fbpx

Korwin-Mikke: POWRÓT NORMALNOŚCI

Janusz Korwin-Mikke, Screen YouTube/KORWiN TV

To typowe pytanie: „Mówisz Pan o  powrocie do normalności? OK: obejmujesz Pan w Polsce dyktaturę – i co Pan robisz?”

Odpowiadam: „Setki rzeczy. Na początek: stosunki w pracy”.

Zaprowadziłbym normalność w stosunkach pracy. Wróciłaby podstawowa zasada: Kto nie pracuje – ten nie je, a pracownikom wypłaca się dniówkę. Każdy codziennie otrzymywałby np. 300 zł.

Na budowach i w rolnictwie robiono by obmiary wykonanej roboty – ale np. pracownicy biurowi otrzymywaliby pensję podzieloną przez liczbę dni roboczych. I natychmiast skończyłyby się bumelki. Nauczyciele przestaliby obchodzić „Dzień Nauczyciela” – i pracowicie w ten dzień uczyliby dzieci. Skończyłyby się domagania wolnych dni. Nie minąłby miesiąc, a ludzie zażądaliby likwidacji wolnych sobót – i tylko interwencja Kościołów chrześcijańskich, z Rzymsko-katolickim na czele, zapobiegłaby żądaniu, by pracować również w niedziele. Praca ruszyłaby pełną parą. W końcu każdy chce dostać te 300 zł.

Jednak to nie koniec. Ludzie otrzymywaliby te 300 zł, przeciętnie – ale każdego 7-mego musieliby zanieść do Izby Skarbowej 1300  zł podatku. A  np.  każdego 20.go musieliby zanieść do ZUSu 1260 zł składki emerytalnej i medycznej… Po dwóch miesiącach zaczęłyby się demonstracje domagające się obniżek podatków. A także likwidacji ZUSu. Bo teraz ludzie nie widzą, że płacą – bo to niby „pracodawca płaci za nich”. Jakby sami musieli ten haracz WYCIĄGNĄĆ z portfela i oddać ZE SWOICH – to wszyscy by się domagali likwidacji socjalizmu!

„Pieniądze potrzebne są na cele socjalne? A  pieprzę cele socjalne! OK, na wojsko i policję mogę te 300 zł zapłacić – ale dlaczego mam płacić jeszcze tysiaka na jakich-ś nierobów? Ja potrzebuję tego tysiąca: mam żonę i  dzieci! A  tamci? A niech idą do roboty! Tak: inwalidzi również! Inwalida nie ma nóg? A co to przeszkadza w pracy przy biurku?! Co to – mogą startować na para-olimpiadach, a  nie mogą po prostu pracować? Jeden taki został nawet radnym w Toruniu… A czego chce? Zasiłków!”

„Jasne: są tacy, co nie mogą. Po to są fundacje. Mogę na nie dać tę stówkę. Ale przecież nie chcę płacić na osławiony Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. A dlaczego ten PFRON nie zatrudnia inwalidów?! Bo tam się za dużo zarabia! Można by ich mieć znacznie taniej”.

Natychmiast ludzie zażądaliby też likwidacji przymusu płacenia na ZUS. „O swoją starość to ja się zatroszczę! Dajcie mi te 1300… Co? Potrzeba pieniędzy na obecnych emerytów? OK – to ja zapłacę na to 600 zł, ale 700 mi oddajcie. Sam się ubezpieczę, jak będę chciał”. Socjaliści bardzo sprytnie poukrywali przed ludźmi, ile to oni na ten socjal płacą. I ludzie nie widzą, ile płacą – ale widzą, ile dostają: 500+, 13+ itd. Gdyby zobaczyli, ile na to płacą – natychmiast zażądaliby likwidacji socjalizmu.

A to oznaczałoby koniec słodkiego życia socjalistów. Bo modlitwy tej Czerwonej Hołoty brzmią: „Panie Boże! Niech wszyscy mają po równo – a ci, co dzielą po równo, niech mają troszeczkę więcej!”… …A ci, co rządzą tym systemem, niech mają DUŻO więcej!

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

7
Dodaj komentarz

avatar
3 Tematy komentarzy
4 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
6 Autorzy komentarzy
spinNonicksariuszPiotrSowieci werbują radykałów Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nonick
Gość
Nonick

“Bo modlitwy tej Czerwonej Hołoty…”

Ciekawe ilu pisiorów wzięło TO do siebie? Bo całą resztę to prawie było słychać na obchodach pewnej rocznicy:

“…. brzmią: „Panie Boże! Niech wszyscy mają po równo – a ci, co dzielą po równo, niech mają troszeczkę więcej!”… …A ci, co rządzą tym systemem, niech mają DUŻO więcej!

Sowieci werbują radykałów
Gość
Sowieci werbują radykałów

comment image

sariusz
Gość
sariusz

“pracownikom wypłaca się dniówkę. Każdy codziennie otrzymywałby np. 300 zł Na budowach i w rolnictwie robiono by obmiary wykonanej roboty – ale np. pracownicy biurowi otrzymywaliby pensję podzieloną przez liczbę dni roboczych..” Czyli ten dyktator ingerowałby w umowy zawarte między prywatnymi firmami a pracownikami i decydował nie tylko o tym, ile kto zarabia, ale nawet o tym jak często pensja jest wypłacana. A tysiące urzędasów “robiło by obmiary” i wymyślało normy pracy, jak za Gomułki Przepraszam szanowny Panie niedoszły dyktatorze, ale w mojej firmie to ja się umawiam z moimi pracownikami, kto ile zarabia i jak pensja jest wypłacana. Proszę… Czytaj więcej »

Bartosz
Gość
Bartosz

Zrozumiałeś tekst zbyt dosłownie, te 300 zł to uproszczenie rozumowania, podobnie z obmiarami, tutaj autorowi nie chodzi o urzędników, a raczej o szefa, który widzi ile pracownik wykonał pracy.

Piotr
Gość
Piotr

Daj spokój…. Sariusz i Sinceritas to dwa trolle ( albo jeden pod dwoma nickami) które w pocie czoła zarabiają pisząc głupoty pod KAŻDYM wpisem JKM. Nie ma co dyskutować- to karmienie trolla, nie ma co tłumaczyc- raz, ze idiota i tak nie zrozumie, dwa- nawet gdyby rozumiał i tak pisze to, co mu każą.

sariusz
Gość
sariusz

Zrozumiałem bardzo dobrze. Korwin chce zostać komunistycznym dyktatorem i administracyjnie narzucać firmom i pracownikom sposób i wysokość wynagradzania. Powołuje się przy tym na cytat z Biblii, który został rozpropagowany przez Lenina i jego następców do przymusowego zaganiania pracowników do pracy: “Lenin wprowadzając nakaz pracy w Związku Radzieckim posłużył się parafrazą Listu Św. Pawła do Tesaloniczan (“Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je!” 2 Tes 3,10)[1]: „Kto nie pracuje, ten nie je”. Ta zasada była nakazem drugim w Kodeksie moralnym budowniczego komunizmu.” https://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_moralny_budowniczego_komunizmu

spin
Gość
spin

Nie, nie zrozumiales. W ogole malo rozumiesz za to duzo trolujesz