fbpx

21 Tez – i konkluzja; Garść uwag Korwina-Mikke na temat LGBTQZ

W świecie, w którym całkiem normalni ludzie tracą cierpliwość i gotowi są wszystkich (tfu!) „gejów” powybijać, a przynajmniej wybatożyć – a inni domagają się uznania ich związków za „małżeństwa” – trzeba zachować zdrowy rozsądek. Stąd garść poniższych uwag.
1) Życie seksualne jest potrzebne każdemu gatunkowi, by przeżyć. „Seksualny” oznacza „płciowy”. W sensie naukowym stosunek jest „seksualny”, gdy uczestniczą w nim przedstawiciele obu płci. Trializm czy poliamoria to zachowania seksualne – onanizm czy homoseksualizm to co najwyżej para-seksualne. W sensie ogólniejszym zachowanie jest „seksualne”, gdy osobnik działa w sposób związany z jego płcią; „zachowaniem seksualnym” w tym sensie jest więc też np. ekshibicjonizm (czy istnieją ekshibicjoniści-homoseksualiści?)
2) Kruki są czarne. Płci – jak sama nazwa wskazuje – są dwie. Płeć męska produkująca plemniki – i żeńska, produkująca jajeczka. Trafiają się białe kruki (a także, być może, szare kruki, popielate kruki itd.) i osobnicy nie należący do żadnej płci. Z tym, że białe kruki są normalne, tj. mogą się reprodukować – jeśli ktoś nie należy do ♀ ani ♂ to nie jest normalny. Jest to swoiste kalectwo – ale bardzo rzadkie i nie warto się tym zajmować. Muszą sami dawać sobie radę – tak, jak robią to np. lilipuci, dotknięci karłowatością.
3) Każdy mężczyzna ma prawo twierdzić, że jest Napoleonem (psychiatria nie zna przypadku kobiety twierdzącej, że jest Napoleonem – co dowodzi, że wariaci są bardziej normalni niż dzisiejsi postępowcy…) i nosić napoleoński kapelusz – lub, że jest „binarny” i nosić damskie ciuchy. Z wariatów nie wypada się śmiać. Być może istnieją osobnicy mogący zarówno zapłodnić kobietę jak i zostać zapłodnionymi przez mężczyznę – ale medycyna takiego przypadku nie odnotowała.
4) Homosie to mężczyźni – lesbijki to kobiety. Często bywają „bi-” – czyli mogą oprawiać stosunki normalne – i nienormalne. Mężczyzna nie przestaje być mężczyzna, jeśli uprawia onanizm, bestialię z oślicą czy homoseksualizm. W skrajnej postaci homosie i lesbijki odrzucają stosunki normalne z rozmaitych przyczyn – ale to ich prywatna sprawa.
5) Należy odróżniać homosiów od (tfu!) „gejów” (staram się nie używać tego ostatniego, obrzydliwego słowa, które po polsku kojarzy się wyłącznie z g***em; natomiast formy „żonkoś”, „Antoś” itp. są życzliwe). Homosie, onaniści czy trialiści robią to, co lubią, od tysięcy lat, nikomu nie przeszkadzając; natomiast (tfu!) „geje” to osobnicy robiący ze swej orientacji swój zawód, i agresywnie domagający się rozmaitych przywilejów. Taki (tfu!) „gej” w ogóle nie musi być homosiem!!! Są ludzie udający np. Żydów albo homosiów – bo to się opłaca. Np. p.Bogusław Bagsik, słynny ongiś aferzysta („Art B”) nie był Żydem, a np. duet „Tatułki” ( t.A.T.u. : „Nas nie dogonią” ) nie były lesbijkami. Gdy tylko wyszło na jaw, że p.Bagsik nie jest Żydem, został On wydalony z Izraela i skazany w Polsce (Jego wspólnik, p.Andrzej Gąsiorowski, szczęśliwie doczekał w Izraelu przedawnienia…) – a „Tatułki”, gdy wyszło na jaw, że mają chłopaków, natychmiast zniknęły z list przebojów; bo jako lesbijki były sztucznie forowane.
6) Homosie nie domagają się żadnych przywilejów. Jak to był ujął mój znajomy homoś: „Nie po to jestem pedałem, by mieć żonę!”.
7) Ci (tfu!) „geje” nie działają w imieniu homosiów (którzy chcą żyć w spokoju i obawiają się, że działalność (tfu!) „gejów” spowoduje pogromy), lecz po to, by „zniszczyć patriarchalne społeczeństwo”. Jest to ruch polityczny. Na ogół dostają za to dotacje z Zachodu np. od p.Jerzego Sorosa, który błędnie zrozumiał pojęcie „społeczeństwo otwarte”.
