fbpx

Korwin-Mikke: Dawniej kobiety rządziły nie tylko domem, ale całym światem!

ACH, PANIĄ BYĆ!

Gdy Marek Tuliusz Cicero siedział w swoim domu i pisał swoje znakomite przemówienia, kilkudziesięciu, niewolników pracowicie wyciskało oliwę z  oliwek na jego plantacji. Nikt nie miał wtedy wątpliwości, kto jest Panem, a kto Niewolnikiem. Nikt też nie ośmieliłby się zaproponować Cyceronowi, by  w  ramach równouprawnienia też trochę powyciskał albo przynajmniej ponalewał do butelek. Nikt też nie mówił, że od tego wzrosłaby Jego pozycja społeczna.

Dwieście, a nawet jeszcze sto lat temu mężczyźni w naszej cywilizacji musieli bardzo starać się o kobietę. I w końcu któraś godziła się zostać Panią jego domu. Było tu oczywiste, że to on musiał harować na utrzymanie jej i jej dzieci. Po jakimś czasie mężczyźni odkryli oszustwo tego systemu – i postanowili wyzwolić się z niewolnictwa. Oczywiście kobiety ani myślały zgodzić się na pozbawienie ich wyjątkowej pozycji Pań Domów. Chytre samce znalazły jednak sposób.

Użyto do tego istot zwanych „feministkami”. Te idiotki bredzą coś o „dominacji męskich szowinistycznych świń” – ale nie zauważają, że przecież to te „męskie szowinistyczne świnie” (postępowe, oczywiście!) obficie dotują feministyczne organizacje! Bo jest to w ich interesie. Kiedyś facet musiał harować na żonę – a obecnie w biurze siedzi Wielki Boss mający haremik czterech referentek, które na niego pracują. Taka Doskonała Zmiana.

Dawniej kobiety rządziły nie tylko domem, ale całym światem – bo „zawsze takie rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”. Jezuici mówili: „Dajcie nam dziecko do piątego roku życia, a zrobimy z niego, co chcemy”. Kobiety wychowywały synów do siódmego roku życia, a córki do dojrzałości – więc to kobiety decydowały, jak wygląda świat. Było to fatalne z punktu widzenia „Postępowych Męskich Szowinistycznych Świń” –  bo wychowywały dzieci konserwatywnie: chłopców uczyły odwagi, córki uczyły skromności i ostrożności w stosunku do mężczyzn. Doskonała Zmiana dotarła i tu: kobiety harują, najczęściej niepotrzebnie (gdyby Wielki Boss nie miał haremu, sam by szybciej wszystko załatwił!!) – ale dzięki temu odebrano im władzę nad światem: ich dzieci wychowywane są przez urzędników „Postępowych Męskich Szowinistycznych Świń”.

Oczywiście wychowywane są odwrotnie niż normalnie: chłopcy mają być potulni (by nie obalili tego ustroju; najlepiej, by zostali homosiami), a dziewczynki mają być bezpruderyjne, na lekcjach „wychowania seksualnego” uczy się je, jak zadowalać mężczyzn – i „Postępowe Męskie Szowinistyczne Świnie” mają masę młodego towaru pod ręką. Efekt tego bezpruderyjnego wychowania np. w Związku Sowieckim był taki, że jeszcze kilkanaście lat po obaleniu tego nieludzkiego reżymu dziewczyny w ankietach odpowiadały, że ich marzeniem jest… zostać prostytutką!

Kobiety nie mogą wrócić do władzy, bo są podatne na propagandę (proszę popatrzeć na poziom reklam dla kobiet!!), a „Postępowe Męskie Szowinistyczne Świnie”, mając w łapskach telewizję, szkolnictwo i gazety, wmawiają im, że harując na trzech etatach, jest im lepiej (!!). „Postępowe Męskie Szowinistyczne Świnie” nigdy zresztą nie rozmawiają z kobietami, tylko z  feministkami –  a  feministka ma tyle samo wspólnego z kobietą, co działacz związkowy z robotnikiem. A  czasem, podobnie jak działacze związkowi, są po prostu agentkami reżymu. I tak postępacy zatryumfowali nad kobietami.

14 thoughts on “Korwin-Mikke: Dawniej kobiety rządziły nie tylko domem, ale całym światem!

  1. Jeśli kobiety dały się zmanipulować feministkom i szowinistycznym męskim świniom to widocznie tak jest im wygodnie- Chcącemu nie dzieje się krzywda- panie JKM.

