fbpx

Korwin: „Kobiety są mniej inteligentne”. Próbowano mnie zawrzeszczeć. To jest totalny Ciemnogród!

Mądrzejsze, ale mniej inteligentne?

Prezes Janusz Korwin-Mikke podczas wczorajszego (14/07/2020) programu “Minęła 20” podsumowywał kampanię prezydencką. Podczas jednej z swoich wypowiedzi odniósł się do kobiet i przypomniał, że wolałby mięć większe poparcie wśród mężczyzn. Także odniósł się do średnich różnicy pomiędzy płciami.

Mądre kobiety chcą, żeby rządzili mężczyźni. Jak pan popatrzy na siatkarki, piłkarki ręczne, nożne, koszykarki: wszędzie wybierają jako szefa mężczyznę, bo kobiety są mądre. Są mniej inteligentne, ale są mądre. – powiedział Korwin-Mikke

Ta wypowiedź wywołała oburzenie wśród współrozmówców. Posłanka Mirosława Stachowiak-Różeckiej (PiS) i Marcina Kulaska (Lewica) próbowali zagłuszyć posła Korwin-Mikke.

Najlepszym komentarzem do całej sytuacji jest sentencja rozpropagowana przez amerykańskiego libertarianina, Bena Shapiro.

Fakty nie przejmują się twoimi uczuciami.

Dla przypomnienia dodam, że na testach IQ kobiety mają średnio od 4-6 punktów mniej niż mężczyźni – Badania IQ.

PS. Ciekawe dlaczego nikt nie oburzył się o stwierdzenie, że kobiety są mądrzejsze od mężczyzn?

– Karol Wilkosz

236 thoughts on “Korwin: „Kobiety są mniej inteligentne”. Próbowano mnie zawrzeszczeć. To jest totalny Ciemnogród!

  1. Right now it looks like Expression Engine is the top blogging platform available right now.(from what I’ve read) Is that what you’re using on your blog?

  2. A motivating discussion is definitely worth comment.I do believe that you ought to write more on this subjectmatter, it may not be a taboo matter but typicallyfolks don’t speak about these topics. To the next!Many thanks!!

  3. difficult Р Р† you canР Р†t printed matter that over with the. generic cialis immature HIV chatters expanse digits who manifest recti alongside 78

  4. Szanowni Państwo, ponad połowa populacji naszego Kraju to kobiety. Mówi się o parytecie, a tu na jedyną kobietę Panią Kidawę-Błońską ile kobiet chciało wg ostatnich sondaży głosować? Kobiety są mądrzejsze.

  5. Ale szanowny pan JKM ma sluszna susznosc. Powiedzial bym nawet ze najsluszniesza ze wszystkich slusznosci stawiajac taka teze . On sam jest najlepszym tego przykladem. I potwierdzeniem slusznoasci jego tezy. Pan JKM moze i ma wysokie IQ. Zna sie na calkach i innych takich. Przynajmniej tak twierdzi. Ale przez te wszystkie lata dzialalnosci politycznej, pokazal nam wszystkim ze w tej swerze jest glupi jak but. Zawsze kiedy pojawial sie w pierwszym szeregu prawicy , ta po rowni pochylej zjezdzala do piwnicy. Odkad twarza prawicy stal sie pan Bosak , a Korwina w tej piwnicy zamknieto , prawica nagle
    przekroczyla znacznie prog wyborczy . I ciagle jej przybywa. Jest duza szansa ze prawica zagosci na dluzej na scenie politycznaj. A nawet bedzie miala wplyw na to jaka polityka w tym kraju bedzie prowadzona. Szczerze mowiac ja juz powoli mam dosc Korwina. To co on wyprawia przez ostatnie lata jest juz zalosne. Moze wystarczy mu tej inteligencji zeby w koncu zrozumiec ze jego czas minal. Ze swojej szansy nie wykorzastal I ze reprezentowanie przez niego prawej strony bardziej szkodzi niz pomaga. To samo tyczy sie pana Brauna. Temu to juz w ogole czegos brakuje. A jest o wiele mlodszy od pana Korwina. To czego sie mozna po takim Braunie spodziewc za pare lat? Az strach pomyslec. Prawica powinna oczyscic swoje szeregi jesli chce zachowac staly elektorat i pozyskac nowy. Mysle ze Pan bosak jest najlepsza w tej chwili twarza prawicy. Merytoryczny , madry , jeszcze mlody czlowiek. I nie jest nawet “naukowcem” jak pan Korwin. Z tym naukowcem to tez pan troche przesadzil panie Korwinie. Zakladam ze pan rozumie znaczenie slowa naukowiec. Ale przy pana inteligencji to pewnie tak. Jeszcze raz pana prosze. Nie tylko w swoim imieniu. Niech pan juz pojdzie na zasluzona emeryture. Jesli juz pan odczuwa taka niezmierna potrzebe dzialania , to niech pan zajmuje sie publicystyka. niech pan urzadza sobie pogawedki z mlodymi , a nawest starszymi ludzmi. Radze wziasc przyklad z pana Michalkiewicza. On w pore spostrzegl co bedzie dla niego lepsze. Moze jest od pana madrzejszy? Prosze mi wybaczyc panie Korwinie moj ton. Ale my naprawde chcemy zeby prawica miala cos do powiedzenia w tym kraju. Tkie nic nie wnoszace pyskowki w jakie pan sie wdaje temu nie sluza. I niech pan koniecznie Brauna ze soba zabierze.

