“Darmowy” transport publiczny nie działa

INFO: Mimo darmowej komunikacji miejskiej w islandzkim Akureyri jego mieszkańcy i tak nie rozstają się z samochodami – czytamy w portalu icelandnews.is.

 

Aktualnie na 1000 mieszkańców przypada 700 aut, a ludzie z nich korzystający tłumaczą, że jest to po prostu nawyk. Mimo to, na Islandii nadal pojawiają się pomysły wprowadzenia “darmowej” komunikacji miejskiej aby ograniczyć korzystanie przez ludzi z samochodów.

Burmistrz Reykjaviku, stolicy Islandii, p. Dagur B. Eggertsson twierdzi jednak, że doświadczenia innych miast pokazują, że aby zachęcić ludzi do korzystania z transportu publicznego ważniejsza jest jego jakość niż koszt przejazdu.

 

Źródło: icelandnews.is

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
2 Autorzy komentarzy
Piotr Grembowiczmir Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr Grembowicz
Gość
Piotr Grembowicz

cha cha bo “darmowy” (za pieniądze podatników) i z góry, nakazany, zgodnie z zasadami gospodarki planowej, ręcznie sterowanej jak to w marxistowskiej gospodarce to ludzie nie chcą… i jest coś takiego jak tzw. “wolna wola” – m.in. personalizm chrześcijański; jeszcze, ale tego socjaliści nigdy nie pojmą!

mir
Użytkownik
mir

Gdzie oni znajdują darmowe autobusy, i frajerów – kierowców, tzn wolontariuszy, co za darmo jeżdżą?