Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Wiadomości
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

06-02-2018 11:00:00

Co zrobi Duda?

INFO: Obóz PiS zastanawia się nad korektą kursu wobec Izraela - pisze gazetaprawna.pl.

 

Portal pisze, że będzie to możliwe dopiero za kilka miesięcy. Przed sporym dylematem stoi prezydent Andrzej Duda, który ma niecałe 3 tygodnie na podjęcie decyzji ws. ustawy o IPN. Prezydent może zdecydować się na jeden z kilku scenariuszy. Pierwszy to zawetowanie ustawy, co jednak byłoby trudne politycznie. "Nawet wielu krytyków ustawy pod wpływem ostrej reakcji Jerozolimy uważa, że nie można ustąpić. Poza tym, nie da się wykluczyć odrzucenia weta, bo przeciw ustawie będzie nie tylko PiS, ale także Kukiz’15 i część posłów reszty opozycji" - czytamy.

Drugi to podpisanie ustawy i równoczesne zgłoszenie propozycji nowelizacji. W grę może też wchodzić wysłanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, ale najbardziej prawdopodobny wariant to jej podpisanie.

- Jeżeli prezydent ma te same badania, co my, pokazujące poparcie dla rządu w tej sprawie, to nie widzę innej możliwości jak podpis - mówi anonimowy polityk PiS. W jego opinii, nie chodzi tylko o sondaże, ale o "polityczną pozycję Polski".

Zdaniem obserwatorów, korekta ustawy jest możliwa dopiero za kilka miesięcy, kiedy kurz opadnie i tylko wtedy, gdy Izrael zmieni retorykę. Do tego czasu mają być prowadzone działania komunikacyjne.

 

Źródło: gazetaprawna.pl

Opracował: GK

drukuj

poleć znajomemu

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • mercedesbiome | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
    06-02-2018 11:39:49 | odpowiedz
  • 06-02-2018 12:57:42 | odpowiedz
    Sprawa jest trudna.
    Z ustawy należy się wycofać bo jest to ustawa faszystowska. Tak nazywam ustawę, która zakazuje mówienia. Dziś zakażą mówić "polskie obozy", jutro zabronią mówić "katastrofa smoleńska", będzie tylko "zamach smoleński".
    Kłopot stanowi to jak tu się wycofać z ustawy i jednocześnie nie podłożyć się Izraelowi. Prezydent ma oczywiście odwrotny dylemat: jak tu podlizać się prezesowi i jednocześnie wleźć do dupy Izraela.
  • 06-02-2018 13:14:52 | odpowiedz
    No to już Duda zrobił. Ten człowiek nie jest mądry albo jest bardzo fałszywy. Gdyby porównać tę sytuację z oblężeniem, Polska oblężona przez poważne siły wroga, który jeszcze ściągnął największego zbira, któremu wmawia, że obrażamy jego matkę, a Prezydent Duda zamiast bronić się na śmierć i życie (bo to chodzi o nasze życie)doszedł do wniosku, że bronić się owszem, ale również zaprosić wroga do dialogu otwierając mu jedną z bram, ale tylko boczną. Kwaśniewski, Komorowski, Gieremek, to prawdziwe szkodniki ale Duda jak nie ma jaj to powinien kury s..ć prowadzać, a nie pchać się na prezydenta. Żeby tak tylko pilnował żyrandola to byłoby lepiej ale na tym stanowisku niestety ma władzę.
    Teraz oczywiście jak zaprosiliśmy agresorów do dialogu to już "największy zbir" nigdy nie da się przekonać, że nawet nie wiedzieliśmy, że ma matkę. Będziemy płacić.

    No ale może to Duda obiecał środowiskom ...

Poczytaj również