fbpx

CZYSTA GŁUPOTA

Po czym poznaje się, że w państwie panuje socjalizm?

Po tym, że zaczyna brakować papieru toaletowego.

Ludzie pamiętają to, czego nauczono ich w szkole. Wtedy w USA panował jeszcze kapitalizm, a w Chinach komunizm. Jednak świat się zmienia. Setki razy już przypominałem: dzisiaj to kapitalizm jest w Chinach (najlepszy: na Tajwanie i w Hong-Kongu) – a w USA zwyciężył socjalizm. Właśnie hurtownia CostCo ogłosiła, że zaczyna racjonowanie papieru toaletowego (i nie tylko). Bo Amerykanie panikują z powodu CoV-Delta. Jest to niesłychanie charakterystyczne. Gdy czegoś zaczyna brakować, w kapitalizmie ceny automatycznie rosną tak, żeby liczba chętnych do kupna była równa liczbie niezbędnego papieru…

…w socjalizmie zaczyna się sprzedawanie po 10 rolek na osobę.

Co się dzieje w  socjalizmie? Natychmiast powstają kolejki. Zapobiegliwe rodziny oraz cwani spekulanci rozbiegają się po sklepach, by zająć miejsce w tych kolejkach. W efekcie jedni mają po domach całe stosy papieru toaletowego – a mniej zapobiegliwi latają po mieście w jego poszukiwaniu lub podcierają się gazetą. Albo kupują od spekulantów po $2.50.

W kapitalizmie cena rośnie z powiedzmy dolara do $1.20. Ponieważ zysk producenta to jakieś 20 centów – oznacza to, że zysk rośnie dwukrotnie. Producenci natychmiast zatrudniają ludzi na drugą i trzecią zmianę i po dwóch dniach w sklepach jest znacznie więcej papieru i cena spada. Do $1.05, powiedzmy. To i tak daje zysk o 25 proc. większy. A potem powstaje nadprodukcja i zaczynają się przeceny…

Kapitalizm – to nieustanne kryzysy. Ktoś zarobił – ktoś stracił. Co raz coś się zmienia. I dzięki temu jest szybki wzrost. W socjalizmie jest stabilizacja. Czyli: brak rozwoju. Co ważniejsze: kapitalizm jest ustrojem sprawiedliwym, ustrojem dla ludzi pracy. Socjalizm – to niesprawiedliwość; to ustrój dla cwaniaków. W socjalizmie wszystko się „załatwia”. Albo żebrze. Np. w Unii Europejskiej. Województwa żebrzą w Ministerstwie Finansów. A ludzie piszą podania o zasiłki.

W kapitalizmie wszystko się po prostu kupuje. Uczciwie. Jawnie. Np.  gdy WCzc. Grzegorz Braun (KONFEDERACJA, Rzeszów) uczciwie ostrzegł JE Adama Niedzielskiego, że jak zacznie robić jakieś lock-downy lub (nie daj Boże!) wprowadzać przymus szczepień – to ludzie mogą się zdenerwować i ozdobić Nim jakąś latarnię – to Sejm odebrał Mu socjalistyczną dietę. (Tak – senatorowie i posłowie żyją w stuprocentowym socjalizmie: każdy dostaje tyle samo – czy się stoi, czy się leży… Gdy kapitalista wyda błędną decyzję, gdy robotnik wybierze złą pracę – od razu na tym traci; jak poseł zagłosuje za kretyńską ustawą – dieta ani drgnie). A wdzięczny naród zrobił zrzutkę i uzbierał Mu już siedem razy tyle, na ile Go obrabowano… P. Braun obiecuje za te pieniądze przeprowadzić śledztwo – jak to się stało, że Władzuchna pozbawiła życia sto tysięcy ludzi. I wszyscy mają to w nosie. Mówi o „zbrodni” i „drugiej Norymberdze”…

Tymczasem prawda jest znacznie gorsza. To nie żadne brudne interesy, tylko czysta GŁUPOTA. Tak, oczywiście: nakradli się na respiratorach i maseczkach – ale nikogo nie chcieli zabijać. Tak im wyszło. Z głupoty. Niestety: dopóki będziemy żyli w d***kracji, to rządzić będzie GŁUPOTA.

Bo głupich jest znacznie więcej niż mądrych.

 

ANGORA nr 40 (3 X 2021)

– Janusz Korwin-Mikke

14 thoughts on “CZYSTA GŁUPOTA

  1. Hi thеre, I found your blog by the use of Google while searching for a related ѕubjeϲt, your sitе got here up, it appears to be like great.
    I have bookmarked it in my google bookmarks.
    Hello there, simply become aware of your blog thru Google, and located thɑt
    it’s really informatiᴠe. I am going to be careful for brussels.
    I will appreciate in case you continue this іn future.
    Many other folks migһt be benefited from yoսr writing.
    Ⅽheers!