  6. JKM wciąż kreuje się na krzyżowca walczącego z ciemnogrodem o prawdę w kwestii “kto jest inteligentniejszy- baby czy chłopy” i nie zauważa że temat jest przez całą resztę traktowany w kategoriach “poprawności politycznej” a nie “prawdy obiektywnej”. “Poprawność” sprowadza się do tego że “nie ładnie” jest coś komuś wypominać: żółtym że są niżsi, Afroamerykanom że są murzynami, homosiom że nie są hetero, kobietom że są mniej inteligentne, zwolennikom pisu że są niepożytecznymi idiotami itd. Czyli JKM o gruszce a reszta o pietruszce, a skoro rozmawiają na różne tematy to nie ma szans by ktokolwiek kogokolwiek do czegokolwiek przekonał. O ile w ferworze dyskusji dopuszczam chlapnięcie na dowolny temat o tyle rozdrapywanie tego po raz “enty” na forum i gdziekolwiek indziej nie najlepiej świadczy o mądrości/inteligencji.(niepotrzebne, o ile jest niepotrzebne, skreślić).

  7. KLAUDIA ZAWISTOWSKA,12 lipca 2020

    Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Kobiety i wykształceni za Rafałem Trzaskowskim…

    …to początek “niusa” napisanego przez panią redaktor KZ. I jeśli jest zdaniem, w którym nie ma mowy o rozłączności grup opisywanych dalej, to sugestia jest komiczna – poziom kunsztu pani redaktor potwierdza tezę Korwina.
    Artykuł z wp.

  8. Korwin i jego zwolennicy wiedzą lepiej od zajmujących się daną dziedziną naukowców i praktyków jak naprawdę wyglądają fakty dotyczące danej dziedziny. Dziwi mnie więc bardzo, że nie chcą na tej swojej intelektualnej przewadze nad resztą społeczeństwa zarobić a sam Korwin traci czas na prowadzeniu firmy sprzedającej kucom kubki z jego wizerunkiem, z czego raczej miliardów nie zarobi. Tymczasem jakie są ogromne miliardy do zarobienia gdy się tak góruje intelektualnie nad innymi ! Kilka nasuwających się pomysłów:
    1/ Wiedząc, że nie ma żadnego globalnego ocieplenia można skupować tanio ośrodki narciarskie, które są teraz do sprzedania za bezcen, bo ich właściciele myślą, że nie nadejdą już zimy z obfitymi opadami śniegu.
    2/ Wiedząc, że covid jest niegroźny można skupować akcje linii lotniczych, przedsiębiorstw turystycznych i innych, które najbardziej ucierpiały na tej nieuzasadnionej panice. Gdy prawda wyjdzie na jaw, wartość tych akcji wzrośnie kilkakrotnie.
    3/ Wiedząc, że testy IQ mierzą inteligencje przydatną w życiu, można otworzyć agencje pośrednictwa pracy, która selekcję pracowników będzie przeprowadzać bazując na tych testach. Inne agencje tego nie robią błędnie sądząc od kilkudziesięciu lat, że te testy nic nie są warte. Tak więc można będzie łatwo zdobyć dużą część tego ogromnego rynku.
    Zarobione w ten sposób miliardy można by zainwestować bezpiecznie w jakiejś dyktaturze, bo jak przecież wiemy dyktatury górują nad krajami demokratycznymi. Najprościej wybrać w tym celu ostatnie państwa z rankingu wskaźnika d****kracji ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_demokracji ): Koreę Północną , Gwineę Bissau bądź Czad.

