti-ti-ti-ti!”
Tacy ludzie są w społeczeństwie bardzo potrzebni. Tylko dlaczego psuć w tym celu dobrze zdefiniowane pojęcie „inteligencji”?
Ujmijmy to tak:
Wiele jest cech różniących kobiety od mężczyzn. Np. waga – albo wzrost. Dwa lata temu rozpętałem ogólnoświatową burzę twierdzeniem, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn, gdyż są słabsze, mniej inteligentne i niższe. Podczas dyskusji ntt. na jednym z amerykańskich uniwersytetów jakaś pani ośmieliła się zauważyć: „…ale Korwin-Mikke ma rację o tyle, że jesteśmy średnio niższe…” i natychmiast została pobita przez zapalczywe feministki.
Podpowiadam lewicowcom, jak rozwiązać ten problem.
Jeszcze do pierwszych lat XXI uważano, że wzrost oznacza wielkość mierzona w centymetrach. Naukowcy dostrzegli jednak, że cecha ta jest znacznie bardziej skomplikowana. W wyniku badan wyróżniono więc:
wzrost abstrakcyjny – mierzony w centymetrach
wzrost twórczy – mierzony wysokością, na jaką osobnik może doskoczyć. Badania wykazały, że wzrost twórczy zachowuje się podobnie jak wzrost abstrakcyjny: najpierw rośnie, a na starość maleje.
Wzrost kolorystyczny – uwzględniający kolory, na tle których pokazuje się osobnik,
Wzrost rzeczywisty, czyli optyczny – uwzględniający fakt, że człowieka oceniamy nie bezwzględnie, a stosunkowo do wagi i masywności. Jest to bardzo ważna poprawka. Po wielu badaniach ustalono wzór na wzrost rzeczywisty:
                  100 W
HQ = ———————-
                    T
gdzie W to wzrost, a T to obwód w talii (mierzone w centymetrach).
Człowiek o wzroście  185 cm  i obwodzie pasa 90 ma HQ = 205 a człowiek o wzroście 160 i 60 cm w talii ma HQ = 266 – bo rzeczywiście wydaje się optycznie wyższy. Teoria ta wyjaśnia przekonująco, dlaczego przekonanie, że mężczyźni są wyżsi, jest zacofane i nieprawdziwe.
Definicja inteligencji kolorystycznej jest znacznie bardziej skomplikowana, ale jej zastosowanie prowadzi do tych samych wniosków.
Reasumując: prymitywny wskaźnik wzrostu należy złożyć do lamusa, zastępując go znacznie bardziej przydatnym HQ
PS. 8 godzin po napisaniu tego tekstu. Osoba Obdarzona Inteligencją Emocjonalną (OOIE) pyta: “Jaką chcesz herbatę?”. Odpowiadam: “Wszystko jedno”. OOIAbstrakcyjną podaje w tym momencie to, co ma pod ręką – czyli to, co sama pije. OOIE pyta: “A może chcesz owocową?” “…albo Earla Greya?” – i widać, że wysila całą swą IE (a także “empatię”) by jak najlepiej mi dogodzić.
Czy-ż to nie jest piękne?

 

474 thoughts on “Korwin: O inteligencji kobiet słów kilka

  1. Aw, this was a really nice post. In concept I wish to put in writing like this moreover – taking time and precise effort to make a very good article… but what can I say… I procrastinate alot and not at all appear to get one thing done.

  2. When I originally commented I clicked the “Notify me when new comments are added”checkbox and now each time a comment is addedI get three emails with the same comment. Is there anyway you can remove me from that service? Cheers!

  3. Thank you for another wonderful post. Exactly where else could anybody get that kind of information and facts in such a ideal way of writing? I’ve a presentation next week, and I am on the appear for such details.

  4. Howdy! This post could not be written much better! Looking at this post reminds me of my previous roommate! He continually kept talking about this. I’ll send this article to him. Pretty sure he will have a good read. Thanks for sharing!

  5. I’m not sure where you are getting your info, but great topic.I needs to spend some time learning more or understanding more.Thanks for fantastic information I was looking for this info for my mission.

