fbpx

Korwin: Przy życiu trzyma mnie szczera nienawiść do tych najpodlejszych z podłych, którzy rządzą tym państwem

Ten artykuł został opublikowany przez tygodnik “Do Rzeczy” (19/20). Byłem przekonany, że zostanę za ten tekst zbluzgany przez “patriotów” kochających III RP, żyjących z III RP lub po prostu uznających zasadę: “Right or wrong – our country!”. Tymczasem przeszedł kompletnie bez echa – bo trafił w szczyt afery z terminem wyborów… 
Publikuję bez (niewielkich) “poprawek” wprowadzonych przez PT Redakcję “Do Rzeczy”

Refleksje „obywatela”

Ja pracuję zazwyczaj nocą – a wczesnym rankiem obudził mnie przemiły redaktor Bardzo Popularnej Gazety pytając, czy na apel Pana Prezydenta nie przekazałbym 500+ (jak rozumiem: Skarbowi Państwa?). Odruchowo odpowiedziałem, że niespecjalnie bym zauważył różnicę, a państwo to już na pewno nie – i chciałem nadal spać, gdy zadzwonił po raz drugi. 

I wtedy uprzytomniłem sobie, co przed chwilą powiedziałem…

Ja miałbym dobrowolnie przekazać choćby złotówkę temu państwu, którego nienawidzę? 

Powiedzmy jasno: ja kocham Polskę. Kocham mój kraj jęczący pod okupacją – a to „sanacji”, a to Generalnej Guberni, a to PRLu, a to III Rzeczypospolitej. Każdy kraj, poza Antarktydą, jest pod okupacją jakiegoś państwa – ale są państwa lepsze i gorsze. 

O Polakach śp.Winston Churchill powiedział, że jesteśmy narodem „najdzielniejszym z dzielnych, ale rządzonym przez najpodlejszych z podłych”. Bardzo celna opinia. I ja mam tym podlecom wręczyć jakieś pieniądze?

Przecież natychmiast kupią za to jakiś fotoradar, dadzą na benzynę policyjnemu samochodowi, który będzie śledził kierowców… Gorzej: dadzą jakiejś „samotnej matce”, by mogła pieprzyc się z kim popadnie – a ja mam jej potem za to płacić alimenty zwane „zasiłkiem”? Albo jakiemuś nygusowi, któremu się nie chce pracować? 

Mój śp.Ojciec nienawidził Adolfa Hitlera, któremu musiał płacić podatki i który nakładał na Niego rozmaite ograniczenia. I słusznie: socjalistów trzeba nienawidzić. Tylko obecne państwo nakłada na mnie podatki trzy razy wyższe, niż Hitler nakładał (na początku okupacji…) na mojego Ojca!! I w aptece Ojciec mógł bez recepty niemal dowolny lek (o ile był – bo w socjaliźmie zawsze wszystkiego brakuje…) – nawet amfetaminę!

Pod koniec wojny podatki w Generalnej Guberni doszły PRAWIE do obecnego poziomu – ale przynajmniej były wydawane na zbożny cel, jakim była walka ze Związkiem Sowieckim. Natomiast obecne państwo „polskie” wydaje moje pieniądze na demoralizację mojego narodu! Bo dawanie pieniędzy za nic – to demoralizacja. A najskuteczniej niszczy naród nie ten, kto wymorduje połowę jego członków – lecz ten, kto daje przywileje tym, którym się one nie należą! 

PRL trzymało ludzi w ryzach terrorem, przynajmniej na początku. III RP nie stosuje terroru, tylko ludzi prze-ku-pu-je. Jest to znacznie bardziej niemoralne. I bardzo kosztowne. 

Nienawidziłem PRLu za to, że zadłużyła Polskę na $40 miliardów; dziesięć razy bardziej nienawidzę III Rzeczpospolitej, która zadłużyła Polskę na $400 miliardów!! Przecież tych pieniędzy nie spłacą pp.Kwaśniewski, Wałęsa, Tusk, Morawiecki czy Kaczyński – te pieniądze będą musiały zapłacić NASZE dzieci i wnuki. Oni sobie z „zarobionymi uczciwie” lub ukradzionymi umiejętnie pieniędzmi wyjadą na wyspy Fidżi – a nasze dzieci będą musiały to spłacać! 

Czy rozumiecie, jaka krzywdę ta banda „polityków” wyrządziła obywatelom Polski i ich potomkom? 

