Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Wiadomości
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

03-04-2017 15:30:00

Senyszyn: Nigdy nie zwątpię, że nie ma Boga

INFO: Ulicami Warszawy przeszli ateiści - podaje stooq.pl.

 

Uczestnicy marszu, który przeszedł spod pomnika Kopernika na rynek Starego Miasta, nieśli białe i czerwone balony z hasłem: "Nie ma wolności bez świeckości" i tabliczki z nazwiskami znanych i sławnych ludzi, m.in. naukowców, z podpisem "ateista". Wznoszono okrzyki: "Państwo świeckie, nie kościelne", "Misja kościoła, zrobi z ciebie matoła", "Świecka szkoła, religia do kościoła".

Marsz zakończył się rekonstrukcją stracenia XVII-wiecznego autora traktatu przeczącego istnieniu Boga p. Kazimierza Łyszczyńskiego. W rolę p. Łyszczyńskiego wcieliła się lewicowa polityk Joanna Senyszyn, która wrzeszczała, że nigdy nie wyrzeknie się ateizmu.

 

Źródło: stooq.pl

Opracował: GK

drukuj

poleć znajomemu

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 03-04-2017 15:45:43 | odpowiedz
    a Korwin jest wierzący???
    biorac pod uwagę, ze jest osobą przedstawiająca się jako kierującą się logiką, racjonalnością, realnością... A na istnienie Boga nie ma najmniejszych dowodów, więc....?
    • 03-04-2017 16:20:50 | odpowiedz
      No nie dowodów ma i co z tego?
      Gdyby Bóg byl i chciał by dowody były to by były prawda?
      A co wierzacemu przeszkadza że dowodów nie ma?
      • 04-04-2017 11:06:32 | odpowiedz
        Dowody na istnienie Boga są. Ale nie są to oczywiście dowody matematyczne, lub rzeczowe. Vide 5 dowodów św.Tomasza z Akwinu, albo dowód kartezjański vel św.Anzelma.

        Rozum wykazuje istnienie Bytu Absoluntnego zwanego Bogiem, ale rozum ludzki nie potrafi samodzielnie odkryć niektórych właściwości np. trójosobowości Boga. Bez objawienia się samego Boga człowiekowi, ludzki rozum nie wiedziałby za wiele o Bogu. Co z resztą jest logiczne, skoro Bóg jest nieskończony, a człowiek i jego rozum wielce ograniczony.
        • 04-04-2017 19:12:17 | odpowiedz
          "rozum wielce ograniczony. " - chyba twoj.

          • 04-04-2017 20:09:18 | odpowiedz
            Pański ROZUM, jak ROZUMiem, ograniczeń nie posiada...
            Gratulacje! Ale proszę, Panie Geniuszu Napoleonie-Einsteinie-Pol-Pocie, pamiętać KONIECZNIE o zażywaniu tych tabletek przepisanych przez miłego pana w białym fartuchu! :-)

            Pozdrawiam i proponuję na przyszłość nie uzywanie formy per Ty ze zwykłymi śmiertelnikami takimi jak ja.
        • 04-04-2017 22:38:03 | odpowiedz
          Wybaczy Pan, ale to są "pobożne życzenia". Jakaś rozpaczlowa próba "udowodneinia" czegoś czego udowodnić się nie da. Np u św Tomasza, poza ostatnim pseudodowodem (przyjęcie czegoś czego udowdnić niepodobna - że wszystko ma cel)jest to po rostu przesunięcie pytań o jeden szczebel "wyżej".
          • 05-04-2017 02:22:52 | odpowiedz
            A to juz zalezy od tego CO uznajemy za dowod... Wszak nie o matematyke chodzi. Sama logiczna niesprzecznosc, a nawet koniecznosc ontologiczna istnienia Boga, moze byc uznana za "swego rodzaju" dowod. Dalem cudzyslow nie ze wzgledu na niklosc dowodu, ale za podstawowy fakt, ze skoro o Bycie transcendentnym mowa, to i "ogarnianie" go przez nietranscendentny rozum byloby dziwne...
            A wiec, powiedzmy: remis ze wskazaniem na tak tzn. na istnienie Boga.
            • 05-04-2017 20:32:35 | odpowiedz
              Prosze wybaczyć ale jażadnej "logicznej niesprzeczności" w tych niby dowodach ani tym bardziej żadnej knieczności ontologicznejistnienbia Boga nie widzę. Widze tlko ciągle "Argumentum ad ignorantiam" ciągi nieuzasadninych założeń i w końcu stwierdzenie ze jeśli nie można tego inaczej wyjaśnić to znaczy ze Bóg istnieje... Sorry ro jest raczej parodia dowodu niż dowód.
              Weźmy chociażby "dowód z ruchu". co się porusza, musi mieć swego poruszyciela. A skąd wiadomo iż ten "poruszyciel" nie jest na przykład "energi apotencjalna"? Ona wprawia w ruch to co byłoby "nieporuszone", nie mówiąc już o zasadzie względności ruchu. Dlaczego takim "poruszycielem" nie może być grawitacja?
              Ja nie atakujeę byajmniej wiary, niech sobie wierzy w Boga jakiego chce. Tylko zlitujcie sie i nie róbcie z logiki parodii.
              • 05-04-2017 23:01:16 | odpowiedz
                "Logika" pislamisty jest taka, że skoro wszystko się rusza, to "pierwszy poruszyciel" na pewno ma świadomość i nadprzyrodzone umiejętności tworzenia wszechświatów.
                • 05-04-2017 23:24:59 | odpowiedz
                  Aha no i oczywiście z tego, że wszystko się rusza wynika, że prawdziwy jest ten Pan Bóg wymyślony przez Żydów i przyjęty przez chrześcijan, a nie np. stwórca uznawany przez Słowian, Germanów, Greków, Rzymian, Egipcjan, Babilończyków, Majów, Azteków, Inków, Chińczyków itp. itd... "Logiczne" :D
                  • 06-04-2017 15:06:45 | odpowiedz

                    Superbohaterka

                    W tych strasznych czasach, gdy Kościół uciska
                    A islam jeszcze nie wyzwolił nas,
                    Jedna kobieta jest szczególnie bliska
                    Nam, postępowcom wszystkich płci i ras.

                    Obca moralna była jej rozterka,
                    Którą katole swym sumieniem zwą.
                    Natalia Przybysz - superbohaterka!
                    Szlafrokiem w końcu czas nagrodzić ją.

                    Za swą odwagę szczerego wyznania
                    Szlafrok z serduszkiem oraz „Powerl Girl”
                    Może z redakcji wziąć już do mieszkania...
                    (Sponsor: „wysokieobcasy.pl”)

                    Bo bohaterki nie mają rozterki;
                    Skrobią i chwalą skrobankami się!
                    A wy, katole niby mokre ścierki,
                    Jesteście ciągle mając w sobie łzę!
                    • 06-04-2017 16:28:08 | odpowiedz
                      Lepiej tak:


                      Superbohaterka

                      W tych strasznych czasach, gdy Kościół uciska,
                      A islam jeszcze nie wyzwolił nas,
                      Szczególnie jedna kobieta jest bliska
                      Nam, postępowcom wszystkich płci i ras.

                      Bo obca jest jej moralna rozterka,
                      Którą sumieniem katolicy zwą.
                      Natalia Przybysz – superbohaterka!
                      Wreszcie szlafrokiem czas nagrodzić ją.

                      Za swą odwagę szczerego wyznania
                      Szlafrok z serduszkiem i print „Powerl Girl”
                      Do zbyt małego wziąć może mieszkania...
                      (Sponsor: „wysokieobcasy.pl”)

                      Bo bohaterki nie mają rozterki;
                      Skrobią i chwalą skrobankami się!
                      (Za to katole są jak mokre ścierki:
                      Ciągle niejedną mają w sobie łzę.)
              • 06-04-2017 09:19:16 | odpowiedz
                "Prosze wybaczyć ale jażadnej "logicznej niesprzeczności" w tych niby dowodach ani tym bardziej żadnej knieczności ontologicznejistnienbia Boga nie widzę."

                Proszę zatem o wskazanie logicznej sprzeczności!
                A ontologiczna konieczność wynika z BRAKU innego modelu tłumaczącego i przyczynę i cel (vide drogi-dowody sw.Tomasza).