  6. great issues altogether, you just won a new reader. What would you suggest in regards to your post that you just made some days in the past? Any positive?

  7. Nice read, I just passed this onto a friend who was doing a little research on that. And he actually bought me lunch as I found it for him smile Thus let me rephrase that: Thanks for lunch!

  8. Aw, this was a really nice post. Taking the time andactual effort to generate a great article… but whatcan I say… I hesitate a whole lot and nevermanage to get anything done.

  9. Your post content is being interested by a lot of people, I am very impressed with your post. I hope to receive more good articles. Nessie Rad Lachish

  10. I am no longer certain the place you are getting your info, however goodtopic. I must spend a while studying more or understanding more.Thanks for magnificent info I was looking for this information for my mission.

  11. It’s really a nice and useful piece of info. I’m glad that you shared this useful information with us. Please keep us up to date like this. Thank you for sharing.

  12. Hi my friend! I wish to say that this article is amazing, great written and come with almost all important infos. I’d like to peer extra posts like this .

  13. Hej, qce! Widzę, że strasznie wam należy z jakiegoś powodu, żeby udowodnić, że “kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn”. Z tym, że robicie to (zapewne za Korwinem) bardzo mało inteligentnie. Otóż to, że kobiety słabo grają w szachy dowodzi tylko, że … słabo grają w szachy, czego przyczyną nie musi być brak inteligencji, ale po prostu to, że kobiet gra w szachy nie interesuje. Znacznie więcej chłopców niż dziewczynek jest przyprowadzanych do szkółek szachowych przy czym większość dziewczynek szybko prosi rodziców, żeby je wypisać. To tak jakby dowodzić, że wilk jest mniej inteligentny od niedźwiedzia bo nie potrafi znajdywać barci z miodem.
    Dlaczego natomiast nie zwrócicie uwagi na to, że w domenach zdominowanych przez kobiety asami są zwykle mężczyźni? Większość słynnych szefów kuchni to mężczyźni, to samo większość dyktatorów mody (kobiecej też!) itd. Pralkę wynaleźli mężczyźni, odkurzacz i zmywarkę także. Nawet bardziej cenionymi (przez kobiety!) ginekologami są mężczyźni. To spostrzeżenie dopiero wywoła wściekłość feministek, tumulty na amerykańskich uniwersytetach i dalszy zjazd notowań Końfederacji! Ze swojej strony dodam, że osoba inteligentna o inteligencji nie mówi – ona ją ma.

    1. Moim zdaniem to nie zablysnal Pan swoim komentarzem skoro rzeczy o ktorych Pan napisal to dokladnie to samo co Korwin mowi w tym temacie od poczatku zarowno o wynalazkach jak i o tym, ze kobiety maja bardziej wyrownana inteligencje a wsrod mezczyzn jest wiekszy rozstrzal i wlasnie podawal za przyklad kucharzy itp