8) Pismo Święte, uznawane za takie przez żydów, chrześcijan i muzułmanów, nakazuje zabijanie homosiów. W krajach chrześcijańskich nie było to przestrzegane, ale homoseksualizm był zakazany (nie wiemy, czy przypadkiem zniesienie tego zakazu łączy się z początkiem upadku cywilizacji chrześcijańskiej). Ten biblijny nakaz jest przestrzegany tylko w nielicznych krajach muzułmańskich – ale homoseksualizm jest zakazany we wszystkich. Nie jest natomiast zakazany w Izraelu.
9) Obecnie w krajach dawniej chrześcijańskich nie ma żadnej dyskryminacji homosiów, w wielu natomiast mają liczne przywileje. Np. obrażanie (co jest rozumiane BARDZO rozszerzająco!) homosiów i (tfu!) „gejów” jest karane – a inne zboczenia chronione nie są (co jest naruszeniem równości w’obec prawa!). NB. słowo „zboczenie” oznacza „zejście ze ścieżki normalności”; homosie są na ogół dumni ze swojej orientacji – podobnie jak turyści, którzy po zboczeniu znaleźli grzyby lub krótszą drogę! Ma to jednak w języku polskim odcień ujemny – wszelako większość określeń ma element oceny i trudno zabraniać ludziom wyrażania swoich opinii. Ale ja nie obrażam się, gdy ktoś nazwie mnie „zboczonym homoseksualistą” (bo normalny homoseksualista woli chłopców…)
10) Nikt nie broni dwóm homosiom mieszkać razem i robić co chcą (którego to statusu nie mają jeszcze np. zoofile)
11) Natomiast nie wolno zmuszać ludzi, np. mnie, do nazywania takiego związku „małżeństwem”. Zwolennicy Wolności odmawiają państwom prawa do zmiany języka – język należy do ludzi, nie do państwa!! „Małżeństwo” oznacza „związek zawarty w celu posiadania potomstwa”. Tym samym BARDZIEJ SENSOWNE jest nazywanie „małżeństwem” związku mężczyzny z szympansicą (bo istnieje minimalne prawdopodobieństwo, że z tego związku będą dzieci; takie humzee podobno nawet się urodziły!!) niż z drugim mężczyzną.
12) Oczywiście nikt nie zabrania ludziom używania swoich języków. Homosie mogą wziąć ślub np. u pastora Szymona Niemca, biskupa Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego – ale nie mają prawa wymagać, by państwo uznawało to za „małżeństwo”. Mogą też założyć spółkę cywilną nazywającą się „Małżeństwo Kowalskiego z Zielińskim” – o statucie przewidującym, że mają oni wspólny majątek, a statut wchodzi w życie po wymianie obrączek, złożeniu przysięgi o odpowiedniej formule i wymianie obrączek, a także odegraniu „Marsza” śp.Feliksa Mendelssohna!
13) Tak nawiasem: problemy z „małżeństwem” rozpoczęły się od czasu reform „józefińskich” (wprowadzonych w Austrii w latach 1780–1790 przez JCM Józefa II). Przedtem małżeństwo było sprawą prywatną – i katolicy nazywali „małżeństwem” związek zawarty w kościele – a żydzi nazywali „małżeństwem” związek zawarty w synagodze, prawosławni w cerkwi, karaimowie w kenesie, a islamiści w meczecie. Jeszcze np. całkiem niedawno śp.Józef Piłsudski mógł, przeszedłszy na to wyznanie, zawrzeć małżeństwo luterańskie ze śp.Marią z Koplewskich Juszkiewiczową, zamężną w sensie katolickim; tym samym nie popełniła ona bigamii. To samo robiła – już po wojnie – moja Ciotka, Wacława. Państwo się do tego nie mieszało – i nie przyznawało małżeństwom żadnych przywilejów, w tym zasiłków.
14) Jestem zdecydowanym zwolennikiem powrotu do stosunków przed-józefińskich, gdzie rola państwa była ograniczona – a przeciwnikiem przyznawania małżeństwom jakichkolwiek zasiłków. Jednak – podkreślam z naciskiem – są one przyznawane parom TYLKO DLATEGO, że państwo spodziewa się od nich dzieci, które w przyszłości będą płaciły państwu podatki. Homo-pary nie mogą się więc skarżyć na dyskryminację.
15) Homoś nie może się też skarżyć na dyskryminacje, bo nie może zawrzeć z mężczyzną małżeństwa katolickiego czy państwowe: ja np. homosiem nie jestem i też nie mogę.
16) Każdy może też idąc do np. szpitala wskazać i upoważnić „osobę bliską” (i nie musi to być małżonka); kwestie podatku spadkowego można zaś rozwiązać przez zawarcie spółki jak w p.12. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem tej kwestii jest całkowite zniesienie podatku spadkowego, co postuluje partia KORWiN.
