Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Audio/Video
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

27-04-2018 07:12:00

Wysyłamy pity w Kosmos


Pity w kosmos


Oglądano : 157

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • mercedesbiome | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
    27-04-2018 14:47:28 | odpowiedz
  • 23-05-2018 12:24:25 | odpowiedz
    PAK – tak!
    (ballada science-fiction)

    Polska Agencja Kosmiczna –
    Kadra wciąż jeszcze nieliczna,
    Lecz zasłużona i to jak!


    To o niej jest ta ballada.
    PAK – tak! Bo PAK nie odpada!
    (NASA odpada dziś przy PAK…)

    Rechotali korwiniści:
    „Ta agencja? – budżet czyści…
    Wszelkich pożytków przecież brak!“

    Lecz dzisiaj Forum Korwina
    Niechętnie prawdę wspomina:
    „Wyszło na oPAK…” Było tak:

    Rakieta Elona Muska
    O Ziemię się już nie trzaska;
    Sukces odnosi znów Space X.

    A w Polsce wciąż pracodawcy
    Szukali swego wybawcy,
    „Bo regulacje jest to kiks.

    Niektóre tak są głupawe,
    Że opłacimy zabawę
    I je wyślemy w stronę gwiazd.“

    Podjęła PAK się zadania.
    Potrwały przygotowania.
    No, ale w końcu w górę – chlast!

    Kto by przypuszczał, że Ziemię
    Polskie ocali tak plemię?
    Kosmici chcieli podbić nas!

    Przechwyciwszy regulacje,
    Zaniechali… Oto racje:
    „Pożytek żaden z głupich ras.“

    Nie chcieli mieć niewolników,
    Co tworzą moc okólników,
    Przez które tylko trafia szlag!

    Znów Polska świat ocaliła.
    Agencja się opłaciła.
    Należy więc… dotować PAK!
    • 23-05-2018 12:32:40 | odpowiedz
      PalPITacja

      Gniew urzędników opiewaj Bogini!
      Ich radość życia, cudowne zajęcie –
      Ich P I T – goreje!!!... I serc drżenie czyni:
      Oto to wszystko, w co chcą wierzyć święcie
      (A nawet wierzą – wiarą, jak u świni
      Która w chlewiku tuszy, że jej wzdęcie
      Muzyką sfer jest), to wszystko aliści
      Z dymem puścili wstrętni korwiniści!

      Jak można było produkt urzędniczy
      Podpalić? Jakże tak G O potraktować?
      Ten druk nad druki, w którym każdy liczy
      (Liczy i liczy…), należy szanować!
      Czemuż przynajmniej korwinowskiej dziczy
      Policja kości nie chce porachować?
      Ministerialne przez to ARCYDZIEŁO,
      Jak słoma z butów , wzięło i spłonęło!

      O wszystkowiedny, wielostronny PIT-cie!
      Stałeś się tylko kupeczką popiołów…
      Co począć? Trudno, wicie-rozumicie,
      Trzeba zza biurka wstać (choć w d…e ołów)
      I zamieść Ciebie (…zdradzony o świcie!...),
      By znów na zwykły potem ruszyć połów
      Zza biurka: znaleźć, złowić, obrabować
      Tych, którym w Polsce wciąż chce się pracować…