fbpx

Nie było nas – był las. Nie będzie nas – będzie las. Prawdziwe skutki państwowych interwencji.

Czy rządy walcząc z pożarami czy koronawirusem bardziej pomagają czy szkodzą?

„Nasza” Władzuchna w sposób katastrofalny wmieszała się do mikrobiologii (w wyniku jej interwencji zemrze WIĘCEJ osób, niż gdyby nie robiła NIC – a straty gospodarcze będą gigantyczne).

W związku z tym „obywatelska opozycja” chce, by Władzuchna zajęła się jeszcze problemami globalnymi i zażądała uzupełnienia porządku obrad Sejmu we czwartek m.in. o „informację Ministra Klimatu na temat:

Aktualnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polaków wynikającego z pogłębiającego się kryzysu
klimatycznego, tj. suszy, wzrostu średnich temperatur, nieprzewidzianych zjawisk pogodowych,
zagrożenia pożarowego – na przykładzie bezprecedensowych pożarów w Australii, uchybień w pracach nad stworzeniem oraz przedłożeniem opinii publicznej i właściwym organom Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu 2021-2030 oraz Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu 2021-2050 (tzw. strategia długoterminowa)”.

Chodzi oczywiście o to, by Polska dostosowała się do absurdalnych wymagań Brukseli. Pisałem o tym wiele razy – i nie będę się powtarzać. Tu tylko przyszpilę demagogię zawartą w zwrocie
„bezprecedensowe pożary w Australii”. Otóż o pożarze 1919/20 Wikipedia pisze oględnie: „ jedne z największych w historii Australii pożary buszu (…) zginęły co najmniej 34 osoby (…) Ogień strawił też 103 tysiące km^2 buszu”.

Jednak w tekście o pożarach wyjaśnia: „Pożary buszu w Australii są często występującym zjawiskiem, obecne są już 86. katastrofą tego typu, która w ciągu ostatnich 150 lat nawiedziła ten kontynent”. Istotnie: np. w XIX wieku pożar Czarny Czwartek to 12 ofiar i 50.000 km 2…

Ale w Wielki Piątek (1939) już 71 ofiar. I tak co dwa lata. Oczywiście dawniej nikt nie mierzył obszarów objętych przez pożary – a i ludzie nie byli tak policzalni, jak obecnie.

Gdzie indziej skala jest mniejsza – ale w 1871 pożar Peshtigo w Wisconsin (razem z pożarem w
Michigan) to 1350 ofiar i 9000 km 2. „Wielkie Palenisko” z 1910 to 12.000 km 2. I 87 trupów. W sąsiedniej Kanadzie pożar Miramichi (1825) to też 12 tys. 12.000 km 2. ale aż 160 ofiar. Za to „Czarny Smok” w 1987 w Mandżurii to spalone 73,000 km 2; i 220 ofiar. I trochę w sąsiedniej Rosji. W Rosji dawniej nikt nie zajmował się pożarami na Syberii – ale w Europie, w obecnej Republice Mari, w 1921 roku poszło 2600 km 2, lasu – i zginęło 35 osób.

Ciekawie wygląda Amazonia. JE Evo Morales z Boliwii zachęcał biedaków, by samodzielnie wypalali las, by mieć pola uprawne. Efektem był ogromny pożar i przez. Morales poprosił sąsiadów o pomoc; nikt jej Boliwii nie udzielił. Natomiast gdy w październiku 1919 paliły się, (jak zawsze, tylko na trochę większą skalę: 9060 km 2 , ale tylko dwa trupy) lasy w Brazylii, to wszyscy pchali się z pomocą i JE Jair Mesjasz Bolsanaro oganiał się, jak mógł! Twierdził, że to normalka, że las jak się pali, to odrasta, i w ogóle Brazylia da sobie rade. Nie pomogło: nacisk dyrygowany przez JE Emanuela Macrona był tak duży (na Zachodzie „lasy deszczowe” to świętość), że w końcu ugiął się i przyjął parędziesiąt milionów dolarów plus tuzin amerykańskich „bombowców wodnych”.

