Relacje rodzice - dzieci - władza państwowa

Wysłane przez taktak 

14-07-2011 - 23:40:23

W Norwegii pilnuj swojego dziecka, bo "Barnevernet" ci je zabierze:

[www.newsweek.pl]

Cytuj

Rodzice małej Nikoli: "Porwaliśmy własne dziecko"

Cytuj

Polacy często uważają, że wszędzie w Europie dzieci wychowuje się tak samo – czasem przytula, czasem krzyczy. Nic bardziej błędnego. Rodzice 9-letniej Nikoli przekonali się, że w Norwegii wolno nie przytulać, ale za krzyki zabierają dziecko. By Nikolę odzyskać, musieli ją porwać z rąk norweskich służb socjalnych.

Cytuj

Helena Rybka myślała, tak jak niemal każdy zostawiający za sobą gdzieś pod Kutnem czy Chojnicami dawne nieudane życie, że Norwegia to raj. Jest praca, pieniądze i godne życie. A że inne niż w Polsce? Co znowu! Wszędzie przecież ludzie wyznają to samo: nie zabijaj, nie kradnij, stój na czerwonym, ruszaj na zielonym.

Helena zostawiła pracę w szpitalu. Była salową. Wybrała sprzątanie norweskich szkół. Arek, jej mąż, porzucił stocznię, ale szybko znalazł pracę w norweskiej fabryce.

Kiedy więc pierwszy raz przyszły urzędniczki, grzeczne, uśmiechnięte, serdeczne, i pokazały legitymacje Barnevernet (Urząd Ochrony Praw Dzieci), Helena szczerze się ucieszyła. Choć nazwy Barnevernet nigdy nie słyszała. Ale podpytała w szkole i tam powiedzieli, że to szacowna instytucja. Działa od pół wieku. I podlega specjalnemu ministerstwu do spraw dzieci i równości. Helenie spodobało się to, co usłyszała: urząd przyznaje pomoc finansową, socjalną i psychologiczną rodzinom, które potrzebują wsparcia w wychowywaniu dzieci. Może np. opłacić pobyt dziecka w przedszkolu lub w świetlicy szkolnej, zorganizować i opłacić zajęcia pozaszkolne, korepetycje, sesje z terapeutą. Helena tak kombinowała: normalnie to człowiek od urzędu do urzędu się nabiega, żeby wyrwać jakąś pomoc, choć parę groszy, a tu, proszę, sami do domu przyszli.

Następnym razem panie z Barnevernet od razu zwróciły uwagę na ten trawniczek. Uśmiechały się jak poprzednio, ale chyba nie były zadowolone. Zwróciły uwagę, że Nikola bawi się sama. Sama to niebezpiecznie, smutno i depresyjnie. Tyle Helena zrozumiała. Ale czym się przejmować, skoro oni tacy mili. Uśmiechali się i długo pytali o córkę. Czego Nikoli brakuje, co lubi robić, czym się interesuje? Może rysuje albo rzeźbi, a może biega albo pływa? Ma hobby? Na koniec obiecały opłacić dziewczynce zajęcia jazdy konnej i świetlicę, żeby po szkole dłużej mogła przebywać z rówieśnikami i szlifować norweski. Helena była szczęśliwa.


Przychodzą mi na myśl czasy nie tak dawne - Związek Socjalistycznych Republik Rad, III Rzesza - tam też państwo wiedziało lepiej od rodziców jak wychowywać młodzież, jak stworzyć "nowego człowieka"...



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2011 22:26 przez taktak.

15-07-2011 - 17:12:06

Naturalna konsekwencja państwa socjalistycznego. Jak się nie opamiętamy to w Polsce będzie to samo. Ustawa o przemocy w rodzinie już przeszła. Urzędas już może włazić z buciorami w relacje rodzic-dziecko. Na razie powoli, ale to do czasu.

31-08-2011 - 23:51:47

Tym razem Szwecja: Szturchnął 12-letniego syna. Czeka go proces

46-letni Włoch spędzający w Szwecji urlop z rodziną zatrzymany przez policję, po tym jak na ulicy w Sztokholmie fizycznie skarcił swojego 12-letniego syna. Giovanni Colasante wymierzył synowi kuksańca, gdy nastolatek z jakiegoś powodu wpadł we wściekłość. Przechodnie zauważyli to i zawiadomili policję. Włocha zatrzymano; spędził trzy dni w areszcie. Teraz czeka go proces w Szwecji...

Skarcił syna, teraz będzie miał proces

01-09-2011 - 03:27:50

Skandal !!!
Nie można stać i biernie się temu przyglądać ! Bo wkrótce i nas to dosięgnie.
Na jakiej podstawie go Sądzą?
Co prawda „przestępstwo” zostało popełnione na terenie Szwecji ale „ofiarom” był tak jak i „napastnik” obywatel Włoch do niedawna groziło mu w takim przypadku co najwyżej natychmiastowe wydalenie - Czy prawo międzynarodowe również się zmieniło ?
A co na to rząd włoski ?

01-09-2011 - 21:43:39

Omijac Szwecję z dziećmi na wakacjach! Od pojebów z daleka!

A u nas się dzieci nie zabiera nawet z rodzin patologicznych! Druga skrajność. Jakie dziwne. A dzieli nas tylko Bałtyk! Hej!

