Korwin: Większy jest sens nazywania „małżeństwem” związku człowieka z szympansicą

W Polsce dawno zniesiono karalność homoseksualizmu i nie było u nas homofobii. Homosie byli traktowani lekko prześmiewczo, czasem z poważaniem (jak np. śp.Jerzy Waldorff), czasem z obrzydzeniem – ale nie było żadnej nienawiści i w ogóle o tym się nie mówiło, podobnie jak o np. trialiźmie czy onaniźmie. Po prostu: nie było „problemu”.

Problem powstał wraz z pojawieniem się tzw. (tfu!) „gejów” i niesłychaną agresją tego środowiska. Część obywateli reaguje na to agresją (bo każda akcja wywołuje w zdrowym organizmie reakcję) i niedługo już dojdzie do pogromów. W których ucierpią Bogu ducha winni homosie – bo ci (tfu!) „geje” zwieją do Berlina i Londynu.

To wszystko należy raczej wyśmiewać, niż zwalczać – ale od nadmiaru śmiechu zaczyna boleć brzuch. Np. parę lat temu śmiałem się, bo p.Joannę K.Rowling oskarżono o „satanizm”. W Jej bajeczkach o dzielnym Heniu Potterze jest tyle samo satanizmu co w „Akademii pana Kleksa” i sprawa szczęśliwie ucichła. Teraz jednak p.Rowling oskarżono o „transfobię.”

Jak (ludziom postępowym) wiadomo istnieje 56 płci – i jeśli nie lubi się kilku z nich (np.transwestytów) to jest się „transfobem”. Konkretnie poszło o to, że transwestyci (to tacy, co przebierają się w stroje płci przeciwnej) domagają się, by nie mówić „kobieta”, lecz „stworzenie miesiączkujące”. Bo takie miesiączkujące stworzenie, przebiera się za mężczyznę – ale Natura co miesiąc daje znać o sobie. Stworzenie takie chciałoby więc np. pójść do lekarza (oczywiście nie do ginekologa, lecz do menstruologa!) Jednak takie stworzenie nie chce, by nazywano je „kobietą”, bo to stworzenie uważa kobiety za coś gorszego (i dlatego przebiera się za faceta). Więc środowisko LGBTQZ domaga się zakazu używania słowa „kobieta” by tym miesiączkującym nie-kobietom nie było przykro.

Niestety: p.Rowling nie wykazała wrażliwości i zaczęła dopominać się, by kobiety nazywano „kobietami”. Więc poleciała na Nią fala hejtu tak silna, że biedaczka zaczęła… przepraszać!!!
Tak: doszliśmy do tego, że jak ktoś powie coś normalnego, to czuje się potem w obowiązku przepraszać. Za „komuny” nazywano to „składaniem samokrytyki”. Kto jej nie złożył – był wykluczany z PZPR. W rządzącym obecnie neo-marksiźmie grozi za to wykluczenie z „salonu”, nie będzie się np. publikować jego książek – o, właśnie przed chwilą zablokowano mój Twitter!!!
Na tym nie koniec.

Na słynnym rysunku p.Andrzeja Krauzego w „Rzeczpospolitej” widać faceta z kozą przed Urzędem Stanu Cywilnego: „Jeszcze tylko ci dwaj panowie – a potem my!”. I rzeczywiście: np. w postępowej Bundesrepublice zoofilia była już ( https://pl.pregierz.narkive.com/VSQE9lgB/zoofilofobia-i-pedofilofobia-krotka-historia ) w pełni legalna i zoofile z organizacji ZETA domagali się karania „zoofobii”. Oczywiście żadnej „zoofobii” do tej pory nie było. I w Polsce i w Bawarii kursują dowcipy o juhasach i ich owieczkach. Są to raczej dobrotliwe prześmiewki – ale w Nowej Zelandii – gdzie owiec jest kilka razy więcej, niż ludzi – jest to społecznie akceptowane. Bo też gdy to robi facet ze swoją owieczką, to jednak stara się jej krzywdy nie zrobić…

Tymczasem w Niemczech istniały już nawet postępowe… domy publiczne dla zoofilów. Gdzie z wynajętymi zwierzętami wyczyniano nieraz rzeczy okropne (https://www.facebook.com/fundacjaviva/posts/167118733412112/ ). I tu, przyznaję: nawet u mnie tolerancja się wyczerpuje. Ale Bundestag w 2013 zoofilię zdelegalizował. Oczywiście działacze ZETY publicznie protestowali ( https://www.thelocal.de/20130201/47711 ).

Nacisk postępowców trwa – i nadal istnieje obawa, że za pół roku zostałbym za ten tekst oskarżony o „zoofobię”. Postęp postępuje!
Tak nawiasem: „Rzplitą” i p.Krauzego ciągano po sądach w 2009 za „homofobię”. Jednak sąd słusznie orzekł ( https://www.rp.pl/artykul/798429–Rzeczpospolita–nie-musi-przepraszac-za-rysunek-Krauzego.html) , że „nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, czyli »Stowarzyszenia Otwarte Forum«, które pozwało »Rzeczpospolitą«. Organizacja domagała się przeprosin lub sprostowania twierdzeń zawartych w felietonie, argumentując, że publikowanie tego typu poglądów jest niedopuszczalne i wykracza poza granicę debaty publicznej”.

