“ONI będą „walczyć” nadal, wszystko jedno z czym” – Korwin o koronawirusie i globalnym ociepleniu

Don Kichot, Walka z Wiatrakami - Watson, William Stewart; Źródło: Wikimedia Commons

JEST ZIMNO!

Piszę to, trzęsąc się z  zimna w połowie lata. Europejczyk powinien rozumieć, dlaczego musiałem właśnie wskoczyć w  sweterek. Musiałem, bo Unia Jewropejska (czy „Gejropejska” – jak mawia JE Włodzimierz Putin), wydała 3,5  biliona €urosów na „walkę z GlOciem”. Każdy z nas, od niemowlęcia do emeryta, zapłacił 30.000 złotych za to, by było zimno – więc o co chodzi? Jest! Zapłaciliśmy – i jest!!! Zapłaciliśmy w  podatkach od podwyższonych cen rozmaitych produktów. Czteroosobowa rodzina może być niezadowolona, że zapłaciła za ten luksus 120.000 złotych. Ale też musi przyznać, że, po pierwsze: zostało to rozłożone na dogodne raty, płacone codziennie w  sposób niezauważalny; a po drugie: że te pieniądze nie zostały zmarnowane.

Wygraliśmy! JEST ZIMNO! A teraz poważnie. Nikomu to nawet do głowy nie przyjdzie – nieprawdaż? Każdy wie, że „walczymy z GlOciem” – bo słyszy o tym w telewizji… …Zaraz-zaraz: zauważyli Państwo, że ONI ostatnio coś rzadziej mówią o tej „walce”, a nawet jeśli, to raczej o  „walce ze zmianami klimatu”. Bo podobno ma nie być GlOcia, tylko Wielkie Oziębienie, z którym też trzeba będzie „walczyć”. Kosztem kolejnych bilionów. Bo z tej całej gadaniny prawdą jest tylko wydana przez ostatnie 10 lat na „walkę z GlOciem” suma – te 120.000 złotych od rodziny. Czyli tysiak miesięcznie. Średnio: kto je więcej, to płaci więcej, sprawiedliwie… Natomiast ta „walka” jest całkowitą fikcją. Z  tego tysiaka 900 złotych poszło na zmarnowanie (bo trzeba przecież udawać, że się „walczy”), a stówkę rozkradli dostawcy wiatraków i fotovoltaiki, urzędnicy, politycy i  różni pośrednicy. (Dziwna sprawa: napisałem z błędem „rozkradli posdnicy” i komputer sam poprawił na „rozkradli politycy”!!) Więc, rozumiecie Państwo, ONI będą „walczyć” nadal –  wszystko jedno z czym.

Dobrze nawet, że walczą z GlOciem – bo mogliby, jak w  słynnej książce „1984”, walczyć ze „Wschodnią Azją” i „Anglosocem” – co byłoby jeszcze kosztowniejsze (a  ponadto od czasu do  czasu, by ludzie wierzyli, że walka trwa, zrzucano by nam na głowy jakieś rakiety i bomby…) ONI są cwani. Już po miesiącu od wykrycia CoV-19  zauważyli, że można zarobić dodatkowe pieniądze na „walce z  koronawirusem”. Oczywiście nie ma żadnej „pandemii”, a i epidemia jest średnia. Każdy może to sprawdzić. Każdy ma średnio ok. setki znajomych – i „epidemia” byłaby wtedy, gdyby dziesięciu z nich zmarło, a przynajmniej się rozchorowało. Tymczasem ja mam ok. tysiąca znajomych – i wśród nich tylko żona jednego była chora… Nie ma żadnej „epidemii” – ale na dostawach maseczek, respiratorów itp. ONI robią spore pieniądze. Nie takie same, jak na walce z  GlOciem –  ale dobra psu i mucha…

Dlatego ONI tak strasznie nalegają na rozwój d***kracji. Bo ludzie czytający, jak Państwo, stanowią dziś znaczną mniejszość. Zdecydowana większość to półgłówki oglądające tylko telewizję –  a  tam komunikaty z  placów bojów: z  CoV-19, z GlOciem… Zauważyliście Państwo, że TVN kłóci się z  TVPiS –  ale w  sprawie „walki” Polsat, TVN i TVP są jednomyślne. Pieprzą głupoty, nie przejmując się opinią mądrych – bo w d***kracji wystarczy mieć Większość. A głupich jest zdecydowanie więcej. Bo chodzi o to, by wyciągnąć od durniów jak najwięcej pieniędzy. A potem to już politycy kłócą się tylko, jak między siebie tę forsę podzielić.

