fbpx

Korwin-Mikke: Ciemnogród rules!

Ciemnogród rules!

Piszę to po wyjściu – zajęło mi to godzinę – z więcej-niż-średniego szoku.
Jak Państwo może jeszcze nie wiecie, rozpocząłem poważną dyskusję n/t GlOcia, czyli Teorii o Antropogenicznym Globalnym Ociepleniu (TAGO). Żadnych obrazków, żadnego video z groźnymi minami – debata dla ludzi piśmiennych, argument za argument. Tę sprawę warto bowiem wreszcie wyjaśnić.
Chciałem, by ta debata (p.Karol Wilkosz, który wierzy w TAGO, podjął się prezentować argumenty wspierające tę teorię) trafiła do szerokiego gremium; by wsparli ją rozsądni zwolennicy tej teorii. Kol.Wilkosz zgłosił się więc z informacją o tej debacie na różne fora – i na jednym z nich (o nazwie „Debatawka”!!!) usłyszał, że ich to nie interesuje, bo „Z faktami naukowymi się nie dyskutuje”.
Otóż ja jestem z proweniencji uczonym, a nie politykiem. Odebrałem bardzo staranne wykształcenie w tej dziedzinie – z metodologią nauki na czele. I PODSTAWOWYM dogmatem, jaki jest wbijany w głowę początkującemu uczonemu, jest, że „Każdy dogmat należy kwestionować!”; że można dyskutować nad podważaniem najbardziej, wydawałoby się, podstawowych zasad nauki.
Dziś miejsce uczonych zajęli „pracownicy naukowi”, z reguły czynownicy na etatach państwowych (lub firm z państwami powiązanych) – a więc kwestionowanie dogmatów naukowych jest źle widziane… To rozumiem: im płacą, to mają stulić gęby i powtarzać za mistrzami (w wyciąganiu forsy na granty…). Ale to przecież była młodzież!! I, jestem przekonany: uważająca siebie za „anty-systemową”!!!
Toutes les proportions en guardant przypominam, że któregoś dnia do śp.Alberta Einsteina, przebywającego na emigracji w USA, przyszła wiadomość, że w Niemczech (będących wtedy pod okupacją III Rzeszy) wydano dzieło naukowe, w którym stu profesorów udowodniło, że Teoria Względności jest fałszywa. Einstein wzruszył tylko ramionami mówiąc: „Gdyby była fałszywa – wystarczyłby jeden…”.
Walczący z GlOciem podkreślają, że „97% naukowców popiera TAGO”. Dla każdego, kto nie mieszka duchowo w Ciemnogrodzie i liznął trochę metodologii, jest to sygnał, że TAGO jest najprawdopodobniej niesłuszna (Dlaczego należy tak sądzić? Bo przeciwnicy muszą mieć naprawdę solidne podstawy, by sprzeciwić się takiej masie pseudo-uczonych!).
Między Teorią Względności, a TAGO jest jednak zasadnicza różnica.
Spór Einsteina z antagonistami był czysto naukowy. Nikt nie był tym zainteresowany finansowo. Nikogo nie wyrzucono by z katedry za głoszenie tej Teorii – czy za jej kwestionowanie (poza ZSRS i III Rzeszą, oczywiście…). Teoria nie miała przy tym żadnych praktycznych konsekwencyj, bombę atomową można było skonstruować bez niej (i Niemcy byli już tego bliscy…), podróży kosmicznych wtedy nie było – a i tak, by nie trafić w planetę opierając się na starym Newtonie, trzeba było być obok Słońca – bo jego ogromna masa zaburza ruch Merkurego, ale już Wenery raczej niedostrzegalnie…
Natomiast za TAGO stoją potężne aparaty państwowe, które z Walki z GlOciem uczyniły coś na kształt religii państwowej. Stoją potężne przemysły: budujące deficytowe wiatraki, deficytowe ogniwa fotowoltaiczne i deficytowe samochody elektryczne – ale i jeszcze potężniejsze: żyjące np. z likwidowania kopalń lub wytwarzania energo-oszczednych urządzeń – opłacalnych przy narzuconych przez rządy sztucznych cenach energii, ale absolutnie nieopłacalnych przy cenach normalnych. Oraz urzędnicy państwowi biorący ogromne łapówki za zamawianie tych urządzeń i pokrywanie deficytu. I politycy pławiący się w społecznym entuzjazmie jako Zbawiciele Kuli Ziemskiej.
To są GI-GAN-TYCZ-NE pieniądze – więc nic dziwnego, że uczony chcący przekłuć ten balon jest Wrogiem Publicznym №1; aż dziw, że się ich nie likwiduje w bardziej zdecydowany sposób – ale, jak wiadomo, dziś wystarczy faceta usunąć z telewizji, FaceBooka, YouTube i Twittera – by przestał istnieć. Jego samego się nawet nie rusza – ale każdego, kto się o niego upomni, usuwa się z posady na etapie asystenta czy adiunkta… I koniec kariery.
Pracownicy naukowi są opłacani dobrymi posadami – a grozi im odejście w niesławie, jako „Obrońcy Płaskoziemców”. W tym stanie rzeczy jeśli przyrząd pokazuje gdzieś między 1, a 2 – to raczej zapiszą 1 (co podbudowuje TAGO) niż 2 (jeśli to podaje ją w wątpliwość). On nawet tego nie sfałszuje: on tak naprawdę ten pomiar dojrzy! Wybitny uczony, śp.Zygmunt Freud, się kłania.
I, oczywiście, odmawiają poważnej dyskusji – bo TAGO jest dziurawa jak sito.
Kol.Wilkosz zapytał, czy ja nie odmówiłbym dyskusji nad Kreacjonizmem. Odmówiłbym – ale to z powodów czysto metodologicznych. Kreacjonizmu nie można obalić – i każdemu młodzianowi uczonemu na uczonego wbijano w moich czasach do głowy, że nad takimi teoriami dyskutować nie ma sensu. Jest prawdą, że świat mógł zostać stworzony 6000 lat temu – ale też mógł zostać stworzony godzinę temu: Wszechmocny już by zadbał o każdy szczegół, o to by odciski dinozaurów były gdzie trzeba, a w naszych mózgach były engramy o zdarzeniach sprzed dwóch godzin… Obalić się tej teorii nie da – więc po co z nią dyskutować?
Natomiast nad TAGO dyskutować można – i jej obalenie jest, jak twierdzę, bardzo łatwe.
Na zakończenie przypominam jeszcze raz „walkę o Zero Growth”. W latach 60.tych „cały świat” naukowy (i dziennikarski) wierzył, że dalszy rozwój przemysłu i techniki doprowadzi do wyczerpania wszelkich zasobów: zabraknie węgla, rudy żelaza, ropy naftowej, wody – i nadciągnie potworne Globalne Oziębienie. Ta teoria trzymała się długo: jeszcze w 2004 roku wyprodukowano film „Pojutrze”, w którym temperatura w USA spada o 100°C (!) – przy czym starano się to już pogodzić z GlOciem (spadła – bo było ocieplenie!!!).
W bibliotekach leżą „Raport Rzymski” i „Raport Rzymski II” – w których całe zespoły profesorów zamieściły tabele, wzory i wykresy dowodzące niezbicie, że Globalne Oziębienie nas wykończy. Jedynym ratunkiem jest Zerowy Wzrost. Skończyć ze wzrostem gospodarczym i wzrostem liczby ludności!
Na szczęście nikt wtedy nie wpadł na pomysł, by produkować rozmaite maszyny do walki z GlOziem, przerabiać elektrownie wodne na węglowe itd. Nie powstało żadne lobby polityczno-urzędniczo-przemysłowe czerpiące z tego korzyści. Teoria Zerowego Wzrostu umarła więc w obliczu faktów: woda jest coraz lepsza, zapasy węgla i ropy jakby większe niż 60 lat temu – a zamiast Oziębienia „grozi nam” Ocieplenie. Wszelako profesorowie, którzy ją głosili, wcale nie zostali publicznie wytarzani w smole i w pierzu, zachowali katedry i nawet cieszyli się pewną sławą; co rzuca światło na stan naszej nauki…
…i dodaje otuchy koryfeuszom TAGO: im też nic nie grozi!