Tymczasem Wikipedia słusznie zauważa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%BCary_las%C3%B3w )
że „Istnieją ekosystemy leśne, w których kształtowaniu dużą rolę pełnią pożary, jako naturalny czynnik ekologiczny. Dotyczy to głównie lasów iglastych w strefie podzwrotnikowej (lasy twardolistne) i borealnej (tajga). Pożary (np. od uderzenia pioruna) są nieuchronnym czynnikiem. W takich warunkach wykształca się specyficzny skład gatunkowy organizmów określanych jako pirofity. Pożary w takich zbiorowiskach wpływają na ekologię zespołu leśnego np. umożliwiają naturalne odnowienie takich gatunków jak modrzew dahurski. W związku z tym w niektórych krajach wobec pirofitycznych formacji leśnych prowadzona jest polityka ograniczonego zwalczania pożarów.

Polityka “let it burn” stosowana jest od kilkudziesięciu lat m.in. w przypadku Parku Narodowego Yellowstone. Po wielkim pożarze w roku 1988, który objął 36% powierzchni parku, polityka ta spotkała się z krytyką, jednak skutki dla ekosystemu nie okazały się katastrofalne, a wręcz przeciwnie – dzięki pożarowi umożliwiona została naturalna odbudowa struktury lasu”. Trzeba sobie bowiem uświadomić jedno: lasy są starsze od ludzi.

Nie było Człowieka – a lasów było znacznie więcej – jak twierdza paleodendrolodzy. Było więcej – choć pożary od piorunów były częste, a nikt pożarów nie gasił!!!

Trudno to wytłumaczyć dzisiejszemu człowiekowi, który nie rozumie, że rządy mogą powstrzymać swoją aktywność w każdej dziedzinie; „Jak można nic nie robić, gdy przecież można by pomóc!” (walczyć z pożarami, z koronawirusami…) A za ta naturalna chęcią stoi interes: te amerykańskie samoloty nie gasiły przecież za darmo… W Polsce przy byle stłuczce pojawia się policja, karetka, straż pożarna – za wszystko płaci podatnik.

I proszę spróbować to zmienić! Od razu wrzask o „braku empatii”, o możliwym zwiększeniu liczby
ofiar… Dobrze, jeśli nie nawymyślają od „faszystów” – choć to właśnie faszyści świadczyli dobro pod przymusem.

Na początku napisałem, że w wyniku interwencji (chodziło o „Tarczę anty-kryzysową”) umrze więcej ludzi (z biedy, z braku innych lekarstw itd.) niż gdyby ludzie spokojnie umierali w sposób naturalny. To jednak trudno udowodnić: jak policzyć o ile więcej ludzi by umarło bez ingerencji rządu? Jak udowodnić, że na skrzyżowaniu, którego jeszcze nie przebudowano (z uwagi na brak pieniędzy, które poszły na „walkę z koronawirusem”) zginęły w ciągu roku 4 osoby (zamiast np. dwóch)?

Jest jednak co najmniej jeden przykład tego dowodzący. Jak dziś pamiętam katastrofę super-tankowca „Torrey Canyon” w 1967 roku. Ropa zalała prawie 200 km wybrzeża Kornwalii i prawie 100 km wybrzeża Bretonii (plus Wyspy Kanalowe…). Socjalistyczny rząd śp.Harolda Wilsona przystąpił do energicznej walki z „zagrożeniem ekologicznym”, wydając na to gigantyczne pieniądze. Na szczęście starczyły one na uratowanie tylko połowy wybrzeża: te „nie uratowana” część dość szybko wróciła do normalności, podczas gdy akcja ratunkowa wyrządziła znacznie większe (i trwalsze!) szkody.

To wydarzenie bardzo umocniło mój światopogląd. Bo ludzie uczą się na błędach (najlepiej: na
cudzych…). Natomiast w d***kracji rządzi Naród – a, jak wiadomo z nauki historii, z nauki historii
można wyciągnąć jeden wniosek: że żaden naród nie wyciągnął nigdy wniosków ze swojej historii.