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

22
Dodaj komentarz

avatar
6 Tematy komentarzy
16 Odpowiedzi w wątku
1 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
8 Autorzy komentarzy
NonicksinceritassariuszjarkoYolo Swaggins Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jarko
Użytkownik
jarko

Przecież zyski ze sprzedaży maseczek, respiratorów, a nawet szczepionek – to nędzne grosze w porównaniu do tego, czemu rzeczywiście ma służyć epidemia strachu: (cyklicznemu) stopowaniu gospodarek, prowadzącemu do zadłużania się państw i obywateli, z likwidacją warstwy średniej. Ma być cieniutka warstwa krezusów, potem długo, długo nic – i na końcu morze wyrobników za grosze. Media działają bez zarzutu: synchronizacja wzorowa. Przy okazji, świetnym papierkiem lakmusowym jest zmasowana akcja “wyjaśniania” eksplozji w Bejrucie. Żadna, powtarzam, żadna stacja telewizyjna na świecie nie pokusiła się, aby dokonać naukowej analizy tego przypadku i zaprezentować poparte wyliczeniami objaśnienia. Dochodzi do kuriozum: 7 miliardów ludzi popatrzyło… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

JKM, jak każdy neomarksista, potrzebuje ciągłej walki klas. W tym przypadku wmawia ludziom, że istnieją bezimienni ONI, którzy wszystkim rządzą i chcą ograniczyć emisję CO2, a biedny proletariat trzeba od tego klasowego ucisku wyzwolić, gdyż dzięki wygranej walce klasowej wszyscy zostaniemy milionerami. Obalenie tej halucynacji jest jednak bardzo proste. Jeśli ONI są tacy potężni i o wszystkim decydują, to dlaczego emisja CO2 nie spada, a rośnie, i w ogóle żadne państwo nie podchodzi do tego tematu tak na poważnie?

sariusz
Gość
sariusz

Rzeczywiście korwinizm upodabnia się coraz bardziej do marksizmu. Nie chodzi o samą ideę, ale o podejście do jej wdrożenia. Tak więc: 1/ Przekonanie, że jest się w posiadaniu wiedzy, która kompletnie opisuje, jak działa świat (marksizm albo korwinizm). 2/ Pogarda dla tych (95% społeczeństwa), którzy tej wiedzy nie potrafią zrozumieć. 3/ Konsekwencją 1. i 2. jest odrzucenie demokracji i chęć uszczęśliwienia tych 95% siłą poprzez zdobycie władzy dyktatorskiej bądź przez partię bolszewicką (co się niestety udało) bądź Krula (co się jakoś stale nie udaje). 4/ Zdobycie władzy i narzucenie siłą Idei ma zaowocować erą powszechnej szczęśliwości. Jeśli nie teraz, to… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

Korwinizm jest także współczesnym ruchem proletariackim. Zauważ, że Janusz nigdy nie przyzna, że reprezentuje interesy wielkiego kapitału. Wręcz przeciwnie, on wychodzi do tych gówniaków i wciska taką ciemnotę, że możni tego świata ich wyzyskują, i że wystarczy tylko pogonić ICH, znieść składkę 300 zł na ZUS, a wtedy każdy dorobi się milionów na paróweczkach i zapanuje powszechny dobrobyt. Drogą do tego nowego wspaniałego świata musi być oczywiście “rozwalenie systemu” czyli rewolucja, gdyż ONI nie dopuszczą ani do tego, żebyś się dorobił na paróweczkach

sariusz
Gość
sariusz

Coś w tym jest. Najbardziej znienawidzone osoby to najbardziej znani kapitaliści: Soros, Gates, Musk, Zuckerberg itd. Jedyny kapitalista, który był tutaj chwalony, to pewna babcia, która sprzedawała bułki na ulicy.

Nonick
Gość
Nonick

300zł??????

sariusz
Gość
sariusz

Tak, składka ZUS dla rozpoczynających działalność gospodarcza wynosi ok. 300 zł.