10-10-2011 - 08:23:40

Działania państwa dążące do tworzenia konfliktów i nie ufności między rodzicami i dziećmi, oraz nauczycielami i uczniami, zostaje rozszerzona o budowaniem nieufności między rodzicem i nauczycielem. Ostatnio w internecie pojawiły się lawinowo wpisy na temat pedofilek.... Nie douczonym społeczenstwem łatwiej po prostu rządzić.

10-11-2011 - 21:41:53

"Postęp" już dotarł do Polski:

Matka uderzyła w sklepie trzylatka. Ktoś zauważył. Jest akt oskarżenia ---> [wiadomosci.gazeta.pl]
Cytuj

Przed sądem stanie matka, która w jednej z zielonogórskich galerii handlowych skarciła swego trzyletniego synka klapsem. Ojciec groził dziecku pobiciem. Doniesienie w tej sprawie złożyła jedna z klientek, która widziała jak rodzice obchodzili się z chłopczykiem.

Już to widzę jak ojciec powiedział do dzieciaka "Pobiję cię"... Jeszcze nie słyszałem czegoś takiego. Wiele razy natomiast słyszałem "Uspokój się bo dostaniesz w tyłek". Sam też nieraz dostałem od ojca i o dziwo żyję i nie zostałem kaleką ani psychopatą.





A tu bardzo ciekawy artykuł o "szwedzkim raju":

Szwedzki model katastrofy --->[gosc.pl]

11-11-2011 - 18:55:41

Juz nas pojebao! Zapatrzeni w Zachod malpujemy bez rozsadku co sie da! Katowanie, bicie --to co innego niz karcenie do k.nedzy!
Jestesmy glupim narodem! H.

08-12-2011 - 22:36:48

Ciąg dalszy sprawy 9-letniej córki polskich emigrantów zarobkowych odebranej rodzicom przez norweski urząd. Po odbiciu dziewczynki z rąk norweskich urzędników przez biuro detektywistyczne Ruktowskiego rodzina uciekła do Polski. Jednak mendy z Norwegii są wyjątkowo gorliwe i chcą dosięgnąć rodzinę Rybków nawet w Polsce...

Cytuj

Norwegia żąda wydania 9-letniej Polki --->[polonia.wp.pl]

Cytuj

Norweska gmina Andebu wystąpi do szczecińskiego sądu o uzasadnienie odmowy wydania do Norwegii 9-letniej Polki - zapowiedział reprezentujący Norwegów, mecenas Piotr Kotfis. Po otrzymaniu dokumentu zapadnie decyzja o ewentualnej apelacji od orzeczenia.

Cytuj

W czerwcu dziewczynka, która przebywała w Norwegii w rodzinie zastępczej, została uprowadzona przez swoich rodziców do Polski. Służba Opieki nad Dziećmi gminy Andebu zwróciła się do Polski o wydanie im dziecka w trybie konwencji haskiej. Sąd Rejonowy w Szczecinie odmówił wydania 9-latki Norwegom.

Gmina się upomina

Jak powiedział mecenas Kotfis, w terminie siedmiu dni powstanie wniosek o pisemne uzasadnienie decyzji szczecińskiego sądu. Po zapoznaniu się z tym dokumentem zostanie podjęta decyzja, czy będzie apelacja od postanowienia sądu. Dodał, że informację o decyzji sądu przekazał swoim mocodawcom, czyli norweskiej gminie Andebu, oraz tamtejszemu resortowi sprawiedliwości jako organowi upoważnionemu do kontaktów z polskim wymiarem sprawiedliwości. Strony mają od momentu otrzymania pisemnego uzasadnienia 14 dni na wniesienie apelacji.

Adwokat, powołując się na dobro dziecka, odmówił podania argumentacji strony norweskiej, która wystąpiła o wydanie dziecka, a także uzasadnienia sądu, który rozpatrywał sprawę przy drzwiach zamkniętych.

Podobnie o sprawie ze szczegółami ze względu na interes dziewczynki nie chciała mówić sędzia Marzena Łabuń ze szczecińskiego sądu rejonowego. Powiedziała jedynie, że co do zasady wniosek strony norweskiej był prawidłowy. Jednak - jak zaznaczyła - konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicą przewiduje szczególne sytuacje, kiedy sąd może odmówić wydania dziecka, i w tym przypadku one zaistniały. Chodzi o takie sytuacje, gdy np. zachodzi poważne ryzyko narażenia dziecka na szkody psychiczne - wyjaśniła.

Była "smutna i osowiała", odebrali ją rodzicom

Pięć lat temu rodzice dziewczynki pojechali do Norwegii do pracy. Tamtejsza gminna organizacja praw dziecka i opieki, nie ujawniając oficjalnie przyczyn swego działania, odebrała w maju tego roku dziecko rodzicom i umieściła je w rodzinie zastępczej. Jak pisały media, uznano, że w polskim domu dzieje się coś niepokojącego, skoro dziewczynka jest "smutna i osowiała".

Do odebrania dziecka tymczasowym rodzicom i przekazania go rodzinie w Polsce przyznał się detektyw Krzysztof Rutkowski. Dziecka szukała wcześniej policja norweska.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6260, Posty: 45491, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 306, Posty: 4486.