                "A skąd wiadomo iż ten "poruszyciel" nie jest na przykład "energi apotencjalna"? Ona wprawia w ruch to co byłoby "nieporuszone", nie mówiąc już o zasadzie względności ruchu. Dlaczego takim "poruszycielem" nie może być grawitacja?"

                Nie wiadomo. Ale wiadomo, że w dalsyzm ciągu pozostaje otwarte pytanie o pochodzenie grawitacji, ktora ywiayana jest z posiadaniem masy.

                Ja nie atakujeę byajmniej wiary, niech sobie wierzy w Boga jakiego chce. Tylko zlitujcie sie i nie róbcie z logiki parodii.

                Zauważyłem i doceniam to. Ale to Pan nie zauważył, że to raczej podważanie scholastycznej logiki na parodię zakrawa!
                Akwinita pięknie ujmował swoje ścisłe rozumowanie: "...którego nazywamy Bogiem." On dochodzi do rozwiązania problemu, wykazując, jako KONIECZNOŚĆ Byt Absolutny,
                Po prostu znakomita ontologia!

                Rozumiem krytykę scholastycznej metafizyki z punktu widzenia NIEdowierzania rozumowi, ale nie rozumiem jej z punktu widzenia WIARY w rozum.
      • 04-04-2017 20:45:37 | odpowiedz
        Dla rozjaśnienia umysłów, odnośnik historyczny, stosowny cytat z Dziennika Powszechnego z 1906 r.:

        „Tysiące lat już ciągnie się walka narodu Izraela o wszechwładzę, która była obiecaną Abrahamowi, a która wydartą mu została przez Krzyż. Nasi uczeni przez całe setki la t z niezważającą ich niczem wytrwałością, prowadzą ś w i ę t y (!) bój; lud nasz stopniowo podnosi się z upadku. Potęga jego wzmaga się i rozszerza.
        Do nas należy ten bóg ziemski, którego z taką niechęcią i smutkiem ulał nam Aaron na puszczy … ów złoty cielec, któremu się teraz wszyscy kłaniają i którego wszyscy ubóstwiają.
        Gdy raz więc złoto ziemskie stanie się wyłącznie naszą własnością, władza przejdzie w nasze ręce, a wtedy spełni się owa obietnica zapowiedziana Abrahamowi… Złoto! to wszech władztwo na ziemi; ono je s t siłą, rozkoszą i wynagrodzeniem; tern wszystkiem, czego się człowiek lęka, a czego pragnie! Oto je s t tajemnica kabały … oto najgłębsza nauka o duchu, który rządzi światem … oto je s t cała przyszłość!
        Ośmnaście wieków należały do wrogów naszych, lecz następne będą już należały do nas!
        Po dziesiąty już raz schodzą się na tym cmentarzu ci, którzy w czasie tysiącletniej wałki ludu Izraela z Krzyżem, w każdej nowej generacyi wtajemniczani bywają w ten z w i ą z e k s k r y t y , mający na celu naradzanie się nad sposobami, dającymi możność korzystania z błędów wrogów naszych. Każdym razem nowy Sanhédrin zapowiadał coraz gwałtowniejszą walką z tymiż wrogami, ale w żadnem stuleciu nie przyszliśmy do takiej potęgi, do tak świetnego powodzenia jak w obecnych czasach.”
    • 03-04-2017 16:26:32 | odpowiedz
      JKM twierdzi, że jest deistą.

      Nie wiem, czy na istnienie Boga są jakieś dowody, pozostawiam to kwestii wiary. Natomiast na pewno nie można udowodnić, że Bóg nie istnieje.
      • 03-04-2017 17:33:20 | odpowiedz
        jezeli ja stwierdzę , ze jestem kosmitą z planety Xkorwinia nie przedstawiajac na to dowodów, to się popukasz w czoło. Oczywiście ktos moze w to wierzyć, prawda? Tak, ja twierdzę, ze jestem kosmitą, ale dowodów nie chcę przedstawić, nie bo nie :) Jest to tak samo możliwe, jak istnienie Boga, prawda?
        • 03-04-2017 19:23:55 | odpowiedz
          Nie, nieprawda.

          Istnienie Boga mocno uprawdopodabnia istnienie (wszech)świata, i życia w nim w szczególności. Odwieczne pytanie: skąd się to wszystko wzięło? Aha, "samo z wodoru się zrobiło", jak to Ditfurth kiedyś pisał? Ta, jasne. "Samo się zrobiło bez niczyjego udziału" - a różni mędrkowie po dziś dzień nie potrafią powtórzyć tego INTENCJONALNIE. Mimo, że takie rzeczy ponoć dzieją się "same z siebie".

          Istnienia zaś "kosmitów z planety Xkorwinia" nie uprawdopodabnia zupełnie nic. No chyba, że ktoś wykazałby, iż ich zasadniczą cechą jest skłonność do wypisywania głupot po forach Internetowych - o, wtedy to już można byłoby zastanawiać się, czy ten-tam "dead-k." to faktycznie nie "kosmita z planety Xkorwinia" czasem.
          • 03-04-2017 21:50:19 | odpowiedz
            A Bóg skąd się wziął? Aha, "sam się zrobił".
            • 03-04-2017 23:04:48 | odpowiedz
              Kiedyś wszyscy się dowiemy.
            • 04-04-2017 05:03:57 | odpowiedz
              A skąd się wziął wszechświat?
              Zdajesz sobie sprawę, że takie pytania można zadawać, aż dojdziemy do jasnej odpowiedzi: nie wiem?
              • 04-04-2017 08:37:14 | odpowiedz
                Ito jestprawidlowa odpowiedź, natomiast hipoteza istnienia Boga nic nie zmienia tylko wprowadza do łańcucha pytań dodatkowy Byt ktorego istnienia nie można udowodnić. I tak na końcu łańcucha pytań jest prrawidłowa odpowiedź - nie wiem.
                • 04-04-2017 11:17:23 | odpowiedz
                  "Ito jestprawidlowa odpowiedź, natomiast hipoteza istnienia Boga nic nie zmienia tylko wprowadza do łańcucha pytań dodatkowy Byt ktorego istnienia nie można udowodnić. I tak na końcu łańcucha pytań jest prawidłowa odpowiedź - nie wiem."

                  To prawda, ale z jednym wyjątkiem: "hipoteza istnienia Boga nic nie zmienia tylko wprowadza do łańcucha pytań dodatkowy Byt, ktorego istnienia nie można udowodnić."
                  Otóż Bóg (Byt Absolutny) jest tzw. bytem KONIECZNYM.
                  A zatem jego wprowadzenie UPRASZCZA, a nie komplikuje rozumowanie. Ba, czyni z hipotezy TEORIĘ! Umożliwia domknięcie rozumowania (np. udziela odpowiedzi n/t pierwszego Poruszyciela).

                  Wiara w ateizm skazuje takiego wierzącego na permanentny agnostycyzm. To tak jakby próbować uprawiać matematykę bez przyjęcia jakichkolwiek aksjomatów.
                  • sinceritas | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
                    04-04-2017 19:12:31 | odpowiedz
                    • 04-04-2017 21:28:54 | odpowiedz
                      Nie brnij dalej, bo coraz gorzej sie osmieszasz!

                      "Sztuką nie jest tworzenie byle jakich aksjomatów, wymyślanie byle jakich dogmatów, czy tworzenie byle jakich religii. Ileż to różnych religii wymyśliła ludzkość? Ile z nich jest prawdziwych?"

                      Prawdziwa jest jedna. A jest nia chrzescijanstwo.
                      I wyjatkowo sie z Toba zgodze: nie jest sztuka wymyslanie BYLE JAKICH AKSJOMATOW/RELIGII np. ateistycznych bzdurzen.
                      A wiec zaprzestan uprawiania tych bzdur!
                      • 04-04-2017 22:46:21 | odpowiedz
                        Problem jest taki że każda religia twierdzi iż tylko onajest "prawdziwa". Nie rozumie pan rzeczywiście czym są współczesne teorie i dowody. Można sobie jakie się chce aksjomaty zakładać, i dowodzić co z nich wynika a co nie, celem nauk "ścisłych" jest taki dobór aksjomatów by można było z nich wnioskować coś, co dopiero sie wydarzy, albo conajmniej coś co się co prawda wydażyło ale bez tych aksjomatów wcale nie było oczywiste iż się wydarzy. Hipoteza istnienia Boga w tym systemie jest całkowicie bezpłodna. Wyjaśnia wszystko "wstecz" nie pozwalając na zadna użyteczną predykcję. Z drugiej strony osobom religijnym żadnbe dowody nie sa do niczego potrzebne, człowiek gdy przekroczy już tę granice zrozumienia własnej niewiedzy w pewnych sprawach dowody nie są potrzebne. Wg mnierozpacziwe szukanie dowodów na wiarę jest oznaką slabościwiary.
                        • 05-04-2017 02:36:43 | odpowiedz
                          "Problem jest taki że każda religia twierdzi iż tylko onajest "prawdziwa"."
                          KOMPLETNIE nie interesuje mnie "kazda" religia.
                          Tak jak matematyka nie interesuje kazdy sprzeczny uklad aksjomatow.