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Tematy komentarzy
3 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
5 Autorzy komentarzy
sinceritasNonickMarcelM Csariusz Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nonick
Gość
Nonick

JKM podobnie jak ci z “Debatawki” (czy jakoś tak) lekko mylą pojęcia. Doprecyzujmy: – fakt naukowy to: średnie wskazania termometrów są wyższe->średnio jest cieplej->mamy ocieplenie (nie wiemy jakie, skąd, czy lokalne, czy chwilowe – ale ponieważ użyłem słowa średnio to można mówić o ociepleniu). Cokolwiek by mówił JKM trudno kwestionować wskazania termometrów, z faktami naukowymi nie tyle się nie dyskutuje co nie ma sensu dyskutować bo znaczy to tyle co potłuc termometry – można se potem pogadać ale faktów to nie zmieni. – dogmat to kategoria przyjmowana “na wiarę”. Jeśli ktoś w coś wierzy to możemy go tylko przekonywać a… Czytaj więcej »

M C
Gość
M C

Zróbcie coś w końcu! PIS nakłada podatki na serwisy społecznościowe, miesza się w wolność słowa, dobija przedsiębiorców, od was żadnej reakcji. Są ważniejsze tematy niż TAGO

sinceritas
Gość
sinceritas

Zgadzam się, w czasie masowego bezprawnego zarzynania polskiego biznesu Janusz reaktywuje swoją stronę i odpala bezsensowne spory. Kto go zadaniuje, Kaczyński, czy Putin bezpośrednio?

Marcel
Gość
Marcel

A co mogą zrobić? Spalić się przed sejmem na pokaz?

sinceritas
Gość
sinceritas

Jestem już tak stary, że pamiętam czasy, kiedy Janusza nie było w parlamencie i wtedy mówił, że wszystko się zmieni, jak będzie w Sejmie. To widzę, że nastąpiło szybkie “wygaszenie oczekiwań”, cytując premiera Morawieckiego. No więc Janusz co prawda w Sejmie jest, ale nikomu nie przeszkadza, że nadal nie robi nic.

sariusz
Gość
sariusz

Co do lobbingu. To prawda, że firmy, które oferują nietradycyjne źródła energii, jak wiatraki czy energia słoneczna prowadzą działalność lobbingową, w celu wymuszenia przepisów jak najbardziej dla nich korzystnych. Tak zresztą robią wszystkie firmy (dlaczego? bo każdy chce zarobić). Zdaniem Pana Janusza wyjątkiem są jedynie firmy związane z tradycyjnymi źródłami energii. Najwyraźniej górnicy nie chcą zarobić i nie mają motywów materialnych, po prostu lubią sobie siedzieć w kucki kilometry pod ziemią, zapierdalać łopatami i czekać aż wybuchnie metan lub im skała spadnie na łeb. Zdaniem Pana Janusza oni akurat nie prowadzą żadnego lobbingu, choć ich kopalnie są również jak najbardziej… Czytaj więcej »