Gazeta broniła się twierdząc, że „każdy w naszym kraju ma prawo głosić poglądy, które uznaje za słuszne”, a genialny felietonista, śp.Maciej Rybiński, odszczeknął: „Uważamy, że mieszane małżeństwa kozio-ludzkie jako dwupłciowe są zgodne z naturą i stawianie ich na równi, a nawet poniżej, małżeństw homoseksualnych jest nieodpowiedzialne i karygodne.”

A ja, całkiem serio, napisałem na FB, że większy jest sens nazywania „małżeństwem” związku człowieka z szympansicą (bo mamy 98,6% genów wspólnych i przy jakimś defekcie na pozostałych może z tego wyjść potomstwo, jak ze związku ogiera z oślicą – i nawet podobno takie humanzee udało się stworzyć) niż związku dwóch homosiów (bo tam jest to niemożliwe).

O dziwo: nikt mnie nie pozwał, choć we środowisku LGBTQZ wariatów nie brakuje…

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy komentarzy
3 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
4 Autorzy komentarzy
NonickSlaweksinceritassariusz Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sinceritas
Gość
sinceritas

Jak to dobrze, że mamy już tak niskie podatki, że nie trzeba już do nich przekonywać i można zająć się np. rozważaniami o płci kulturowej.

sariusz
Gość
sariusz

Politycy, państwo i jego urzędnicy w ogóle nie powinni ingerować w to, jakimi słowami obywatele określają różne pojęcia. W państwie liberalnym państwo nie będzie określać co to jest banan i ustalać jego dopuszczalnej krzywizny, nie powinno też określać co to jest “małżeństwo”. Jest to zresztą pojęcie religijne i niech pozostanie w gestii poszczególnych religii i kościołów. Jest natomiast słuszne by obywatele mogli deklarować, że żyją we wspólnym gospodarstwie domowym, bo to ma ważny wpływ na porządek prawny. Dobrze jest wiedzieć, kto odpowiada za czyje długi , np. kto ma płacić za zalane mieszkanie sąsiadów z dołu, za stłuczkę na parkingu,… Czytaj więcej »

Nonick
Gość
Nonick

Pełna zgoda. JKM w tym temacie zapomina o swojej świętej zasadzie (chcącemu…itd.), a przecież przesuwanie granic liberalizmu obyczajowego powinno mieć granice dopiero tam gdzie zaczynają się granice wolności innych ludzi a nie tam gdzie mówi Biblia, Koran czy pis. W przypadku owieczek czy innych szympansów, oczywiście wiąże się z tym hipotetyczny problem “czy owieczka się zgadza?”…. Ale żarty na bok. Nasze “państwo” ma niestety wpisane do Konstytucji co rozumie ono przez małżeństwo – bez wywalenia tego artykułu, a na to nie zgodzi się “demokratyczna większość”, nie ma szans na jakiekolwiek zmiany prawne. Można to obejść dopuszczając jakieś “rejestrowanie związków na… Czytaj więcej »

Slawek
Gość
Slawek

Jeśli państwo ma nie ingerować jak nazywam zjawiska i ludzi, to dlaczego lgbt domaga się karania za nazwanie chłopa chłopem jeśli ten uważa się za coś innego? I już nawet nie za kobietę, i nie ma problemu z tożsamością, tylko wygodnie mu grać świra i twierdzić ze jest wieloplciowy/we/wa. Rejestracja i deklaracja kto gdzie i z kim mieszka – już było. Nazywało się to meldunek przymusowy, i było istotną częścią socrealizmu, jako narzędzie kontroli społeczeństwa. Poza tym, całe lgbt to hipokryci, nie żądają praw i uznania dla nekrofili, odrzucają poligamię, poligynię i poliandrię. Przecież są kultury w których to norma.… Czytaj więcej »

Nonick
Gość
Nonick

“Rejestracja i deklaracja kto gdzie i z kim mieszka – już było. Nazywało się to meldunek przymusowy, i było istotną częścią socrealizmu, jako narzędzie kontroli społeczeństwa.” Nie mylmy pojęć: rejestracja kto z kim tworzy związek dla uproszczenia zwany małżeństwem to normalne zawarcie małżeństwa. Konstytucja dopuszcza u nas takowe jedynie dla DWÓCH osób RÓŻNEJ płci, a z obowiązkowym meldunkiem z czasów komuny nie ma to nic wspólnego. Obowiązku rejestracji takich związków nie ma, a dla LGBT nie ma nawet takiej możliwości – i zmiana TEGO stanu jest jednym z ichnich postulatów. Uzasadnienia Sariusza w tym temacie są wg. mnie logiczne.. “Lgbt… Czytaj więcej »