                          "Nie rozumie pan rzeczywiście czym są współczesne teorie i dowody." Rozumiem, rozumiem! Ale nie o matematyke chodzi.
                          I nie o byt przygodny, ale o Byt Absolutny, transcendentny takze wobec matematyki. To Panu brakuje wyobrazni.

                          "...celem nauk "ścisłych" jest taki dobór aksjomatów by można było z nich wnioskować coś, co dopiero sie wydarzy, albo conajmniej coś co się co prawda wydażyło ale bez tych aksjomatów wcale nie było oczywiste iż się wydarzy."
                          No wlasnie! A tu nie mowa o scislej majcy, ale o Kims kto jest ponad nia. O Kims, kto ja stworzyl.

                          "Hipoteza istnienia Boga w tym systemie jest całkowicie bezpłodna." Wiara w Boga Trojjedynego JEST NAJPLODNIEJSZA IDEA W HISTORII LUDZKOSCI, szanowny Panie!

                          "Wyjaśnia wszystko "wstecz" nie pozwalając na zadna użyteczną predykcję." Jeszcze raz: byt stworzony ex natura sua nie moze pojac swego Stworzyciela - a wiec nie popelniaj Pan, bardzo prosze, typowego bledu zwanego z techiniki "bkedem przeniesienia"...
                          Skoro Z GORY dopuszczamy mozliwosc transcendecji, to oczywiste jest, ze o zadnych naszych predylekcjach wobec Absolutu mowy byc nie moze!!!

                          "Wyjaśnia wszystko "wstecz""
                          Nie. NICZEGO NIE WYJASNIA ANI WSTECZ, ANI NAPRZOD w istnosci samej w sobie bytu nadprzyrodzonego!!!
                          (Zadnego z reszta ani wstecz, ani naprzod w "substancji prostej, ktora jest Bog" (sw. Tomasz Akwinita) NIE MA!!!

                          "Wg mnierozpacziwe szukanie dowodów na wiarę jest oznaką slabościwiary." Tu sie zgadzam. Dlatego ja nie szukam owych dowodow. Sa one mi potrzebne tylko w dyskusji filozoficznej do odparcia NIELOGICZNYCH "dowodow" na nieistnienie Boga... Pozdrawiam.













                      • 05-04-2017 23:22:05 | odpowiedz
                        Podaj jeden logiczny argument, z którego wynika, że "prawdziwe" jest chrześcijaństwo, a inne religie są fałszywe.
              • 04-04-2017 19:18:36 | odpowiedz
                Zdaję sobie z tego sprawę, powiem nawet, że lepiej powiedzieć "nie wiem", niż brać na wiarę jakieś głupie książki z epoki brązu.
                • 04-04-2017 22:29:31 | odpowiedz
                  A wiec powiedz wreszcie "nie wiem" zamiast innych pouczac.
                  I przyznaj w ramach tego "nie wiem", ze NIE WIESZ, czy Biblia to Objawienie, czy nie - a nie wypowiadaj sie autorytatywnie, zaprzeczajac sam sobie i osmieszajac sam siebie!
                  • 04-04-2017 23:27:50 | odpowiedz
                    Z tego iż ktoś nie wie nie wynika bynajmneij iż wie to ktoś inny. Nikt nie wie nawet jaki dokladnie jest tekst biblii, więc skąd mógłby wiedzieć czy ten tekst który Pan uznaje za biblie jest objawiony czy też nie. Wiemy jedynie, że istnieje mnóstwo kopii Biblii i różnią sie one pomiędzy soba.
                    • 05-04-2017 02:41:47 | odpowiedz
                      Jakbym czytal wspolczesnych marsistow!
                      "Nic nie jest pewne." No, tak... Jakos dziwnie tylko to zdanie ma byc jednak pewne?!

                      Niestety wypada mi Panu przypomniec, ze kryterium prawdziwosci twierdzenia jest m.inn. jego wewnetrzna niesprzecznosc... :-)))
                      • BoguslawS | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
                        05-04-2017 20:39:05 | odpowiedz
                        • 06-04-2017 08:59:34 | odpowiedz
                          Potwierdza się więc prawda, że "ukąszenie heglowskie" jest powszechne i nie dotyczy tylko zdeklarowanych marksistów.
                  • 05-04-2017 22:59:56 | odpowiedz
                    Ależ proszę uprzejmie: NIE WIEM czy istnieje jakiś Bóg, NIE WIEM czy ma on postać pana z brodą, czy potwora spaghetti, NIE WIEM czy facet z wariatkowa naprawdę jest Napoleonem, NIE WIEM czy istnieją jednorożce, NIE WIEM bardzo wielu rzeczy, ale nie mam zamiaru tracić czasu na rozważanie prawdziwości wszystkich możliwych urojeń.
            • 04-04-2017 11:09:29 | odpowiedz
              A Bóg skąd się wziął? Aha, "sam się zrobił".

              "Pierwszy Poruszyciel jest nieporuszony." (św. Tmasz z Akwinu, Summa theologiae)

              Właśnie po raz kolejny udowodniłeś własną głupotę, drogi Sinceritasie.
              • 04-04-2017 19:15:58 | odpowiedz
                Nie wysilaj się tak, bo jako filozof nie jesteś w stanie mnie skutecznie obrazić :)

                Jeśli może istnieć jakiś "nieporuszony Pierwszy Poruszyciel" obdarzony niematerialną świadomością, z nadprzyrodzonymi umiejętnościami tworzenia wszechświatów, to tym bardziej może powstać sam wszechświat, bez tej całej fantasmagorii. Proste jak drut.
          • 04-04-2017 08:34:44 | odpowiedz
            Nie, nie prawda.Nic nie uprawdopodabnia istnienia osobowego boga, i istnienie wszechświata co najwyżej udowadnia że wszechświat może być bogiem. eszta to błedy w rozumowaniu.
            • 04-04-2017 11:05:58 | odpowiedz
              Wszechświat ewidentnie jest rozumnie poukładany, a sam nie wykazuje cech inteligencji. Stąd prosty wniosek, że Stwórca nie jest wszechświatem. (aczkolwiek nie wynika z tego, że Stwórca jest Bogiem)
              • 04-04-2017 23:31:26 | odpowiedz
                Niejest to "ewidentne" bynajmniej. Nie jest ewidentnie rozumnie "poukładany" inie ma żadnego dowodu że sam wszechświat nie wykzuje inteligencji. My nawet nie wiemy czy znamy caly wszechświat.
                • 05-04-2017 10:58:46 | odpowiedz
                  Fizycy kwantowi udowodnili, że drobna zmiana np. masy elektronu spowodowałaby zapadnięcie się wszechświata. Racjonalni ateiści dawno to przyznali i nawet mają wytłumaczenie na ten fakt. Twierdzą, że poza wszechświatem istnieje maszyna losująca różne wszechświaty i 99,99999...% z nich zapada się, ale nasz jest szczęśliwcem, który przetrwał. W tym wytłumaczeniu jest jednak jeden byt, który jest poza materią i który jest niezbędny do logicznego wyjaśnienie i którego teiści istnienie przewidywali od początku, więc 1 punkt dla nich.
                  • 05-04-2017 20:44:42 | odpowiedz
                    Myli sie Pan, Udowodnili że we wszechświecie który ISTNIEJE masaelektrony nie może być odrobinę różna od tej która jest.
                    Reszta tego co pan pisze to "argument z niewiedzy" twierdziPan ze skoro nikt nie potrafi wyjaśnic dlaczego elektron ma taką masę, to pańska teza iż to "celowo zaprojektowane przez stwórcę" jest prawdziwa. POnadto tez odwołuje się Pando czego poza tym wszechświatem więc w niczym nie jest Pan lepszy od tych kórzy twierdzą iż poza tym co dotad znamy jako wszechświat jest jeszce coś co tworzy "wszechświaty" wcale nei w drodze porjektu.
                    Oni przynajmniej wiedza iż to jest jakaś hipoteza prawdziwa bądź nie, Pan żyje w błednym przekonaniu iż ta sytuacja DOWODZI Pńskiej tezy.
            • 04-04-2017 11:30:43 | odpowiedz
              "Nic nie uprawdopodabnia istnienia osobowego boga..."

