fbpx

Korwin: To mężczyźni są za aborcją – bo dają parę złotych i po kłopocie.

W CZYM SIĘ RZECZ MA CAŁA?

Dawno, dawno temu, gdy nie udało mi się zostać senatorem, a zanim zostałem posłem, miałem w lokalnej telewizji wrocławskiej dyskusję z miejscową feministką. W dyskusji udało mi się ustalić, że panienka jest za d***kracją, jest też za aborcją – a także jest za tym, by to kobiety decydowały o sprawach kobiet. W tym momencie zadałem kluczowe pytanie: „Czy jest Pani za tym, by zrobić WŚRÓD KOBIET referendum w sprawie dopuszczalności aborcji?”. Po ułamku sekundy wahania padła odpowiedź: „NIE!!!”. Dlaczego? Dlatego, że WŚRÓD KOBIET ogromna wtedy Większość (ale w 2018 roku już tylko 53,8 proc.) była za całkowitym zakazem aborcji. To mężczyźni są za aborcją – bo dają parę złotych i po kłopocie. I to nie ich się skrobie, lecz kobietę. A w ogóle to chłop żywemu nie przepuści…

A kobiety mają miękkie serca i starają się raczej życie dawać, niż odbierać. Oczywiście: protestujące na ulicy kobiety mają ok. 20 lat. A przeciwko aborcji są kobiety doświadczone, po czterdziestce… Te protestujące wrzeszczą, że tamte nie powinny się wypowiadać, bo już w ciążę nie zachodzą. Tamte odpowiadają przytomnie, że „nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie”… A w ogóle cały spór dotyczy tego, czy ludzki płód jest człowiekiem. Dawniej uważano, że dopiero po urodzeniu. Obecnie pod wpływem nauki pogląd się zmienia, bo już kilkunastotygodniowy zarodek udaje się czasem utrzymać przy życiu in vitro, w inkubatorze…

Najzabawniejsze, że obecne protesty nazywane są „protestami kobiet” – przy czym co najmniej 20 proc. „protestujących kobiet” to jak najbardziej mężczyźni – i to nie „binarni”, lecz nieźle miotający kamieniami. A kierują tym wszystkim też mężczyźni. Konkretnie: zagraniczni lewacy dający na te protesty sporo pieniędzy i masę dobrych rad… Formalnie wrzask jest o to, że Trybunał Konstytucyjny uznał, że donosić trzeba każdą ciążę. Tymczasem np. w ubiegłym roku było 159 przypadków, w których lekarze uznali, że szansę na przeżycie dziecka są praktycznie zerowe – i legalnie dokonano 159 aborcji. I o to cały ten zgiełk. Koszt tych protestów jest taki, że opłacałoby się tym 159 kobietom zafundować wyjazd na Morawy czy do Czech, gdzie aborcja jest legalna – i jeszcze każdej dołożyć po Fordzie Ka ze złotymi klamkami!!!

Przecież w Polsce (nie wiem dlaczego – i protestuję!!) zakazane są walki byków. Jeśli jednak są w Polsce ich zwolennicy (a sądzę, że jest ich co najmniej parę tysięcy), to zamiast organizować protesty na ulicach, po prostu wyjeżdżają na corridę do Hiszpanii. Trzeba szanować miejscowe prawo. A cały ten zgiełk ma zupełnie inne podłoże. Prawo i Sprawiedliwość dało hasło do tej akcji, by ukryć gigantyczną aferę, jaką jest zakup od Amerykanów – bez przetargu, za wielkie pieniądze – kilku elektrowni atomowych. A Lewica to podchwyciła, bo chce wykorzystać powszechną wśród Postępowego Ludu nienawiść do PiS-u i zrobić w Polsce po prostu rewolucję. Jak w Hiszpanii w 1935 lub we Francji w 1789. Modne było wtedy topienie księży, gwałcenie zakonnic i podobne postępowe działania.