  2. Awsome post and right to the point. I am not sure if this is really the best place to ask but do you folks have any ideea where to get some professional writers? Thx 🙂

  3. Po raz kolejny przychodzi zgodzić się z Korwinem. Mieszkam w UK, i niestety, panuje tutaj drapieżny i daleko posunięty socjalizm. Stąd braki paliwa na stacjach czy papieru toaletowego w sklepach. Żaden właściciel stacji nie odważy się podnieść ceny paliwa ponad “normę”, zostałby zlinczowany przez lewacką opinię publiczną jako “blatant profiteer”. Oczywiście rezultat: puste zbiorniki na stacjach, a zatankować mogą tylko ci którzy mają “znajomości” albo inne “dojścia”. Gdyby można było podnieść ceny, tankowali by ci którzy najbardziej potrzebują. Ale nie, mamy tutaj w UK wspaniały, lewacki socjalistyczny świat…

    1. Benzyny nie ma na stacjach, bo nie ma tam jej kto dowieźć. Nie ma jej tam kto dowieźć, bo lewacy zagłosowali za Brexitem i teraz nie pozwalają na zatrudnianie kierowców cystern z zagranicy. Krótko mówiąc, socjaliści bohatersko walczą z problemem, który sami stworzyli.

    1. To oczywiście prowokacyjnie dobrane zdjęcie.Obie panie mają wielką biegunkę i dlatego kupują tyle papieru. Biegunka jest efektem zjedzenia socjalistycznego nietoperza. Jak wiemy: zawsze się trochę p’odtruwa, a volenti non fit iniuria.

      1. Jak rzekł był ś.p. Cyryl Parkinson, ludzi z biegunką jest więcej, niż bez.

        1. Kto miał mieć mieć sraczkę, to już się wysrał. Sraczka to fakt dziennikarski.

  4. W Chinach jest wzorcowy kapitalizm, tylko raz na jakiś czas partia rozwali komuś firmę, a to Evergrande, a to Didi, a to przyciśnie szefa Alibaby 👍 a lockdowny robią najbardziej restrykcyjne na świecie.

  5. Bo głupich jest znacznie więcej niż mądrych.” Z samej definicji przeciętny człowiek ma przeciętną inteligencję (tak samo jak jest przeciętnego wzrostu). Przy czym 50% jest od niego mądrzejszych (wyższych) a 50% głupszych (niższych). Żeby to zrozumieć nie trzeba mieć szczególnie wysokiej inteligencji (ani wzrostu).

    1. Mądrość i inteligencja, to nie są synonimy. Po drugie, człowiek o przeciętnej inteligencji wcale nie musi być i zwykle nie jest mądry (czy też inteligentny). Za inteligentnych zwykle uważa się ludzi o IQ wyższym niż 120, bo mniej więcej tyle inteligencji potrzeba, żeby skończyć studia. Ale i to nie oznacza, że automatycznie człowiek mający IQ 120 jest mądry. Może być, ale wcale nie musi – zresztą wykształcony dureń nadal pozostaje durniem, tyle, że bardziej niebezpiecznym. Mądrość, to rozumienie świata i ludzi, wiedza o nich, umiejętność , to co się wie, umie; rozum, rozsądek”,stosowanie jej (wiedzy). Osiągnięte rezultaty w życiu mogą być miarą mądrości (“po owocach ich poznacie”). A co to jest inteligencja? Najkrótsza definicja jest taka, że inteligencja jest tym, co mierzą testy inteligencji. Wreszcie, wysokich jest mniej niż przeciętnego wzrostu, taki na przykład de Gaulle wyróżniał się wzrostem i niewielu mogło z Nim rywalizować na tym polu. Tak samo mądrych jest mniej niż głupich, wystarczy sobie pomyśleć, że mądry jest ten, który wyrasta rozumem znacznie ponad przeciętność. A nawiasem mówiąc, statystyka operuje nie tylko pojęciem średniej, ale również pojęciem dominanty, co jak ulał pasuje do tej dyskusji.
      Przyjęcie założenia, że mądrym jest ten, kto ledwo, ledwo, jest powyżej przeciętnej jest błędem, mądrym jest ten, co znacznie wyrósł powyżej przeciętnej. I to jest właściwa odpowiedź na Twój post.

      1. Właśnie mi o to chodzi, że takie rozważania do niczego nie prowadzą. Jeśli przyjmiemy, że wysoki jest ktoś ponad 200 cm, to wtedy nam wyjdzie, że “wysokich jest mniej niż niskich”. Jeśli przyjmiemy granicę 160 cm, to odwrotnie. To samo z inteligencją czy mądrością niezależnie od tego co to dokładnie znaczy i jak je mierzyć. Wszystko zależy od tego gdzie ustawimy poprzeczkę.

        1. Istotnie, takie rozważania mogą (ale wcale nie muszą) prowadzić do nikąd. Ale nie ja krytykowałem wpis JKM, bo dla mnie był zrozumiały. Skoro jedna upierasz się o swojej racji, to przypominam Twój błąd dotyczący wzrostu (inteligencji). Jeśli 50% ma wyższy wzrost (inteligencję), a drugie 50% niższy to Twój przykładowy człowiek nie mieści się w zbiorze ludzi.
          Co do “ustawienia poprzeczki” to popełniasz kolejny błąd. W opisie cech charakterystycznych ludzi, niezależnie od tego czy mówimy o wzroście, czy też o inteligencji posługiwanie się pojęciem dominanty znacznie ułatwia dyskusję. Tylko jeśli ktoś nie chce z tego pojęcia korzystać, to posądzam go o swego rodzaju złośliwość, bo posądzanie go o niewiedzę byłoby co najmniej nieuprzejme. Ale nie denerwuj się, ja już ustępuję Ci pola, możesz dalej spokojnie upierać się przy swoich racjach.
          P.S. Serwer nie chce przyjąć mojego posta. Próbuję dalej, co może skończyć się tym, że opublikuje post kilka razy, za co z góry przepraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.