              Uprawdopodabnia Go NIEZBĘDNOŚĆ Jego Isnienia.

              "...i istnienie wszechświata co najwyżej udowadnia że wszechświat może być bogiem."

              ???!!!

              "Reszta to błedy w rozumowaniu."

              W rozumowaniu ...Hegla.
              • 04-04-2017 23:34:45 | odpowiedz
                Nie ma takiej "niezbędności". teza o takiej niezbędności jest jednym z przykladów błedów w rozumowaniu: "argumentum ad ignorantiam." - pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant uznaje za dowód prawdziwości swojej tezy fakt, że jego oponent nie potrafi uzasadnić tezy przeciwnej
                • 05-04-2017 02:47:57 | odpowiedz
                  Nie jest Pan nazbyt obtrzaskany w filozofii, wiec Panu wyjasnie: Byt konieczny (nie: niezbedny) to w filozofii przeciwienstwo bytu przygodnego - ot i wszystko!

                  W roznych systemach filozoficznych w hierarchii MOZLIWYCH bytow zajmuje on miejsce najwyzsze. Zamyka wszelki MOZLIWY lancuch przyczynowosci (bez wzgledu na jego prawdziwosc).
                  Albo powiem dla Pana bardziej po ludzku: w kazdym systemie idealistycznym nie potrafimy wskazac nadrzednej idei, ex definitione, ok?
                  • 05-04-2017 21:04:53 | odpowiedz
                    Nie. To są wszystko mrzonki. A Tomasz z Akwinyu w swym wywodzie powtarza iz nie do pomyślenia jest... a więc powtarza właśnie ów błąd argumentacji.. Skąd niby Tomasz może wiedzieć co jest a co nie jest do pomyślenia ? Skoro ON nie zna odpowiedzi czy to jest "Do pomyślenia" to nie jest?
                    Historia zna mnóstwo rzeczy "nie do pomyślenia" które stały sie oczywiste.
                    Poza tym istnienie czegoś co jest "poza czasem"i poza obecnieistniejącym wszechświatem wcale nie oznacza że to "coś" jest "Bogiem", który ma taki atrybut jak "rozum" czy "inteligencja"
                    • 06-04-2017 20:20:42 | odpowiedz
                      "Nie. To są wszystko mrzonki."
                      Mrzonkami nazwałbym raczej próby obalenia akwinickiego arystotelizmu, zwłaszcza przez nie-filozofa...

                      "A Tomasz z Akwinu w swym wywodzie powtarza iz nie do pomyślenia jest... a więc powtarza właśnie ów błąd argumentacji..."
                      Tomasz z Akwinu nic takiego nie powtarza, to tylko ja upraszczam opis systemów idealistycznych!
                      O żadnym błędzie w obrębie tego systemu mowy być nie może.
                      Próbowało wykazać go wielu... Naprawdę daj Pan spokój!

                      "Skąd niby Tomasz może wiedzieć co jest a co nie jest do pomyślenia ? Skoro ON nie zna odpowiedzi czy to jest "Do pomyślenia" to nie jest?"
                      Moja wina, że opisałem to po swojemu. Chciałem Panu ułatwić... A więc teraz postaram się opisać to lepiej. Chociaż też ze względu na wymóg skrótowości i zrozumiałości zrobię to po swojemu:

                      W systemach idealistycznych (i prawdę powiedziawszy nie tylko) istnieje tzw. aksjologiczna hierarchia bytów.
                      Otóż w tym momencie nie interesuje nas, czy Bóg istnieje, czy nie istnieje. Interesuje nas tylko CO JEST NAJWYŻEJ W HIERARCHI? Obojętnie jak nazwiemy ten byt (św. Tomasz nazywa Go Bogiem), jest mu przypisana SYSTEMOWO właściwość PEŁNI Bytu. Po prostu z założenia Byt metaaksjologicznie Najwyższy, kompletnie niezależnie od naszej wyobraźni!
                      Trudno z resztą byłoby w ogóle bawić się wyobraźnią wobec bytu TRANSCENDENTNEGO, a więc jak najbardziej przekraczającego naszą ograniczoną wyobraźnię i wszystko inne... Poniał?

                      "Historia zna mnóstwo rzeczy "nie do pomyślenia" które stały sie oczywiste."
                      Słuszna uwaga. Ale, jak napisałem, nie chodzi o naszą wyobraźnię...

                      "Poza tym istnienie czegoś co jest "poza czasem" i poza obecnieistniejącym wszechświatem wcale nie oznacza że to "coś" jest "Bogiem", który ma taki atrybut jak "rozum" czy "inteligencja""
                      Też się zgadzam. Ale, Absolut to Absolut. To PEŁNIA Bytu.
                      A więc Byt Osobowy. Absolut Osobowy - Osoba Absolutna!!!

                      Właśnie po tę granicę prowadzi nas sam rozum, bez wsparcia Objawienia (vide platonizm, neoplatonizm i buddyzm, i nie tylko). Tajemnica SAMEGO BOGA, który już na początku Biblii mówi per MY ("stwórzMY człowieka na NASZ obraz i podobieństwo") to jednak Tajemnica Trzech Osób! Na to, gdyby to ON sam (jedyny co do natury, a troisty co do osoby) nam tego nie objawił, nie "wpadlibyśmy".
                  • 05-04-2017 21:06:46 | odpowiedz
                    Nie. To są wszystko mrzonki. A Tomasz z Akwinu w swym wywodzie powtarza iż nie do pomyślenia jest... a więc powtarza właśnie ów błąd argumentacji.. Skąd niby Tomasz może wiedzieć co jest a co nie jest "do pomyślenia"? Skoro ON nie zna odpowiedzi w jaki sposób jest coś "Do pomyślenia" to nie jest? Nieprawda.
                    Historia zna mnóstwo rzeczy "nie do pomyślenia" które stały sie oczywiste.
                    Poza tym istnienie czegoś co jest "poza czasem"i poza obecnieistniejącym wszechświatem wcale nie oznacza że to "coś" jest "Bogiem", który ma taki atrybut jak "rozum" czy "inteligencja"
                    • 05-04-2017 22:38:35 | odpowiedz
                      Sęk w tym, że dla wielu autystycznych sawantów są to często rzeczy do pomyślenia. To, że dajmy na to ktoś neurotypowy nie jest w stanie pomyśleć, nie oznacza, że autystyk nie jest w stanie.
      • 04-04-2017 07:10:12 | odpowiedz
        Istotą wiary, istota słowa wiara jest brak dowodów.
        Wierzyć lub nie możesz jedynie w coś na co nie ma dowodów.
        Jeżeli istnieją dowody to dana sprawa jest faktem, a w fakty się nie wierzy, fakty bezspornie istnieją.
        • 04-04-2017 11:39:13 | odpowiedz
          Niby tak, a nie...
          Bo wiara ZAWSZE towarzyszy każdemu poznaniu.
          Powiedzmy bardziej profesjonalnie: WIARA ZAWSZE POPRZEDZA ROZUM I ZMYSŁY W PROCESIE POZNAWCZYM.

          Dlaczego?
          Dlatego, że aby poznawać, musimy najpierw UWIERZYĆ narzędziu poznania (rozumowi lub zmysłom).

          Krótko mówiąc: Umyka to ateistom, że też ...wierzą! Wierzą w swój rozumek... Albo inaczej: Platon miał rację ("Jesteśmy docześnie skazani na oglądanie cieni Słońca na ścianie jaskini..."). Tę intuicję potwierdził z resztą św. Paweł ("Na razie widzimy Go nie wprost. Ale potem ujrzymy Go Jakim jest.").
          • 04-04-2017 14:04:17 | odpowiedz
            Zakładasz oczywistość.
            Wiara we własny rozum i zmysły jest podstawą wszelkiego poznania. Nie ma sensu sporządzania kat oczywistych założeń.
            • 04-04-2017 15:03:56 | odpowiedz
              "Nie ma sensu sporządzania kat oczywistych założeń."