Los 159 kobiet rocznie nikogo nie obchodzi. Są one tylko znakomitym pretekstem do robienia awantur. A pamiętajmy – studenci i uczniowie nie mają zajęć, nudzą się, a więc mają czas i chęci na demonstracje. Cholera wie, czy jednak Lewicy nie uda się pogrążyć Polski we krwi?

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

28
Dodaj komentarz

avatar
10 Tematy komentarzy
18 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
15 Autorzy komentarzy
NonickKorneliaDareksinceritasKrzysztoff Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nonick
Gość
Nonick

Jakoś tak przez aklamację okazało się że jak czwarta izba parlamentu czyli TK coś ogłasza to z automatu obowiązuje takie prawe jakiego zażyczy sobie pis. Takie pytanie: “Jeśli TK orzeka że jakaś ustawa jest (przyjmijmy że w całości) niezgodna z Konstytucją – chociaż jej działanie weszło w życie i obowiązywała np. 27 lat – to jakie prawo obowiązuje na miejsce zakwestionowanej ustawy?” Czy czasem nie powinno być tak że wracamy wtedy do stanu sprzed wprowadzenie tej ustawy, a nowe ustawy trzeba dopiero przegłosować, nieprawdaż? O ile dobrze zrozumiałem TK nie odniósł się do pozostałych dwóch przesłanek kompromisu aborcyjnego (zdrowie matki… Czytaj więcej »

Kornelia
Gość
Kornelia

ja bym nigdy własnego ani żadnego nienarodzonego dzieciaczka nie zabiła

Pytanie
Gość
Pytanie

Niektórzy tutaj uważają, że usunięcie płodu to zabójstwo za które należy kobiety karać.
Otóż około 50% wszystkich (a do 25% rozpoznanych ) ciąż kończy się wczesnym poronieniem. Czy wtedy należy też karać za nieumyślne zabójstwo?
A może natura jest lewaczką i feministką bo przeprowadza tyle aborcji?

Krzysztoff
Gość
Krzysztoff

Piszesz nieprawdę, a to uznałem za prowokację. Na prowokacje nie odpowiadam.

Darek
Gość
Darek

Oj kolego nie kłam, bo kłamstwo ma krótkie nogi.

ityle
Gość
ityle

system jest prosty – nie chcesz aborcji? pałać alimenty na każe poczęte dziecko za sprawą twoich przekonań

Krzysztoff
Gość
Krzysztoff

Odpowiada się za uczynki, nie za przekonania. Gdyby było inaczej, już dawno dostałbyś dożywocie. I bardzo wielu innych, tak wielu, że zabrakłoby klawiszy, oni też poszliby siedzieć

sariusz
Gość
sariusz

My tu gadu-gadu o ciekawych i przyjemnych sprawach, czyli kobiecych cipkach a tu mój ulubiony poseł Dziambor w szpitalu. I to bynajmniej nie dlatego, że rodzi, ale że nabawił się choroby, której nie ma, bo jest tylko wymysłem lewackich dziennikarzy. Czy Pan Janusz może nas na bieżąco informować o rozwoju sytuacji?

Żelik
Gość
Żelik

Pozdrawiam.

sinceritas
Gość
sinceritas

No więc trzymajmy się doktryny korwinizmu: ponieważ kobiety sa głupie i nie powinny mieć prawa głosu, niech orzekną mężczyźni, którzy chcą aborcji, zatem TAK dla aborcji.

Darek
Gość
Darek

Najpierw przeczytaj artykuł, potem zrozum, że Korwin nie wyzywa kobiet od głupich, tylko mówi prawdę, następnie napisz komentarz.

Hans Asperger
Gość
Hans Asperger

Panie Januszu – proszę rozruszać w Sejmie kwestię kary śmierci. To zdecydowanie dobry moment.