  2. W tradycji rodzinnej ciągle są żywe opowieści jakiejś mojej pra czy pra-prababki z wiejskiej części rodziny. Otóż opowiadała ona z dumą, że w dwa dni po urodzeniu kolejnego dziecka szła ona z nim na pole, bo trzeba było kopać ziemniaki. Po powrocie do domu musiała oporządzić inwentarz i pozostałe dzieci, przynieść wodę ze studni do prania na tarce i rozpalić w piecu. No i musiała wygospodarować trochę czasu na “rządzenie światem”.
    Jakież głupie te baby, że pod wpływem propagandy feministek, porzuciły takie życie na rzecz karier księgowych, nauczycielek czy lekarek. A żeby zobaczyć pole z ziemniakami muszą płacić ciężkie pieniądze za wczasy agroturystyczne.

  3. Zatem kobiety “rządziły światem”, choć nie miały nawet wstępu na uczelnie, ale widocznie znudziła im się ta “władza nad światem” i postanowiły się zniżyć do męskich, dobrze płatnych i prestiżowych zawodów. No cóż, kto władcy zabroni?

    1. To prawda: któż władcy zabroni… Ale jakoś dawniej nie słyszano, by np. król Anglii chciał zająć się dobrze płatnym zawodem bankiera czy szlifierza diamentów… A kobiety dały się ogłupić – i harują!

      1. Jeśli przyjmuje się błędne założenia, to może powstać paradoks – taki jak ten. Widocznie kobiety nie czuły się “władczyniami świata” jak król Anglii. Królom zasadniczo nie brakuje pieniędzy, wykonywanie rynkowych zawodów jest im zbędne. A kobiety, widocznie czegoś chciały. Czy “dały się ogłupić” – to już nie nam oceniać. Chcącemu nie dzieje się krzywda.

      2. Te efektowne powiedzonko o tym, że “kobiety rządzą światem” dotyczyło tego, że niektóre żony czy częściej kochanki królów rzekomo nimi manipulowały i wpływały na politykę. Ile było takich kobiet? Jednorazowo w Europie może kilkadziesiąt, najwyżej kilkaset. A 90% kobiet harowało na roli i równolegle w domu i nawet im się nie śniło, że można pracować umysłowo w biurze zaledwie 8 godzin, potem tylko odebrać dziecko ze szkoły, podłączyć je do Internetu, nastawić pralkę automatyczną, zaprogramować automatyczny odkurzacz i spokojnie oglądać Netflix. Kiedyś to było ….

  4. 1. Kiedyś zniewalali możni, dziś korpo.
    2. Starają się tak samo dziś, jak kiedyś, tylko zalety mężczyzn częściej łączą się ze stanem ich konta niż dawniej, a o to hipsterkom trudniej.
    3. Feministki nie muszą być podkręcane do działania przez mężczyzn. Same się nakręcają. Proszę o podanie podmiotów i kwot finansowania ruchów feministek przez męskie szowinistyczne organizacje.
    4. Dzieci da się zepsuć w każdym wieku, nawet studenckim. To Nowa Europejska Cywilizacja, a nie wyłącznie wychowanie.
    5. Jak to harują niepotrzebnie? Kapitalistyczny boss płaci przecież za haremik. Is fecit qui prodest.
    6. Masa młodego towaru to marzenia podstarzałych impotentów. Dziś trzeba być bardzo ostrożnym, bo za każdy niewłaściwy gest można skończyć z powództwem cywilnym i sprawą karną. Spokojnie puka się tylko prostytutki.
    7. Proszę o podanie źródła i liczby procentowej ankiet, w której młode Rosjanki marzą o zostaniu prostytutkami.
    8. Kobiety są +- podobnie podatne na propagandę jak dzisiejsi tfu “menczyźni”. Proszę poczytać wypowiedzi obu płci na dowolny temat w Internecie.
    9. Praca kobiet i 3 etaty obu płci, to skutek obłożenia podatkami, a w mniejszej części wmawiania.

    A za akwarelisty było Kinder Kuche Kirsche. I oczywiście niskie podatki. Kobiety powinny grać w domino, a nie w siatkówkę, bo są w 3 setce najlepszych szachistów i gdyby co drugi mężczyzna w X wieku miał dzidę, to Państwo Polan byłoby do Morza Śródziemnego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.