fbpx

Korwin-Mikke: “Globalne Ocieplenie to wspaniała rzecz”.

MARZENIA

„Kłębami dymu niechaj się otoczę; Niech o młodości pomarzę półsenny” pisał śp. Juliusz Słowacki. Dziś by Mu tego nie wydrukowano (bo nie wolno propagować palenia…) – ale marzyć jeszcze wolno; na razie… Ja nie palę niczego –  ale często sobie marzę. Dziś w nocy marzyło mi się, że wreszcie nadeszło to GlOcio – i na stare lata moje kości trochę się ogrzeją… Globalne Ocieplenie to wspaniała rzecz. Teoretycy od GlOcia twierdzą, że już za 100 – 200 lat temperatura w Polsce wzrośnie o 2°C – czyli w Łodzi będzie jak w Pradze Czeskiej – a w Katowicach: jak w Budapeszcie.

Ech – co tam… Nawet przy sporych postępach medycyny (która nie umie dać sobie rady z głupim wirusem) nie dożyję. „Jak sze nie ma, co sze lubi, to sze lubi, co sze ma!” – śpiewał śp. Kazimierz „Lopek” Krukowski. Gdy sobie pomyślę, że 400 lat temu było w Polsce o jakieś 7°C mniej niż teraz, gdy widzę te góry śniegu malowane na płótnach z tamtego okresu – to od razu czuję się lepiej. Bo ja lubię ciepło. Oglądam czasem w telewizji kilku ponurych panów wmawiających wszystkim, że GROZI nam GlOcio. Gdy już wszyscy są przerażeni, program się kończy, pojawia się miła „pogodynka” i oznajmia: „Mam dobrą wiadomość: jutro będzie cieplej!”. Jak widać: telewizja kłamie – ale czasem jakieś ludzkie słowo wymknie się spod cenzury. Co tam: 400 lat! Pamiętam solidne zimy sprzed 70 lat. Ale nawet 30 lat temu, gdy byłem w Sejmie, to rządy się zmieniały, ale opozycja każdemu zarzucała, że za jego kadencji zmarło z zimna sześćdziesiąt albo ile-tam wyszło – ludzi. A dzisiaj nikt nie zamarza. Nie dlatego, że rządy są lepsze – tylko dlatego, że jest GlOcio. Ci, co wyrzekają na GlOcio, niech sobie uświadomią, że gdyby w tym roku była taka zima, jak 70 lat temu – to po prostu cały kraj by stanął.

Samochody w  Nowosybirsku to jeżdżą nawet przy –50° C – ale te włoskie, francuskie i japońskie cudeńka… E, tam: samochody! Trzeba było mieć więcej swetrów, cieplejsze buty –  to wszystko kosztuje. I dziś tego nie musimy kupować. O ile dzięki temu jesteśmy bogatsi! A  ile czasu trwało skrobanie rano szyb, by można było wreszcie pojechać! Teraz to przez co drugą zimę wre praca na budowach. Przedtem było to niemożliwe. Budowlańcy nie zarabiali. Budynki były oddawane do użytku o  dwa miesiące później –  wiecie Państwo, jaka to strata, gdy miliony złotych są (dosłownie) zamrożone i niewykorzystywane? Dodajmy do  tego połamane na śliskich ulicach nogi i ręce…

Dziś nikt sobie nawet nie wyobraża, o ile lepiej i wygodniej żyje się nam dzięki GlOciu!! Minie jeszcze parędziesiąt lat – i moje dzieci i wnuki żyć będą jeszcze lepiej. Sanek wprawdzie nie będzie – ale za to hulajnogi, rolki, wrotki – przez cały rok! Aż przykro mi, że tego nie dożyję. I wcale się nie martwię, że Unia „walczy z GlOciem”. Efekt tej „walki” jest na szczęście żaden, IM chodzi tylko o to, by z gigantycznych pieniędzy wydawanych na tę „walkę” można było trochę ukraść. Dawniej robiło się pieniądze na wojnach – i dla niepoznaki trzeba było trochę ludzi pozabijać. Dziś kradną więcej – ale w tej „walce” przynajmniej nikt nie ginie. Martwi mnie tylko, że to GlOcio to proces cykliczny – i, kto wie? Może jutro zacznie się cofać… Módlmy się, by jeszcze trochę potrwało!

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Tematy komentarzy
2 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
4 Autorzy komentarzy
sariuszsinceritasNonickCentrum = Zachód Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sariusz
Gość
sariusz

comment image

sinceritas
Gość
sinceritas

I co, już po “debacie”? Janusz ogłosił się zwycięzca i mocno zmasakrował fakty, logikę i zdrowy rozsądek?

sariusz
Gość
sariusz

Wynik debaty jest taki:
1/ Globalnego ocieplenia nie ma.
2/ Nie jest ono (to globalne ocieplenie, którego nie ma) spowodowane przez człowieka.
3/ Jest ono ((to globalne ocieplenie, którego nie ma i które nie jest spowodowane przez człowieka) całkiem przyjemne, bo Janusz lubi ciepełko.

Nonick
Gość
Nonick

Patrząc na sprawę lokalnie i aktualnie to trudno się przyczepić – “nam” jest rzeczywiście lepiej. Ale co z ludźmi mieszkającymi bardziej na południe? Ale czy w przyszłości też nam (naszym dzieciom, wnukom i pra…) będzie tak dobrze? Pytania można mnożyć – i choć do globalnej katastrofy jeszcze daleko to wcale to nie jest takie proste i oczywiste jak to przedstawia JKM.
Sorry ale aż się prosi:
“Niechaj, kogo wiek zamroczy,
Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
Takie widzi świata koło,
Jakie tępymi zakreśla oczy.”

sariusz
Gość
sariusz

“Ludzie mieszkający bardziej na południe” przyjadą do nas.

Centrum = Zachód
Gość
Centrum = Zachód

comment image