Ja jestem wybrany przez Polaków, bym kontrolował to państwo. Podobnie Pan Prezydent, W.Dostojni Senatorowie i W.Czcigodni Posłowie. Jednak poza małą garstką wszyscy oni, z Panem Prezydentem na czele, zamiast wziąć ten aparat państwa pod but, zmusić premiera, ministrów, wojewodów i innych urzędników by działali dla Polski – oni działają na rzecz III Rzeczypospolitej, czyli okupanta Polski!!! Przy okazji pozwalając urzędnikom rozkradać – a co gorsze: marnować – nasze pieniądze. 

Albo za pieniądze babci spod Mławy wybudują jakąś operę (do której potem trzeba dopłacać…) i wmurują swoje nazwiska jako Twórcy Kultury – albo, co gorsze, zdemoralizują wnuka tej babci wręczając mu zasiłek za nieróbstwo. 

Jako Poseł powinienem to państwo kontrolować – ale nie mogę! Polską rządzi horda ludzi, którzy albo są łajdakami – albo, co gorsza, nie rozumieją, czym różni się Polska od okupanta naszej ziemi – i uważają, że jeśli odbiorą Polakom 1000 złotych, 400 zmarnują i wpłacą 600 do Skarbu Państwa – to wzbogacili Polskę!!! Oni tak naprawdę myślą – i uważają się za patriotów! Tymczasem wzbogacili PAŃSTWO – a Polskę: z’ubożyli.

Mam 78 lat – i przy życiu trzyma mnie szczera nienawiść do tych najpodlejszych z podłych, którzy rządzą tym państwem, niszczącym mój kraj; którzy wyrzucili na emigrację kwiat naszej młodzieży, a resztę demoralizują zasiłkami. Oczywiście: jestem lojalnym obywatelem tego państwa, obowiązki względem niego przykładnie wykonuję (ale zakazu wchodzenia do lasu i innych kretynizmów nie przestrzegam!!), co trzeba płacę, na ile mogę kontroluję i donoszę obywatelom, co te łajdaki z ich pieniędzmi robią – ale żebym miał dobrowolnie wpłacić na to państwo? 

Jak się uda obalić III Rzeczpospolitą i na jej miejscu zbudować normalne Państwo Polskie – mam nadzieję dożyć tej chwili – to wtedy pogadamy!  

Janusz Korwin-Mikke

 

129 thoughts on “Korwin: Przy życiu trzyma mnie szczera nienawiść do tych najpodlejszych z podłych, którzy rządzą tym państwem

  1. Outstanding post however , I was wanting to know if you couldwrite a litte more on this subject? I’d be very grateful if you could elaborate a little bit further.Thanks!

  2. สล็อตออนไลน์เกมคาสิโนยอดฮิตนิรันดร เล่นง่าย แจ็คพอตแตกไวจำเป็นที่จะต้องที่ UFABET จ่ายจริง จ่ายเต็ม มีเกมให้เลือกเยอะมากอีกทั้งแทงบอล บาคาร่า ยิงปลา มาเว็บไซต์แห่งนี้เว็บไซต์เดียวโคตรคุ้ม สร้างรายได้ง่ายๆจบที่เว็บ UFABET ได้เลยครับ

  3. I blog quite often and I truly thank you for your information. This article has truly peaked my interest. I am going to bookmark your blog and keep checking for new details about once a week. I subscribed to your Feed as well.

  4. I’m not sure where you’re getting your information, but good topic. I needs to spend some time learning much more or understanding more. Thanks for magnificent info I was looking for this information for my mission.

  5. An fascinating discussion will be worth comment. I’m sure that you can write on this topic, it will not certainly be a taboo subject but normally individuals are there are not enough to talk on such topics. To another location. Cheers

  6. Hi there, just became aware of your blog through Google, and foundthat it is really informative. I’m gonna watch out for brussels.I will appreciate if you continue this in future.A lot of people will be benefited from your writing. Cheers!

  7. Panie Januszu podpisuje sie pod tym! Jestem pelen podziwu, ze Pan to wszystko znosi i tlumaczenie rzeczy tak oczywistych nierzadko bandzie idiotow w telewizji (i zapewne przed ekranami). Sam juz nie wiem, czy z tym cos sie da zrobic. Chyba tylko wyjsc na ulice i sila obalic ten ‘rzad’, moze wtedy armia i poliscja opowiedzialaby sie po stronie ludu, ktory chce ZMIANY ale pozostalaby armia amerykanska, ‘sojusznicza’ (celowo chyba sciagnieta przez pseudo Polakow ‘rzadzacych’ naszym krajem, zeby ich chronic i ten chory stan rzeczy). Mam nadzieje, ze w koncu wybije godzina, w ktorej uda sie przywrocic normalnosc!