17) Postulaty stawiane przez tzw. (tfu!) „gejów” nie mają więc na celu rozwiązania problemu homosiów – lecz ośmieszenia instytucji małżeństwa poprzez stworzenie jej parodii.
18) Jest natomiast prawdą, że stabilne (są takie!) pary homosiów mogą chcieć adoptować dziecko – choć o to nie występują, by się nie ujawniać. Robią to natomiast demonstracyjnie (tfu!) „geje” – przy czym pewien jestem, że w ogromnej większości chodzi o demonstracje właśnie (i gdyby było to legalne, nigdy by o adopcję nie wystąpili!). Zwracam uwagę, że nie jest to specyficzne dla homo-par. Tego samego może chcieć się domagać np. pułk wojska – by mieć „syna pułku” (przy czym jeden batalion odgrywałby rolę matki). Jednak tu kierować się należy nie dobrem tych par czy organizacyj – lecz dobrem dziecka.
19) Dzieci są, jak wiadomo, dość okrutne i nietolerancyjne dla nadmiernych odmienności. Otóż nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dziecko mające „dwóch tatusiów” lub „dwie mamusie” byłoby w szkole dziwolągiem i pośmiewiskiem.
20) Teoretycznie przy edukacji domowej można by tę trudność obejść. Jest jednak drugi problem, bardziej podstawowy: ludzie powinni w miarę możności wychowywać się w naturalnym środowisku – a dla dziecka naturalnym środowiskiem jest rodzina złożona z ojca i matki. Rodzice na co dzień demonstrują dziecku wzorce zachowań męskich – i kobiecych. Powstaje pytanie, czy dzieci wychowywane przez homo-pary nie będą miały w przyszłości zaburzeń charakterologicznych – w szczególności: w życiu seksualnym (ale nie tylko!)? Badania na pawianach sugerują, że będą miały – i to w stu procentach!
21) Konserwatyści rozumują prosto: tradycyjne, patriarchalne, społeczeństwo, liberalne na tyle, po ile jest to możliwe (gospodarczo: całkowicie!) jest sprawdzone i wypróbowane; przetrwało tysiąclecia, wygrywało w konkurencji z innymi systemami (matriarchalnymi, mieszanymi) odniosło ogromny tryumf w XIX wieku. Co więcej: w wyniku osłabiania wartości patriarchalnych dominująca ongiś cywilizacja europejska zaczęła przegrywać z innymi. Jeśli więc nie chcemy, by normalność przywrócili muzułmanie, należy jak najprędzej powrócić do tradycyjnych, patriarchalnych wartości.
==
Konkludując: „tęczowe” ruchy typu LGBT nie działają w imię jakichkolwiek praw jednostek; są to ruchy polityczne, mające na celu obalenie dotychczasowych stosunków społecznych, stworzenie (jak to już próbowali bolszewicy) Nowego Człowieka. Stoją za nimi neo-marxiści – zamiast „klasy robotniczej” (która „zaprzedała się wartościom kapitalistycznym, jak zysk”) używający jako tarany mniejszości narodowe, seksualne, feministki, obrońców „praw zwierząt”, „praw roślin” („ekolodzy”) itp. Jest to ruch CAŁKOWICIE sprzeczny z naszymi ideami: my potrzebujemy kontr-rewolucji, a nie rewolucji.
Dlatego kategorycznie zakazuję umieszczania, w sensie aprobującym, na naszych stronach i stronach Członków KORWiNy i MdW jakichkolwiek symboli tych ruchów – pod groźbą natychmiastowego zawieszenia wzgl. osunięcia z organizacji. Jednocześnie zakazuję obrażania homosiów, lesbijek, a także rozmaitych innych orientacyj seksualnych – pod warunkiem, że nie są to wojujący (tfu!) „geje” lub ich wierni żołnierze na froncie ideologicznym.
Co możemy zrobić dla tych grup? Nie z powodów politycznych (bo – przypominam – liczba homosiów to ok. 1%; aktywnych (tfu!) „gejów” znacznie mniej; znacznie więcej jest aktywnych homo-fobów!). Jednak działamy w imię Wolności i Sprawiedliwości i słuszne postulaty tej mniejszości musimy popierać. Konkretnie więc i pozytywnie: ponownie przypomnimy postulat zniesienia podatku spadkowego – a także powrót do czasów, gdy małżeństwo było sprawą prywatną. Jestem przekonany, że uzyskamy tu poparcie KORONY; na ile poprze to Ruch Narodowy – nie wiem, ale myślę, że jest to dla RN akceptowalne.
– Janusz Korwin-Mikke
Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