              Tym razem już zupełnie się nie zgodzę.
              I zmysły obdarzają nas złudzeniami, i rozum zawodzi.
              Tymczasem ateiści dokonują NADUŻYCIA rozumu, bezrefleksyjnie przyjmując jego nieomylność. I stąd uważam, jeśli mamy uprawiać filozofię z prawdziwego zdarzenia, konieczość przypomnienia o ograniczoności ludzkiego rozumu.
              Zapomnienie o tej "oczywistości" wiedzie do PYCHY, a ta do nadużycia rozumu, a to do zguby.
            • 04-04-2017 20:32:01 | odpowiedz
              Ten typ już tak ma. Trudno się chłopu dziwić, najlepsze lata życia zmarnował na dumanie, jak to możliwe, że 3=1 ("zagadka" trójcy świętej) czy tam rozważanie dźwięku klaskania jedną ręką, zamiast uczyć się i rozwijać w jakimś produktywnym kierunku. Po takim koszmarze nie pozostaje nic innego, jak pisanie długimi zdaniami rzeczy oczywistych, bo:
              a) nie zna się nic więcej, niż rzeczy oczywiste już kilkaset lat temu, lecz
              b) chciałoby się jednak udowodnić sobie i światu, że te lata nie były zmarnowane i jest się Bardzo Mądrym Człowiekiem.

              Zawsze jest mi po ludzku przykro, gdy czytam te wypociny :(
          • 04-04-2017 23:40:47 | odpowiedz
            Mylisz wiarę z religią. aww coś trzeba wierzyć, bo z trzech tez trylematu Gorgiasza obalono dotąd tylko pierwsza, iż dwie pozostałe sa rowniez fałszywe nie udowodnił dotąd nikt więc muszą iść "na wiarę".
            Ja na przyklad wierze ponadto w istnienie prawdy obiektywnej, z czego bynajmniej nie wynika iż ja ja znam, ale nie wynika z tego też iż znają ją moi oponenci. I nauczyłem sie żyć z tym że muszę w coś wierzyć, nie poszukuje rozpaczliwie dowodów, anie nie tworze pseudodowodów - wierze w istnienbie prawdy.. i juz.
            • 05-04-2017 02:56:05 | odpowiedz
              Nic nie myle.
              W kazdym przypadku czlowiek jest skazany na WIARE.
              I to wlasnie napisalem. Bo pisalem o wierze, a nie o religii.

              To wlasnie wiara (jako metoda poznawcza, a nie jako cnota teologiczna) poprzedza kazdy inny rodzaj poznania.
              A zatem ZAWSZE "widzimy nie wprost" ale "poprzez" wiare - taka lub inna! Aby cos ogladac, musimy zaufac oczom; aby cos uslyszec, musimy ufac uszom; aby cos zrozumiec, musimy ufac swojemu rozumowi.

              No i wlasnie: czestym bledem jest albo przecenianie wlasnego rozumu, albo w ogole negacja poznania przy jego pomocy. Oba zjawiska ce*****a ateistow. Osoby wierzace natomiast, przyjmuja omylnosc rozumu, ale wykazuja sie pomimo to "zasada ograniczonego don ZAUFANIA".
              • 05-04-2017 20:55:19 | odpowiedz
                Tylko że ten pogląd tu wyrażony choć słuszny nie przybliża nas ani na krok w kierunku DOWODU istnienia Boga.
                Myli sie Pan i jest to objawem wielkiej MEGALOMANII przypisywanie jedynie owobom wierzacym w Boga atrybutu bycia osobami wierzącymi. Wg Pańskiej definicji każdy jest osoba wierząca.
                Lecz jest jakies MINIMUM wiary koniecznej do zbudowania nauki. I to MINIMUM nie wymaga Boga do konstrukcji rakiet, budwy domów, lotów na księżyc, inżynierii genetycznej, itd. itp... Współczesna nauka "Zachodu" szuka takiego właśnie minimum wiary i buduje na tym minimum model świata, zdając sobie sprawę z jakości fundamentów. Stąd właśnie postulat "minimalności" potrzebnej wiary, stąd właśnie postulat by to minimum było w miare powszechnie akceptowalne i wmiarę możliwości niezbędne.
                A Ateiści po prostu twierdza iż z tego minimum wiary i ich wiary wynika iż Bóg nie istnieje i nikt nie przedstawia żadnych dowodów jego istnieniaopartych na ty minimalnym uzgodnionym zestawie tego w co wierzymy ( jak np istnienie obiektywnej prawdy)
                Jeśli natomiast założymy iż bog istnieje to dowód jest prosty i oczywisty. Skoro istnieje to istnieje- koniec dowodu.
                • 06-04-2017 08:54:48 | odpowiedz
                  "Wg Pańskiej definicji każdy jest osoba wierząca."

                  W Ł A Ś N I E !
                  Ale to nie sprawa żadnej mojej definicji, tylko obiektywne stwierdzenie faktu.

                  "Jeśli natomiast założymy iż bog istnieje to dowód jest prosty i oczywisty. Skoro istnieje to istnieje- koniec dowodu."

                  Przyznam się, że nie bardzo rozumiem...
                  Wszak każdy dowód to ŁAŃCUCH oczywistości lub prawdopodobieństw.

  • 03-04-2017 16:28:26 | odpowiedz
    "Misja kościoła, zrobi z ciebie matoła".

    W przypadku pani Senyszyn kościół nie był potrzebny.
    • 03-04-2017 20:40:51 | odpowiedz
      ee tam, dokładnie tak samo jedno drugie jest prawdopodobne. Że ty w coś wierzysz i uważasz za prawdopodobne bardziej, to inna sprawa.
      W rygorze naukowym dowody są identyczne- zerowe.
      • 04-04-2017 04:58:26 | odpowiedz
        Nie bardzo. Istnienia Boga można próbować dowodzić, natomiast nieistnienia Boga nie dowiedziesz. Mądra sentencja brzmi: "nie można udowodznić prawdziwości negatywnych sądów egzystencjalnych". Tłumacząc na nasze, jeśli czegoś nie ma, to nie ma i dowodów na nieistnienie tego, co nie istnieje.
        • 04-04-2017 11:40:19 | odpowiedz
          10/10
        • 04-04-2017 14:10:53 | odpowiedz
          Właśnie.
          Nie ma dowodów na nieistnienie plukw i zamrów.
        • 04-04-2017 23:47:11 | odpowiedz
          Są dowody nieistnienia zakładające prawo sprzeczności i wyłaczonego środka, taksie składa iż prawa te sa podstawą praktycznie całego naszego gmachu wiedzy. I oczywiście bez wiary w ich słuszność owe dowody sa niewywstarczające. Zreszta dlatego właśnie matematycy wolą dowody bez tych założeń.
  • 03-04-2017 16:59:45 | odpowiedz
    Chyba z grubsza takim samym zatwardziałym ateistą był np. Jacek Kaczmarski - który, tuż przed śmiercią, jednak zdecydował się przyjąć chrzest. Czyżby "na wszelki wypadek"?
    • 03-04-2017 19:09:17 | odpowiedz
      Churchill mawiał, że w okopach nie ma ateistów.
      • 03-04-2017 19:28:57 | odpowiedz
        Zauważmy typowy dla określonej rasy "adwokacki" sposób podejścia do sprawy: "zapisałem się na katolika", a zatem "dopełniłem stosownych formalności, więc zbawienie mi przysługuje". Litera, a nie duch prawa - jak zwykle.
    • 04-04-2017 08:39:01 | odpowiedz
      I to jest argument PRZECIW istnieniu Boga, sugeruje że czlowiek wymyślił Boga ze strachu przed śmiercią.
      • 04-04-2017 11:45:52 | odpowiedz
        Albo odwrotnie: człowiek przed śmiercią nareszcie koncentruje się na właściwym poznaniu. A więc wynik takiego poznania jest argumentem ZA istnieniem Boga.