  8. Jesteś chorym człowiekiem JKM. Sam o tym mówisz o dziwo. Zastanawia mnie jednak nie to, że zjada Cię nienawiść, bo to dla chorego umysłu jest normalnością. Temu się nie dziwię. Ale Twój elektorat? Przecież niczym nie różni się od elektoratu PISu. Jeżeli jedynym drogowskazem jest nienawiść, to Panie szanowny, zupełnie nie różnisz się od Jarosława Kaczyńskiego i jego popleczników. Jesteście tacy sami. Choć silnie jestem przeciwko JK, to Ty chłopie różnisz się od niego wyłącznie tym, że jesteś nikim, a on rządzi… Myśl głąbie, bo nienawiść tylko Cię pogrzebie – skoro sam tak napisałeś…
    “Mam 78 lat – i przy życiu trzyma mnie szczera nienawiść do tych najpodlejszych z podłych, którzy rządzą tym państwem, niszczącym mój kraj”…
    Jakie to przykre 🙁

  9. Pisze Pan szkodliwe rzeczy. Zasiłki są konieczne; ale dla ubogich. Zamiast napisać o bogatych którzy pomocy nie potrzebują, tymczasem jak mawiano w PRL wtyka się im palcem w du.. po 500+ i inne plusy. Od wojny nieprawomyślni trzymani są w skrajnej nędzy. A tacy jak Pan mają się świetnie i jeszcze na starość dalej ,,chapią”. Wstyd Panie Januszu. Kiedy napisze Pan aby było nawet 1000+ ale dla potrzebującego. A co najważniejsze pensja jak u żabojadów i szkopów i kwota wolna od podatku. Wtedy już te plusy będą zbędne. Nie widzi Pan, że jesteśmy krajem pracujących nędzarzy – wielkim obozem koncentracyjnym!

    1. Szybciej skończyło się niewolnictwo murzynów w Ameryce, niż pańszczyzna w Polsce. Przypadek?

  10. Nie sądziłem, że tego dożyję, ale dzięki robocie JKM – stało się. Polscy “wolnościowcy” tak bardzo cenią sobie bezpieczeństwo, że będą ideologicznie zwalczali podstawowy mechanizm kapitalistycznej ekspansji, jaką jest kredyt.

      1. Od początków XV wieku, kiedy we Włoszech powstały pierwsze nowoczesne banki, Europa, będąca wcześniej kontynentem o marginalnym znaczeniu, rozpoczęła proces podboju świata. I tak, monarchowie też zaciągali długi w bankach, co przecież jest oczywistym posunięciem dla każdego, kto potrafi liczyć.

  11. Słaby tekst. Dziadku Korwinie czyżby w myśl zasady TKM próbujecie wskoczyć na miejsce PiS da?

  12. „Konserwatywny liberał” – oksymoron . Za PO tak nie kwiczał a nawet chwalił, było mu lepiej jak mafia brała kasę? Teraz jeszcze w kilka miesięcy narodowców otumanił i przeciągnął na stronę „ZOMO”. Ciągle jurny….. i ciągle szkodliwy…

    1. Otóż można być konserwatywnym liberałem i jest to określenie używane skrótowo jako Koliber. Określa ono poglądy, że jest się konserwatystą w kwestiach społeczno-obyczajowych i liberałem w kwestiach gospodarczych. “Za Po tak nie kwiczał” określenie użyte przez ciebie jest grubiańskie i świadczy o Twojej niemerytorycznej opinii wynikającej z braku argumentów. Dlaczego dzisiaj bardziej, nie lubi obecnego rządu Pan Korwin, bo to są socjaliści więksi niż PO. Pozdrawiam

  13. W 100% ty razem z panem sie zgadzam ja wyjechalem z Kraju z 3 malutkich. Dzieci kiedy Bolek dogadywal sie z kiszczakiem juz wtedy przewidzialem kto bedzie u wladzy podli z podlych tu panu przyklaszcze

  14. Panie Januszu !!! Czapka z glowy !!! Oby Pan zyl ze 120 lat tego Panu zycze !!! Takiego wlasnie wodza musi miec POLSKA i POLACY A wtedy ja wracam do DOMU OJCZYZNY pozdrawiam serdecznie JUC

  15. To że długi są to nic, bo przecież te pieniądze nie zniknęły. Są w obiegiu tak czy siak wydawane bardziej lub mniej roztropnie. Jedyne co trzeba zrobić to umiejętnie nimi dysponować. A jak jest to już niech sobie każdy odpowie.

