Protesty rozlały się na cały kraj

INFO: Zamieszki wywołane podniesieniem cen biletu na metro w chilijskiej stolicy przerodziły się w ogólnokrajową awanturę.

 

Użycie wojska z pobliskiego garnizonu niewiele pomogło. Zamieszki w stołecznym Santiago spowodowały zniszczenia infrastruktury metra oraz setek supermarketów. Podobne agresywne demonstracje wystąpiły w innych miejscach kraju. W czasie walk zginęło 11 osób.

Dlatego prezydent Chile, JE Sebastian Piñera podejrzewa, że ma do czynienia z zaplanowaną akcją mającą na celu zdestabilizowanie państwa. W dramatycznym przemówieniu powiedział nawet, że kraj znalazł się „w stanie wojny”.

 

Zobacz także: Stan wyjątkowy z powodu biletów na metro

 

Źródło: www.elpais.com

Oficjalny sklep Janusza Korwin-Mikkego

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Tematy komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
1 Autorzy komentarzy
Paweł K. Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł K.
Gość
Paweł K.

Demokracja cha cha o co jeszcze walka?!