Nonick
Gość
Nonick

To przez dwa lata, a potem jakieś uznaniowe przyznawanie “małego zusu” połączone z pierdylionem dokumentów no i finalnie ile? Ponad 1300? To oznacza że trzeba najpierw ze dwa lata być w szarej strefie żeby się nauczyć przepisów, zobaczyć czy się nie zmienią ze trzy razy i zorientować czy na dłuższą metę wydoli się na przyzwoity zarobek, podatki i składki, czyli czy warto rejestrować działalność. A potem przychodzi pandemia i blada rzyć. 100 razy lepiej zostać posłem i samemu sobie ustalać pensję…..

sariusz
Gość
sariusz

Bez przesady. Kasjer z Biedronki płaci ok. 1500 ZUS-u od pierwszego dnia w pracy. W Polsce przedsiębiorcy naprawdę nie są podatkowo upośledzeni w stosunku do innych grup zawodowych, czego najlepszym dowodem jest to, że ludzie będący normalnymi pracownikami najemnymi starają się obejść prawo, występować jako “przedsiębiorcy” i “rozliczać się na fakturę VAT”. I mówię to jako przedsiębiorca od 31 lat.
Sprawa tylko jest taka, że kasjerowi z Biedronki ZUS płaci księgowa a przedsiębiorcy (i “przedsiębiorcy”) płacą sami., dlatego są łatwiejszym celem dla partii populistycznych wysuwających hasła “dobrowolnego ZUS”.

Nonick
Gość
Nonick

To ciekawe ujęcie tematu że drobny przedsiębiorca jest “celem”. Uważam że jednak spora część z nich nie widzi nic złego w “dobrowolnym zusie” i zostają zwolennikami partii wychodzących im na przeciw – ale ok.. Może spolszczone słowo “target” byłoby tu lepsze bo choć właściwie znaczy to samo to zawiera mniej emocji. W ten sposób właściwie każdy jest “targetem” jakiejś partii a każda partia jest w jakimś stopniu populistyczna. A co do tematu to różnie bywa, ale sądzę że zazwyczaj to nie niechęć do płacenia jako takiego ale kilka rzeczy: wysokość opłat, biurokracja i uznaniowość jej decyzji, skomplikowanie oraz zmienność reguł,… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

Słusznie dostrzegasz Nonicku, że biznes można też prowadzić w szarej strefie, czyli mieć podatki zero procent. Jest to kolejny dowód, że przeciętnemu kucowi naprawdę w niczym nie pomoże obniżka podatków, skoro tylu Polaków efektywnie ich unika, nawet w całości. Po prostu jak ktoś nie ma głowy do interesów, to sobie nie poradzi ani dzisiaj, ani nigdy i taka jest przykra prawda.

Nonick
Gość
Nonick

O tej “głowie do interesów” to oczywista prawda, tylko niektórzy o tym czy ja mają chcą/muszą się przekonać empirycznie – i dobrze, bo tak się objawia przedsiębiorczość, tylko właśnie to powinno być łatwe, w miarę bezbolesne i, last but not least, legalne. Wysokość “danin” to jedno, ta cała reszta relacji “państwo – przedsiębiorca” to drugie a “głowa .do interesów” to trzecie. Przykładowo są lepsze i gorsze momenty na zakładanie firmy. Gdy założymy firmę w lepszym czasie i interes się kręci to, przy pogarszających się warunkach, zachowujemy się jak gotowana powoli żaba albo skubana powoli kura (w skrajnym przypadku jak Żydzi… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

@Nonick, to przypatrz się uważniej, bo tak naprawdę jak chcesz w dzisiejszej Polsce założyć firmę, to przebierasz w dziesiątkach różnego rodzaju dopłat, funduszy i innych form wsparcia, tak krajowych, jak i unijnych. Polecam przykładowy artykuł:

https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-8-sposobow-na-dofinansowanie-dla-firm

Więc proszę, zejdźmy na ziemię i nie piszmy korwinizmów.

Nonick
Gość
Nonick

No tak, “jak chcesz” to założysz i mechanizmów finansowego wspomagania STARTU jest sporo, tylko to jest etap “rekrutacji” – jeśli ktoś “musi” się przekonać czy ma “głowę do interesów” to “serdecznie witamy!!!”. Państwo ułatwia, najwyżej mu się zwróci “w podatkach”, a jeśli “nie wypali” to główne ryzyko ponoszą domorosły przedsiębiorca i ci co dali/pożyczyli kasę – i to wszystko jest OK!. O ile wszyscy wiedzą w co grają – a zwłaszcza przedsiębiorca.

