Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Audio/Video
Konkurs
Konkurs MAGISTER PAFERE
III edycja konkursu na najlepsze prace magisterskie z dziedziny ekonomii
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

28-04-2010 15:08:00

Szczególne zagrożenie dla kandydatury Marszałka Bronisława Komorowskiego


http://www.michalkiewicz.pl/ogloszenia.php Pan Stanisław Michalkiewicz,przedstawiciel Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta Janusza Korwin - Mikke, o korzyściach dla narodu i państwa wynikających z kandydatury JKM


Oglądano : 12579

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 28-04-2010 19:32:41 | odpowiedz
    ładnie wykadrowane.
  • 28-04-2010 21:46:38 | odpowiedz
    Tak, więcej pana Stanisława przy JKM. To jest dobra koncepcja. Przydałoby się tak na stałe.
  • 28-04-2010 23:49:46 | odpowiedz
    Ja marzę o prezydencie takim jak Pan Michalkiewicz :)
  • 29-04-2010 09:30:28 | odpowiedz
    Apeluję! O zmianę sposobu kadrowania p. Michalkiewicza w tym materiale (. Rozumiem, że te zbliżenia mają sprawować funkcję dramaturgiczną, wszelako efekt jest fatalny i, prawdopodobnie, absolutnie odwrotny od zamierzonego! Szlag mię trafia, gdy widzę nieodmiennie takie kwiatki, które (nie od dziś!) wyznaczają, poprzez swą estetyczną abnegację, ostateczny wizerunkowy rys środowiska, któremu bliskie są lib./kons. koncepcje! Błagam o zwrócenie na to uwagi. To naprawdę nie jest socjotechnika, a śmieszność! Na cóż marnować tyle energii, skoro...
    Ja pragnę poważnego podejścia do sprawy. Czy aż tak trudno dla myśli wolnościowych o jednego choćby operatora/filmowca?
  • 29-04-2010 10:36:40 | odpowiedz
    kadrowanie fatalne. wynajmijcie porządnego operatora chociaż na czas kampanii.
    próbowałem zbierać podpisy i z przykrością stwierdzam, że JKM jest "spalony". prawie zero poparcia. zebrałem słownie cztery podpisy i zakończyłem gdyż bałem się o swoje życie. ludzie krzyczeli, tak krzyczeli, że jakiś nienormalny jestem albo naćpany, a ja do niczego nikogo nie zmuszałem tylko się grzecznie pytałem. nawet moja własna rodzina mnie "olała" przy tej zbiórce. musicie poszukać innego kandydata na przyszłe wybory.
    • 29-04-2010 10:42:01 | odpowiedz
      tylko dodam, że na własnej skórze przekonałem się w jak głupim społeczeństwie żyjemy i rzeczywiście w demokracji rządzą nami debile czyli te 95% ludzkości
    • 29-04-2010 18:20:37 | odpowiedz
      Musiałeś bardzo źle trafić (z rodziną też:)) Mi się zdarzyło, że zaledwie po wyciągnięciu kartki podchodzili do mnie ludzie (zazwyczaj panowie w średnim wieku) z zapytaniem na kogo zbieram i po usłyszeniu odpowiedzi reakcje były całkiem pozytywne i podpisy wpadały. A rodzina poszła na pierwszy ogień - bez problemu:)
    • 29-04-2010 21:11:21 | odpowiedz
      W moim otoczeniu bez problemu, ogromne zainteresowanie, nawet na drugi dzień dopytują czy mogą się dopisać.
      Najważniejsze!!!!!
      Wielu chce ale nie wie jak złożyć podpis jeśli nikt ich o to bezpośrednio nie prosi a nie chce im się szukać takiej opcji po sieci. Ludzie pracują a wolny czas chcą spędzać inaczej niż na polityce. Gdy im jednak podłożyć pod nos kartkę, to chętnie na Pana Janusza oddają głos.