      1. Lewarowanie kapitału to “socjalizm”? Nie wierzę, że to się dzieje. Co jeszcze zaczniecie wypisywać – że cenicie sobie spokój i bezpieczeństwo, a celem życia jest przeżycie?

        1. Jak to robią banki komercyjne na inwestycje to to jest lewarowanie, a jak to robi państwo na różne “++” to to jest socjalizm.

          1. Finansowanie armii to socjalizm? Ok, to od dzisiaj jestem socjalistą.

    1. A jak te pieniądze (no nie wszystkie) są na prywatnym koncie (no nie na jednym) w banku na Kajmanach to zniknęły czy nie?

      1. Rozumiem, że Twoim zdaniem ukraść można tylko pieniądze pochodzące z długu, a tych z oszczędności to już nie?

        1. A właściwie co za różnica? Skoro trzeba pożyczać to istnieje spore prawdopodobieństwo że jakieś ukradziono, nie ważne z oszczędności, podatków, UE czy z długu.

  16. No tak to jest jak rządzą mężczyźni..Mądra kobieta gospodarując domowym budżetem nigdy się nie zadłuża, w spiżarni ma zapasy, a chłopa goni do roboty, a nie podstawia piwo kiedy ten leży na kanapie…

    1. Widzicie kuce do czego prowadzi demagogia JKM – do przekonania, jak pani wyżej, że “dług to zło”, a “w spiżarni” trzeba “mieć zapasy”. Wyślijcie już tego szkodnika na emeryturę, tak będzie wszystkim lepiej.

  17. Ciekawe , że tak nienawidzi tych rządzących,a cały czas układa się z nimi pod stołem a dla maluczkich frajerów ma takie fałszywe teksty.

    1. No raczej nigdy nie dogadywal się z nikim włodarzy III RP, ani z PIS ani z PO ani z SLD – dlatego nie był w rządzie ani innym stanowisku rządowym.

    2. O tak, z Bonim najlepiej się ułożył i z niejednym może się jescze ułoży 🙂 Może jakieś konkretne przykłady zamiast fałszywych oskarżeń Panie Janie?

    1. – “Sądzę, że nie będą mieli większości w jesiennych wyborach do Sejmu i poszukają koalicjanta. My jesteśmy gotowi. Nie odmówię Kaczyńskiemu – mówi p. Korwin-Mikke. – Czego się nie robi dla dobra Polski. W koalicji będziemy powstrzymywać PiS przed większymi głupotami! – dodaje.” Proszę nauczyć czytać z zrozumieniem

      1. Tej wypowiedzi JKM nie da się “odusłyszeć”. Walnął jak gołąb na parapet. Nawet jeśli miał wyłącznie uczciwe (“powstrzymywania” itd) ambicje to i tak nie brzmi to przekonująco a wraca i będzie wracać jak czkawka. To że z wynikiem wyborów się pomylił to niby rzecz ludzka ale tym gorzej wygląda deklarowanie się na sojusznika pisu – to jakby twierdzić że zostanie się sojusznikiem III Rzeszy żeby zapobiec holokaustowi. Od razu wszyscy wątpią czy to jest prawdziwy motyw – a pis już wtedy dał się poznać bo trochę rządził. W najlepszym razie wygląda to na naiwność albo, tak typowe dla JKM, nieprzemyślane gadanie przed wyborami czego skutkiem (zwykle nie jedynym) jest jego słaby w nich wynik, a z najgorszych na chęć złapania kawałka władzy za wszelką cenę, wazeliniarstwo (czyt. gowinostwo) a może i ukryta miłość do pisu (albo wręcz kaczora) i ostatecznie coś dla nieprzejednanych wrogów JKM – głupota… Tak czy siak kolosalna strata wizerunkowa – i to na lata. Sariusz nie zapomni. Zdaje się że właśnie minęła rocznica tej wypowiedzi.