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

29
Dodaj komentarz

avatar
12 Tematy komentarzy
17 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
17 Autorzy komentarzy
JamesmagVictorLamSławeksinceritasdead_kaczynskis Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jamesmag
Gość
Jamesmag

found to reflection as spectacularly Generic viagra in canada Viagra. goodrx cialis of of ED deliver a soft-hearted natural, such as sore.

VictorLam
Gość
VictorLam

Vqxuty fouvbh generic cialis tadalafil is propound to upper-class Available, the pathogen filename is placed.

Sławek
Gość
Sławek

W ramach walki z suszą, rząd podejmuje interwencyjne działania melioracyjne – czyli „zwiększenie przepływu i drożności rzek, budowę zapór i regulacje brzegów”. Nawet dziecko wie, że jak przechyli wiadro bardziej (zwiększy przepływ), to wody ubędzie szybciej. System zapór zwany kasdaką Wisły budził wątpliwości już w momencie projektu – lata 60 PRL. Nie powstał w całości – i dobrze, mamy Włocławek (koniec migracji ryb, spadek poziomu wód gruntowych w dorzeczu Wisły) , mamy progi wodne w Krakowie – zamiast piaszczystej płazy i czystej wody pod Wawelem, cuchnący kanał z niemal stojącą wodą. To wszystko w ramach „walki z powodziami” – zamiast… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

Czy Konfederacja złożyła już w Parlamencie oficjalną interpelację przeciwko gaszeniu pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym? Myślę, że przyszedł czas aby Polacy dobrze poznali korwinizm, już nie z opowiastek o Rurytanii i Poronii, ale w kontekście realnych wydarzeń dziejących się w Polsce.

Nonick
Gość
Nonick

Gratuluję idola, ale bolsonaro wyciągnął JKM, a nie ja, a z tą soją to z tego co wiem prawda. Być może mam mylne pojęcie o tym jak działa Ziemia ale retoryka że wszystkie zagrożenia to “socjalistyczny pic na wodę” żeby “państwo mogło interweniować” albo “ktoś na tym zarobił” w typie: ” nie było żadnej dziury ozonowej, bo jakoś nikt o niej nie mówi” (ale przecież zmieniono środki w pt. chłodnictwie i może to zadziałało?); “nie ma żadnego ocieplenia” (w momencie kiedy wszystkie “termometry ” pokazują że jest); “świńska grypa, ptasia grypa, SARS i ebola nie istnieją bo przecież nikt na… Czytaj więcej »

Nonick
Gość
Nonick

Co najmniej dwa BARDZO słabe punkty w tym wywodzie: 1. Rozumiem że pożary lasów na świecie a szczególnie w Australii to tylko przykład zjawisk naturalnych z którymi “walczą” politycy by sprawić wrażenie “zaangażowanej krzątaniny” ale ostrożnie – w Polsce (a zapewne wszędzie indziej indziej też) lasy to nie tylko takie fajne miejsca gdzie się chodzi na spacery i grzyby, nie tylko ekosystemy i rezerwuary bioróżnorodności, ale też potężna gałąź gospodarki. Głównie chodzi o drewno ale są też myśliwi, zbieracze runa, turyści itp. Ci ludzie mają, o ironio, trochę sztucerów, siekier i innych utensyliów którymi mogliby przekonać JKM że jednak warto… Czytaj więcej »

Cyprian
Gość
Cyprian

Biedna ta nasza ukochana Mateczka Ziemia, jedna wielka pustynia. Zgadzam się z Nonickiem. Tylko socjalistyczny interwencjonizm państwowy może nas uratować przed ostateczną katastrofą. Precz z krwiożerczym nieludzkim kapitalizmem, precz z Bolsonaro. Proletariusze wszystkich krajów obudźcie się. Gretaaaaaaaaaaaaaa ! Ratuuuuuuuj !

sariusz
Użytkownik
sariusz

Przepraszam, ale co Bolsonaro ma wspólnego z kapitalizmem?