    1. Po pierwsze. Korwin całkiem dobrze żyje z bycia kontrowersyjnym. Niestety próżno doszukiwać się w jego działalności troski o dobro Polski. Mimo, że z większością jego poglądów się zgadzam. Po drugie: to, że klimat się ociepla to fakt. Ale: czy to dla nas źle to już tylko dość prawdopodobne, to, że te zmiany mają podłoże antropogeniczne to już dość wątpliwe, to że możemy coś na to poradzić to już bardzo wątpliwe a to, że podejmujemy właściwe działania to totalna bzdura. Po drugie: linie lotnicze upadają przez walkę z wirusem i regulacje a nie przez szkody powodowane samym wirusem. Więc niestety sensowność inwestowania w nie jest determinowana regulacjami a nie działaniem patogenu. Po trzecie: to kto jest inteligentniejszy nie ma znaczenia dopóki wybierając ludzi na stanowiska kierujemy się zdrowym rozsądkiem a nie doktryną. Niestety idąc tym tropem może się okazać, że pożądane dla danego stanowiska cechy nie chcą się rozkładać zgodnie z doktryną równości, więc trzeba doktrynalnie zwalczać taki dobór ludzi. Pozdrawiam.

      1. No i masz! To, czy jest w takim razie jakiś sposób, by wykorzystać w sposób pożyteczny te zasoby intelektu Korwina?

        1. No i masz! Pytanie postawione w sposób mało wnoszący do dyskusji. Pytasz czy taki sposób jest, więc odpowiedź brzmi: jest”. Nie do końca natomiast jest jasne co oznacza pożyteczny. Co pożyteczne dla lewicy nie jest pożyteczne dla prawicy, więc tu mamy duże pole do interpretacji działań JKM w kontekście pożyteczności. Dodatkowo ja np, jako wolnościowiec, nie uważam aby JKM czy ktokolwiek inny był zobowiązany do wykorzystywania swojego potencjału w sposób pożyteczny no chyba, że do takich działań zobowiązuje kogoś światopogląd, wiara czy inne czynniki wewnętrzne, ale to już indywidualna sprawa każdego.

          1. Po prostu mnie dziwi, że ktoś jest tak bardzo inteligenty (cokolwiek to znaczy) a przez 78 lat swego życia nie ujawnił tego w żaden widoczny sposób – nic nie wynalazł, nie dokonał żadnego odkrycia, nawet brydżystą był raczej przeciętnym. Poświęcił całe życie polityce, ale i tu ponosi porażkę za porażką. To samo dotyczy zresztą jego wyznawców, którzy też uważają się za ponadprzeciętnie inteligentnych (cokolwiek to znaczy).
            Chyba ma rację jeden z dyskutantów poniżej (@Dan), który napisał “Co ma wspólnego Inteligencja z radzeniem sobie w życiu”. Tylko, że w takim razie na co komu taka inteligencja? I może lepiej, że rządzą nami głupi, skoro ci inteligentni sobie nie radzą?

      2. “Po drugie: to, że klimat się ociepla to fakt.”

        W tym roku jakby przestał. To oczywiście nie ustanawia żadnego trendu i za wcześnie na daleko idące wnioski ale daje do myślenia, bo emisja CO2 znacząco spadła. Spadła oczywiście chwilowo więc niewiele z tego wynika i chyba wciąż nie ma szans by dobrze zarobić na kurortach narciarskich. No i, o ile łatwo ograniczyć administracyjnie “wypełnienie” w samolocie, to o wyjeździe na narty każdy (za)decyduje sam – obawiam się więc że ludzie w znacznej części zachowają pandemiczną ostrożność i chyba jednak w najbliższym sezonie wciąż nie będzie wielkiego “białego szaleństwa”, czyli nici z “biznesu”…

    2. Dlaczego odnoszę wrażenie, że to ty wiesz lepiej od zajmujących się daną dziedziną naukowców i praktyków jak naprawdę wyglądają fakty dotyczące danej dziedziny. I od wszystkich na tym portalu. Marnujesz sobie tutaj życie alfo i omego.

