fbpx

Co łączy bitą kobietę i wyborców bandy czworga?

BITA KOBITA

Jest to w życiu dość częsta sytuacja. Wychodzi kobieta za faceta, który traktuje ją bardzo źle. Jednak zajmuje się nią i dziećmi, więc ona jakoś to znosi. Znosi też to, że facet sam zajmuje się wydawaniem jej rozkazów – a jej każe harować na utrzymanie domu. Po jakimś czasie facet nawet przestaje ją bić – bo i po co, skoro ona i tak się go boi i posłusznie robi, co jej się każe. I ona jest wtedy cała szczęśliwa – bo przecież może być gorzej… Zresztą facet opowiada jej rozmaite banialuki o jasnej świetlanej przyszłości, jaka ich czeka – pod warunkiem że ona będzie ciężej pracować. Mówi to przyjaznym, szczerym męskim głosem – i ona w to wierzy. Albo udaje, że wierzy.

To właśnie dzieje się z narodami. Najpierw socjaliści mordowali (albo i nie), ale opowiadali bajeczki o jasnej świetlanej przyszłości – i głupie narody w to wierzyły. Teraz już raczej udają, że wierzą – ale zasuwają w pracy, bo przecież może być gorzej. Zanoszą haracz zwany podatkiem jak prostytutka zanosi alfonsowi – bo jak nie, to alfons bije. Socjaliści już nawet nie biją – tylko przysyłają komornika, który zdziera z nich ostatnią koszulę.

Co ciekawe: tak wyzyskiwana kobieta czasem się skarży – ale NIGDY nie pyta, jak facet wydaje pieniądze pochodzące przecież z jej pracy. Owszem: narzeka, że pieniędzy na dom jest mało – ale nie łączy tego z  pieniędzmi, które facet jej odbiera. Byle starczyło na  dom –  to  już dobrze. A ile on przepije czy przegra na ruletce – to już jej nie obchodzi. Jeśli zabierze jej sto złotych – to ona to odczuje. Jeśli przegrał jej posag w karty – a, to już jakby mniej, bo ona tych pieniędzy i tak nie widziała.

Dokładnie to samo jest z narodami. Owszem: interesują się tym, by mieć pieniądze – natomiast nie interesują się, jak socjaliści je marnują. Dla przeciętnego człowieka pieniądze kończą się gdzieś na milionie. Jeśli socjaliści ukradną lub zmarnują sto milionów – to już mało kogo obchodzi, bo kto potrafi wyobrazić sobie sto milionów? Dlatego narzekania, że  socjaliści spod znaku Kaczyńskiego czy Tuska zadłużyli Polskę na 300 miliardów czy cztery biliony ludzie puszczają mimo uszu. Już sto milionów przekracza wyobraźnię wyborcy, miliard to abstrakcja – a bilion?

Zrobimy teraz eksperyment: czy Polacy chcą w ogóle wiedzieć, na ile się ich okrada? Bo, powiedzmy to jasno: sejmiki wojewódzkie służą głównie do tego, by rozkradać unijne pieniądze. Nie tylko unijne zresztą – ale nasze wydaje się raczej w skali państwa lub powiatu –  natomiast dotacje unijne zarządzane są przez województwa.

I machlojki z tym związane są gigantyczne. Jednak: cóż? To są pieniądze darowane. Jeśli kobieta dowie się, że jej facet wygrał w totolotka milion, i z tego 950.000 zmarnował lub przepił – ale kupił jej zmywarkę do naczyń i futro z norek – to ona i tak jest cała szczęśliwa.

Więc teraz zobaczymy: czy Polacy w wyborach będą głosowali na tych, co obiecają kupić im lepszą zmywarkę – czy też na tych, którzy obiecują mówić im prawdę, jak rozkradane i marnowane są unijne dotacje? Bo jak na razie, to odnoszę wrażenie, że chcą tylko, by jednak jakieś drogi czy autostrady były. Ile socjaliści na  tym się nakradną –  to  już mniejsza…

Otóż nie. Bo gdyby socjaliści spod znaku PO, PiS-u, SLD i PSL nie kradli, to  tych dróg mogłoby być dwa razy tyle…

– Janusz Korwin-Mikke

58 thoughts on “Co łączy bitą kobietę i wyborców bandy czworga?

  1. I will right away take hold of your rss as I can’t in findingyour e-mail subscription hyperlink or e-newsletter service.Do you have any? Please allow me understand in order thatI could subscribe. Thanks.

  2. Thanks for your personal marvelous posting! I actually enjoyed reading it, you are a great author.I will make certain to bookmark your blog and may come back from now on. I want to encourage you to continue your great posts, have a nice afternoon!