  14. Z tymi testami IQ, to się Pan Janusz wygłupił, bo od kilkudziesięciu lat nikt ich nie traktuje poważnie (poza Panem Januszem). Ale z kobietami coś na rzeczy jest. Otóż rację mają feministki, że “kobiety zarabiają mniej od mężczyzn”. W gospodarce rynkowej musi to oznaczać, że z punktu widzenia pracodawców pracują one gorzej. Jest tak z samej definicji. Gdyby kobiety pracowały tak samo dobrze jak mężczyźni a zarabiały mniej, to pracodawcom opłacałoby się zatrudniać jak najwięcej kobiet (bo by mieli tak samo dobrych pracowników, za niższą cenę) popyt na zatrudnianie kobiet by wzrósł, trzeba by więc im było podwyższać pensję i z czasem pensje kobiet i mężczyzn by się wyrównały. (Feministki na to odpowiadają , że to dlatego, że pracodawcami są mężczyźni, którzy nie doceniają kobiet. Ale niech w takim razie kobiety zakładają własne firmy, zatrudniają tam inne kobiety (tańsze) i w ten sposób doprowadzą do niechybnego bankructwa firm “męskich”.)
    Pozostaje jeszcze zbadać, dlaczego tak naprawdę kobiety pracują (z punktu widzenia pracodawcy) gorzej. Ponieważ już pozostało niewiele zawodów wymagających siły fizycznej, nasuwającym się wnioskiem jest to, że właśnie “kobiety są mniej inteligentne”, czymkolwiek ta inteligencja jest i jak jest mierzona. Ale z tym trzeba być ostrożnym, bo w grę mogą wchodzić także inne czynniki. Kobietom (oczywiście przeciętnie) może zwyczajnie mniej zależeć na karierze zawodowej. Bardziej mogą cenić życie rodzinne, wreszcie swoją inteligencję mogą używać nie tyle do maksymalizacji własnych zarobków, ale do złapania męża, który dużo zarabia, albo jest bogaty z domu (Pana Janusza spotkało to już parę razy). Należy także uwzględnić hipotezę, że kobiety są mniej użyteczne dla pracodawców, bo w każdej chwili mogą zajść w ciążę i pójść na zwolnienie, potem się zwalniać z powodu choroby dziecka, wreszcie wcześniej niż mężczyźni przechodzą na emeryturę.
    Każda z tych hipotez ma taką zaletę, że wzbudzi wściekłość feministek i spowoduje tumulty na amerykańskich uniwersytetach, tak więc zachęcam Pana Janusza, by je propagował. bo przecież w korwinizmie chodzi o wzbudzanie kontrowersji i denerwowanie “lewaków” a nie o zdobywanie poparcia politycznego dla swoich idei.
    Z punktu widzenia liberała natomiast sprawa jest jasna: pracodawca umawia się indywidualnie z pracownikami i pracownicami względem ich pensji i nikomu (a zwłaszcza politykom i urzędnikom) nic do tego.

  15. A jakaż jest ta definicja, tego “dobrze zdefiniowanego pojęcia inteligencji”? Pytam poważnie. Wzrost mierzymy w centymetrach, a jak mierzymy inteligencję? Testami IQ, które zostały wynalezione dopiero w XX wieku, i zostały sztucznie okrzyknięte miarą inteligencji? Przypominam, że słowo “inteligencja” było używane przed testami IQ, a jego źródłosłów pochodzi od łacińskiego “intelligere” – rozumieć. Proszę mi więc wytłumaczyć, co ma “rozumienie” do “szybkiego rozwiązywania testów”.

    1. Ostateczny cios koncepcji testów IQ jako uniwersalnego miernika uniwersalnej inteligencji zadała niewidzialna ręka wolnego rynku. Otóż 70 i 60 lat temu (wtedy jak Korwin “pobierał nauki”) rzeczywiście tak uważano, że jest jeden rodzaj “uniwersalnej” inteligencji, którą można zmierzyć testami IQ. Skoro tak, to działające na wolnym rynku firmy, zwłaszcza te duże, zaczęły stosować testy IQ do rekrutacji pracowników. I co się okazało? Otóż po paru latach okazało się, że wynik IQ nie ma dokładnie żadnej korelacji z późniejszymi osiągnięciami danego pracownika. Zaprzestano więc ich stosowania. Teraz stosuje się różne testy na różne stanowiska pracy w zależności od tego jaki rodzaj inteligencji jest na danym stanowisku wymagany. W praktyce na większości stanowisk w pracy (i w życiu) najważniejsza jest inteligencja emocjonalna, dlatego bada się zdolność pracy danej jednostki w grupie. A testy IQ mają obecnie taki status jak wybory miss czegoś tam – ciekawostki do pokazania na końcu wiadomości telewizyjnych.
      Dlatego żaden król nie zaangażował i nie zaangażuje Korwina na stanowisko swojego doradcy, bo królowie nie potrzebują rad przy rozwiązywaniu testów typu, “które trójkąciki są do siebie podobne”, ale potrzebują rad, co robić, aby l*d się nie zbuntował – a Korwin tego nie wie, bo nie rozumie l*du, a nie rozumie, bo nie posiada inteligencji emocjonalnej.

      1. A tymczasem kobiety stanowią jedynie 6% wszystkich laureatów Nagrody Nobla w innych dziedzinach niż pokój i literatura.