Krzysztoff
Gość
Krzysztoff

Dlaczego mówicie o aborcji, a nie o zabójstwie płodu? Bo “aborcja” to słowo zastępcze mające inny wydźwięk? I w konsekwencji inny odbiór społeczny? A ja wskazuję tylko na pewną niekonsekwencję aborcjonistek: płód można zabić, ale dziecku klapsa dać już nie można bo bicie jest “be” i świadczy o braku argumentów. Trzeba klapsom nadać inną nazwę (na przykład przywołanie do porządku, działanie profilaktyczne, zresztą niech każdy wybierze sobie odpowiednie słowo; może by nawet ogłosić konkurs) i wszystko będzie w porządku.

sinceritas
Gość
sinceritas

A dlaczego Ty nie mówisz o zabójstwie dziecka, kiedy kobieta miesiączkuje, albo o morderstwie milionów ludzi nienarodzonych, kiedy się onanizujesz?

Krzysztoff
Gość
Krzysztoff

Nie uważałeś na lekcjach biologii. Gdybyś uważał, to byś wiedział, ze jajeczko zawiera połowę chromosomów, a plemnik drugą połowę. Dopiero połączenie jajeczka z plemnikiem tworzy nowe życie, osobno nie dają nic.

Logika
Gość
Logika

No to w takim razie kobieta miesiączkująca zabija człowieka raz na 56 dni.

sinceritas
Gość
sinceritas

No więc zadałeś pytanie, dlaczego niektórzy nie mówią o aborcji jako o zabójstwie.
Odpowiedź jest taka, że dla tych osób pojedyncza komórka to nie jest człowiek.
Tak samo jak dla Ciebie – pojedynczy plemnik czy komórkę jajową nazywasz “niczym”, pomimo, że w tych komórkach dokładnie tyle samo informacji genetycznej, co w zarodku.

Krzysztoff
Gość
Krzysztoff

Ile komórek potrzeba na to, by mówić o człowieku? W fazie prenatalnej, niemowlęcej, dzieciństwie, ale też i w starości? Bo przecież sama liczba komórek o niczym nie przesądza. Przecież jesteś, (żeby nie było wątpliwości – my wszyscy też) tylko przerośniętą zygotą, zlepkiem komórek i pozbawienie Ciebie życia, to tylko opóźniona aborcja. Co, to już Tobie się nie podoba bo to zabójstwo? Nie, to opóźniona aborcja zlepku komórek. Prawda, jak słowa zmieniają odbiór społeczny? Co do informacji w komórce – to jest jak książka. Trzeba jeszcze czytelnika. Możesz mieć przepis na świetną zupę i co z tego? Żeby zupa była świetna… Czytaj więcej »

sariusz
Gość
sariusz

W państwie rządzonym przez Reagana aborcja była dozwolona. I do dzisiaj jest, jak zresztą we wszystkich państwach świata poza kilkoma muzułmańskimi, no i Talibanem Lechistanu.
Reagan mógł być przeciw aborcji, ale nawet nie próbował narzucić siłą swojego poglądu tym obywatelom, którzy mieli inne zdanie. Tak samo wy, końpisowcy, jak jesteście przeciw aborcji, to jej nie dokonujcie (szczególnie dotyczy to księży), ale nie mówcie innym co mają robić i w ogóle odpierdolcie się od tego, jak żyją inni.

Krzysztoff
Gość
Krzysztoff

O czymkolwiek dyskusja, im dłużej się wiodła, tym dalsza jest od prawdy, jak woda od źródła.(to Mickiewicz)
Koniecznie chcesz postawić na swoim. Niech Ci będzie. Nawet nie dam Ci minusa, miej złudzenia, że wszystkim się podoba to, co piszesz.