      1. Ja też nie wiem dlaczego odnosisz takie wrażenie.
        Po pierwsze: Fakt bycia naukowcem lub bycia obwołanym naukowcem jeszcze nie implikuje słuszności głoszonych tez ani poprawności przeprowadzonych badań a już ne pewno nie ich interpretacji.
        Po drugie: Nie bycie naukowcem nie sprawia automatycznie, że poczynione spostrzeżenia są nie prawdziwe. Nawet jeśli niezgodne z przyjętym konsensusem. Sam konsensus też jest krytykowany, także przez naukowców.
        Po trzecie: Nie kwestionuję faktów tylko przyjmowanie za pewnik rezultatów symulacji opartych na modelach predykcyjnych a to tych już co nieco wiem.
        Po czwarte: To Ty chyba wykazujesz się umysłową nonszalancją oceniając na tym etapie “znajomości”, że ktoś marnuje sobie życie.

        1. “Po drugie: Nie bycie naukowcem nie sprawia automatycznie, że poczynione spostrzeżenia są nie prawdziwe. Nawet jeśli niezgodne z przyjętym konsensusem. Sam konsensus też jest krytykowany, także przez naukowców.”

          Czy aby nie chodziło o “paradygmat”?

        2. Z tego co pamiętam to pisałem do sariusza nie do ciebie. Więc cały swój wpis możesz sobie darować.
          PS. Panie admin. Czy ta strona zacznie kiedyś działać ja należy? Czy może ograniczyliście dodawanie komentarzy do jednego na 24 godziny? A może tą stronę programował zwykły nieudacznik?

        3. A co do sarisza to od lat wypisuje tutaj dyrdymały. Jego strony nikt nie chciał czytać więc się wyżywa na tutejszych czytelnikach. Przecież on zawsze wszystko wie lepiej od innych i nawet od autora. I zupełnie nie rozumiem jego zamiłowania do wolnego rynku i zarazem głosowania na KO i Trzaskowskiego. I Jeszcze się tutaj chełpi tym, że za PO Polska stała kilka punktów lepiej w rankingu wolności gospodarczej, choć cały czas się znajdowała powyżej 40 pozycji. Gdyby była dajmy na to na 20 pozycji i za rządów PiSu spadła na 40 pozycję to było by o co płakać. a tak to jeden ciul.

          1. “Gdyby była dajmy na to na 20 pozycji i za rządów PiSu spadła na 40 pozycję to było by o co płakać. a tak to jeden ciul.”
            Cierpliwości…. Jak powiedział pewien kelner gdy klient stwierdził że “zupa doopy nie urywa”

            Wydaje się że Polska teraz raczej utrzymuje pozycję a nie spada, ale jak wejść w szczegóły to trendy poszczególnych składników już nie są takie optymistyczne. Teraz pis ma wolną rękę w rządzeniu więc zobaczymy co będzie za następne 3-5 lat.

  9. Korwin zaczyna wyrażać się NIEPRECYZYJNIE. Zgadzam się z nim – ale nie można używać stwierdzenia, że są mniej inteligentne. Po prostu w mniejszym stopniu kierują się logiką a w większym intuicją, którą mężczyznom właśnie brakuje.

  10. Shapiru to faja. Gatekeeper zarabiający na obcinaniu napletków. Taki sam pozer jak narkoman Peterson.

  11. Kobiety są mniej inteligentne, ale za to są mądrzejsze. A dlaczego są mądrzejsze? Bo podejmują mądrzejsze decyzje. Czyli zachowują się bardziej inteligentnie.
    Logika korwinizmu. 👍

  12. Na to, ze kobiety sa madrzejsze nikt sie nie oburza, bo na to nie ma dowodow naukowych, wiec wszyscy poklepuja glupie kobietki po glowach, zeby sie dobrze poczuly tym slodkim klamstewkiem od mezczyzn.

  13. Jutro będzie wpis, albo występ, że “za Hitlera były niskie podatki”. Pani Dominice udało się skutecznie zamknąć Korwina na strychu na czas wyborów, dlatego nie dał rady włączyć Bosakowi protokółu 1%. Teraz, jak widać, zszedł po rynnie i szaleje po telewizjach.
    Co do meritum to powiem tak:
    1/ Nie ma ogólnie akceptowanego sposobu mierzenia inteligencji, kiedyś to były te testy na IQ, ale to było kilkadziesiąt lat temu. Teraz nikt z nich nie korzysta, bo okazało się że osoby mające to “wysokie IQ” wcale sobie lepiej nie radzą w rzeczywistym życiu – np. w pracy, dlatego już dawno zaprzestano wykorzystywać je przy rekrutacji. Po za tym odkryto, że są różne rodzaje inteligencji, jedne bardziej przydatne w danych sytuacjach, inne w innych. Ta inteligencja mierzona przez IQ jest przydatna właściwie jedynie do rozwiązywania testów z IQ a w rzeczywistym życiu – polityce, biznesie itd. – najbardziej przydatna jest inteligencja emocjonalna, to znaczy np. zdolność przewidzenia, jak zareagują inni ludzie, gdy np. się powie, że kobiety są mało inteligentne i jaki to może mieć wpływ na karierę polityczną.
    2/ Nawet w dziedzinach, które można zmierzyć, np. waga człowieka, to kultura czasem wymaga, żeby tego nie mówić. Nie mówimy cioci, że ma nadwagę, tylko, że ma bardzo ładną fryzurę.