        1. Nie zapomnę i będę to przypominał za każdym razem, gdy Korwin będzie się kreował na “nienawidzącego PiS” bo nie lubię obłudy. Tak samo, gdy będzie twierdził, jak to on nie walczył z komuną, to będę przypominał, że należał do SD (kuce nie wiedzą – Stronnictwo Demokratyczne – “sojusznik” PZPR) i że w stanie wojennym podpisał lojalkę. A gdy będzie ciskał gromy na meneli pobierających 500+, to będę przypominał, że sam pobiera.

          1. … a gdy będzie się kreował na “wzorowego katolika” to będę przypominał, że jest po kilku rozwodach … itd.

    2. Korwin powiedział, że w koalicje wejdzie z ludożercami byleby zrealizowali część jego programu

  18. A żeby otworzyć dyskusję – stawiam piwo (może być Corona) każdemu kucowi, który przekona mnie, że “zadłużanie dzieci” jest czymś fundamentalnie złym. Liczę na argumenty na poziomie IQ >100,2.

    1. Przede wszystkim to nie jest zadłużanie, tylko zadłużanie nie patrząc na to pod kątem spłaty. Mają w dupie czy to jest realne. I nikt nie napisal, ze zadluzanie jest fundamentalnie zle, mozliwe sa pozniejsze korzysci z wczesniejszego zadluzenia.

      1. Napisał – Janusz Korwin-Mikke:
        “Nienawidziłem PRLu za to, że zadłużyła Polskę na $40 miliardów; dziesięć razy bardziej nienawidzę III Rzeczpospolitej, która zadłużyła Polskę na $400 miliardów!!”
        Czyli dług = zło. Szkoda klawiatury, przekaz JKM adresowany jest do debila.

        1. Dług jest zły jeżeli nie ma realnego planu jego spłaty.
          Jaki jest plan spłacenia tego zadłużenia ?
          Liczę na argumenty IQ>80 bo tylko tyle póki co pokazałeś
          Wiesz ze dzwoni ale nie wiesz w którym kościele 🙂

          1. Tomek, czyli zgadzasz się że mną, że zadłużanie co do zasady nie jest złe, pod warunkiem, jak to ująłeś, posiadania “planu spłaty”. Zatem nie odpowiedziałeś na pytanie. Zimne piwko czeka na kolejnego śmiałka.

          2. Zadłużanie jest złe z kilku powodów:
            – za 10 lat lista podatników będzie inna niż teraz. To znaczy, że ludzie z przyszłości będą okradani na rzecz ludzi z przeszłości, to znaczy np. za 10 lat powstanie spółka z o.o., która będzie musiała zapłacić za pensję dzisiejszego strażaka, który nigdy nie przysłuży się tamtej spółce, za to przysłuży się mojej babci która umiera na Alzheimera dzisiaj, bo ochroni jej dom przed pożarem. To moja babcia jako podatnik powinna zapłacić pensję temu strażakowi, nie tamta firma z 2030 r.

            – zadłużanie się jest niegospodarne, bo to oznacza, że żyjemy ponad stan. Jeżeli teraz żyjemy ponad stan to nie ma podstaw przypuszczać żebyśmy żyli na miarę naszych możliwości za 10 lat. A nawet to by nie wystarczyło do spłaty długu. Musielibyśmy nie tylko żyć na miarę naszych możliwości ale nawet poniżej nich za 10 lat.

            – budżet planowany jest z założeniem, że w przeciągu następnych miesięcy i lat będzie można się zadłużyć żeby ponieść wysokie koszty stałe. Na przykład budujemy szkołę ale przez 20 lat trzeba ją będzie utrzymywać. Zadłużamy się na 20 milionów, budujemy szkołę i co roku musimy wydać 2 miliony na utrzymanie. Ale nie wiemy czy za pół roku lub za rok będziemy mieli te pieniądze. Być może nikt ich nam nie pożyczy. Nie ma żadnej gwarancji. Wtedy zbankrutujemy i nie zapłacimy pensji nauczycielom, mimo że podjęliśmy zobowiązanie.

          3. Spoko, to może odnieś się do przykładu który podałem koledze SirJ, bo on już wcześniej napisał to samo, co Ty.

          4. normalne państwo nie miałoby potrzeby się zadłużać, bo ma możliwość kreacji pieniądza

        2. Nie, dług to wspaniała rzecz, każdy pragnie w długu tonąć, a najlepiej w samonapędzającej się spirali zadłużenia, gdzie mniejsze długi roztropnie spłacamy coraz większymi. Sinceritas otworzyłeś mi oczy na mądrość. Dziękuję🤣🤣🤣

          1. Proszę. Teraz wiesz jak założyć firmę zamiast ciułać 50 lat do nędznej emerytury.

    2. Czemu zadłużanie dzieci jest czymś fundamentalnie złym? Ponieważ w ten sposób okradasz je w ich przyszłości, na rzecz korzyści którą ty chcesz osiągnąć tu i teraz, szczególnie że to niekoniecznie oznacza, że będzie to korzyść w przyszłości dla nich.

