Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

29-07-2014 10:56:03

Wszytko jasne?

Stare powiedzenie: „ONI niczego nie zrozumieli – i niczego się nie nauczyli...” odnosi się do obecnych Właścicieli III Rzeczypospolitej. ONI po prostu chcą rządzić i mieć dużo (naszych...) pieniędzy. Nie rozumieją, że po dwudziestu latach doświadczeń Polacy już wiedzą, co sadzić o obietnicach „100 milionów dla każdego”, mieszkań (tylko dla młodych małżeństw) i tak dalej.

Wczoraj na spotkaniu człowiek będący przeciętnym wyborcą, a przynajmniej wyglądający na przeciętnego wyborcę, powiedział: „Będę na Pana głosował, bo Pan niczego nie obiecuje, jak ci oszuści”.

Ma, oczywiście, rację. Jeśli ktoś obiecuje, że da 1000 złotych – to znaczy, że on mówi, że 1400 złotych zabierze.

To jest nieuniknione. Musi przecież zatrudnić urzędnika, który tego tysiaka w formie podatku ściągnie – a potem drugiego urzędnika, który te pieniądze jakoś sensownie rozdzieli.

Przy okazji pierwszy bierze często w łapę za przyznanie ulgi podatkowej – a drugi bierze w łapę za przyznanie tej dotacji...

Oczywiście to nie jest tak, że ONI przychodzą do mnie i mówią: „Daj 1400 – a ja ci za to dam 1000!”, O, nie! Od mieszkańca Łodzi biorą 1400 twierdząc, że te pieniądze potrzebne są w Białymstoku – a od mieszkańca Białegostoku biorąc 1400 twierdząc, że te pieniądze są bardzo potrzebne w Łodzi.

Albo w jeszcze bardziej okrężny sposób.

Prości ludzie mają ciągle naiwną wiarę, że politycy istnieją po to, by coś ludziom załatwić. Pomyłka. ONI są po to, by całymi garściami czerpać z naszych pieniędzy. Po to, by na państwowych posadach poosadzać krewnych, znajomych i kolegów partyjnych. Takie PKP podzielono na 16 spółeczek – w każdej państwo ma udział decydujący – a każda ma prezesa, czterech vice-prezesów, sekretarki, rzeczników prasowych...

I dlatego „nie można” tego sprywatyzować. Bo taki wredny kapitalista, który przecież musiałby płacić IM z własnej kieszeni, cale to towarzycho wyrzuciłby na zbite pyski.

I tak jest ZE WSZYSTKIM!

I nie ma co tego „naprawiać”. To wszystko trzeba zlikwidować jak najszybciej. Wrócić do normalności.

Czy telefony komórkowe działają w Polsce dobrze?

Ludzi mówią: „No, chyba tak... Chyba ma Pan rację: jest kilka prywatnych firm, konkurują ze sobą, ceny komórek i połączeń spadają...”

A ja Państwu mówię: nie jest dobrze!

Taka firma, by móc założyć swoją sieć, musi tym złodziejom w Warszawie zapłacić wiele dziesiątków milionów za „koncesję” - i nie wiadomo jeszcze ile w formie łapówki!

Gdyby koncesji nie było, gdyby sieć mógł założyć każdy, kto kupi sobie (z licytacji!!) częstotliwość – sieci nie byłoby kilka, tylko co najmniej 40. I brutalna konkurencja spowodowałaby, że połączenia byłyby jeszcze dwa razy tańsze!

Poza tym: te łapówki też zostały doliczone do kosztu. I to my go pokrywamy.

A skąd mają na łapówki? Ceny mogłyby być dwa razy niższe – a nie są. I firmy, wdzięczne, że reżym nie dopuszcza konkurencji, z tej różnicy fundują te łapówy...

A wiecie, że lekarstwa kosztują u nas 6 (sześć) razy drożej, niż mogłyby?

No – to chyba wszystko jasne?

drukuj

poleć znajomemu

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze komentarzy

Poczytaj również