    1. Nic już się nie robi, bo kolejne pokolenia wychowywane przez antykulturowych marksistów to po prostu debile. Niezdolne do myślenia chochoły. Po prostu trzeba im tylko kazać kolorowanki robić.

    2. Czasem się zastanawiam czy Korwin-Mikke specjalnie kopie dołki pod sobą, a co za tym idzie również pod konfederacją.
      Co do inteligenci to mam dosłownie takie samo zdanie. IQ jest jedną z najmniej liczących się inteligencji, aż dziw bierze, że Korwin (inteligent) tego nie wie. Zgadzam się z nim w 100 procentach odnośnie tego co powiedział ale na cholerę o tym mówić i wywoływać gównoburzę?

    3. przewidywania jak zareagują ludzie można się nauczyć nawet po spędzeniu pierwszych 30 lat życia w piwnicy. Inteligencja jest mierzona w IQ i ma to przełożenie np. na szybkość uczenia się nowego zawodu. Inteligencja emocjonalna to wymysł dla pseudointeligentów. Nie nazywajmy zdolności do odczytywania emocji inteligencją. Ludzie z dużym IQ uczą się też sprawnie właśnie tej “emocjonalności”, dlatego część psychopatów ma taką wysoką “inteligencję emocjonalną”. Poza tym widać po kimś, czy jest bystry, czy nie, to się czuje i głupoty w stylu “mam niskie IQ, ale jestem inteligentny, bo są różne inteligencje” to ktoś może dla pocieszenia sobie wmawiać.

      1. Inna sprawa, że można być niemądrym, bez orientacji przestrzennej, z zaburzonym obrazem rzeczywistości, z różnymi fobiami itd. Bo czy np. matematyka-komunistę z wysokim IQ nazwiemy rozsądnym? Osobiście uważam, że taki ktoś nadaje się tylko do odstrzału.

      2. A Krul niedawno wyśmiewał PKB i inne takie jako wskaźniki mierzące tylko to, co mierzą, a nie to co “ekonomiści” chcą żeby mierzyły, czyli poziom życia. Ale Iku jest ok i mierzy to co nazywamy inteligencją, bo można się po prawacku powyżywać na tych, co mają małe Iku.

      3. “Nie nazywajmy zdolności do odczytywania emocji inteligencją” – raczej nie chodzi tylko o odczytywanie, ale też kreatywne wykorzystywanie. Czemu nie nazywać tego inteligencją? Ludzie, którzy potrafią to robić, mają ułatwioną drogę do wysokich stanowisk w hierarchii społecznej, łatwiej im zostać przywódcą, łatwiej zmusić innych do pracowania na siebie. Jeśli ktoś wyłącznie dzięki umiejętnej grze na emocjach zostanie np. władcą imperium, to moim zdaniem jest lepiej sytuowany od jakiegoś autystycznego nerda, który lepiej sobie radzi z bardzo specyficznymi testami na IQ bądź rozwiązywaniem kostki Rubika, ale poza tym nie potrafi nikogo do niczego przekonać.

        1. Ok, zgadzam się, ale co jeśli ten grający na emocjach inteligent będzie promował np. jakiś zamordystyczny system i trafi z przekazem do ludzi z przeciętnym IQ, których jest większość i którzy nie będą mogli wykazać błędów w jego rozumowaniu? Jest to zjawisko, na które wskazują właśnie ludzie jak Korwin, który wciąż powtarza, że głupich jest więcej niż mądrych, dlatego demokracja nie działa. Inna sprawa, że więcej to jest raczej tych po prostu przeciętnych, no ale mając tak wysokie IQ jak Korwin większość może wydawać się głupia 🙂

          1. Polityka to prawie w całości gra na emocjach. Nie ma tak naprawdę niczego “logicznego” np. w sporze o to, czy LGBT to “ludzie, czy ideologia”. Jest tak, że lewicowcy i wolnościowcy stoją po stronie LGBT, bo są przeciwni dyskryminacji, czyli odczuwają empatię, a strona konserwatywna jest przeciwko, bo albo czuje się atakowana, czyli odczuwa zagrożenie, albo obrzydzona. Tak czy inaczej, niezależnie po której stoisz stronie, IQ nie ma nic do rzeczy bo spór rozgrywa się w sferze emocji.