      Weźmy jako przykład sytuację w trochę mniejszej skali. Chcesz kupić telewizor za 1000zł, ale nie masz tych pieniędzy, mógłbyś co miesiąc odkładać 100zł czy 200zł i kupić go za jakiś czas, ale chcesz go tu i teraz, więc zadłużasz się w banku na taką kwotę, ale to wiąże się z kosztem który musisz ponieść, bank da Ci te pieniądze pod warunkiem, że łącznie w ratach oddasz im 1200zł. W ten sposób, na rzecz tego co chcesz tu i teraz okradłeś sam siebie z 200zł.

      Wracając do zadłużania przyszłych pokoleń mechanizm działania jest dokładnie taki sam, banki czy instytucje finansowe nie udzielają kredytów/pożyczek za darmo, oni skrzętnie analizują ryzyko takiej operacji i naliczają wg tego koszta, odsetki które przyszłe pokolenia będą musiał spłacić DODATKOWO, za korzyść którą rządzący chcieli zrealizować tu i teraz, zamiast rozsądnie gospodarować wydatkami.

      1. SirJ, no to taki przykład. Załóżmy, że znajdujemy się w sytuacji, w której sąsiedzi zaczynają się zbroić się na potęgę i czujemy potrzebę modernizacji armii, ale – niestety – nie mamy na to pieniędzy. Mamy dwa rozwiązania:

        1) propozycja Korwina: nie wolno się zadłużać, bo “okradamy dzieci”. No, to musimy nałożyć nowy podatek celowy, czyli robimy zrzutkę narodową. Zrzucać się będziemy przez 20 lat i dopiero po tych 20 latach będziemy w stanie sfinansować wszystkie potrzeby, jakie mamy dziś.

        2) emitujemy obligacje, zyskując szybki zastrzyk gotówki – no i oczywiście dług. Za te pieniądze natychmiast modernizujemy naszą armię. Spłacać będziemy go również przez 20 lat – różnica taka, że armię zmodernizujemy tak szybko, jak tylko się da bo nie zwlekamy z zamówieniami. Co więcej, robiąc duże zamówienia pakietowe, wynegocjujemy lepsze stawki.

        Dobrze się zastanów, na czym wyjdziemy lepiej. Mówisz emocjonalnie: “okradamy dzieci”. A ja Tobie powiem – nie biadol, nikogo nie okradamy, kupujemy tym dzieciom dorastanie w pokoju, zapłacą za to niższą cenę, niż wyniósłby koszt wojny. Wiadomo, od długu płacimy odsetki. Te odsetki są ceną za to, że kasę dostajemy od zaraz i możemy realizować projekty, na które nie byłoby nas stać.

        1. To ja Pana zapytam, dlaczego armia nie była modernizowana na bieżąco? Co z pieniędzmi które mogły być na to przeznaczone? Dlaczego nie były odkładane? Co z rezerwami kapitałowymi, które rozsądnie prowadzone Państwo powinno posiadać?
          Pomijając argument równi pochyłej (sąsiad zaczyna się zbroić = chce wypowiedzieć nam wojnę), pozwolę sobie wrócić do ostatnich słów z mojej poprzedniej wypowiedzi – rozsądne gospodarowanie (tu za przykład mogą posłużyć nam Niemcy, które w kryzysie – myślę, że śmiało można to uznać za sytuację równie losową jak Pana przykład ze zbrojeniem się do wojny – wypłaciły po kilkanaście tys. euro dla każdej firmy, bo miały odłożony pieniądze i nie musiały zaciągać kredytu na ten cel).