        I tak się można bez końca przerzucać "argumentami"...
        Powstaje więc ontologiczne pytanie: Czy Bóg nie po to pozostawia człowiekowi wolność uznania Jego istnienia, aby człowiek mógł zachować wewnętrzną wolność?
        • 04-04-2017 23:53:39 | odpowiedz
          To właśnie dowdzi słabości tych argumentów. Pascal już wskazał iż w obliczu śmierci "opłaca" sie nawrócić, bo ryzyko przegranej jest mało bolesne a wygrc można wiele. A że "tonący brzytwy sie chwyta", to i nic dziwnego iż wielu sie "nawraca".
          A to niby ontologiczne pytanie jest źle postawione, bo nie tylko zakladaistnienie szczególnego typu "boga", ale jeszce zakłada iż ów "bóg" w ogole przejmuje sie czlowiekiem . Nie mówiąc jużo tyum iż owe teza zakłada iżczłowiek moze zachować "wewnętrznoą wolność" (cokolwiek miałoby to znaczyć) poprzez wypowiedzienie jakiejś formułki w która w ostatniej chwili przed śmiercią uwierzyl.
          • 05-04-2017 03:01:05 | odpowiedz
            "...ale jeszce zakłada iż ów "bóg" w ogole przejmuje sie czlowiekiem "
            Czy Bog, ktory stworzyl czlowieka, ale sie nim nie zajmuje bylby Bogiem (czyli Doskonaloscia)?
            I jeszcze jedno uderzylo mnie w Panskiej opinii: uznanie prawdziwej skruchy wobec Tej Doskonalosci za "jakas formulke"!
  • 03-04-2017 19:17:36 | odpowiedz
    Za to, Bóg i Diabeł nie wątpią w istnienie p.Senyszyn. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.
  • Zwątpisz stara lanzpudro w obliczu Sądu Ostatecznego!
  • 03-04-2017 22:06:41 | odpowiedz
    Jak zwykle odczuwam pewien dysonans poznawczy:

    Państwo Ateiści w Boga nie wierzą, OK - ich sprawa. Ale dlaczego jednocześnie tak zażarcie zwalczają coś czego nie ma ???
    • 04-04-2017 05:01:05 | odpowiedz
      Najwidoczniej ateizm też jest wiarą, jak i inne. A poważniej, próbują w ten sposób zagłuszyć swoją niepewność.
      • 04-04-2017 06:50:22 | odpowiedz
        Libero dotknął ważnej sprawy. Po kiego grzyba ta grupka snobistycznych gówniarzy pod wodzą sprytnych propagandystów jak tow.Senyszyn w ogóle na taki marsz poszła. Jeśli np. ja idę na procesję Bożego Ciała to dlatego, iż wierzę w Boga i w ten sposób okazuję Mu cześć. A oni? Oddają cześć sobie?
        Druga sprawa. Dlaczego marsz ateistów wystartował akurat spod pomnika Kopernika, który był duchownym katolickim, a w dodatku nic mi nie wiadomo, iżby w którymkolwiek momencie swego żywota stał się bezbożnikiem.
        I trzecia rzecz, "Misja kościoła, zrobi z ciebie matoła". Podam tylko kilka przykładów "matołów" wiernych świętemu Kościołowi katolickiemu: Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun, europoseł prof. Mirosław Piotrowski (n.b. członek mojej parafii).
        • 04-04-2017 11:48:53 | odpowiedz
          "Dlaczego marsz ateistów wystartował akurat spod pomnika Kopernika, który był duchownym katolickim, a w dodatku nic mi nie wiadomo, iżby w którymkolwiek momencie swego żywota stał się bezbożnikiem."

          Typowe, lewackie zawłaszczenie propagandowe.
    • 04-04-2017 08:41:32 | odpowiedz
      Mylisz się, nie walczą z czymś czgo nie ma, walczą z narzucaniem społeczeństwu nakazów płynących z religii, zrozumesz jak sobie wyobrazisz walke ateizmu z islamem.. To nie jest walka z Allachem, który wg Ciebie istnieje.
      • 04-04-2017 11:55:25 | odpowiedz
        Nikt nikogo przecież w Polsce do chodzenia do kościoła nie zmusza. A obyczaje regulowane prawem stanowionym MUSZĄ w przestrzeni publicznej odpowiadać WIĘKSZOŚCI. A ta jest w Polsce katolicka. Tak więc ateiści, podający się za obrońców demokracji ...są przeciwko woli większości.
        A skoro tak, to w gruncie rzeczy chcą zaprowadzić własne rządy.

        "Niech Kościół nie miesza się do polityki!"
        Odpowiadam: Jak tak, to niech GW i inne struktury niepolityczne też tego zaniechają! Proste.
    • 04-04-2017 19:25:29 | odpowiedz
      Jak to "nie ma" - pieniądze zawłaszczane ateistom na to, żeby się katolicy mieli gdzie modlić - są, i to jak najbardziej realne.
      • 05-04-2017 06:29:01 | odpowiedz
        tak samo realne sa pieniadze zawlaszczane katolikom na to zeby ateisci mogli wyskrobywac swoje dzieci!
        • 05-04-2017 23:27:49 | odpowiedz
          No widzisz, a różnica między nami jest taka, że ja nie mam zamiaru katolikom zabierać pieniędzy na aborcje, za to łże-liberałowie z partii KORWiN ochoczo zabiorą każdemu na opłacanie jednej sekty.
  • 03-04-2017 22:36:34 | odpowiedz
    Ja wam powiem dlaczego nie ma dowodów na istnienie Boga, bo wtedy każdy byłby wierzący i Pan Bóg musiałby zlikwidować piekło.
  • 04-04-2017 02:42:36 | odpowiedz
    Jacy ateiści?
    Większość z nich to osoby BARDZO WIERZĄCE:
    że Boga nie ma!
    • 04-04-2017 08:44:00 | odpowiedz
      A kto powiedział że ateista w nic nie wierzy?
      Moze na przyklad wierzyć w to iż istnieje prawda.
      Czy potrafisz zrozumieć iż komuś wiara w Boga jest do niczego nie potrzebnai nie che by mu jak muzułmanie, ktoś te wiare narzucał jakimkolwiek przymusem?
      • 04-04-2017 11:40:23 | odpowiedz
        Kaczmarskiemu też nie była do niczego potrzebna. :]
      • 04-04-2017 18:43:50 | odpowiedz
        Szanowny Panie,
        polemika ma sens jeśli odnosi się do głoszonych tez. Pański komentarz nijak ma się to mojej opinii.
        "A kto powiedział że ateista w nic nie wierzy?"
        Nie wiem. Z mojej wypowiedzi wynika, że na pewno nie ja! Jakie odniesienie ma narzucanie wiary do mojej opinii, to chyba nawet Pan nie wie. Moje zrozumienie (lub nie) potrzeby wiary jest nieistotne, wobec faktu, że ateista musi poprzestać na WIERZE, bo nie ma dowodu na nieistnienie Boga.
        W każdym razie to NIE JA mam problem.
        • 04-04-2017 23:59:33 | odpowiedz
          Zgadza się, Ateista wierzy w nieistnienie Boga i to jest odniesienie do pańskiej tezy. Zapytal Pan "jaki Ateista", odpowiedź w mojej wypowiedzi jest pośrednia : ateista wierzacy w niesitnienie Boga. I on nie ma z tym ŻADNEGO problemu. Natomiast najwyraźniej problem mają z tym niektórzy katolicy bo im wiara nie wystarczy - szukają dowodu a takiego również nie ma.
          • 05-04-2017 11:49:09 | odpowiedz
            Jak to nie ma , wszystko jest dowodem , bo co słoń se pierną i wszystko mu wyleciało ? Przecież słonia na początku nie było.
          • 05-04-2017 22:20:26 | odpowiedz
            Polemika z Panem jest bezsensowna. Albo Pan nie zrozumiał moje TRZYZDANIOWEJ wypowiedzi, albo udaje że nie rozumie. Ciągle nie wiem, dlaczego miałbym odnosić do zarzutu jakiegoś religijnego przymusu. Ponadto Pan POWTARZA moją tezę (Większość z nich <<ateistów>> to osoby BARDZO WIERZĄCE, że Boga nie ma!)
            Trudno to nazwać polemiką!!! W każdym razie z moją wypowiedzią.
            I znów: to NIE JA mam problem z Panem Bogiem.
  • 04-04-2017 08:52:09 | odpowiedz
    Religia w Polsce sie nie podoba? To zaczekajcie na islam i wtedy wyskoczcie ze swoimi bez watpienia glebokimi rozważaniami ateistycznymi. Przed religia nie uciekniecie, przykro mi.
    • 04-04-2017 10:18:46 | odpowiedz
      To nie jest argument przeciw ateimowi lecz przeciw walce z katolicyzmem. Choć z drugiej strony Katolicyzm utrudnia w pewien sposób walkę z islamem. Trudno demokratycznie zakazac szerzeia ideologii islamskiej splecionej z ich religia tak, by nie wejśc w konflikt z katolicyzmem.
      • 04-04-2017 11:58:47 | odpowiedz
        "Katolicyzm utrudnia w pewien sposób walkę z islamem."