  3. Hi there! This post could not be written much better!Looking through this article reminds me of myprevious roommate! He constantly kept talking about this.I will send this post to him. Fairly certain he will have a great read.Thank you for sharing!

  4. Skoro już mamy “demokrację” (I WYJŚCIA Z NIEJ NIESTETY NIE WIDAĆ) to tylko jedna reforma wyborcza mogłaby nieco ograniczyć panoszenie się “demokratycznie wybieranej” władzy i kupowanie przez nią głosów, a mianowicie: cenzus majątkowy. Skoro sejm decyduje o budżecie, czyli wydatkach państwa, a tym samym wysokości kwot ściągniętych z podatków (o deficycie, czyli zadłużaniu przyszłych pokoleń już nie wspominam0, to – po to, aby obywatele mieli na to jakikolwiek chociaż wpływ – należałoby przyznać prawo głosu wyłącznie płacącym podatki, czyli utrzymującym to państwo. Ale na to nie pójdzie żaden polityk, bo przecież ich “elektorat”, to ci, co wierzą w zapewnienia, ze w tej czy innej formie władza, na którą głosowali, będzie ich utrzymywać, a przynajmniej wspomagać.

  5. Najwięcej miliardów kosztował nas ostatnio obniżony wiek emerytalny, czego domagał się zresztą sam Janusz Korwin-Mikke razem z PiS. Alegoria bijącego męża całkiem trafna. Najpierw PiS+KORWiN przywalił Polakom w mordę, a potem naobiecywał złotych gór, jeśli tylko będą więcej zapierdalać i więcej podatków grzecznie płacić.

  6. PANIE JANUSZU! jesli test tak jak Pan mowi w tym artykule to znaczy ze socjalizm bedzie trwac wiecznie. Bo ludzie sie nie zmienia. to po co jest Pan w polityce skoro to wszystko na nic?
    Michalkiewicz tez mowil ze socjalizm to wrog. A wyzebral kase na jedno ze swoich mieszkan od naiwnych. ergo zrobil gorzej niz Owsiak ktorego nienawidzi. Panski kumpel Michalkiewicz zrobil raczej komunizm zebrzac. Pan tez korzysta z komunistycznego wynalazku rozwodu.
    No to juz Pan wie dlaczego przekroczenie 5 proc do dla UPR……. inne partyjki…….niemozliwe a dla . Konfederacji to wielki wyczyn.
    Komunisci pokonali hitlera i pierwsi polecieli w kosmos ergo cos jednak potrafia.

  7. Korwin prezentuje od dawna bardzo prymitywny pogląd na świat, gdzie są jacyś “oni” (w tym wypadku “banda czworga” pod przewodnictwem ducha Kiszczaka), który nas okradają z naszych miliardów. Wystarczy, że dzielny rycerz Korwin rozprawi się z tą bandą a miliardy wrócą do nas i będziemy żyć długo i szczęśliwie. Jeśli tak, to pokażcie mi, gdzie są te miliardy. Gdzie są te prywatne odrzutowce Wałęsy, prywatne wyspy Kiszczaka, kolekcje Picassa Balcerowicza i Lamborghini Kaczyńskiego.
    A prawda jest taka, że owszem, miliardy są rozkradane, tylko że nie robią to żadni “oni”, tylko robimy to my sobie wzajemnie. Beneficjenci 500+ okradają tych podatników, którzy nie mają dzieci, otrzymujący wysokie dotacje rolnicy (za hektar, za kilo świni, za diabeł wie co jeszcze), okradają podatników nie będących rolnikami, górnicy okradają wszystkich innych, to samo pasażerowie jeżdżący dotowanymi kolejami i tramwajami okradają kierowców płacących wysoką akcyzę za benzynę itd. Ci “oni” biorą tylko niewielką prowizję za administrowanie tym wzajemnym złodziejstwem. Jeśli ktoś chce z tym walczyć musi najpierw ten mechanizm zrozumieć, inaczej będzie tylko pokrzykiwać, że “wszyscy pójdą siedzieć” a z tego nic nie będzie wynikać.

      1. A ja proponuję to rozpatrywać z dokładnie drugiej strony. To wyborcy (a dokładnie grupy wyborców) wynajmują sobie “onych”, by ci dla nich okradali inne grupy wyborców (zwykle tych bogatszych, ale przy tym słabiej zorganizowanych).

    1. No właśnie, to są warunki sprzyjające złodziejstwu. Każdy wie, że jak jest i trzeba sobie jakoś radzić, a jest tak że trzeba kombinować, a nie pracować, bo kto pracuje to frajer w tym systemie, a kto kombinuje jest królem. Z uczciwych ludzi są robieni frajerzy, a cwaniacy się dorabiają.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.