          Także w mojej ocenie, argument “zdarzenia losowe” nie specjalnie mnie przekonuje, a takich skrajnych przykładów jak Pana można wymyślić więcej(bo powódź, trzęsienie ziemi, bo zima zaskoczyła). Uważam, że państwo powinno być na takie sytuacje przygotowane także finansowo, a nie trwonić pieniądze bo są, bo najwyżej się weźmie kredyt, bo mamy “powód”, uważam że jest to zwykłe usprawiedliwianie swojej niegospodarności, ponieważ wiemy że źle postępujemy zaciągając zobowiązania, o które będzie się musiał martwić ktoś inny, ale sami przed sobą możemy stwierdzić – był “powód” – i poklepać się po plecach, że dobrze zrobiliśmy 😀

          Może nad tym się warto dobrze zastanowić? 😉

          Ja osobiście nie zaciągnąłbym zobowiązań wiedząc, że ich nie spłacę i że przejdą one na moje dzieci, dlatego staram się rozsądnie gospodarować i planować w przód.

          Dziękuję za odpowiedź, jeśli ten argument Pana nie przekonuje, no cóż, trudno. Może to lepiej, nudno byłoby gdyby wszyscy się ze sobą we wszystkim zgadzali.
          Pozdrawiam serdecznie.

          1. Państwo ma być “przygotowane finansowo” – czyli trzymać hałdy pieniędzy “na wszelki wypadek”, zupełnie NIC z nimi nie robiąc?? Boże, widzisz i nie grzmisz. A poza tym nie odpowiedziałeś na moje pytanie: które wyjście wybierasz w przedstawionej, realnej sytuacji.

          2. Również pozwolę sobie na lekką uszczypliwość – “czyli trzymać hałdy pieniędzy “na wszelki wypadek”, zupełnie NIC z nimi nie robiąc??” – Witamy w XXI wieku, gdzie wystarczy założyć konto w banku, by nie musieć “trzymać hałd pieniędzy” 😉

            A już zupełnie poważnie – owszem, i proszę sobie wyobrazić że Państwa tak robią, nazywa się to rezerwami kapitałowymi i może przybierać różne formy, jak np waluty państw lepiej rozwiniętych (o bardziej stabilnych gospodarkach), kruszec (złoto/srebro), czy po postu kolejne zera na koncie. Nawet Polska do niedawna posiadała takie coś(nie wiem czy jeszcze zostały tam jakieś środki), nazywa się to Fundusz Rezerw Demograficznych i kilka miesięcy temu wyciągnięto z niego sporą sumę by wypłacić 13stą emeryturę.

            Natomiast co do odpowiedzi na Pańskie pytanie, nie dziwię się, że nie zgadza się Pan z moją odpowiedzią, ponieważ burzy ona sposób Pana argumentacji. Pytanie zadane przez Pana w ten sposób jest typową erystyczną sztuczką gdzie proponuje mi Pan wybór między Pana tezą (jakoby zaciąganie kredytu było moralne bo przecież pokój dla dzieci) a przejaskrawioną antytezą(zgotujemy im wojnę i śmierć bo nie chcemy ich “okradać”), takie typowe czarno-białe myślenie przedstawiające tylko dwa rozwiązania w taki sposób, jakby nie było żadnego innego i jeszcze by nadać temu “mocy” określa to Pan jako “realną” sytuację. Owszem, sytuacja ze zbrojącym się sąsiadem może być całkiem realna, nie zmienia to faktu, że przedstawione rozwiązania nie są jedynymi rozwiązaniami, także to już przestaje być realne.

          3. Fajnie, że dostrzega Pan, że w XXI wieku państwa posiadają kapitały – ale szkoda, że nie dostrzega Pan również, że wszystkie posiadają też długi. I sobie radzą! Tak, nawet te wolnorynkowe!

            Nadal unika Pan jednoznacznej odpowiedzi na moje pytanie – ciekawe dlaczego?

        2. A dlaczego mamy wybierać tylko spośród tych przedstawionych możliwości, skoro jest ich o wiele więcej? Przykłady:
          3) atakujemy sąsiada od razu, zanim przewyższy nas uzbrojieniem, sami lub w sojuszu
          4) modernizujemy armię ze zgromadzonych środków (ew. spieniężając inwestycje)
          5) nic nie robimy i dajemy się podbić
          Takie dawanie do wyboru A lub B, kiedy jest jeszcze C, D,… X to się chyba jakoś w dyskusji nazywa.