13
Dodaj komentarz

avatar
6 Tematy komentarzy
7 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
6 Autorzy komentarzy
sinceritassariuszhomo_economoTutkoandrew Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sinceritas
Gość
sinceritas

A czy korwinistów, jako 1,5%-ową mniejszość, nie powinniśmy nazywać “ideologicznymi zboczeńcami”? 🤔

homo_economo
Gość
homo_economo

Socjaliści to dewianci i zboczeńcy ekonomiczni.

sinceritas
Gość
sinceritas

No nie, 98,5% ludzi to ludzie normalni, zboczeńcy to 1,5% korwinistów.

andrew
Gość
andrew

2. Zgoda dobrze napisane. W końcu ktoś to powiedział. 3. To, że twierdzi, nie znaczy, że jest 9. Zboczenie seksualne- odstępstwo od normy. Norma seksualne- zachowania seksualne występujące w przeważającej większości przypadków. I tak 5 palców u dłoni u człowieka to jest norma, bo 99,999 % ludzi ma tyle palców u dłoni. Homoseksualizm nie jest normą, bo wg raportu Kinseya tylko 5 % ludzi ma takie ciągoty. 11. Małżeństwo jest związkiem heteroseksualnym. Heteroseksualizm jest warunkiem koniecznym do istnienia małżeństwa. Z kontaktów heteroseksualnych może powstać potomstwo 13. To za czasów rewolucji francuskiej powstały śluby państwowe. Za józefinizmu były wyznaniowe wpisywane w… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

Orientujecie się może, jakie jest stanowisko partii KORWiN wobec roznegliżowanych mężczyzn paradujących w miejscach publicznych? 🤔
comment image

sariusz
Gość
sariusz

Partia Korwin jest partią konserwatywną a konserwatyści chcą zachowania zwyczajów, które obowiązywały w dawnych czasach. W tym wypadku chodzi zapewne o cofnięcie się do czasów, gdy nasi przodkowie skakali na golasa po drzewach.
PS. Mnie niestety razi brak muchy pod szyją.

sinceritas
Gość
sinceritas

Ciekawe, co w tym sklepie kupił – sandały, czy slipy? 🤔

sariusz
Gość
sariusz

I ciekawe czy zapłacił. Nie widzę ani portfela, ani karty, ani telefonu.

sinceritas
Gość
sinceritas

To może był to handel wymienny, np. majty za muchę? 🤔

Tutko
Gość
Tutko

Od kiedy Lewicy to przeszkadza?

Kotecki
Użytkownik
Kotecki

Śmierć wspólnika spółki cywilnej powoduje rozwiązanie spółki,wiec kwestii uniknięcia podatku spadkowego to nie załatwia.

sariusz
Gość
sariusz

Wydawałoby się, że mniejszości seksualne powinny być naturalnym sojusznikiem wolnorynkowej prawicy. Płacą podatki, jak wszyscy (a nawet więcej, bo wieść niesie, że jest wśród nich ponadprzeciętny procent ludzi majętnych) natomiast prawie nie otrzymują socjału, bo ten związany jest z posiadaniem dzieci, których oni nie mają. Z natury rzeczy są więc niechętni opresyjnemu i socjalistycznemu państwo. Korwin i jemu podobni uparli się natomiast, żeby ich popychać w stronę lewicy (a dokładnie LEWICY), która wykorzysta ich głosy do propagowania socjalistycznych utopii Zandberga. Przykładem tego jest powyższy tekst, z którego po prostu bije niechęć do tego środowiska. “Jesteście bolszewikami, którzy chcą zniszczyć naszą… Czytaj więcej »

sinceritas
Gość
sinceritas

“Działamy w imię wolności, dlatego młodzieżówka ma zakaz umieszczania tęczy na naszych stronach pod groźbą wydalenia”. 😀