Cyprian
Gość
Cyprian

Przeciwnik nadmiernej ingerencji państwa w gospodarkę, zwolennik podatku liniowego, przeciwnik demokracji, zwolennik dyktatury, nie lubi pedałów, ma ksywę “tropikalny Trump”. Przedstawione poglądy sytuują go raczej na prawo od Biedronia i Czarzastego. Bolsonaro ciepło mówi o Pinochecie a Robercik o Che.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

“To jednak trudno udowodnić: jak policzyć o ile więcej ludzi by umarło bez ingerencji rządu?” No jak to jak – toż można udowodnić, a nawet dokładnie wszystko policzyć, na przykładzie Rurytanii i Poronii. Poza tym to wszystko fajnie, ale jeśli nasza wiara w “lepszość” wszystkiego, co nie-państwowe, jest tak daleko posunięta, że kwestionujemy nawet zasadność gaszenia przez służby mundurowe pożarów, to pytanie, gdzie kończy się ta wiara i od czego to zależy? Bo może pójdźmy dalej: po co państwo ma na przykład utrzymywać policję. Bez policji będzie normalność, będzie naturalne prawo dżungli. Bo też po co nam jakiekolwiek inne prawo.… Czytaj więcej »

totus
Gość
totus

Jest pewna oczywistość, która często umyka uwadze. Podobnie jak oddychanie, o którym się nie myśli, a żyć bez tego nie sposób. Wszyscy ludzie dbają o swoje źródła dochodów. Policjanci państwowi również. Skupieni są na służbie tym, którzy im płacą. To niestety nie jest podatnik tylko dysponent podatków. Sytuacja zmieniła by się diametralnie gdybyś Ty bezpośrednio płacił ludziom, którzy by mieli Cie bronić przed niebezpieczeństwem. Jeżeli to nazywasz anarchia to niech będzie anarchia.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

To mówisz, że Twoją propozycją są wojny klanów, jak w państwach III-go świata? To ma być ta recepta na dobrobyt?

totus
Gość
totus

Rozumiem z Twojej wypowiedzi, że tylko istnienie policji państwowej powstrzymuje Cię by nie zabić sąsiada. Ja jestem inny. Mówiłem o efektywności i regułach jakie rządzą ludźmi. Lekarz, któremu płaci NFZ będzie dbał o porządek w papierach i wszystkich chorych będzie traktował jako koszt pozyskania dochodu. Podobnie jest z policją państwową. Teraz też trwają wojny klanów. Będziesz miał w niej jakieś szanse gdy dołączysz do jakiejś bandy i z czasem Twoja banda przejmie kontrole nad policją państwową. W moim scenariuszu, każdy ma szanse na zorganizowanie swojej obrony.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Wskaż proszę, z którego zdania wyprowadziłeś ten ciekawy wniosek, że przed zabiciem sąsiada powstrzymuje mnie wyłącznie policja? Odniosłem się jedynie do Twojej propozycji, żeby porządku pilnowały prywatne grupy najemników, służące – jak zresztą sam zauważyłeś – nie ogółowi, tylko temu kacykowi, który więcej zapłaci.

totus
Gość
totus

Z tego zdania “To mówisz, że Twoją propozycją są wojny klanów, jak w państwach III-go świata” wywnioskowałem, że gdyby nie policja państwowa to nastąpiłaby wojna klanów i Ty w pierwszej kolejności zabiłbyś sąsiada z innego klanu bo wojna to aktywność ludzka polegająca na wzajemnym zabijaniu się. Oczywiście policja państwowa to nie są najemnicy. Różnią się tylko tym od prywatnych najemników, że służą politykom, którzy ich opłacają z podatków i są państwowymi najemnikami. Uważam wątek za zamknięty. Nie czytasz tego co sam piszesz lub nie rozumiesz co napisałeś. Używasz słowa “najemnik” w znaczeniu pejoratywnym, choć we wszystkich służbach mundurowych ludzie “służą”… Czytaj więcej »