          Poza tym, w momencie podejmowania decyzji nie jesteś w stanie określić długofalowego bilansu jej skutków. Możesz tylko prognozować. Po jakimś czasie może się okazać, że 5) będzie najlepszym co mogłeś zrobić…

          1. No ja rozumiem, jest wiele możliwości, np. możemy popełnić zbiorowe seppuku i to też jakoś rozwiąże wszystkie nasze problemy, ale założenie jest takie, że jednak nie chcemy dawać się podbić – ktoś, kto tego założenia nie akceptuje ma raczej wiele innych problemów, o których będzie można dywagować przy innej okazji… Jeżeli przedstawiony katalog możliwości jest niewystarczający, to proszę podać swoją odpowiedź – bo na razie nadal nie widzę. Pytanie sprowadza się do tego, czy naprawdę jesteśmy tak pryncypialni w kwestii niezadłużania państwa, że nie zmieniłoby tego nawet bezpośrednie zagrożenie.

    3. Ja bym na to spojrzal z innej strony: nie zadluzajmy sie bo nie ma potrzeby. Gdyby gospodarnie zarzadzali tymi pieniedzmi ktore maja, nie byloby problemu. Malo tego, bylyby nadwyzki kapitalowe i przy nastepnym budzecie mozna obnizyc podatki. Polska jest bardzo bogatym i pod wieloma wzgledami niezwykle atrakcyjnym krajem (czy dla inwestorow czy turystycznie) jest tylko niegospodarnie zarzadzany. Od lat.

    4. Prowokacja… Każdy post poniżej tak jakby zaczynał się jak na spotkaniu anonimowych kuców: “jestem kucem i .będę przekonywał sinceritasa że…”. I to za (w założeniu) obietnicę flaszki piwa. Filut z tego sinceritasa….

      Nie wiemy co dla sinceritasa oznacza “fundamentalnie zły”, bo, jak widać, złamanie dekalogowego paradygmatu opartego na “nie kradnij” nie spełnia chyba kryteriów tego określenia. Inaczej nie trzeba by go (sinceritasa) do niczego przekonywać

      1. Fundamentalnie zły = zawsze zły. Znowu ten płaczliwy argument o kradzieży, na który już odpisałem koledze SirJ.

  19. “NASZE dzieci będą musiały spłacać długi!” – o mało się nie rozpłakałem! I mówi to “kapitalista” 😀

      1. Dług to motor napędowy inwestycji. Można się rozsądnie czepiać złych inwestycji, ale nie długu, bo to tak, jakby alkoholika krytykować nie za alkoholizm, a za to, że oddycha.

        1. Szpitale, szkoły, programy socjalne i różne inne rzeczy opłacane z budżetu nie są inwestycjami, tylko “darowiznami”/opłatami.

          1. Tego socjalu nazywanego przez kuców “prawami nabytymi” to akurat JKM broni najgłośniej – przypominam choćby jazgot w temacie wieku emerytalnego.

        2. Nie zgodzę się z Tobą. Dług nie napędza inwestycji. To oszczędności napędzają inwestycje. Dług to jedynie forma tymczasowego przeniesienia oszczędności od jednej osoby do drugiej. Są też konkurencyjne formy na przykład podniesienie kapitałów własnych firmy. Gospodarka bez długu świetnie by sobie poradziła.

          1. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale historii gospodarczej świata nie da się zaprzeczyć. Bankowość to jeden z najważniejszych czynników sukcesu kapitalizmu, wynalazek dzięki któremu biały człowiek podbił świat.

          2. Motorem napędowym inwestycji są oszczędności. Jak kolega wyżej wspomniał, dług to jedynie przeniesienie zgromadzonych już oszczędności od podmiotu pożyczającego do podmiotu biorącego pożyczkę. Fakt ten potwierdza również współczesna historia- nie sposób zliczyć sytuacji, gdy “wyczarowywanie” pożyczek przy pomocy rezerwy cząstkowej lub prasy drukarskiej doprowadziło do bańki inwestycyjnej i krachu( najlepszy przykład- rok 2008 i amerykański rynek nieruchomości). Gospodarka, która nie oszczędza, nie może też pożyczać.

          3. Znane są też przypadki, że człowiek umarł od przedawkowania lekarstw. Uwierzy Pan – niby lekarstwo, a w nadmiarze szkodzi. Niesamowite! Rurkoczułkowce wszystkich krajów łączcie się – na dnie Rowu Mariańskiego.

  20. I niestety ma pan całkowitą rację i również podpisuję się pod tym tekstem . Szkoda tylko że nie ma nas przynajmniej pięć dziesięć milionów . Polska jest zepsuta wyjałowiona podzielona .
    Moim zdaniem tylko wojna zmieni mentalność tego narodu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.