Korwin: Większość rzadko ma rację

Ponad połowie PT Komentatorów (przy ponad półtora miliona wyświetleń) nie podoba się moja teza o szkodliwości równouprawnienia. Nie szkodzi – Większość rzadko ma rację.

Ostrzeżenia Kassandry też zostały całkowicie zlekceważone – przez bodaj jeszcze większą Większość Trojan.
Teza jest prosta: gdy w Europie rządziły monarchie lub (czasem) republiki i kobiety nie miały prawa głosu – Europejczycy podbili prawie cały świat. Gdy w Europie rządzi (tfu!) d***kracja w dodatku z udziałem kobiet – to my jesteśmy kolonizowani. Podbiją nas najprawdopodobniej Arabowie czy inni muzułmanie – których siła polega na tym, że rządzą faceci. To właściwie jedyna przewaga islamistów – ale jest to przewaga decydująca.
Nie o to chodzi, że kobiety są średnio mniej inteligentne (część Komentatorów, wbrew oczywistości, neguje ten fakt; nie przekonuje ich rzeczywistość ani wyniki badań naukowych: Ciemnogród jest trudny do ruszenia!!). Gorzej z drugim czynnikiem: większym rozrzutem mężczyzn (na każdej prawie skali, nie tylko IQ; choć średnio kobiety szyją i gotują lepiej, niż mężczyźni, wśród najlepszych krawców i kucharzy mamy prawie samych mężczyzn!).
W wyniku tego wśród każdej elity jest zdecydowanie więcej mężczyzn niż kobiet. Jedna śp.Małgorzata Thatcherowa i jedna p.Yì-Fán Hóu (83. wśród 200 najlepszych szachistów) doskonale ilustrują ten fakt. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że drużyna 100 najlepszych szachistów wybranych na mecz z Marsjanami byłaby wielokroć silniejsza, gdyby byli to sami mężczyźni (nawet z pominięciem chińskiej arcymistrzyni!) niż gdybyśmy wystawili 50 mężczyzn i 50 kobiet.
I dokładnie to samo dotyczy polityki. Jest chyba oczywiste, że jeśli Lewica wciska na siłę kobiety do ciał decyzyjnych, domagając się „parytetu” – to Prawica musi temu zdecydowanie przeciwdziałać.
Ale jest i trzeci, jeszcze ważniejszy bodaj, czynnik.
Wbrew tezie o równości płci w polskich więzieniach przebywa 65.000 mężczyzn i tylko 2500 kobiet (i nie słyszę, by feministki domagały się tu „parytetu”…) Wynika to stąd, że mężczyźni, z uwagi na testosteron (i nie tylko), są wielokrotnie bardziej agresywni, niż kobiety.
A państwo polskie musi być prowadzone przez osobników agresywnych, bezczelnie przepychających się, by zapewnić Polsce właściwe miejsce na scenie międzynarodowej. Kobiety (pomijam feministki, które są dość agresywne, ale za to beznadziejnie głupie i śmieszne) grzecznie ustępują.
Proszę popatrzeć na statystyki Lambdy: organizacja ta zajmuje się uwalnianiem wykorzystywanych prostytutek – i choć istnieją prostytutki męskie, to nikt nie musi ich uwalniać, bo mężczyźni sami się jakoś uwolnić potrafią.
Jeszcze argument ewolucyjny: gdyby kierowanie przez kobiety było dla państw lepsze, niż kierowanie nimi przez mężczyzn, to w historii byłoby więcej zwycięskich państw rządzonych przez kobiety… W rzeczywistości nie było ich praktycznie w ogóle. Koniec dowodu.
I dlatego nie wolno dopuścić, by kobiecość (czyli miękkość, delikatność itp.) wpływała na politykę państwa. Baronowa Thatcherowa była znakomitą polityczką – ale to dlatego, że była, jak zgodnie twierdzą politolodzy, w swoim rządzie „jedyną osobą noszącą spodnie” – czyli w swoim zachowaniu męską. Zresztą, jak już pisałem, kobieta ma większe szanse na bycie wybraną, gdy głosują sami mężczyźni.
To koniec dyskusji. WZYWAM DO PORZUCENIA XX-WIECZNYCH STEREOTYPÓW I SPOJRZENIA NA RZECZYWISTOŚĆ BEZ PRZESĄDÓW. MUSIMY WRÓCIĆ DO NORMALNOŚCI – ALBO PRZYJDĄ MUZUŁMANIE I JĄ PRZYWRÓCĄ.
I jeszcze sprawa ogólna. Prawica nie odrzuca d***kracji, która przy pewnych wyborach jest dobra, albo nawet konieczna. Jednak dla nas celem wyborów jest wybranie jak najlepszego przywództwa. Jeśli praktyka lub teoria pokazują, że głosowanie kucharzy z kambuza powoduje, że wybrany będzie gorszy kapitan, to bez wahania pozbawia się ich prawa głosu (dla ich dobra, bo statek, w którym kapitan dobrze zna się na sterowaniu, choćby nie doceniał i nawet zupełnie lekceważył kucharzy – rzadziej tonie…).
Dla Lewicy wybory są po to, by poszczególne „grupy” mogły wywalczyć „swoje prawa” – co oznacza, oczywiście, skłócenie całego społeczeństwa.
I na to nie ma zgody!
Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Tematy komentarzy
1 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
7 Autorzy komentarzy
StephenpsyncJamesmagVictorLamAntypolityksariusz Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stephenpsync
Gość
Stephenpsync

viagra over the counter walmart viagra without prescription generic viagra

Jamesmag
Gość
Jamesmag

ckqi jjBe inconceivable of the red legged Recorded exceptionally cheap cialis canadian Cryfei idlohr canadian cialis buy cialis online safely

VictorLam
Gość
VictorLam

is a possibility, because not dulcet because is a elsinore. cialis generic Hfdjnm etdvuh buy cialis online generic cialis

Antypolityk
Użytkownik
Antypolityk

Zgadzam się z tezą. Większość ludzi jest glupia. Widać to na co dzień. Niestety coraz więcej z nich spogląda w stronę korwinizmu. Niestety póki co wolę wolność wśród głupich niż śmierć w korwinizmie.

MENSA
Gość
MENSA

Narodowy Test Inteligencji 2004,
uśredniony IQ elektoratów:

UPR – 100,2

PO – 97,5

PiS – 95,2

apolityczni – 93,0

inna partia – 92,4

SLD – 92,4

LPR – 91,6

PSL – 90,1

Samoobrona – 88,3

sariusz
Gość
sariusz

Przypominam, że obecna nazwa LPR to Końfederacja.

sinceritas
Gość
sinceritas

Muzułmanie już przyszli, nazywają się Konfederacja.