sinceritas
Gość
sinceritas

“Ile komórek potrzeba na to, by mówić o człowieku?” – to jest takie pytanie, na które nie da się udzielić odpowiedzi, bo w istocie pytasz o definicję tego, czym jest “człowiek”, a takiej definicji nie ma. Potocznie, kiedy mówimy o “człowieku”, mamy na myśli osobę poprawnie wykształconą, taką np. z głową, tułowiem, rękami i nogami. Prawda jest taka, że słowo “człowiek” powstało kilka(naście?) tysięcy lat przed tym, jak ludzkość odkryła plemniki, jajeczka czy kod DNA, ludzie wymyślili słowo “człowiek” bo pozwalało opisywać otaczającą rzeczywistość i stosujemy je do dzisiaj. Więc OK, będąc człowiekiem współczesnym możesz sobie próbować tą nową wiedzę… Czytaj więcej »

Darek
Gość
Darek

Ponad 90% biologów, zgadza się z tym, że po poczęciu ten “zlepek komórek” należy już do homo sapiens.

sariusz
Gość
sariusz

Korwin nic nie rozumie. Nie jest kwestią, czy ktoś “jest za aborcją” czy też przeciw. Kwestią jest, czy państwo, czyli politycy i urzędnicy powinni się tą sprawą zajmować. Czy nasze żony powinny być kontrolowane czy są w ciąży i czy ginekolodzy mają udostępniać prokuratorom ich dane medyczne. W państwie liberalnym, do jakiego ja dążę i wzdycham, państwo nie może zakazać aborcji, bo nie wie czy jego obywatelki są w ciąży czy też nie. Ochrona prawna płodu może się więc z natury rzeczy rozpocząć wtedy, kiedy ciąża jest widoczna (po kilkunastu tygodniach). Jak ktoś jest “przeciw aborcji” to niech po prostu… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Nie są wolnościowe bo feministki chcą dokonywać aborcji na koszt społeczeństwa. A o państwie liberalnym to można tylko marzyc i za nim wzdychać.

sariusz
Gość
sariusz

W Polsce jest zakazana aborcja niezależnie od tego na czyj jest koszt.

sariusz
Gość
sariusz

Czyli nie masz @Piotr i osoby, które dają ci liczne plusy, nic przeciw aborcji, byle nie była dokonywana z pieniędzy podatników? OK. Ja jestem dokładnie takiego samego zdania.

brat Filip "Skuteczna modlitwa. Przewodnik"
Gość
brat Filip "Skuteczna modlitwa. Przewodnik"

Nie ma Pan racji mówiąc, że Państwo nie powinno penalizowac aborcji. Skoro jest to dzieciobójstwo, to powinno być penalizowane jak każde morderstwo, i ile nie zostało popełnione w samoobronie lub afekcie, czyli w stanie ograniczonej poczytalności, ale wtedy wskazane jest leczenie psychiatryczne/psychoterapia, bo kobieta może coś sobie zrobić. Nasuwa się analogia do prostytucji i narkomanii. Państwo, które je legitymizuje jest odpowiednio alfonsem i dilerem. Tak samo państwo dopuszczające aborcję z przyczyn innych niż zagrożenie życia kobiety jest dzieciobojca. Po drugie, aborcjoniści mówią o wyborze kobiet, podczas gdy ich dzieciom odmawiają prawa do życia. Tak samo aborcjoniści krzyczą tyle o prawie… Czytaj więcej »

andrew
Gość
andrew

“Państwo co legitymizuje prostytucje i narkomanię jest odpowiednio alfonsem i dilerem.” Albo nad prostytucją i narkotykami kontrolę ma państwo, a jak nie państwo to kontrolę ma mafia. Może państwo tez jest rozpijaczem, bo legitymizuje spożywanie alkoholu? W przypadku prostytucji i narkomanii jest to prywatna sprawa człowieka, co robi ze swoim ciałem i jest zasada chcącemu nie dzieje się krzywda lub jej lepszy odpowiednik “Nie należy karać kogoś kto sam z własnej nieprzymuszonej woli działa na swoją niekorzyść”. Jak ktoś chce sobie szkodzić, jego sprawa.