            Czy “głupich jest więcej niż mądrych” – to takie powiedzonko JKM, które tak naprawdę do niczego nie prowadzi, poza tym, żeby sobie ponarzekać i poczuć się lepiej. Trochę tak, jakby generał stający do bitwy analizował, czy trawa na polu jest zielona czy żółta i narzekał, że nie jest zielona, bo tak by mu bardziej odpowiadało. Warunki są takie, jakie są, jak się staje do walki to trzeba się do nich dostosować i tyle.

          2. Tak się składa, że ruchy LGBT to jest zagrożenie i potężne lobby, które powinno się w sposób emocjonalny ludziom obrzydzać, ponieważ wejdą “nam” na głowę, jak w krajach zachodu. Jeśli dzieci bez zgody rodziców mogą sobie zmienić płeć, bo mają wątpliwości, a miły pan w sukience na lekcji w szkole im wszystko “wyjaśnił”, to jest to jak najbardziej powód do strachu. Ale zgadzam się – to kwestia emocji. Niektórzy np. większą empatię przejawiają do dzieci, a nawet prostych ludzi, którzy się smucą, gdy obraża się ich religię, a oni nic nie mogą z tym zrobić.

          3. Ustalmy jeden fakt: empatia lewicy czy prawicy nie ma tu nic do rzeczy Politycy to na ogół ludzie cwani, którzy chcą żyć z pieniędzy publicznych i tyle. Pieniądze “prywatne” są znacznie trudniej osiągalne – trzeba dać klientowi czy kontrahentowi to, co jest dla niego pożądane. Pieniądze publiczne są o niebo łatwiejsze do pozyskania. Zazwyczaj wystarcza tzw “dobra nawijka”. Lewica “broni” LGBT, feminizmu, uchodźców itp bo “bronienie” innych tradycyjnych uciskanych czyli proletariatu całkowicie im nie wyszło i robotnicy “olali” swoich płomiennych obrońców. Musieli wypromować nowych uciskanych. I to jest clou polityki – szczególnie lokalnej. Oczywiście są w polityce ludzie ideowi (naiwni?), ale to zdecydowana mniejszość. Dodatkowo zbiega się to z doktryną syjonistyczną (czyli szowinistów żydowskich), która otwarcie głosi (całkiem słusznie), że inne religie-szczególnie chrześcijaństwo – szczególnie katolickie- są jej największym wrogiem. Więc ochoczo finansują wszelkie rozbijackie ruchy, które niszczą tradycyjne łady społeczne. Nazywają to dla niepoznaki “postępem i nowoczesnością”. I mnóstwo, skądinąd całkiem przyzwoitych ludzi, wierzy, że to naprawdę. Kiedyś się obudzą tak jak robotnicy, gdy zaczęli być głodni i przegonili swoich “obrońców, piewców postępu i nowoczesności”. Ludność pozbawiona wzorców moralnych których nośnikiem jest rodzina, tradycja a także systemy religijne, zamienia się w bezkształtną masę ludzką, bezbronną wobec dowolnej propagandy.

          4. Robotnicy nikogo nie “przegonili”. Wskaż mi chociaż jednego robotnika, który będzie zajadle walczył o zlikwidowanie np. prawa pracy, ośmiu godzin roboczych czy płatnych urlopów.

    4. nie mówmy, że gówno śmierdzi tylko, że brzydko pachnie. Testy na inteligencję są miarodajne a tym bardzo inteligentnym, o których wspomniałeś brakuje mądrości i dlatego sobie nie radzą wżyciu. Znasz jakąś mistrzynię szachową która wygrała z mistrzem szachów? Z faktami się nie dyskutuje

    5. Nikt z nich nie korzysta bo na oko widać jakie to kobiety są inteligentne. Do tego nie trzeba żadnych testów. Oczywiście zdarzają się wyjątki od reguły.

  14. Jak Polaków ktoś nazwie homofobami to biedron powinien czuć się obrażony że go homofobem nazwano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.