fbpx

A ZULUSI

W rodzinie Saxe-Coburg&Gotha, czyli obecnie Windsor, żałoba. Świat współczuje, bo ks. Filip Mountbatten (przedtem książę Danii i Grecji, z rodu Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg) nie dożył nawet 100 lat… Ale przynajmniej zmarł własną śmiercią – a to dziś jest sukces!

Teraz obserwatorzy życia monarchów przebąkują, że JKM Elżbieta (Druga – ale tylko w Anglii, Irlandii i Walii, bo w Szkocji jest Elżbietą Pierwszą!!) nalega na swego najstarszego syna Karola, księcia Walii (i Kornwalii oraz Rothesay!), by zrezygnował z sukcesji do Tronu – i przekazał ją ks. Wilhelmowi (nie żadnemu Williamowi!! Czy Anglię podbił Wilhelm Zdobywca – czy William Zdobywca?; jak można kazać ludziom uczyć się angielskich słów i angielskiej wymowy?!!). Otóż nie znam ks. Wilhelma – natomiast rozmawiałem z ks. Karolem i zapewniam, że On po prostu nie ma tego czegoś, co powinien mieć monarcha – a co się składa ze zdecydowania, stanowczości i samodzielności. Więc jeśli Jej Królewskiej Mości ten manewr się uda – to Korona Brytyjska być może ożyje.

Tymczasem na drugim końcu Afryki leży Republika Afryki Południowej, która na swoje nieszczęście przestała być kolonią brytyjską. Ćwierć narodu stanowią tam Zulusi – bardzo rozwinięte plemię niemające nic wspólnego z pierwotnymi, przed przyjściem Burów, mieszkańcami tych ziem. I Zulusi mają swojego króla – znacznie, znacznie ważniejszego niż ongiś król Cyganów w Polsce. Był nim śp. Goodwill Zwelithini, panujący już ponad 50 lat – więc trudno się dziwić, że zmarł; też własną śmiercią.

I tu powstał problem, bo śp. Isilo Samabandla Onke, czyli „król wszystkich zuluskich królów”, miał sześć żon (a z nimi 28 dzieci). Za najważniejszą uważała się ostatnia, JKW Mantfombi Dlamini-Zulu – bo też była siostrą JKM M’Swati III, króla całkowicie suwerennego Eswatini (dawniej: Swazilandu), była dobrze wykształcona na Zachodzie – i dała Królowi ośmioro dzieci. Co więcej: pozostałe żony miały tylko śluby zuluskie – a Ona miała oficjalny ślub państwowy – co zresztą Zulusów nie musi obchodzić.

Zawistnych nie brak – więc zdarzyło się, że cztery lata temu król Zwelithini ogłosił, że królowa została otruta. Przeżyła – ale przezornie przebywała odtąd głównie u brata, lecząc się, bo przez to podupadła na zdrowiu. Król ogłosił Ją przed śmiercią Regentką. Miała ogłosić królem ich najstarszego syna – ale na parę dni przedtem zmarła! Krążą pogłoski o truciźnie; lekarze zaprzeczają – ale…

Królem miał zostać śp. Lethukuthula – lecz Książę, syn pierwszej żony Zwelithiniego, parę lat temu też został otruty – w tajemniczych okolicznościach, których nie wyjaśniono. W tej sytuacji odczytano wolę śp. Dlamini – królem Zulusów ogłoszono 46-letniego ks. M’Isizulu. Krążyły plotki o spiskach, jakie miały zawiązać siostry Lethukuthuli, podczas ceremonii w pałacu KwaKhangelamankengane ks. Thokozani wstał i zgłosił swoje prawo do Tronu – ale Rodzina Go uciszyła.

I, jak na razie, nikt Go nie otruł. Z  tego widać, że źle dzieje się czasem nie tylko w Państwie Duńskim. Ale widać też, że poszczególne rody i narody potrafią sobie z tymi trudnościami poradzić – pod warunkiem że nie wtrącą się w to instytucje państwowe…

I władze RPA się nie wtrącają. Bo król Zulusów włada tylko Zulusami. A królowa Elżbieta tak naprawdę – niczym!

57 thoughts on “A ZULUSI

  1. Niezupełnie zmarł własną śmiercią – w styczniu tego roku został “zaszczepiony”, tj. poddał się eksperymentalnej terapii genowej.

  2. U Zulusów jest prawdziwy korwinizm. Monarchia, zerowy CIT, PIT i VAT, nie ma systemu edukacji ani służby zdrowia, no i oczywiście ZUSu. Mężczyźni wykonują tradycyjne męskie zawody, polują i wojują, kobiety opiekują się domem. Rodziny są poligamiczne (w tą, he he, dobrą stronę, czyli jeden facet, dużo babeczek). Jednego tylko nie rozumiem – gdzie dobrobyt? 🤔

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.