Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Audio/Video
Konkurs
Konkurs MAGISTER PAFERE
III edycja konkursu na najlepsze prace magisterskie z dziedziny ekonomii
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

09-06-2010 17:04:00

"Naprawa wymiaru sprawiedliwości to przywrócenie roków sądowych" - konferencja prasowa przed gmachem Sądu Najwyższego 5.06.2010


KONFERENCJA SPRZED SĄDU NAJWYŻSZEGO: "Naprawa wymiaru sprawiedliwości to przywrócenie roków sądowych - konferencja prasowa Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego przed gmachem Sądu Najwyższego w Warszawie 05.06.2010"


Oglądano : 2344

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 10-06-2010 23:50:41 | odpowiedz
    Sprawy niemożliwe do zrealizowania.
    1. Sędzia nie może wylosować sprawy bezpośrednio przed rozprawą, ponieważ do sprawy należy się przygotować.
    2. Już teraz przypadek tylko rządzi tym, jaką sprawę dostanę. W sprawach karnych mam z góry określony numer, wszystkie sprawy, które wpłynęły w danym dniu układane są alfabetycznie wg nazwiska oskarżonego, nadawane są im numery i trafiają do określonych sędziów zupełnie przypadkowo.
    3. Nie stać mnie na to, żeby jeździć do innych miast i sądzić tam sprawy - żyję od wypłaty do wypłaty.

    Mrzonki. I jeszcze jedno. Pracuję w zawodzie 7 lat i nigdy nie spotkałem się z propozycją korupcyjną. Ludzie mają zupełnie błędne wyobrażenie o rzekomym skorumpowaniu wymiaru sprawiedliwości. Ręce opadają.
    • 13-06-2010 11:16:27 | odpowiedz
      Ad 1. pytanie ile sędzia potrzebuje, żeby ze sprawą się zapoznać. Chyba nie więcej niż jeden dzień ( w większości wypadków). W końcu na procesie, jak rozumiem, wszystko wyjaśniane jest od początku do końca. W wypowiedzi nie zauważyłem określenia kiedy miałoby się odbywać to losowanie.
      Ad 2. Kiedy nie ma jasno określonego doboru sędziów sytuacja jest taka jak opisałeś, czyli niby przypadek, ale jakby co to można ten przypadek 'poprawić'...
      Ad 3.Pierwszym postulatem Pana Janusza to to by sędziowie i pracownicy wymiaru sprawiedliwości dostawali godne wynagrodzenie, adekwatne do roli pełnionej w Państwie. Wyobrażam sobie, że koszty podróży ponosiłoby Państwo, nie sędziowie osobiście. Stosunkowo mała cena za niezależną i wolną od oskarżeń władzę sądowniczą.