    • 30-04-2010 01:50:36 | odpowiedz
      A ja zebrałem już 140 podpisów, mimo, że nie jestem z tych ludzi, którzy łatwo łapią kontakt z innymi. Każdy zbierający podpisy niech napisze maila do sztabu (jeśli jeszcze tego nie zrobił), aby go dopisali do listy mailingowej i poprosić o przysłanie zaległych maili z pomocą jak zbierać podpisy.

      Postarajmy się zebrać te 100.000 podpisów. Jeszcze jest czas. Każdy niech zbierze 100 podpisów (znajomi, studenci w DS-ach i uczelniach, własny blok [jeśli w bloku się mieszka]). Być pozytywnie nastawionym i nie wściekać się, gdy ktoś nie chce podpisać. Wobec kobiet być szarmanckim, patrzeć w oczy, a do mężczyzn mówić: panowie, może zechcielibyście mi pomóc, itp. - i też patrzeć w oczy. I zbierzecie stówkę. Nie zbierać tam, gdzie ludzie się spieszą.
  • 29-04-2010 10:39:44 | odpowiedz
    Wydaje mi się że zbliżenia są po to aby zapobiec monotonii obrazu, i to się udało. Mi się podoba.
  • 29-04-2010 13:05:39 | odpowiedz
    Mi też si podoba.
    100 podpisów będę miał. Trzeba się ostro sprężać. Chociażby po rodzinie i znajomych.
    Ja używam w ostateczności takich, nieco żartobliwych, argumentów
    a) demokracja znaczy wybór, podpisz waść, aby wybór był
    b) będzie na pewno wesoło i ciekawie jak Korwin weźmie udział w wyborach
  • 29-04-2010 21:39:10 | odpowiedz
    Tak, tak Pan JKM jest strasznym zagrożeniem dla pozostałych,
    zabierze dwóm faworytom wyścigu po 0,5 % każdemu. Panowie ile można się łudzić ? Poza tym z elektoratu Komorowskiego może co dziesiąta osoba wie co to rynek, nie żyjmy mitami. Jedyne realne zadanie to zdobyć te 100 tys podpisów i trochę pomieszać w mediach, popropagować słuszne poglądy na temat ekonomii i państwa. Tylko tyle i aż tyle. Powodzenia
    • 30-04-2010 00:15:25 | odpowiedz
      To, że wygra Komorowski jest pewne jak podatki, dlatego również uważam, że te wybory są, tylko albo aż, szansą do szerszego propagowania treści wolnorynkowych w ogólnopolskich mediach. Inną sprawą jest jak zostaną one przedstawione, bo jak pokazuje doświadczenie z poprzednich wyborów bywało z tym różnie. Zresztą już widzę ten podział debat, tzw. główni kandydaci będą rozmawiać ze sobą (tzn. oczywiście będą pleść bzdury) w najlepszym czasie antenowym, natomiast ludzie spoza głównego nurtu polityki będą traktowani raczej jako swego rodzaju ciekawostki niż poważni kandydaci. Ale co najważniejsze, pan Janusz będzie musiał obronić się przed wszelkiego rodzaju prowokacjami, których będzie zapewne bez liku. W końcu, gdy brakuje argumentów przeciwko rywalowi, to jedyną bronią pozostaje jego ośmieszenie. Zagrywka stara jak świat i jak widać nadal skuteczna.
    • 01-05-2010 20:39:35 | odpowiedz
      Być może tak jest, a raczej na pewno ale po co o tym głośno mówić. Poza tym gdyby Mikke był prezydentem paliwo kosztowałoby 2 zł a chleb 1 zł.
  • 01-05-2010 19:59:37 | odpowiedz
    Choć wiele poglądów JKM poddałem próbie to jednak zdecydowanie muszę uchylić czoła. Choć miałem zastrzeżenia do prowadzenia wielu kampanii to widzę świetne przygotowanie do tej nadchodzącej i teraz rozumiem wyjazd do UK. Jeśli nie teraz to wypłyniemy wkrótce. Dziękuję i pozdrawiam.

    Artur Lisiński