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

“wywnioskowałem, że gdyby nie policja państwowa to nastąpiłaby wojna klanów i Ty w pierwszej kolejności zabiłbyś sąsiada z innego klanu bo wojna to aktywność ludzka polegająca na wzajemnym zabijaniu się.” Co do pierwszego wniosku zgoda, to miałem na myśli, że byłaby wojna klanów. Tylko co skłania Cię do myślenia, że to ja sam “w pierwszej kolejności zabiłbym sąsiada”? Czy nie jest dla Ciebie oczywiste, że ta “wojna klanów” to jest coś, czego bym nie chciał doświadczać i właśnie z tego powodu ta Twoja propozycja mi się zupełnie nie podoba? I że gdyby mi się ona podobała, to bym jej nie… Czytaj więcej »

leon
Gość
leon

A czy ty nie miałeś podbijać kosmosu?

Cyprian
Gość
Cyprian

Anarchia powstała w wielu miastach Szwecji, po sprowadzeniu przez skrajnie prawicowy rząd (katokapitalistyczny) muzułmańskich inżynierów i lekarzy. Reakcją na to są straże obywatelskie, które wg sicerricutasa przekształcą się w klany.

sinceritas
Użytkownik
sinceritas

Ciekawe w których konkretnie miastach Szwecji jest taka anarchia, bo byłem w wielu z nich i w każdym było spokojnie i znacznie bezpieczniej, niż w wielu miejscach w Polsce.

Cyprian
Gość
Cyprian

To znaczy że te straże obywatelskie są skuteczne

dead_kaczynskis
Gość
dead_kaczynskis

w luterańskiej Szwecji, dziś laickiej, “katokapitalistyczny” rząd 🙂 skąd wy się ludzie bierzecie?

rrr
Gość
rrr

> kwestionujemy nawet zasadność gaszenia przez służby mundurowe pożarów

Mówimy konkretnie o pożarach lasów, by była jasność. I owszem, znalazło się już kilka państw, które tę zasadność zakwestionowało. Więcej, nawet celowo wzniecają małe, kontrolowane pożary w lasach, by zapobiec większym w dłuższej perspektywie. Hasło do wyszukania “Prescribed burn”.

Alex
Gość
Alex

Ma pan niestety rację. Na szczęście Polska już jest inna . Pan Tajano robi karierę na przedsiębiorcach ale drugi jest ważniejszy skutek że oni się nie boją i będą walczyc

pokolenie JP II
Gość
pokolenie JP II

Janusz Korwin-Mikke jest “aborcjonistą”, choć unika jednoznacznych deklaracji: https://m.youtube.com/watch?v=zmyRUjVlYvk Gdy ktoś pyta go o aborcję, JKM zaczyna wić się jak piskorz (za a nawet przeciw?). Przypomina to trochę wykręty Stanisława Mchalkiewicza spytanego na antenie Radia Maryja o kwestię prywatyzacji służby zdrowia. Zamiast odpowiedzieć jednoznacznie TAK/NIE, Korwin prędko wyciąga, że to zależy od tego, czy ten płód ma szanse stać się człowiekiem (kto to stwierdzi?). Nagle wyskakuje z kwestią decyzji ojców na temat aborcji. Następnie coś opowiada o demografii a wszystko to po to, żeby narobić dymu i jak najszybciej zejść z niewygodnego tematu. Stanowisko JKM jest w tej kwestii odmienne… Czytaj więcej »

Hubert
Gość
Hubert

Równie dobrze można by było założyć, że broń jądrowa ocaliła miliony ludzi. Tylko jak to policzyć?

rrr
Gość
rrr

Bo ocaliła. Poszukaj estymat ofiar operacji Downfall (czyli lądowej inwazji na Japonię)

CORVIN-19
Gość
CORVIN-19

Baronessa Godekova ma:
(a) piękne nogi
(b) ładną sempiternę
(c) cudowne oczy
?

korwinista
Użytkownik
korwinista

Walka z naturą tkwi w umysłach ludzi od czasów Wielkiego Językoznawcy co usta miał słodsze od malin. On wiedział co dla natury lepsze i zrujnował wielką połać kraju.