fbpx

MIŁE ZŁEGO POCZĄTKI…

Jak mawiał największy polityk czasów PRL, śp. Stefan Kisielewski, gdy Polska pod okupacją PRL przeżywała kolejny kryzys: „To nie kryzys – tylko rezultat!”.

Żona wraca ze  sklepu i  lamentuje, że za dużą osełkę masła zapłaciła 20 złotych. W wyniku tego nie kupiła już nowych cążek do paznokci. Tak mogą postąpić tysiące kobiet. I facet, który zaczął produkować ten nowy typ cążek, włożył pieniądze w nowe formy i szlifierki, nigdy się nie dowie, że zbankrutował, bo Unia Europejska kazała zmniejszyć liczbę krów, a PiS nałożyło na Polaków nowe podatki.

On myśli, że to on płaci podatki… Nie: on te podatki dolicza do  ceny cążek. Podatki zapłaciliby ci, co kupiliby cążki –  ale ponieważ nie kupili, to nie zapłacą…

…i  za  chwilę PiS-owskiemu „rządowi” zabraknie pieniędzy. Oberwą rykoszetem.

…O, właśnie czytam, że „rządowi” zaczęły spadać wpływy z podatków – i „rząd” nie wie, dlaczego. Więc podpowiadam.

Rządzili nami złodzieje – teraz rządzą durnie. To drugie jest chyba gorsze. Złodziej jak ukradł, to przynajmniej coś kupił i dał innym zarobić. U durniów pieniądze po prostu się całkowicie marnują. A dlaczego ci durnie rządzą? Na spotkaniu w Świdnicy jakaś Pani spytała: „Czy nie uważa Pan, że tych wszystkich posłów to warto by poddać badaniom psychiatrycznym?”. Odparłem: „Tak – ale najpierw tych, co ich wybrali…!!”. Dostałem ogromne brawa…

PiSmeni dali 500+, bo chcieli dobrze. Niestety: Piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Mamusia, która daje dzieciom cukierki na każde życzenie, też chce zrobić dzieciom dobrze. Nie wie, że je krzywdzi. Z  tym, że  „dobra mamusia” ma ograniczoną ilość pieniędzy. I nie jest przez dzieci wybierana na panią domu. Natomiast politycy są wybierani – i chcą być ponownie wybrani. Więc rozdają te cukierki…

Przecież sami za nie nie płacą! Ale pieniądze muszą mieć – więc nakładają podatki. I w górę idą ceny masła, idą w górę ceny benzyny… …i jeszcze pójdą – bo „rząd” planuje nowe podatki. A przecież każdy wozi towary. Mleko trzeba odebrać od hodowców, potem od punktu skupu przewieźć do mleczarni, potem z mleczarni do hurtowni, potem rozwieźć do sklepów…

Więc każdy, kto to wozi, i musi płacić więcej za benzynę, podnosi cenę przewozu, co trzeba doliczyć do ceny mleka. I w konsekwencji do ceny masła. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wielkie są to podatki. Płacąc za ołówek, płacę podatek, jaki płaci ten, co ścina drzewo, płacę za podatek, jaki od swoich zarobków płaci drwal, płacę podatek, jaki zapłacił producent lakieru, producent grafitu – i tak dalej, i tak dalej.

W rezultacie jeśli płacę za  coś 10  złotych, to  za  towar płacę 1.70; 8.30 zł to rozmaite podatki!! I jeśli Chińczyk czy Amerykanin płaci niższe podatki, to produkt chiński czy amerykański jest tańszy od polskiego. „Polski rząd” nakłada podatki tylko na Polaków – tym samym faworyzuje obcych producentów. I niszczy polski przemysł i handel. A gdy nałoży cła – to próbuje jeszcze zniszczyć obcy przemysł. Tylko po co niszczyć producentów, co skutkuje podwyżką cen? Po to, by dać jakieś 500+.

Podsumowując: ja  ostrzegałem! To  nie kryzys –  to  rezultat. Chcieliście mieć 500+ (nawet dziś jeszcze większość Polaków wierzy, że 500+ to słuszna akcja!!!) – to „rząd” musiał zabrać 700-. Nie ma cudów. Musiał więc podnieść podatki. Producenci musieli podnieść ceny….

…i masło kosztuje 20 zł za osełkę. 

– Janusz Korwin-Mikke

ANGORA nr 25 (24 VI 2018)

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy komentarzy
2 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
4 Autorzy komentarzy
jarkoeizelGrzessariusz Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grzes
Gość
Grzes

Masło kosztuje 20 zł? Co T mówisz? ja wczoraj w LIdlu dostałem maslo za 2,99zł. Ja wiem że w tym co piszesz jet sporo prawdy, ale nie przejaskrawiaj…

eizel
Gość
eizel

o tak w 2010r

jarko
Użytkownik
jarko

…jeszcze sprawdź, czy to rzeczywiście masło, czy może mieszanka tłuszczy do smarowania. I czy ma 250 gramów…

sariusz
Gość
sariusz

Gdy kieszonkowiec kradnie nam portfel, to nie można z tego wysnuć wniosku, że “kieszonkowiec jest durniem”. Przeciwnie, durniem jest ten, co się pozwolił okraść. Podobnie nietrafione a nawet szkodliwe są pseudoanalizy, że “PiS-owcy są głupi”. Jak widać są na tyle mądrzy, że zapewnili sobie, swoim znajomym i rodzinom dostatnie życie, znacznie lepsze niż by osiągnęli na wolnym rynku. Głupi jesteśmy my, że na to pozwoliliśmy i pozwalamy.