Brakuje… mężczyzn!

INFO: W norweskich szkołach brakuje mężczyzn na stanowiskach nauczycieli.

 

W związku z tym rząd Norwegii postanowił coś z tym zrobić i wyda na ten cel aż 10 mln NOK (1,1 mln USD) z pieniędzy podatników. Środki te posłużą organizowaniu spotkań obecnych nauczycieli z młodymi ludźmi, aby zachęcić ich do pracy w szkołach.

 

Źródło: norwaytoday.info

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
1 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
2 Autorzy komentarzy
Kamilbasza Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamil
Gość
Kamil

A gdzie parytety, o które tak walczą feministki. Przypominam tylko, że w Uniwersytet Technologiczny w Eindhoven zgodził się przyjmować do pracy tylko kobiety (mężczyzn wyjątkowo, jeśli nie pojawi się żadna kandydatka przez 6 miesięcy) i im to bardzo opornie idzie, bo niestety (pomimo zachęt finansowych – 100 tys. euro na urządzenie laboratorium) trudno znaleźć kobiety na takie stanowiska. Wyobraźmy sobie teraz wprowadzenie podobnych parytetów (tylko że w stosunku do mężczyzn) w norweskich szkołach i przez to zamykane szkoły, albo parytety w szpitalach na stanowiskach pielęgniarek. Wtedy musielibyśmy chyba szukać pielęgniarzy w niemieckich ośrodkach dla uchodźców i zacząć ubogacać kulturowo np.… Czytaj więcej »

basza
Użytkownik
basza

Feminizacja tego zawodu to potworne nieszczęście dla młodych mężczyzn. Przez presję kobiecości w tak newralgicznym okresie życia nie mogą wykształcić postaw koniecznych dla bycia później mężczyzną.

To prawdziwa tragedia, i być może stąd narastający odsetek homosiów, a już na pewno rzutuje to na większą niż dawniej skalę akceptacji dla tęczowników.