        1. A tymczasem kobiety stanowią 100% wszystkich podwójnych laureatów Nagrody Nobla z dwóch różnych dyscyplin naukowych (fizyka i chemia – Maria Curie). I co teraz?

  16. Skoro pobierał Pan nauki w latach 50-tych, to może najwyższa pora odświeżyć swoją wiedzę o odkrycia ostatnich 70-ciu lat?

    Np. w kwestii zdolności matematycznych, międzynarodowe badanie PISA pokazuje, że jest różnie – w jednych państwach chłopcy są lepsi (dolna połowa poniższego wykresu), a w innych dziewczynki są lepsze od chłopców.

    https://i.imgflip.com/4o2vm1.jpg

    źródło:
    https://www.oecd-ilibrary.org/education/pisa-2018-results-volume-ii_f56f8c26-en

    1. A tymczasem na liście stu najlepszych szachistów świata rankingu Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE) znajduje się tylko jedna kobieta, zajmująca na dodatek 79. pozycję.

        1. Pewnie taki sam, bo rozkład iq wygląda tak, że najwięcej zarówno wśród idiotów jak i geniuszy jest mężczyzn

    2. Jezu, sto razy Korwin pisał że przewaga intelektualna mężczyzn nad kobietami dotyczy osób dorosłych. Wśród dzieci i młodzieży do jakiegoś wieku (już nie pamiętam ale chyba coś około 14-15 lat) lepsze są dziewczynki. Wrzuciłeś wykres dla boys i girls więc Ameryki nie odkryłeś. Między innymi dlatego najlepszą szachistką w kategorii juniorów w historii była Judith Polgar, która jednak w dorosłych szachach osiągnęła niewiele.

      1. Jedynym znanym mi przejawem rosnącej z wiekiem inteligencji mężczyzn jest masowe wyrastanie z korwinizmu w wieku dwudziestu-kilku lat. Ale to nadal tylko anegdota. Bez rzetelnych badań, tak sobie możemy tylko opowiadać.

        A co do debilnego argumentu z szachami, to pozwól, że dam Tobie tych kilka lat, aż Twoje IQ w końcu wzrośnie i także do Ciebie dotrze, że nic to nie mówi o populacji.

  17. Trudno sie z sariuszem nie zgodzic. Ciekawe czy Korwin rzeczywiscie nie jest jakos wtyka . No bo jezeli ktos startuje ciagle w wyborach na rozne stolki , zachowujac sie jednoczesnie jak polityczny idiota to cos musi byc na rzeczy.

  18. W definicji inteligencji emocjonalnej nie chodzi o uleganie emocjom, tylko o rozumienie emocji innych. Dlatego jest to najważniejszy rodzaj inteligencji dla biznesmenów i polityków, znacznie ważniejszy niż umiejętność rozwiązywania całek czy gry w brydża.
    Np. inteligentny polityk rozumie, że wszczynanie dyskusji o inteligencji kobiet odstręcza od niego połowę wyborców a z drugiej połowy przyciąga co najwyżej kilka procent. Dlatego nie będzie tego robił, bo po co? Emocjonalny debil będzie to robił co dwa tygodnie przez kilkadziesiąt lat i potem się dziwił, że w polityce odnosi same porażki. Nie dotyczy to zresztą tylko demokracji. Gdyby nawet Korwinowi kiedyś się udało zostać dyktatorem lub królem, do zaraz by obraził żonę szefa policji lub kochankę szefa sztabu wojska, które by coś im szepnęły do uszu i zaraz byłby zamach stanu, którego Korwin z racji swego upośledzenia emocjonalnego nie byłby w stanie przewidzeń a więc i zapobiec.

    1. Wiadomo, polityka to gra na emocjach, przywódcami zostają porywający mówcy, a nie matematycy.

      Co do JKM pełna zgoda, jego umiejętności emocjonalne są takie, że co chwilę wyrzucają go z własnych partii, na szczęście niewidzialna ręka wolnego rynku pokierowała go tam, gdzie się wspaniale odnajduje, czyli do politycznej satyry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.