        Walkę z islamem za to wręcz UNIEMOŻLIWIA zachodnioeuropejski, tolerastyczny, ateistyczny marksizm.
        • 05-04-2017 00:03:27 | odpowiedz
          Dlatego napisałem "wpewien sposób". Gdybyśmy mieli "państwo wyznaniowe", to co innego. Lecz z niezrozumiałych względów katolicy nie chca takowego, gdyby chcieli to by było.
          W świeckim państwie trudno walczyć z islamem nie dotykając katolików.
      • 04-04-2017 16:06:57 | odpowiedz
        To ja jeszcze dodam jeden argument przeciwko walce z katolicyzmem. Cywilizacja łacińska, a więc oparta na katolicyzmie, pozostawia człowiekowi największą przestrzeń wolności osobistej spośród wszystkich znanych cywilizacji.
  • Nonick | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
    04-04-2017 12:07:28 | odpowiedz
    • 05-04-2017 00:06:30 | odpowiedz
      To prawda ze istnbieniebądź nieistnienie Boga nie zależy od chcenia Pani Senyszyn. Ale z tego iż ktoś napisał iż bóg coś napisał nie wynika bynajmniej istnienie Boga.
      I niech sobie każdy wierzy albo nie.
  • 04-04-2017 13:03:52 | odpowiedz
    JA JESTEM DROGA PRAWDA I ŻYCIE , czy takie słowa mógł wypowiedzieć człowiek?
    • 04-04-2017 15:08:56 | odpowiedz
      Słuszna uwaga. Nie tylko piękno i geniusz stworzenia, ale i piękno i geniusz Objawienia zawartego w Bilblii wskazują na swego Stwórcę. Można przywołać Napoleona Bonaparte: "Jezus jest postacią tak autentyczną, dynamiczną i oryginalną, że nie sposób nie wierzyć."
    • 05-04-2017 00:08:43 | odpowiedz
      Oczywiście ze mógłby.
      A taki Machomet na przykład mogłpowiedzieć iż nie ma Boga prócz Boga a on jest jego prorokiem. I Pan na przykład mu nei wierzy.
  • 04-04-2017 17:28:07 | odpowiedz
    Problem polega na tym, że Senyszyn jest profesorem, i to w dodatku ekonomii, czyli nauki takiej trochę ścisłej. A taki naukowiec nie ma prawa twierdzić, że jakaś teza jest udowodniona bez podania dowodu - ergo - powinno jej się odebrać dyplom i tytuł profesora.

    Teoria istnienia/nieistnienia Boga zasadniczo należy do niefalsyfikowalnych.

    Dla porządku, również zdeklarowany na 100% katolik nie ma prawa twierdzić, że nie ma żadnych wątpliwości w istnienie Boga. Gdyby tak twierdził, zaprzeczyłby jednej głównych prawd Wiary, która mówi, że jest wiara, nadzieja i miłość, z czego wiara [i nadzieja] przeminą - po śmierci. Czyli gdyby u kogoś przeminęły za życia, to by skłamał, a może nawet wytrwałby w tym grzechu przeciw Duchowi Św. do śmierci.
    • 04-04-2017 21:21:24 | odpowiedz
      Sluszna uwaga.
      Co wiecej, Senyszyn poprzysiegajac ze nie zmieni swojego mniemania, wobec nieudowadnialnosci sprawy, zdradza INTENCJONALNOSC swojego poznania. A zatem jego blednosc a priori.

      Wiara, rozumiana teologicznie, jest cnota teologiczna.
      Cnota oznacza przeciwienstwo nalogu. Tak jak nalog jest stala tendencja do czynienia okreslonego zla, tak cnota jest dobrem polegajacym na latwosci czynienia okreslonego dobra. W Kosciele Katolickim uznajemy NADPRZYRODZONOSC cnot teologicznych (czyli cnot odnoszacych sie do samego Boga).

      Wiara jako cnota teologiczna (a nie wiara w zwyklym tego slowa znaczeniu, czyli zaufanie) laczy rozum ludzki z Bogiem. Poniewaz laczy skonczony, przyrodzony rozum z nieskonczonym, nadprzyrodzonym Absolutem MUSI miec Charakter nadprzyrodzony. Tak uznaje Kosciol Katolicki.
      (Ten temat - nadprzyrodzonosci wiary w Boga - jest obecny w dzielach sw.Jana od Krzyza. I stal sie tematem pracy doktorskiej niejakiego Karola Wojtyly...)
      Jednym slowem: wiara to cud permanentny.

      Podobnie z teologiczna nadzieja. Lczy ona ludzka pamiec z Bogiem. I tak jak milosc Boza, laczaca ludzka wole z Bogiem, ma charakter nadprzyrodzony. Jednak tylko milosc, z tych trzech, POTENCJALNIE nie ma charakteru doczesnego!
      • 05-04-2017 00:19:01 | odpowiedz
        Sorry ale naprawdę inne miałem o Panu zdanie.
        Takie "teologiczne" wywody nie są ządnym głosem w dyskusji na temat wiary w istnienie bądź nieistnienie Boga. Zamiast prostego założenia ze Bóg istnieje, czyni Pan mnóstwo wcale nei oczywistych założeń... i co ma to uzasadniać ? Że nei odróżnia Pan wiary od wiedzy?
        • 05-04-2017 03:07:53 | odpowiedz
          Z Panem dyskutowalem filozoficznie.
          Natomiast znajac wierzacego aelithe, przeszedlem na teologie. Wynika ona z Objawienia. Nie czynie wiec zadnych zalozen!

          "nei odróżnia Pan wiary od wiedzy?"
          Jeszcze raz: kazde poznanie jest "wiaro-zalezne"!!!
          Bo kazde poznanie poprzedza wiara w narzedzie poznawcze,
          juz o tym pisalem...
          Ulega Pan ogromnemu ZLUDZENIU, ze "wiara to wiara, a wiedza to wiedza". TO PO PROSTU NIEPRAWDA.
    • 06-04-2017 13:56:31 | odpowiedz
      Ekonomia to nie jest nauka ścisła!
  • 04-04-2017 19:52:25 | odpowiedz
    1. Touch your nose.
    2. Ask yourself: Is it pretty, or is it ugly?
    3. Touch your nose again. Now touch pretty or ugly depending on your answer.
    4. Did you touch it?

    Once you understand what just happened, you will understand "god", and etc. Everything else about you and others is nothing more than an IMAGE in your head. IT DOES NOT EXIST. Very few are free enough to "get" there.

    God is exactly the same thing as anxieties. Most people have them and it came from nowhere, it's powerful, controls our lives, and we can't get rid of it.

    Anxieties is an IMAGE we have about ourselves and we are trying to protect that image when in front of others, so no one can hurt us. Once you understand it you will lose all anxieties forever, and any kind of need to believe in anything. You will become free and happy.

    Learn to love others without the need of being loved. It's the most powerful force in the universe.

