Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Wiadomości
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

03-12-2016 06:15:00

Morawiecki opodatkował najbiedniejszych!

INFO: Osoby, którym władze miasta umorzyły długi, bo nie było ich stać np. na opłatę czynszu, będą musiały zapłacić państwu podatek od wzbogacenia się - donosi portal wolnosc24.pl.

 

Tylko w Warszawie długi umorzono ok. 30 tys. mieszkańców. Jak wyjaśnia portal, konieczność opłacenia podatku jest efektem zmiany interpretacji przepisów przez MinFin. Urzędnicy uznali, że dłużnicy zaoszczędzili na wydatku, więc ich majątek wzrósł. Muszą zatem zapłacić podatek.

 

Zobacz także: Znacznie wzrosną opłaty za korzystanie ze środowiska!

 

Źródło: wolnosc24.pl

Opracował: GK

drukuj

poleć znajomemu

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 03-12-2016 08:13:02 | odpowiedz
    Morawiecki niedługo opodatkuje kwotę wolną PIT.
  • 03-12-2016 13:05:10 | odpowiedz
    Przekaz jest taki: bogacenie się w tym kraju jest karane grzywną finansową...
  • 03-12-2016 17:37:56 | odpowiedz
    Akurat taka interpretacja jest zgodna z doktryną obowiązującą w tym kraju: skoro zaoszczędził np. 10.000, bo mu umorzono, więc tak jakby dostał 10.000, więc należy się podatek jak od darowizny. Morawiecki - moim zdaniem - niczego tu nie zmienił.

    Powyższe dowodzi tylko bezsensowności istnienia podatku dochodowego. Jeśli pewnego dnia, zamiast jechać do roboty komunikacją miejską, podrzuci mnie kolega swoim samochodem, to ja powinienem to zgłosić do US i zapłacić od tego podatek.

    Podatek jest tak skonstruowany, że wszyscy w Polsce są przestępcami, tzn. wszyscy kradną. Jak wiadomo, moralna ocena czynu kradzieży jest niezależna od wymiaru tej kradzieży. Kradzież to kradzież. Ktoś kto wkłada sąsiadowi do kieszeni rękę po 1 grosz nie różni się tak bardzo od kogoś, kto wkłada po 1000 zł. Potępienie moralne jest takie samo, niezależnie od szkody, która może być w obu przypadkach nieznacząca.

    Oczywiście, większość nie zdaje sobie sprawy, że są złodziejami. Nawet gotowi są przeklinać tych wielkich aferzystów, co to nie płacą milionów w CIT, a sami są takimi samymi złodziejami, tylko mniej uzdolnionymi i trochę głupszymi (w sensie nieznajomości prawa).
  • Rządy opodatkowują swych poddanych kiedy ci generują zyski. A więc jeśli podejmę mądre decyzje i mam szczęście oraz w związku z tym zysk to fiskus zaczyna się mną interesować. Ale co jeśli tego szczęścia nie miałem i wygenerowałem straty? Czy rząd nie powinien mi wtedy zapłacić tych 20 - 50% od stratytak jak ja płaciłem mu od zysków?
    Przecież jesteśmy jednym społeczeństwem...

Poczytaj również