fbpx

Matka z dzieckiem pogoniona z parlamentu

INFO: W Kenii doszło do nietypowego zdarzenia. Jedna z posłanek przybyła na obrady Zgromadzenia Narodowego z 5-miesięcznym dzieckiem na ramionach, czym sparaliżowała na moment jego prace. Finalnie decyzją marszałka została usunięta z sali przez strażników.

 

WCz. Zulekha Hassan koniecznie chciała być na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego, więc – jak sama twierdzi – zmuszona była pojawić się na nim ze swoim dzidziusiem. Posłanka i jej 5-miesięcza pociecha wzbudziły konsternację wśród parlamentarzystów, ponieważ nigdy wcześniej nie dochodziło do takich sytuacji. Obrady wstrzymano na ok. 15 minut, po czym marszałek zadecydował, że “rodzinna” pani poseł zostanie wyprowadzona z sali przez strażników.

Decyzja szefa obrad Zgromadzenia Narodowego zyskała zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Ci pierwsi twierdzą, że powaga organu władzy nie pozwala na to, aby pojawiać się na jego obradach z potomstwem. Niektórzy posłowie żądają nawet ukarania p. Hassan. Ona sama twierdzi, że nie miała z kim zostawić dziecka, ale zdradza objawy pewnego powiedzenia – daj palec, a weźmie całą rękę.

– Nie pojawiłabym się na obradach z dzieckiem, gdyby parlament utworzył własny żłobek lub zapewnił mi opiekunkę. Jeżeli chcemy mieć więcej kobiet w parlamencie, to musicie (władze) zapewnić nam tutaj rodzinną atmosferę – wyznała dziennikarzom posłanka, która najwyraźniej nie odróżnia posiedzenia poważnego organu od posiedzenia na własnym kiblu.

 

Źródło: Africanews

One thought on “Matka z dzieckiem pogoniona z parlamentu

  1. Chciała być bardzo “europejska”. Naoglądała się lewaczek w parlamencie Eurokołchozu i myślała, że to wszystko naprawdę, a nie rewolucyjne pranie mózgów kobiet. Szczęśliwie w Kenii marszałek ma cokolwiek w spodniach. Jak dużo – nie wiem, więc nie przesadzam z tym zachwytem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.