Nonick
Gość
Nonick

Co do ewidentnego wyłudzania i (co gorsza) marnowania kasy to oczywiście racja, natomiast stwierdzenie czy “się ociepla” czy “się oziębia” na podstawie kilkunastu dni jest wbrew naukowym metodom. Na takiej zasadzie równie dobrze człowiek aktywny nocą a przesypiający dzień twierdziłby że się oziębia a człowiek aktywny w dzień że wręcz przeciwnie. Podobnie twierdzenie jakoby “nie było pandemii bo nie znam nikogo kto by zmarł” to logika taka sama jak “ludzie żyją wiecznie bo ja żyję i nie umarłem” – no trochę cierpliwości!. Ekstrapolowanie przypadków jednostkowych na “resztę świata” to rozumowanie bliższe antyszczepionkowcom niż naukowcom. Jakiś facet (zresztą podobno nie bezinteresownie)… Czytaj więcej »

sariusz
Gość
sariusz

Na tej samej zasadzie obalamy lewackie twierdzenie o krągłości Ziemi: “Jakże okrągła, przecież sam widzisz, że nie okrągła””. https://www.youtube.com/watch?v=ekZIfZyvoBc&t

Yolo Swaggins
Gość
Yolo Swaggins

Na dłuższych prostych widać, że okrągła. Akurat to jest coś, co każdy chłop (z nad oceanu) może stwierdzić naocznie, więc zły przykład na wyższość racjonalizmu nad empiryzmem.

Wojtek
Gość
Wojtek

Jedno proste pytanie: znasz geniuszu definicje pandemii? Jak znasz to się nie kompromituj. Przy epidemii ludzie chorują i umierają masowo, więc bardzo adekwatne jest stwierdzenie ze pandemii nie ma, a co najwyżej nowa grypka. Ale co ja będę z debilami w dysputy się wdawal. Wyłącz tv, włącz myślenie

Nonick
Gość
Nonick

A ja bardzo chętnie wdaję się w dysputy z debilami…. (no nie wyłącznie z debilami przecież).. Nie trzeba być “geniuszem” żeby otworzyć Wikipedię, a tam stoi: “Pandemia (gr. pan „wszyscy”, demos „lud”) – nazwa epidemii o szczególnie dużych rozmiarach, na dużym obszarze, obejmującej kraje, a nawet kontynenty[1].” “Przy epidemii ludzie chorują i umierają masowo” No dobra, to co to znaczy “masowo”? Jeśli na świecie zachorowało (na 15.08) 25 mln ludzi to to już jest “masowo” czy nie? W Wikipedii podają następujące przykłady pandemii:: :”grypa: grypa hiszpanka (1918–1919) – ponad 50 mln zgonów na całym świecie grypa azjatycka (1957) – ok.… Czytaj więcej »

Kamila
Gość
Kamila

“(…)a stówkę rozkradli dostawcy wiatraków i fotovoltaiki(…)” co mają do tej całej sytuacji prywatni dostawcy? Chodzi o dofinansowania unijne? Proszę pamiętać, że jeżeli jedna firma takie dofinansowanie uzyskała, to muszą to zrobić wszystkie kolejne, żeby przetrwać na rynku. W związku z tym proszę nie obarczać winą prywatne firmy, tylko jasno i wyraźnie podkreślić po czyjej stronie stoi wina.

sariusz
Gość
sariusz

Panie Januszu! dzisiaj jest 29 stopni w cieniu. Skoro “Piszę to, trzęsąc się z zimna w połowie lata.” , to proszę zapukać w drzwi lodówki. Pani Dominika pana wypuści.

Andrzej
Gość
Andrzej

Niestety 100% prawdy choć tekst mości JKM ma istotne braki. Pisze o rodzimych Szumowinach i nieRządzie pomijając Internationalnych twórców i wykonawców tecgo GIGA SZWINDLA. To Mośkowa “diaspora” wUSA wraz z towarzyszem MAO. Niejaki Bil Gagates wsparty kapitałem “hotelowych windziarzy” już 4 lata temu zaprosił do Miami na swój koszt rozliczne Szumowiny z nieRządów przezentując im swoją wizję e- czipowanego świata. Po 4 latach program ma gotowy i potrzeba było ogłosić Pandemiję strachu pożyczając mutowanego C+HIV z chińskiej fabryki ofensywnej broni biologicznej. O walce z pandemią Bill mówił na ww konferencyi gdzie szumowiny z WHO oraz obecny stroskany ministrunio post PRLu… Czytaj więcej »