fbpx

Polacy zazdroszczą Czechom prezydenta

19 lutego prezydent Czech Václav Klaus wyraził jasno opinię dotyczącą nieprawidłowych kierunków działania Unii Europejskiej. Demonstracyjnie podczas przemówienia prezydenta Czech wyszedł z sali europejski beton. Czy któryś "naszych" polityków wypowiadał sie w podobny sposób? Każdy widzi, że polityka rządzących Polską nie jest ani nasza i ani polska.

Prezydent Václav Klaus stwierdził:

"Ponadto, jest oczywiste, że taki lub inny model instytucjonalny Unii Europejskiej nie jest celem samym w sobie, ale narzędziem do osiągnięcia realnych celów. To nic innego jak wolność człowieka i poszukiwanie takiego systemu gospodarczego, który przyniesie dobrobyt. Taki system to ekonomia wolnego rynku.

Taka jest na pewno wola obywateli wszystkich państw członkowskich. Jednak w ciągu 20 lat od upadku komunizmu, byłem wielokrotnie świadkiem, że uczucie lęku jest silniejsze wśród osób, które spędziły znaczną część XX w. bez wolności i walczyły przeciwko niesprawnej, centralnie planowanej i zarządzanej gospodarce państwa. To też nie jest zaskoczeniem, że te osoby są bardziej wrażliwe i silniej reagują na wszelkie zjawiska i tendencje, prowadzące w kierunkach innych niż wolność i dobrobyt. Obywatele Republiki Czeskiej znajdują się wśród nich i o nich właśnie mówię.

Obecny system podejmowania decyzji w Unii Europejskiej różni się od klasycznej demokracji parlamentarnej, przetestowanej i sprawdzonej przez historię. W normalnych systemach parlamentarnych jest część popierająca rząd, ale istnieje też opozycja parlamentarna. Takiego rozwiązania brakuje w Parlamencie Europejskim. Tutaj tylko jedna alternatywa jest promowana, a ci, którzy mogą mieć odmienne zdanie, są traktowani jako wrogowie integracji europejskiej. Nie tak dawno temu, w naszej części Europy żyliśmy w systemie politycznym niezezwalającym na alternatywę i na istnienie opozycji. Było to doświadczeniem i gorzką lekcją dla nas, z której dowiedzieliśmy się, że przy braku sprzeciwu nie ma wolności. Dlatego polityczna alternatywa musi istnieć.

I nie tylko to. Stosunki między obywatelami takiego czy innego państwa członkowskiego nie mają odniesienia w reprezentacji przez polityków w Unii Europejskiej i nie odpowiadają głosom wyborców. Istnieją duże odległości (nie tylko w sensie geograficznym) pomiędzy obywatelami a przedstawicielami w Unii Europejskiej, są one znacznie większe niż to ma
miejsce wewnątrz państw członkowskich. Odległość ta często opisywana jest jako deficyt demokratyczny, utrata demokratycznej odpowiedzialności za wyborców – lecz podejmowanie decyzji biurokratycznych przez wybranych itp. Propozycje zmian obecnego stanu rzeczy w odrzuconej konstytucji europejskiej lub niewiele się różniącego traktatu lizbońskiego będą wadliwe lub jeszcze gorzej".

Żródło: www.klaus.cz

Opracował: Andrzej Wayda

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o