    If you still want to believe in something I will give it to you few thousand years before people will figure it out:

    Subconscious is GOD.
  • 05-04-2017 11:45:27 | odpowiedz
    Boga można spotkać, gdy się o to poprosi np tak: "jeśli jesteś to prosze o spotkanie zanim umrę". Nie znam osoby której by nie odpowiedział. Nie znam tez osoby, kóra może bezpośrednio udowodnić, że jej prapraprapradziadek kiedykolwiek żył, bo przecież pisma można podrobić a jednak się im wierzy. Uwierz Pismu to spotkasz Boga.
  • 05-04-2017 17:18:39 | odpowiedz
    Pani Senyszyn jest głęboko wierzącą kobietą. Ona wierzy, że Boga nie ma. Ona jest "biskupem" kościoła" pod wezwaniem świętej materii ale z pewnością to z NAUKĄ nie ma nic wspólnego. Nauka opisuje tylko to co widzimy, i to niezbyt precyzyjnie o czym świadczy równanie Schrödingera. Poza tym to co my widzimy ? Wąskie pasmo elektromagnetyczne - czyli nic. Myślę, że Pani Senyszyn zwątpi jak umrze ale z nauką to też nie będzie mieć żadnego związku i chyba to również - tak jak jej obecne słowa - nikogo tak naprawdę nie wzruszy. Ot takie gadanie "wykształciucha".
    • 05-04-2017 22:51:57 | odpowiedz
      W fizyce, matematyce i kosmologii jest wiele fascynujących zagadnień, jak choćby poruszona przez Pana fizyka kwantowa.
      Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że nauka ma też zdolności predykcyjne przewidując wynikające z teorii zjawiska.
      Ale od p. Senyszyn wymaga Kolega stanowczo zbyt wiele...
      • 06-04-2017 01:09:42 | odpowiedz
        Szanowny Panie, Za jakiś dłuższy czas - miliard lat ? może więcej ..., wszystkie galaktyki odlecą poza zasięg naszego (ja nie doczekam ale może Pani S - tak) wzroku i niebo stanie się czarne. Tak mówią ci co robią w astronomii. Kto uwierzy wtedy pani profesor, że kiedyś były gwiazdy na niebie. Okrzykną ją, że ma teorie spiskowe ! Że gwiazd na niebie nie było bo ich wtedy nie będzie widać. Więc wiara ? Proszę pomyśleć co wtedy naukowo powiemy o przeszłości ??? Skąd wezmą się teorie o wielkim wybuchu, skoro nawet o gwiazdach nie będzie mieć naukowiec pojęcia może tylko z Pisma świętego Papież będzie w to wierzyć ? A idąc dalej - a może przez ostatnie kilka miliardów lat coś już bezpowrotnie odleciało nam .... poza zasięg ?
        • 06-04-2017 01:43:44 | odpowiedz
          Z punktu widzenia kosmologii horyzont czasowy jest właściwy, ale dla naszej dyskusji zbyt daleki np. czy będzie jeszcze istniała ludzkość i w jakiej postaci? Raczej nie będzie ona nadal na Ziemi, z powodu ewolucji Słońca...
          Wracając do "naszych ateistów" najprawdopodobniej ich działania mają zagłuszyć ich wątpliwości i niepewność.
          Pozdrawiam.
          • 06-04-2017 09:28:48 | odpowiedz
            "Wracając do "naszych ateistów" najprawdopodobniej ich działania mają zagłuszyć ich wątpliwości i niepewność."

            Też mi się tak wydaje.
          • 06-04-2017 13:22:27 | odpowiedz
            To czy Bóg istnieje czy nie istnieje tego nauka nie rozsądzi. Nie ma "naukowych" dowodów na istnienie czy zaprzeczenie istnienia. Przeczytałem w radzieckim podręczniku do Fizyki z lat 50, że Równanie Schrödingera jest burżuazyjnym dowodem na nieistnienie Boga i akademik ZSRR, z litości nie podam nazwiska, "udowodnił naukowo" że to równanie to nie jest prawdziwe. Tak więc gdy ktoś mówi, że Boga nie ma to opiera to na swoich wierzeniach, a więc jest osobą wierzącą. Dla nie słowa profesorki nie mają sensu albowiem on używa autorytetu nauki na poparcie swoich przekonań religijnych co jest zaprzeczeniem jej naukowej wiedzy. Czyli ogólnie Powinno być napisane. Przemarsz sekty wierzącej w nieistnienie Boga przeszedł ulicami.... itd itd....
  • 07-04-2017 15:14:59 | odpowiedz
    Enuncjacje p.Senyszyn nie mają dla istoty rzeczy najmniejszego znaczenia. Co najwyżej mogą podziałać destrukcyjnie na słabe, chwiejne umysły. I tylko na to są obliczone. Poza zaklinaniem własnych lęków, oczywiście. Swoją drogą: komuż to teraz się daje profesury ...

  • Senyszyn chce wprowadzic w Polsce szariat

    Tak sobie czytałem ostatnio o aborcji na wikipedii i z tego co tam zamieszczono wynika, że lewica chce w Polsce wporwadzenia reguł obowiązujących (w tym temacie) w Islamie i Judaiźmie. Trudna...

Poczytaj również

  • Młodzież Wszechpolska pozwie żonę Sikorskiego | 17-08-2017 21:45:00

    INFO: P. Anna Applebaum, żona byłego szefa MSZ p. Radosława Sikorskiego, nazwała Młodzież Wszechpolską faszystowską młodzieżówką - podaje dorzeczy.pl.

  • Zabraknie kasy na utrzymanie dróg | 17-08-2017 19:30:00

    INFO: Aż 1,3 mld zł zabraknie w tym roku na remonty i utrzymanie tras krajowych - wylicza "Dziennik Gazeta Prawna".

  • Najcięższe przestępstwa seksualne bez przedawnienia? | 17-08-2017 17:30:00

    FUTURO: Sprawcy najpoważniejszych przestępstw na tle seksualnym do końca życia będą musieli liczyć się z represją karną. Tego rodzaju zmianę w kodeksie karnym rozważa Ministerstwo Sprawiedliwości - donosi gazetaprawna.pl.

  • Urzędnicy jeżdżą na hulajnogach | 17-08-2017 15:30:00

    INFO: Urzędnicy z Jasła na Podkarpaciu otrzymali elektryczne hulajnogi i teraz załatwiają nimi służbowe sprawy - podaje fakt.pl.

  • Duży błąd w reformie edukacji? | 17-08-2017 13:15:00

    INFO: Prawdopodobnie reforma edukacji zostanie wprowadzona z błędem, którego na razie nie da się wyeliminować. Chodzi o uczniów gimnazjum, którzy zostaną automatycznie przesunięci do szkoły podstawowej. W sprawie interweniował rzecznik praw obywatelskich - pisze "Super Express".

  • Berkowicz w obronie uczciwej konkurencji | 17-08-2017 11:00:00

    INFO: P. Konrad Berkowicz, wiceprezes partii Wolność, stanął w obronie krakowskich firm transportowych.

  • Dr Chmielowski: Szkoda, że polską tradycją gospodarczą jest etatyzm | 17-08-2017 06:45:00

    OPINIA: Zdaniem dr. Marcina Chmielowskiego, filozofa polityki i politologa, czerpanie z dziedzictwa krakowskiej szkoły ekonomicznej może być przydatne w rozwiązywaniu współczesnych problemów gospodarczych.

  • Prezydent podpisał nowelizację ustawy o OZE | 16-08-2017 21:45:00

    INFO: JE Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o odnawialnych źródłach energii.

  • Nowy świadek zbrodni w Jedwabnem | 16-08-2017 19:30:00

    INFO: Prokurator IPN przesłucha wkrótce kobietę, która mogła widzieć mordowanie Żydów w Jedwabnem - pisze "Rzeczpospolita".

  • Lewacy blokowali marsz narodowców | 16-08-2017 17:30:00

    INFO: Obywatele RP oraz przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet próbowali zakłócić przemarsz narodowców w Warszawie - podaje wp.pl.

  • Macierewicz chce kolumn chwały | 16-08-2017 15:30:00

    INFO: Kolumna chwały Wojska Polskiego musi stanąć w Warszawie - oświadczył JE Antoni Macierewicz, minister obrony z PiS.

  • Pozwą radnego za wpis na Facebooku? | 16-08-2017 13:15:00

    INFO: Gminna spółka z Pruszcza Gdańskiego chce pozwać do sądu radnego za to, że udostępnił na Facebooku protokół z kontroli, którą komisja rewizyjna przeprowadziła w spółce - informuje portalsamorzadowy.pl.

  • Tychy będą badać jakość powietrza | 16-08-2017 11:00:00

    INFO: W Tychach pojawi się 10 czujników jakości powietrza - podaje portalsamorzadowy.pl.

  • Posłowie Kukiz’15 we władzach UPR | 16-08-2017 06:15:00

    INFO: WCz. Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz`15, został wiceprezesem UPR. Tym samym, partia, którą zakładał JKM ma już 2 posłów - podaje wolnosc24.pl.

  • Państwowy portal przekierowywał na... stronę porno | 15-08-2017 20:45:00

    INFO: Jeden z urzędników odpowiedzialnych za portal danepubliczne.gov.pl. zamiast do danych publicznych odsyłał internautów do stron pornograficznych - podaje wprost.pl.