      Ogólniej już, fragmentarycznie wyjaśnione szczegółowe rozwiązania zawsze mają punkty do wytknięcia. Postulat by sędzia pracował nad jedną sprawą aż do jej zakończenia popieram całkowicie.
      Problem w tym, że Pan Janusz jest jedynym kandydatem, który widzi, że sądy w Polsce nie działają. A jeśli już coś robią to bardzo często w sposób kompromitujący, uwłaczający im jako instytucjom (łamiący prawo).
      • 16-06-2010 17:16:59 | odpowiedz
        Zacznę do końca Pańskiej wypowiedzi bo to najbardziej mnie w niej właśnie uderza... Przede wszystkim to ludzie mają mylny obraz o wymiarze sprawiedliwości "wyprodukowany" przed media. Media, które najchętniej robią programy pt. "Uwaga" czy "Interwencja" i najchętniej mówią o kompromitacji sądów, a nigdy nie wspominają o tym co w nich dobre - a Polsce sądów jest więcej niż te kilka, o których się wspomina. Każdy błąd i każda pomyłka (a pamiętajmy, że sędzia czy prokurator to tylko człowiek, który często ma po 30 spraw na głowie, jeśli nie więcej!) jest wytykana bo to jest po prostu dobre medialnie. I się świetnie sprzedaje. Wbrew pozorom korupcja w sądach nie jest częstym zjawiskiem, a wiele "kontrowersyjnych" decyzji prokuratora czy sędziego wynika nie z faktu, że on jest głupi/skorumpowany, a z tego że przepisy prawa formalnego (przepisy kodeksów postępowań i podobnych) nadmiernie wiążą ich możliwość do orzekania i możliwości decyzyjne co skutkuje wydawaniem wyroków nieraz niezgodnych nie tylko z logiką, ale i sumieniem sędziego. Podobnie co do spraw, sprawa jest sprawie nierówna i do jednej można przygotować się w ciągu godziny czy dwóch, a do innej potrzeba miesięcy przygotowań. W jednej sprawie akt będzie 20 stron a4, a w drugiej 20 tysięcy. A sędzia ma obowiązek nie tylko je przeczytać, ale się z nimi zapoznać! Nieraz jest to gigantyczna praca jednego człowieka, który na dodatek jest kiepsko opłacany przez państwo.
        Teraz pragnął bym jednakże zwrócić się do samego pana Janusza Korwin-Mikkego i odnieść się do jego postulatów wyrażonych w tym materiale. Niewątpliwie, panie Januszu zgadzam się z wieloma pańskimi poglądami, także w tej sprawie. Nie mogę jednak zgodzić się z postulatem mówiącym o sądach "rotacyjnych". Nie chodzi tutaj nawet o pieniądze, ale o możliwości transportowe. Dawniej sędzia nie jeździł dalej niż w okolicy swego okręgu i tam zajmował się sprawami, w dzisiejszych czasach sędzia musiał by poświęcać długie godziny nie tylko na zapoznanie się z aktami z dala od miejsca swego zamieszkania, ale i na dojazd. Nie zapominajmy, że dziejże prawo jest całkowicie inne od prawa przedrozbiorowego, które wymagało od sędziego nie analizy sytuacji i wydania sprawiedliwego wyroku, ale dopasowania stanu faktycznego do przepisów! Dawniej prawo było uboższe (co ważne, nie mniej skomplikowane, ale uboższe często z krzywdą dla odkażonego/strony!) i wydanie wyroku było o wiele prostsze, a prawa obywatela czy jego interes nie były przedmiotem zmartwienia sędziego (a dziś społeczeństwo tego właśnie od sędziego oczekuje, czemu dał wyraz w swej wypowiedzi mój szanowny przedmówca). Coś podobnego było by oderwaniem sędziego od domu i rodziny na niemal cały rok! Nawet jeśli sprawy były by przyspieszane to trzeba by się do niej przygotować, a pamiętajmy że taki sędzia miałby wiele spraw w różnych miejscach w Polsce! Niestety, zgodzić się muszę z panem Radosławem, że są to mrzonki. Jako, że sam pozostaję nadal studentem prawa (choć mam dużą styczność z sadami i ogólnie wymiarem sprawiedliwości) nie jest mi dane poznać w stu procentach jeszcze wszystkich zasad i skłonny jestem uwierzyć mu iże obecna metoda losowania nie jest zła. Ponadto sprawa prowadzenia sprawy przez jednego sędziego - w prawie istnieją odpowiednie regulacje, które gwarantują że sprawa rozpoznawana będzie przez ten sam skład, który ją rozpoczął. Istnieje też instytucja sędziego który bierze udział w sprawie lecz nie orzeka i może zastąpić sędziego ze składu, który musiał zostać ze sprawy wyłączony.
        Idąc dalej, ponownie nie mogę się zgodzić z postulatem pana Janusza mówiącym o tym, że należy walczyć z korporacjami prawniczymi i umożliwić ludziom niewykwalifikowanym pracę jako reprezentant. Dla mnie, zawód prawnika (adwokata, radcy prawnego, sędziego czy prokuratora) jest niejako służbą publiczną i to taką, którą lubię porównywać do lekarza. Prawem winny zajmować się osoby wykwalifikowane, dla dobra samych obywateli. Osoby nie tylko po studiach prawniczych, ale przede wszystkim osoby które przeszły aplikację! Wiedza podręcznikowa po studiach to jedynie kropelka w morzu jakie winien sobie przyswoić prawdziwy prawnik. Studia uczą prawnika myśleć, a praktyka - działać. Bez tych dwóch elementów, nie można pełnić odpowiedzialnej funkcji prawniczej. To identycznie jak z lekarzami ten kto nie ukończył szkoły medycznej i nie znał egzaminów, nawet jeśli jest genialnym talentem w końcu kogoś zabije. Bo będzie brakowało mu wiedzy i fachowych umiejętności. Nasza Konstytucja zapewnia obywatelowi dostęp do FACHOWYCH (proszę wybaczyć mi to podkreślenie, ale wydaje mi się to niezwykle ważne) usług, nie tylko prawniczych.
        Jednakże zgodnie z postulatem wolności wyboru, uważam że korporacje prawnicze winny być zreformowane tak by zwiększyć konkurencyjność na rynku usług prawniczych. W tej chwili (choć dokonano reform, całkiem rozsądnych to nadal jeszcze za mało) istnieje zbyt mała ilość prawników by obywatel miał zapewnioną odpowiednią reprezentację, co pokazują statystyki Należy zwiększyć ilość aplikantów, otworzyć rynek. A ten już sam wyłoni najlepszych, ureguluje ceny i zapewni obywatelowi wolność wyboru. Nadal jednak podtrzymuję postulat mówiący o tym, że prawem i obsługą prawną winny zajmować się osoby do tego przeszkolone i wykwalifikowane. Jest to bowiem igranie często nie tylko z ludzkim majątkiem, ale i całym jego życiem.
        Jeśli idzie o długość postępowań, tutaj też muszę się z Panem zgodzić. Niewątpliwie ich długość przekracza już wszelkie, możliwe normy i jest skandaliczna! Ponownie jednak, nie jest to winą naszych sędziów! Osobiście jestem dla nich pełen podziwu za to, że zmagają się z bezsensownymi przepisami regulującym postępowania sądowe w naszym kraju, są ogromnie obciążeni sprawami i na dodatek otrzymują śmiesznie niskie wynagrodzenie za tak ogromną ilość pracy! Potrzebna jest tutaj reforma przepisów kodeksów i ustaw regulujących postępowania (np. KPC, KPK)! To w nich tkwią właśnie liczne problemy, które nie tylko sprawiają że postępowania przed sądem ciągną się w nieskończoność, ale i często to w nich zawarte są przepisy, które ograniczają swobodę działania sędziego i zmuszają go do wydawania wyroków budzących powszechną niechęć. Ponadto muszę powiedzieć, że są całkiem dobre pomysły na zmiany tego stanu rzeczy, jednakże jak Pan Janusz Korwin-Mikke zauważył nasze władze myślą o wszystkim lecz nie o koniecznej wręcz reformie wymiaru sprawiedliwości! Potrzeba impulsu, który pozwoli wprowadzić konieczne zmiany i sprawi, że postępowania będą się toczyć szybko i sprawnie, co w mojej opinii jest możliwe bez nadmiernego obciążenia sędziów. Wydaje mi się, że i dla nich zmiany takie były by korzystniejsze bo prowadzenie jednej sprawy przez okres 2-3 lat nie jest dla nich zbyt przyjemnym doświadczeniem i nie robią tego dla własnej przyjemności. Taka reforma znacząco poprawi komfort pracy sędziów co znajdzie swe przełożenie w sprawnym i o wiele lepszym wyrokowaniu.